Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Znaki zodiaku

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
…
Awatar użytkownika
julygirl
Amigo
Posty: 1626
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Re: Znaki zodiaku

Post autor: julygirl »

Push pisze: ↑sob sie 08, 2026 12:27 am Ale, że mam farta, bo mam tyle wody w horoskopie? :D

Jesteś rocznik '95? :)
Tak, mi osobiście takie osoby wydają sie bardzo empatyczne i przyjacielskie:D
xoxoxo
Awatar użytkownika
iksde12345
Szarlotta
Posty: 429
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Boję się nadchodzącego Marsa w Raku. Ostatni raz taki tranzyt był na przełomie 2024/2025 roku i najbardziej mi psycha klękła na studiach (i czuję już ten tranzyt, że zaczyna się meltdown znowu)
Verbena95
Currently:Dubaj
Posty: 1990
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

iksde12345 pisze: ↑pn sie 10, 2026 6:27 pm Boję się nadchodzącego Marsa w Raku. Ostatni raz taki tranzyt był na przełomie 2024/2025 roku i najbardziej mi psycha klękła na studiach (i czuję już ten tranzyt, że zaczyna się meltdown znowu)
To teoretycznie co 2 lata ci psychika powinna klękać, bo ten tranzyt jest co 2 lata, a to na pewno tak nie było, to na pewno coś się musiało dołożyć do tego, może powrót Saturna na przykład albo jakieś inne układy, sam Mars w Raku raczej nie. Może miałaś opozycję Plutona do urodzeniowego Marsa? Tak zgaduję warianty. Choć różnie ludzie reagują na różne tranzyty. Jak mi Mars przez osie przechodzi to jestem chora często typu grypa :) Ale to ja tak reaguję, ktoś inny nie musi. Jednocześnie mam energię. A gdzie masz Marsa urodzeniowo? Ja sama mam Marsa w Raku :) Ważne jest, żeby przez lęk przed tranzytem się nie nakręcać, bo to się tylko potęguje, sama to przerabiałam (co prawda na innym tranzycie), trzeba sobie powiedzieć albo przynajmniej próbować wmówić, że nie nie tym razem, to redukuję lęk zdecydowanie.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Awatar użytkownika
iksde12345
Szarlotta
Posty: 429
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Verbena95 pisze: ↑pn sie 10, 2026 6:36 pm To teoretycznie co 2 lata ci psychika powinna klękać, bo ten tranzyt jest co 2 lata, a to na pewno tak nie było, to na pewno coś się musiało dołożyć do tego, może powrót Saturna na przykład albo jakieś inne układy, sam Mars w Raku raczej nie. Może miałaś opozycję Plutona do urodzeniowego Marsa? Tak zgaduję warianty. Choć różnie ludzie reagują na różne tranzyty. Jak mi Mars przez osie przechodzi to jestem chora często typu grypa :) Ale to ja tak reaguję, ktoś inny nie musi. Jednocześnie mam energię. A gdzie masz Marsa urodzeniowo? Ja sama mam Marsa w Raku :) Ważne jest, żeby przez lęk przed tranzytem się nie nakręcać, bo to się tylko potęguje, sama to przerabiałam (co prawda na innym tranzycie), trzeba sobie powiedzieć albo przynajmniej próbować wmówić, że nie nie tym razem, to redukuję lęk zdecydowanie.
Mam Marsa w strzelcu w 6 domu. I powrót Saturna na pewno nie, ja mam 25 lat, a on wraca o ok 29 roku życia(?)
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2186
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

iksde12345 pisze: ↑pn sie 10, 2026 6:27 pm Boję się nadchodzącego Marsa w Raku. Ostatni raz taki tranzyt był na przełomie 2024/2025 roku i najbardziej mi psycha klękła na studiach (i czuję już ten tranzyt, że zaczyna się meltdown znowu)
Ech, ja się boję o mojego tatę. Od kilku lat ma cięeżki czas. Właściwie pech go nie omija. Przeszedł ciężką przeprawę z przebudową kolejnego domu i cały czas ma problemy zdrowotne, właściwie w wieku 65 lat się sypie - problemy kardiologiczne powróciły, problemy z zębami, no i teraz wraz z końcem tygodnia czekamy na diagnozę - możecie się domyślić jaką :( Już zaliczył dwie "wizyty" na sorz-e w ciągu roku, więc nie ma żartów.

