Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
…
Awatar użytkownika
lubov333
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: pn lip 22, 2024 11:16 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: lubov333 »

CiotkaRewelacja pisze: ↑pt paź 09, 2026 10:45 am Sztuczny pokarm? O czym ty mówisz? Dwulatek i sztuczny pokarm, czyli ze ryba ziemniaki i gotowane warzywa to sztuczne pokarm? :D
Sztuczne mleko, dobrze wiesz, o czym piszę.

Edit i nie chodzi, że mleko matki to ma być jeden jedyny pokarm.
Ostatnio zmieniony pt paź 09, 2026 10:53 am przez lubov333, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
jenta
ŻonaWitolda
Posty: 1072
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Dziecka nie mam, ale wydaje mi sie ze dziecko +1 jak ma zbilansowana diete nie potrzebuje mleka modyfikowanego
PrincessKitty
Koczkodan
Posty: 113
Rejestracja: wt lis 14, 2023 11:24 pm

Post autor: PrincessKitty »

lubov333 pisze: ↑pt paź 09, 2026 10:41 am Ja ,,madką" ani matką nie jestem, linczować nie zamierzam, bo mam generalnie wyrąbane na anonimów w internecie (też wątek to niepopularne opinie jakby nie patrzeć), ale uwazam, że, o ile kobieta ma możliwość, warto, aby karmiła jednak te +/- 2 lata. Są to same korzyści zdrowotne i dla matki i dla dziecka. Sztuczny pokarm, sorry, nie zapewni tego, co ten naturalny.
Karmienie piersią ma sens w początkowych tygodniach/miesiącach życia. Jakie korzyści przynosi karmienie piersią dziecku +/- 2-letniemu i matce? Mleka modyfikowanego również wtedy się już nie daje, bo po co, skoro dziecko może jeść już ogrom rzeczy.

Edit: Uważam też, że jest coś paskudnego w nazywaniu MM "sztucznym pokarmem/sztucznym mlekiem” - powiedz tak matce, która chciałaby karmić KP/KPI, a nie może bądź nie chce. Na pewno powiedzenie jej, że "Sztuczny pokarm, sorry, nie zapewni tego, co ten naturalny.", wpłynie bardzo dobrze na jej morale.

Jestem bezdzietną lambadziarą, a wydaje mi się, że niektóre kobiety, a zwłaszcza madki, są pierwsze do oceniania i dosrania młodym matkom.
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

lubov333 pisze: ↑pt paź 09, 2026 10:50 am Sztuczne mleko, dobrze wiesz, o czym piszę.

Edit i nie chodzi, że mleko matki to ma być jeden jedyny pokarm.
Po co dwuletnie dziecko miałoby pić mleko modyfikowane? Nie nie wiem o czym mówisz bo używasz jakiś szurskich fraz typu sztuczny pokarm w kontekście człowieka z zębami :)
Awatar użytkownika
Reduktory
BlondDoczep
Posty: 134
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Mleko matki to nie tylko wartości odżywcze, to też przeciwciała i komórki odpornościowe. Tak że to nie do końca tak, że żarcie automatycznie zastępuje mleko.
Awatar użytkownika
lubov333
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: pn lip 22, 2024 11:16 am

Post autor: lubov333 »

Reduktory pisze: ↑pt paź 09, 2026 11:16 am Mleko matki to nie tylko wartości odżywcze, to też przeciwciała i komórki odpornościowe. Tak że to nie do końca tak, że żarcie automatycznie zastępuje mleko.
Dziękuję, o to mi chodziło. To akurat mówiła mi znajoma ginekolożka, dla której karmienie piersią dziecka 2letniego to nie żaden fetysz, tylko korzyści zdrowotne dla dziecka, dla matki profilaktyka antynowotworowa. Wystarczy też wygulgować.
PrincessKitty pisze: ↑pt paź 09, 2026 11:03 am


Edit: Uważam też, że jest coś paskudnego w nazywaniu MM "sztucznym pokarmem/sztucznym mlekiem” - powiedz tak matce, która chciałaby karmić KP/KPI, a nie może bądź nie chce. Na pewno powiedzenie jej, że "Sztuczny pokarm, sorry, nie zapewni tego, co ten naturalny.", wpłynie bardzo dobrze na jej morale.

