Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Serial Miodowe lata jest tak totalnie żenujący, że gdy słyszę ze ktoś autentycznie dobrze się bawi przy oglądaniu tego tworu to od razu traci w moich oczach.
Im jestem starsza tym bardziej widzę w nim przemocową relację Danki i Tadka, zakompleksionego Karola i stłamszoną Alinę, która nie może pracować bo nie i już, choćby mieli przymierać głodem.
Możesz też widzieć nieudolnych i niezdarnych facetów, którzy próbują coś osiągnąć, ale wiecznie im nie wychodzi. Po drugiej stronie rozsądne, zaradne i twardo stąpające po ziemi żony sprowadzające na ziemię wiecznie kombinujących mężów.
Moja niepopularna opinia jest taka, że nie rozumiem ludzi, którzy mają potrzebę wszystkich zdiagnozować po 5 minutach obserwacji i jeszcze będą się spierać do porzygu, że mają rację bo u nich w rodzinie to, a chłopak sąsiadki tamto. Teraz diagnozujemy już fikcyjnych bohaterów w serialu komediowym. Wszyscy są dzisiaj przemocowi, austystyczni, są narcyzami i toksykami i mają ADHD, bo nie lubią ścielić łóżka. Na szczęście przeszła nam już globalna nietolerancja glutenu, a w kręgach celebrycko-internetowych sięgała kiedyś do 95%.
Znam ludzi, którzy mówią to samo, ale o Kiepskich. I może nie tracą w moich oczach, ale jest to dla mnie niezrozumiałe. W Kiepskich jest takie bogactwo językowe, wystarczy się wsłuchać, tam są podłapane i użyte wszystkie zwroty, które były używane w tamtych latach, to jest naprawdę świetnie zrobione. Oprócz tego fabuła też bywała ciekawa, było tam więcej abstrakcyjnych elementów, co było bardzo fajne.
Jeśli chodzi o Miodowe Lata, było spoko, ale oglądałam bardzo rzadko, więc nie mam jakiegoś zdania na plus czy na minus. Za to nie lubiłam nigdy M Jak Miłość (porażający brak logiki, jęczenie itd., odgrywanie codziennego życia zbyt dosłownie - do wszystkich namiętnie oglądających: mało macie swojego codziennego życia?), jeszcze gorsza Plebania - smęty, nudy i ta okropna piosenka. Wyjątkowo wk*rwiająca - Rodzinka PL, żałosna gra aktorska, atmosfera denna, absolutne nie. To ja już 100 razy wolę te śmieszne seriale, mimo że czasem obciachowe.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Tak, jest tam różnoraka przemoc. To serial przedstawiający ówczesne realia przeciętnych ludzi i komizm dla ich rzeczywistości, różne schematy społeczne, sytuacje polityczne.
Bez żartów, uważam że Kiepscy to jest znakomite socjologiczne uchwycenie nas jako narodu - zarówno w skali mikro (np. kamienica/piętro/osiedle) jak i makro (naród), ale żeby uczynnić to lekkostrawne i niedepresyjne, dodano tam naprawdę masę poczucia humoru - które mi akurat nie siada, ale jednak niezbędnego do tego, żeby trafić do szerokiej masy. Idealnie pokazuje też w ogóle relacje społeczne, nasze przekonania jako naród i podejście, którego nie da się w łatwy sposób wytłumaczyć obcokrajowcom - od nienawiści/zawiści między ludźmi, a jednoczesną zazyłością, podziwem, szacunkiem i przyjaźnią, przez kobiety próbujące utrzymać to wszystko jakoś w ryzach, na słynnym "jak zarobić a się nie narobić" i kombinatorstwie (ale takim pozytywnym bym powiedziała) kończąc. Najbardziej też kocham w nich ten efekt krzywego zwierciadła, że najgłośniej z kiepskich śmiali się ci, których kiepscy przedstawiali ;dVerbena95 pisze: ↑ndz paź 18, 2026 3:38 pm Znam ludzi, którzy mówią to samo, ale o Kiepskich. I może nie tracą w moich oczach, ale jest to dla mnie niezrozumiałe. W Kiepskich jest takie bogactwo językowe, wystarczy się wsłuchać, tam są podłapane i użyte wszystkie zwroty, które były używane w tamtych latach, to jest naprawdę świetnie zrobione. Oprócz tego fabuła też bywała ciekawa, było tam więcej abstrakcyjnych elementów, co było bardzo fajne.
Jeśli chodzi o Miodowe Lata, było spoko, ale oglądałam bardzo rzadko, więc nie mam jakiegoś zdania na plus czy na minus. Za to nie lubiłam nigdy M Jak Miłość (porażający brak logiki, jęczenie itd., odgrywanie codziennego życia zbyt dosłownie - do wszystkich namiętnie oglądających: mało macie swojego codziennego życia?), jeszcze gorsza Plebania - smęty, nudy i ta okropna piosenka. Wyjątkowo wk*rwiająca - Rodzinka PL, żałosna gra aktorska, atmosfera denna, absolutne nie. To ja już 100 razy wolę te śmieszne seriale, mimo że czasem obciachowe.