Ojciec ma teraz kwadraturę Plutona do Słońca i to ścisla. To trwa jakiś czas i naprawdę mam obawy co do tego tranzytu. Ojciec jest solarnym Bykiem - mam wrażenie, że ten znak ma w ostatnich latach pod górkę, z tymi wszystkimi Uranami w Byku, Plutonem w Wodniku, ech.

On ma też Marsa w Raku natalnie i boję się tego czasu kiedy tranzytujacy Mars w Raku połączy się z tym natalnym :(
Awatar użytkownika
iksde12345
Szarlotta
Posty: 429
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

A co sądzimy tu o facetach z silnym skorpionem w kosmogramach (niekoniecznie w samym słońcu)? Dla jaj sobie zanalizowałam kosmogramy dwóch typów, którzy mnie mega jarali i okazało się, że są mocno skorpioniczni
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2186
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

iksde12345 pisze: ↑ndz sie 16, 2026 2:27 pm A co sądzimy tu o facetach z silnym skorpionem w kosmogramach (niekoniecznie w samym słońcu)? Dla jaj sobie zanalizowałam kosmogramy dwóch typów, którzy mnie mega jarali i okazało się, że są mocno skorpioniczni
Nie znam za dobrze, a szkoda.

A Ty sama masz jakieś skorpioniczne położenia w horoskopie? Bo czesto to się od tego zaczyna, co jest w naszym horoskopie. Ja mam np. Księżyc w Skorpionie, więc tak, trochę mnie ciągnie do Skorpionów ;))

Oczywiście możesz też nie mieć żadnego skorpioniego położenia, ale prawie na pewno w położeniach 12. domów, któryś z nich to Skorpion. Który dom w horoskopie zajmuje u Ciebie Skorpion?

Ewentualnie przyciąganie może mieć u Ciebie miejsce na zasadzie przeciwieństw - np. masz silne położenia Wodnika, Lwa albo Byka, które reagują na te skorpionie położenia akurat pozytywnie (bo często jest niestety negatywnie).

Ja mam tak, że solarne Skorpiony mnie pociągają, nie mam nic przeciwko lunarnym, bardzo lubię Marsa w Skorpionie, tak krytykowanego przez innych, za to nie jestem w stanie ścierpieć Wenus w Skorpionie, zwłaszcza u kobiet.
I na pewno u mnie jest to efekt nie tylko Księżyca w Skorpionie, ale też Marsa w Byku oraz Wenus w Wodniku, że wchodzę z niektórymi z tych położeń w konflikty.
Awatar użytkownika
iksde12345
Szarlotta
Posty: 429
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Push pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:04 pm Nie znam za dobrze, a szkoda.

A Ty sama masz jakieś skorpioniczne położenia w horoskopie? Bo czesto to się od tego zaczyna, co jest w naszym horoskopie. Ja mam np. Księżyc w Skorpionie, więc tak, trochę mnie ciągnie do Skorpionów ;))

Oczywiście możesz też nie mieć żadnego skorpioniego położenia, ale prawie na pewno w położeniach 12. domów, któryś z nich to Skorpion. Który dom w horoskopie zajmuje u Ciebie Skorpion?

Ewentualnie przyciąganie może mieć u Ciebie miejsce na zasadzie przeciwieństw - np. masz silne położenia Wodnika, Lwa albo Byka, które reagują na te skorpionie położenia akurat pozytywnie (bo często jest niestety negatywnie).

Ja mam tak, że solarne Skorpiony mnie pociągają, nie mam nic przeciwko lunarnym, bardzo lubię Marsa w Skorpionie, tak krytykowanego przez innych, za to nie jestem w stanie ścierpieć Wenus w Skorpionie, zwłaszcza u kobiet.
I na pewno u mnie jest to efekt nie tylko Księżyca w Skorpionie, ale też Marsa w Byku oraz Wenus w Wodniku, że wchodzę z niektórymi z tych położeń w konflikty.
Właśnie nie mam żadnego skorpiona nigdzie, ale mam ASC w Raku i wenusa w byku, a byk jest chyba naprzeciwko (?) skorpiona. Księżyca też mam w byku
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2186
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

iksde12345 pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:11 pm Właśnie nie mam żadnego skorpiona nigdzie, ale mam ASC w Raku i wenusa w byku, a byk jest chyba naprzeciwko (?) skorpiona. Księżyca też mam w byku
Byk jest w opozycji do Skorpiona :) To jest takie "hit or miss" - u jednych chwyta i daje super przyciąganie, u innych wręcz przeciwnie. Przeciwieństwa się często przyciągają, ale są tacy, u których takie połączenie generuje natychmiastową niechęć.