Jestem bezdzietną lambadziarą, a wydaje mi się, że niektóre kobiety, a zwłaszcza madki, są pierwsze do oceniania i dosrania młodym matkom.
Napisałam wyraźnie, że ,,o ile kobieta ma możliwość, warto...". Nie napisałam ,,każda kobieta powinna". Doskonale wiem, że wiele osób nie ma pokarmu z różnych względów, także bliska mi osoba, więc jestem ostatnia do oceniania. Jak widzisz w mojej wypowiedzi dosranie się, to akurat już twoja Interpretacja.
Poza tym uważam, że jak kobieta nie będzie mogła karmić dziecka naturalnie, to, o ile zapewni dziecku normalne warunki życia, dbać o jego dietę itd, nie będzie to jakoś strasznie rzutować na resztę życia, jednak co naturalne to naturalne.
Ostatnio zmieniony pt paź 09, 2026 11:34 am przez lubov333, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
lubov333
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: pn lip 22, 2024 11:16 am

Post autor: lubov333 »

CiotkaRewelacja pisze: ↑pt paź 09, 2026 11:10 am Po co dwuletnie dziecko miałoby pić mleko modyfikowane? Nie nie wiem o czym mówisz bo używasz jakiś szurskich fraz typu sztuczny pokarm w kontekście człowieka z zębami :)
Dziecko w wieku 6 miesięcy wzwyż. Uważam, że jak matka ma możliwość karmić naturalnie, to warto to wykorzystać.
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2186
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Opinia, że są jakieś kolejne życia i wcielenia, w których płacimy karmę za poprzednie wcielenie nie do końca ma dla sens, jeśli w ogóle...

Co z "wiedzy", że kiedyś mieliśmy jakieś inne życie/życia, skoro i tak świadomie nigdy się nie dowiemy tego co było "przedtem" i nie możemy się do tego odnieść ani cofnąć? Ta teoria jest w dużej mierze bez sensu.

Ale jest coś jeszcze i to zasadnicza treść mojego postu - nie musimy płacić karmy za jakieś poprzednie wcielenia...czasem (często?) płacimy karmę za żywot naszych rodziców. Serio. I to jest do kitu, bo dlaczego ktoś ma płacić za grzechy, które popełnil któryś z jego rodziców? Ale tak jest - NAPRAWDĘ.
jafoge5549

Post autor: jafoge5549 »

Mało się mówi o tym jakie przywileje daje rodzina przeciwieństwie do życia samemu chociaż oczywiście narracja jest odwrotna. To drugie jest o wiele droższe i finansowo i psychicznie i społecznie. Tak jak siedzę u ludzi i słucham że np. a no tutaj szwagier przyjechał zrobił remont, a tutaj córka podwiozła samochodem, a tamto zięć załatwił, przyjechał i naprawił. Liczę sobie wtedy ile pieniędzy potrafię wydać na specjalistów jak jest jakaś awaria czy remont i na transport będąc samemu zupełnie w tym samym czasie gdy tej osobie praktycznie wychodzi to na zero. Już nawet nie mówię o chorobie i ewentualnej opiece. Nieposiadanie rodziny albo posiadanie chujowej rodziny jest niesamowicie drogie.
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 935
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

jafoge5549 pisze: ↑sob paź 10, 2026 11:19 am Mało się mówi o tym jakie przywileje daje rodzina przeciwieństwie do życia samemu chociaż oczywiście narracja jest odwrotna. To drugie jest o wiele droższe i finansowo i psychicznie i społecznie. Tak jak siedzę u ludzi i słucham że np. a no tutaj szwagier przyjechał zrobił remont, a tutaj córka podwiozła samochodem, a tamto zięć załatwił, przyjechał i naprawił. Liczę sobie wtedy ile pieniędzy potrafię wydać na specjalistów jak jest jakaś awaria czy remont i na transport będąc samemu zupełnie w tym samym czasie gdy tej osobie praktycznie wychodzi to na zero. Już nawet nie mówię o chorobie i ewentualnej opiece. Nieposiadanie rodziny albo posiadanie chujowej rodziny jest niesamowicie drogie.
To chyba musi być jedna z bardziej niepopularnych opinii. Pierwsze słyszę żeby ktoś narzekał, że nieposiadanie rodziny jest droższe niż posiadanie. Jak się patrzy na same pozytywy posiadania dorosłych dzieci to ok, ale policz sobie ile byś musiała na nie wydać zanim dorosną. I to nie jest tak, że dorastają i koniec wydatków. Żeby nie być chujowa rodzina to trzeba je wspomóc w starcie w dorosłość. A później jeszcze pewnie dojdą wnuki. A też nie każdy ma zięcia złota rączkę, czy ogarnięte córkę czy w ogóle dzieci w pobliżu. Inwestycja ogromna a zysk wcale nie pewny. Także już taniej chyba zapłacić za tego hydraulika xd
jafoge5549