Akurat w przypadku Kiepskich mam podobne wrażenie, że im bardziej jestem starsza, tym bardziej mam wrażenie, że to nie jest serial komediowy, a dokument o Polakach.terrible pisze: ↑ndz paź 18, 2026 4:10 pm Bez żartów, uważam że Kiepscy to jest znakomite socjologiczne uchwycenie nas jako narodu - zarówno w skali mikro (np. kamienica/piętro/osiedle) jak i makro (naród), ale żeby uczynnić to lekkostrawne i niedepresyjne, dodano tam naprawdę masę poczucia humoru - które mi akurat nie siada, ale jednak niezbędnego do tego, żeby trafić do szerokiej masy. Idealnie pokazuje też w ogóle relacje społeczne, nasze przekonania jako naród i podejście, którego nie da się w łatwy sposób wytłumaczyć obcokrajowcom - od nienawiści/zawiści między ludźmi, a jednoczesną zazyłością, podziwem, szacunkiem i przyjaźnią, przez kobiety próbujące utrzymać to wszystko jakoś w ryzach, na słynnym "jak zarobić a się nie narobić" i kombinatorstwie (ale takim pozytywnym bym powiedziała) kończąc. Najbardziej też kocham w nich ten efekt krzywego zwierciadła, że najgłośniej z kiepskich śmiali się ci, których kiepscy przedstawiali ;d
To ja chyba nie jestem Polakiem w takim razie, zupełnie tego tak nie odbieram. Być może jest to dobrze odzwierciedlona tylko część społeczeństwa i cech narodowych. Bo gdzie są tam ci wszyscy ludzie ambitni, pracowici, którzy robili coś, żeby podnieść swój status ekonomiczny?
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
A czy rzeczywiście jest ich aż tak wielu w naszym społeczeństwie? Mówię zwłaszcza o pokoleniu naszych rodziców. Bo nie wiem czy to nie trochę życzeniowe myślenie i kwestia naszej bańkiVerbena95 pisze: ↑ndz paź 18, 2026 5:14 pm To ja chyba nie jestem Polakiem w takim razie, zupełnie tego tak nie odbieram. Być może jest to dobrze odzwierciedlona tylko część społeczeństwa i cech narodowych. Bo gdzie są tam ci wszyscy ludzie ambitni, pracowici, którzy robili coś, żeby podnieść swój status ekonomiczny?
Wydaje mi się, że tak naprawdę Polacy są bardzo pracowici i ambitni, bo kiedyś im zależało bardzo, żeby wybić się z tej komunistycznej biedy i szarości i to nadal pokutuje w kolejnych pokoleniach, ja od młodszych od siebie jeszcze często słyszę, że Polacy to z definicji gorsi od tych z zachodu. A tymczasem patrząc na pracowitość wielu osób na tym mitycznym zachodzie, to ręce opadają i mam wrażenie wręcz, że niektóre kraje są w jakimś procesie zwijania się. Ci którzy tak negatywnie się porównują, to są często osoby, które nie widziały aktualnego zachodu i nie mają porównania, tylko żyją opowieściami sprzed 25-30 lat, dawno już nieaktualnymi. Nawet jak są te pieniądze z Unii, to ktoś musiał tym zarządzić i coś realnie zrobić, żeby za nie coś powstało, a w wielu kwestiach sukces ekonomiczny nie ma z tymi pieniędzmi nic wspólnego. Pewnie, będą i ludzie pracowici i nie, ale patrząc na całość nie wygląda to tak źle, tylko Polacy mają tendencję do samobiczowania się, wynikające z poczucia bycia gorszym. I paradoksalnie z tego poczucia wychodzi właśnie ta ambicja i chęć zmiany, które spowodowały że żyje nam się lepiej.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Jako dziecko bardzo lubiłam ten serial. Niedawno wróciłam do niego po latach i moje odczucia są już inne. Sentyment został, ale teraz widzę przede wszystkim to, jak wielkim toksykiem był Karol:
- ciągle pomiatał Tadzikiem, obrażał się na niego przy każdej okazji i go wykorzystywał - zdecydowanie nie był dobrym przyjacielem
- ograniczał Alinę, nie pozwalał jej pójść do pracy, pomimo że w wielu odcinkach przebąkiwała, że chciałaby robić coś poza prowadzeniem domu
- był bezmyślny, łasy na komplementy, pozbawiony samokrytyki - dlatego ciągle wpakowywał się w kłopoty i interesy, które przynosiły tylko straty
W prawdziwym życiu taki człowiek byłby chodzącym red flagiem, który nigdy nie powinien mieć ani przyjaciół, ani żony.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 297
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Kiepscy mieli premierę w latach 90 i to w dużej mierze obraz sprzed ćwierć wieku, raczej wiek średni naszych babć i dziadków niż nasz więc no jak najbardziej dokument o tamtych czasachVerbena95 pisze: ↑ndz paź 18, 2026 5:14 pm To ja chyba nie jestem Polakiem w takim razie, zupełnie tego tak nie odbieram. Być może jest to dobrze odzwierciedlona tylko część społeczeństwa i cech narodowych. Bo gdzie są tam ci wszyscy ludzie ambitni, pracowici, którzy robili coś, żeby podnieść swój status ekonomiczny?