U mnie jest zazwyczaj tak, że moja Wenus w Wodniku nie jest w stanie znieść Wenus w Skorpionie i w synastrii to widać (kwadratura się tworzy), podobnie Księżyc. A jak jeszcze do tego odezwie się mój Mars w Byku, to już szkoda gadać - takie opozycje nie są fajne.

Co do Ciebie, to myślę, że Twój Asc w Raku może tworzyć przyjemny trygon do niektórych tych skorpionich położeń i to są bardzo cenne aspekty - np. trygon Asc do Słońca, Księżyca lub Wenus.

Po prostu sprawdź synastrie z tymi kolesiami, to Ci od razu da wgląd, co i jak ;)))
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 937
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

iksde12345 pisze: ↑ndz sie 16, 2026 2:27 pm A co sądzimy tu o facetach z silnym skorpionem w kosmogramach (niekoniecznie w samym słońcu)? Dla jaj sobie zanalizowałam kosmogramy dwóch typów, którzy mnie mega jarali i okazało się, że są mocno skorpioniczni
To jak mój eks. Dwa skorpiony ale ja jestem skorpio-wodnikiem głównie i wodnik jednak ma u mnie większy wpływ na emocje. A on był skorpionem z księżycem też w skorpionie. Książkowy przykład. Bardzo zaborczą osoba, nie w sposób toksycznie zazdrosny czy creepy, tylko taki, że facet był zakochany na zabój i całe jego życie to był związek. Żył tym związkiem i oddychał nim. Plany aż po grób, życie by za mnie oddał, ciężkie klimaty. Ride or die totalnie. Mnie to przytłaczało i zerwanie było trudne. Nie nękał mnie w żaden sposób, nic z tych rzeczy. Ale bardzo długo cierpiał i zajęło mu kilka lat żeby się pozbierać. Nie mam nic złego o nim do powiedzenia, lojalny, solidny, ciepły, rodzinny i będzie bronił swoich do ostatka. Dobry chłop. Tyle, że nie dla mnie. To zbyt intensywne jak jest za dużo skorpiona, bo to woda, jeszcze jak księżyc na dokładkę to ciągłe emocje przeżywane za silnie i za głęboko. Męczące na dłuższą metę.
Awatar użytkownika
iksde12345
Szarlotta
Posty: 429
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Push pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:56 pm Byk jest w opozycji do Skorpiona :) To jest takie "hit or miss" - u jednych chwyta i daje super przyciąganie, u innych wręcz przeciwnie. Przeciwieństwa się często przyciągają, ale są tacy, u których takie połączenie generuje natychmiastową niechęć.

U mnie jest zazwyczaj tak, że moja Wenus w Wodniku nie jest w stanie znieść Wenus w Skorpionie i w synastrii to widać (kwadratura się tworzy), podobnie Księżyc. A jak jeszcze do tego odezwie się mój Mars w Byku, to już szkoda gadać - takie opozycje nie są fajne.

Co do Ciebie, to myślę, że Twój Asc w Raku może tworzyć przyjemny trygon do niektórych tych skorpionich położeń i to są bardzo cenne aspekty - np. trygon Asc do Słońca, Księżyca lub Wenus.

Po prostu sprawdź synastrie z tymi kolesiami, to Ci od razu da wgląd, co i jak ;)))
Robiłam sobie synastrie z tymi typami w AI XD i ogółem AI zauważył, że mam radar na skorpiona w obojetnie jakiej planecie: czy to księżyc, czy to Wenus, Merkury, itd. też lubię silnego Plutona u chłopów i wgl taki mrok i tajemniczość
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2186
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑ndz sie 16, 2026 4:40 pm To jak mój eks. Dwa skorpiony ale ja jestem skorpio-wodnikiem głównie i wodnik jednak ma u mnie większy wpływ na emocje. A on był skorpionem z księżycem też w skorpionie. Książkowy przykład. Bardzo zaborczą osoba, nie w sposób toksycznie zazdrosny czy creepy, tylko taki, że facet był zakochany na zabój i całe jego życie to był związek. Żył tym związkiem i oddychał nim. Plany aż po grób, życie by za mnie oddał, ciężkie klimaty. Ride or die totalnie. Mnie to przytłaczało i zerwanie było trudne. Nie nękał mnie w żaden sposób, nic z tych rzeczy. Ale bardzo długo cierpiał i zajęło mu kilka lat żeby się pozbierać. Nie mam nic złego o nim do powiedzenia, lojalny, solidny, ciepły, rodzinny i będzie bronił swoich do ostatka. Dobry chłop. Tyle, że nie dla mnie. To zbyt intensywne jak jest za dużo skorpiona, bo to woda, jeszcze jak księżyc na dokładkę to ciągłe emocje przeżywane za silnie i za głęboko. Męczące na dłuższą metę.
Ech, a ja bym chyba chciała przeżyć taką relację ;)))

Chociaż z drugiej strony może i u mnie byłoby podobnie, bo ja mam Wenus oraz Juno w Wodniku... może też taka zaborczość by mnie przytłoczyła i irytowała z biegiem czasem. Ale na początku pewnie takie zaangażowanie by mi imponowało, heh.

A co do Skorpionów jeszcze, to często się spotykałam z opinią, jaki to jest wytrzymały znak zodiaku podobno? Że mają odporne organizmy, są w stanie pracować często bez wytchnienia i umieją czerpać z różnych rezerw...I że w ogóle jeśli jakiś znak dobrze toleruję/znosi nałogi, to właśnie Skorpion. Serio tak jest?

Ja wiem na pewno, że silny jak skała to jest Mars w Skorpionie i serio, tych ludzi trudno zajechać, silne organizmy, jeżeli nie mają innych kiepskich aspektów to są energiczne, silne, bardzo wytrzymałe i nie ulegają łatwo zmęczeniu. Zastanawiam czy to generalnie można odnieść do skorpionich położeń i czy solarne Skorpy takie właśnie są.
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 937
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Push pisze: ↑pn sie 17, 2026 6:59 pm Ech, a ja bym chyba chciała przeżyć taką relację ;)))

Chociaż z drugiej strony może i u mnie byłoby podobnie, bo ja mam Wenus oraz Juno w Wodniku... może też taka zaborczość by mnie przytłoczyła i irytowała z biegiem czasem. Ale na początku pewnie takie zaangażowanie by mi imponowało, heh.

A co do Skorpionów jeszcze, to często się spotykałam z opinią, jaki to jest wytrzymały znak zodiaku podobno? Że mają odporne organizmy, są w stanie pracować często bez wytchnienia i umieją czerpać z różnych rezerw...I że w ogóle jeśli jakiś znak dobrze toleruję/znosi nałogi, to właśnie Skorpion. Serio tak jest?

Ja wiem na pewno, że silny jak skała to jest Mars w Skorpionie i serio, tych ludzi trudno zajechać, silne organizmy, jeżeli nie mają innych kiepskich aspektów to są energiczne, silne, bardzo wytrzymałe i nie ulegają łatwo zmęczeniu. Zastanawiam czy to generalnie można odnieść do skorpionich położeń i czy solarne Skorpy takie właśnie są.
A to nie wiem bo z nałogów to mam tylko nałóg kawowy. Nie wiem czy znoszę go dobrze, bo jak nie napiję się kawy po przebudzeniu, to jestem nie do życia.
Po sobie i innych skorpionach mogę potwierdzić, że są wytrzymałe i odporne na zmiany, potrafią się dostosować do nowych sytuacji. Możemy pracować bez wytchnienia, szczególnie jak coś nas interesuje i to czasem kończy się pracoholizmem albo zaburzonym balansem między pracą a życiem.
Awatar użytkownika
g_nine
MiamiBicz
Posty: 375
Rejestracja: sob paź 25, 2025 2:54 pm

Post autor: g_nine »

Push pisze: ↑pn sie 17, 2026 6:59 pm
A co do Skorpionów jeszcze, to często się spotykałam z opinią, jaki to jest wytrzymały znak zodiaku podobno? Że mają odporne organizmy, są w stanie pracować często bez wytchnienia i umieją czerpać z różnych rezerw...I że w ogóle jeśli jakiś znak dobrze toleruję/znosi nałogi, to właśnie Skorpion. Serio tak jest?