No tak, ale to serial, czyli jednak fikcja i można się z takich osób przez tą postać trochę pośmiać, szczególnie jeśli ma się na co dzień takich w otoczeniu, może to się niektórym pozwolić trochę zdystansować. To trochę tak, jak z Hiacyntą Bukiet, też strasznie toksyczną, gdyby to miało być w prawdziwym życiu. Ja takie w prawdziwym życiu poznałam i serdecznie dziękuję, to jest masakra, ale uwielbiam się śmiać z serialowej postaci. Lepsze to, niż śmianie się z takich żywych memów, jak np. Chajzer, gdzie istnieje niebezpieczeństwo, że oni w realu ludziom mogą szkodzić swoim zachowaniem.g_nine pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:27 pm Jako dziecko bardzo lubiłam ten serial. Niedawno wróciłam do niego po latach i moje odczucia są już inne. Sentyment został, ale teraz widzę przede wszystkim to, jak wielkim toksykiem był Karol:
- ciągle pomiatał Tadzikiem, obrażał się na niego przy każdej okazji i go wykorzystywał - zdecydowanie nie był dobrym przyjacielem
- ograniczał Alinę, nie pozwalał jej pójść do pracy, pomimo że w wielu odcinkach przebąkiwała, że chciałaby robić coś poza prowadzeniem domu
- był bezmyślny, łasy na komplementy, pozbawiony samokrytyki - dlatego ciągle wpakowywał się w kłopoty i interesy, które przynosiły tylko straty
W prawdziwym życiu taki człowiek byłby chodzącym red flagiem, który nigdy nie powinien mieć ani przyjaciół, ani żony.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
-
CiotkaRewelacja
- GreckieWakacje
- Posty: 297
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
No to słuchajcie, jak uważacie że miodowe lata się źle zestarzały to co sądzicie o 13 posterunku?
To prawda, ale to też tylko jakiś wycinek rzeczywistości, być może nie do końca mojej, jednak bardzo trafny i przemawiający do ludzi, niezależnie, czy pochodzą z danej bańki, czy nie. Zawsze mnie dziwiło, jak ktoś mówił, że nie lubi Kiepskich. To wtedy dla mnie była oznaka, że może nie mieć poczucia humoru i brać siebie zbyt poważnie.CiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:31 pm Kiepscy mieli premierę w latach 90 i to w dużej mierze obraz sprzed ćwierć wieku, raczej wiek średni naszych babć i dziadków niż nasz więc no jak najbardziej dokument o tamtych czasach
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
To też było z tych śmiesznych i to już prędzej oglądałam, ale nadal niewiele z tego pamiętam. Chociaż może teraz by mnie pewne rzeczy nie śmieszyły, kto wie. Dla mnie sens jest wrócić sobie okazjonalnie tylko do Kiepskich. I Niania Frania też była fajna, jak mi czasem gdzieś mignie, to sobie oglądam.CiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:36 pm No to słuchajcie, jak uważacie że miodowe lata się źle zestarzały to co sądzicie o 13 posterunku?
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Cos strasznego... W ogóle te wszystkie niby komediowe polskie seriale z lat 90, które nawet mnie bawiły za dzieciaka obecnie wywołują we mnie ciary żenadyCiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:36 pm No to słuchajcie, jak uważacie że miodowe lata się źle zestarzały to co sądzicie o 13 posterunku?
Według mnie dobrze zestarzał się serial Bulionerzy, ale mnie po prostu zawsze bawiła beka z odklejenia nowobogackich elit.
Jasne, rozumiem, że jego postać jest przerysowana właśnie na potrzeby wątku humorystycznegoVerbena95 pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:33 pm No tak, ale to serial, czyli jednak fikcja i można się z takich osób przez tą postać trochę pośmiać, szczególnie jeśli ma się na co dzień takich w otoczeniu, może to się niektórym pozwolić trochę zdystansować. To trochę tak, jak z Hiacyntą Bukiet, też strasznie toksyczną, gdyby to miało być w prawdziwym życiu. Ja takie w prawdziwym życiu poznałam i serdecznie dziękuję, to jest masakra, ale uwielbiam się śmiać z serialowej postaci. Lepsze to, niż śmianie się z takich żywych memów, jak np. Chajzer, gdzie istnieje niebezpieczeństwo, że oni w realu ludziom mogą szkodzić swoim zachowaniem.
Po latach włączyłam sobie też jeden odcinek "Zbuntowanego Anioła". Jako małolata z zapartym tchem śledziłam wątek Milagros i Ivo, a teraz mam takie: wtf? 99% wszystkich komplikacji można by uniknąć, gdyby bohaterowie mieli ciut więcej inteligencji emocjonalnej i potrafili ze sobą rozmawiać
Gdyby teraz kręcili Bulionerów to byłby to serial o mieszkańcach Wilanowa xD