Ja wiem na pewno, że silny jak skała to jest Mars w Skorpionie i serio, tych ludzi trudno zajechać, silne organizmy, jeżeli nie mają innych kiepskich aspektów to są energiczne, silne, bardzo wytrzymałe i nie ulegają łatwo zmęczeniu. Zastanawiam czy to generalnie można odnieść do skorpionich położeń i czy solarne Skorpy takie właśnie są.
Mój tata to słoneczny Skorpion z Marsem w Pannie i Księżycem w Baranie i zawsze w moich oczach był nie do zajechania zarówno fizycznie (choć oczywiście z upływem lat wiek robi swoje), jak i psychicznie (pochodzi z tzw. trudnego domu i to się nigdy nie przełożyło na to, jak zbudował własną rodzinę). No i jak na Skorpiona przystało, jest bardzo pamiętliwy i niechętnie rozmawia o uczuciach.
Awatar użytkownika
lubov333
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: pn lip 22, 2024 11:16 am

Post autor: lubov333 »

Obczajcie draconic chart, czyli jakby kosmogram duszy. Tam mi się wiele wyjaśniło, jak sam natal mi nie wszystko powiedział, to dzięki tamtemu wiedziałam już wszystko.
AriNishimu
RoyalBaby
Posty: 17
Rejestracja: pn lip 15, 2024 8:26 pm

Post autor: AriNishimu »

Takiego tematu na Wandzie się nie spodziewałam 😅
Widzę, że dużo tutaj info o skorpionach, jak dla mnie to znak, z którym się lubię, więc z większością nieprzyjemnych stereotypów nie mogę się zgodzić. Jestem rakiem z asc w pannie, słońcem w raku, księżycem w skorpionie - więc może ten księżyc jednak ma jakieś znaczenie 🤣 nie wiem, nie jestem bardzo zaznajomiona z tym tematem. Stąd pytanie - polecacie jakieś konkretne strony/ źródła, z których warto czerpać wiedzę? 😊
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

A macie inne doświadczenia z facetami i kobietami o tym samym znaku zodiaku? Wiem, że od samego głównego znaku-słonecznego mało zależy,bo kiedyś byłam zagorzałą zodiakarą, ale też macie takie wrażenie? Nieraz to skrajnie przeciwne. 🤣
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 937
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

lubov333 pisze: ↑wt wrz 01, 2026 2:53 pm Obczajcie draconic chart, czyli jakby kosmogram duszy. Tam mi się wiele wyjaśniło, jak sam natal mi nie wszystko powiedział, to dzięki tamtemu wiedziałam już wszystko.
Fajne to. Też mi się wiele wyjaśniło. W końcu wiem o co chodzi z moim upodobaniem do koziorożców i byczków.
Awatar użytkownika
g_nine
MiamiBicz
Posty: 375
Rejestracja: sob paź 25, 2025 2:54 pm

Post autor: g_nine »

A czy ktoś z Was korzysta z astrologii wedyjskiej czy raczej zachodniej?
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 937
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

g_nine pisze: ↑czw wrz 17, 2026 8:06 pm A czy ktoś z Was korzysta z astrologii wedyjskiej czy raczej zachodniej?
Nie korzystam. W ogóle mi jakoś nie podchodzi astro wedyjska. O ile Zachodnia traktuje bardziej jakoś ciekawostkę i sposób na pracę nad sobą o tyle wschodnia jest dla mnie jakaś mroczna i nigdy mi się nie sprawdza. Ale ja nie wierzę w karmy, inne życia, i ogólnie ich filozofia to nie moj świat.
Verbena95
Currently:Dubaj
Posty: 1990
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑czw wrz 17, 2026 8:51 pm Nie korzystam. W ogóle mi jakoś nie podchodzi astro wedyjska. O ile Zachodnia traktuje bardziej jakoś ciekawostkę i sposób na pracę nad sobą o tyle wschodnia jest dla mnie jakaś mroczna i nigdy mi się nie sprawdza. Ale ja nie wierzę w karmy, inne życia, i ogólnie ich filozofia to nie moj świat.
Nie korzystam, bo bym w niej musiała być rakiem, co się nie zgadza z moją lwią osobowością. Po prostu nieszczególnie mi się to sprawdza, choć niektóre rzeczy tak, ale jednak w zachodniej cały horoskop spina się w spójną całość.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Awatar użytkownika
g_nine
MiamiBicz
Posty: 375
Rejestracja: sob paź 25, 2025 2:54 pm

Post autor: g_nine »

Verbena95 pisze: ↑czw wrz 17, 2026 9:19 pm Nie korzystam, bo bym w niej musiała być rakiem, co się nie zgadza z moją lwią osobowością. Po prostu nieszczególnie mi się to sprawdza, choć niektóre rzeczy tak, ale jednak w zachodniej cały horoskop spina się w spójną całość.
U mnie akurat znak słońca i księżyca pozostaje bez zmian, ale wszystkie inne planety oraz ascendent są przesunięte o jeden znak i początkowo nie umiałam się w tym odnaleźć. Zaciekawiła mnie jednak koncepcja okresów (das) przypadajacych na władania różnych planet oraz podokresów. W niektórych przypadkach ich daty niemal idealnie nakładają się na ważne wydarzenia z mojego życia, dlatego ostatnio staram się trochę więcej o tym dowiedzieć, ale nie jest łatwo, bo astrologia wedyjska jest znacznie bardziej skomplikowana od zachodniej, przynajmniej w moim odczuciu :)
Verbena95
Currently:Dubaj
Posty: 1990
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

g_nine pisze: ↑sob wrz 19, 2026 2:05 pm U mnie akurat znak słońca i księżyca pozostaje bez zmian, ale wszystkie inne planety oraz ascendent są przesunięte o jeden znak i początkowo nie umiałam się w tym odnaleźć. Zaciekawiła mnie jednak koncepcja okresów (das) przypadajacych na władania różnych planet oraz podokresów. W niektórych przypadkach ich daty niemal idealnie nakładają się na ważne wydarzenia z mojego życia, dlatego ostatnio staram się trochę więcej o tym dowiedzieć, ale nie jest łatwo, bo astrologia wedyjska jest znacznie bardziej skomplikowana od zachodniej, przynajmniej w moim odczuciu :)
Myślę, że to każdy musi do siebie dopasować, podobnie z jakiego systemu domów korzystamy. Ale to ciekawe, że tak masz i ci się to pokrywa ze zdarzeniami w życiu. Ja według wedyjskiej musiałabym mieć Księżyc w Koziorożcu, no zdecydowanie nie, że rządzony przez Saturna - tak, tu się zgodzę, ale nadal będzie on w Wodniku. Opis znaku wedyjskiego odnośnie tego wedyjskiego znaku według Księżyca w Koziorożcu się zgadza, ale to można też wytłumaczyć silnym Merkurym i Saturnem i trochę piątym domem w astrologii zachodniej.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Awatar użytkownika
Neoonna
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 517
Rejestracja: pn maja 20, 2024 3:36 pm

Post autor: Neoonna »

Pół żartem pół serio

Mój birth chart to patologia xD
Słońce, księżyc, Saturn w Lwie, Mars w Bliźniętach(stąd zamiłowanie do kłócenia się dla sportu…, Ryby w Saturnie(dwa różne światy, Asc Strzelec więc big 3 to doslownie ogień w szopie, połowa wszystkich placementow w ósmym domu - spokoju w życiu raczej nie zaznam xdd
Awatar użytkownika
Neoonna
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 517
Rejestracja: pn maja 20, 2024 3:36 pm

Post autor: Neoonna »

Neoonna pisze: ↑pt paź 02, 2026 11:20 pm Pół żartem pół serio

Mój birth chart to patologia xD
Słońce, księżyc, Saturn w Lwie, Mars w Bliźniętach(stąd zamiłowanie do kłócenia się dla sportu…, Ryby w Saturnie(dwa różne światy, Asc Strzelec więc big 3 to doslownie ogień w szopie, połowa wszystkich placementow w ósmym domu - spokoju w życiu raczej nie zaznam xdd
Jebłam się, nie Saturn w Lwie tylko Merkury. Saturn w Rybach
…