Post autor: jafoge5549 »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑sob paź 10, 2026 1:15 pm To chyba musi być jedna z bardziej niepopularnych opinii. Pierwsze słyszę żeby ktoś narzekał, że nieposiadanie rodziny jest droższe niż posiadanie. Jak się patrzy na same pozytywy posiadania dorosłych dzieci to ok, ale policz sobie ile byś musiała na nie wydać zanim dorosną. I to nie jest tak, że dorastają i koniec wydatków. Żeby nie być chujowa rodzina to trzeba je wspomóc w starcie w dorosłość. A później jeszcze pewnie dojdą wnuki. A też nie każdy ma zięcia złota rączkę, czy ogarnięte córkę czy w ogóle dzieci w pobliżu. Inwestycja ogromna a zysk wcale nie pewny. Także już taniej chyba zapłacić za tego hydraulika xd
Najlepsze jest to że sama potwierdzasz mój argument kiedy piszesz o wspieraniu dzieci na starcie w dorosłość. Przecież dokładnie tak! Rodzina to nie tylko wydatki na dzieci. To też sieć wzajemnej pomocy, która może funkcjonować przez całe życie a osoba bez rodziny, na którą może liczyć, musi kupować na rynku usługi i pomoc, które inni często dostają w ramach rodzinnej solidarności 🙂
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 935
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Push pisze: ↑sob paź 10, 2026 8:58 am Opinia, że są jakieś kolejne życia i wcielenia, w których płacimy karmę za poprzednie wcielenie nie do końca ma dla sens, jeśli w ogóle...

Co z "wiedzy", że kiedyś mieliśmy jakieś inne życie/życia, skoro i tak świadomie nigdy się nie dowiemy tego co było "przedtem" i nie możemy się do tego odnieść ani cofnąć? Ta teoria jest w dużej mierze bez sensu.

Ale jest coś jeszcze i to zasadnicza treść mojego postu - nie musimy płacić karmy za jakieś poprzednie wcielenia...czasem (często?) płacimy karmę za żywot naszych rodziców. Serio. I to jest do kitu, bo dlaczego ktoś ma płacić za grzechy, które popełnil któryś z jego rodziców? Ale tak jest - NAPRAWDĘ.
Dla mnie to też brednie. Ta cała karma, poprzednie i następne wcielenia. Jakby mało było problemów to jeszcze dowalać sobie jakąś karma którą trzeba spłacać nie wiadomo za co. To jest dobre tylko dla ludzi którzy szukają na coś usprawiedliwienia.
Mualla
MiamiBicz
Posty: 395
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

jafoge5549 pisze: ↑sob paź 10, 2026 11:19 am Mało się mówi o tym jakie przywileje daje rodzina przeciwieństwie do życia samemu chociaż oczywiście narracja jest odwrotna. To drugie jest o wiele droższe i finansowo i psychicznie i społecznie. Tak jak siedzę u ludzi i słucham że np. a no tutaj szwagier przyjechał zrobił remont, a tutaj córka podwiozła samochodem, a tamto zięć załatwił, przyjechał i naprawił. Liczę sobie wtedy ile pieniędzy potrafię wydać na specjalistów jak jest jakaś awaria czy remont i na transport będąc samemu zupełnie w tym samym czasie gdy tej osobie praktycznie wychodzi to na zero. Już nawet nie mówię o chorobie i ewentualnej opiece. Nieposiadanie rodziny albo posiadanie chujowej rodziny jest niesamowicie drogie.
Mam super rodzinę, ale jednak to ja im robię „fuchy” i wydaję dużo kasy na święta, uroczystości itd. Powiem szczerze, że finansowo mi się nie opłaca być zżytą z rodziną xd
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Dieta 600 kcal
Posty: 2347
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

jafoge5549 pisze: ↑sob paź 10, 2026 11:19 am Mało się mówi o tym jakie przywileje daje rodzina przeciwieństwie do życia samemu chociaż oczywiście narracja jest odwrotna. To drugie jest o wiele droższe i finansowo i psychicznie i społecznie. Tak jak siedzę u ludzi i słucham że np. a no tutaj szwagier przyjechał zrobił remont, a tutaj córka podwiozła samochodem, a tamto zięć załatwił, przyjechał i naprawił. Liczę sobie wtedy ile pieniędzy potrafię wydać na specjalistów jak jest jakaś awaria czy remont i na transport będąc samemu zupełnie w tym samym czasie gdy tej osobie praktycznie wychodzi to na zero. Już nawet nie mówię o chorobie i ewentualnej opiece. Nieposiadanie rodziny albo posiadanie chujowej rodziny jest niesamowicie drogie.
Ja się ogólnie zgadzam (chociaż wiele zależy od stosunków w tej rodzinie i ogólnego poziomu jej członków, że tak się wyrażę), zastanawia mnie jednak, dlaczego uważasz, że narracja jest inna.

Poza tym są jeszcze stosunki pozarodzinne, znajomi czy przyjaciele, gdzie to działa może bardziej transakcyjnie z założenia, ale mogą być takie sieci bardziej funkcjonalne od tych wewnątrz rodziny.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
rpaulinka
PsychoFanka
Posty: 90
Rejestracja: wt wrz 24, 2024 11:50 am

Post autor: rpaulinka »

Jeszcze nigdy nie widziałam ładnie powiększonych piersi, wszystkie wyglądają jak dwie odznaczające się piłki z autostradą po środku, i mówię tu o bogatych kobietach i influ które powiększały u najlepszych chirurgów
Oakoak
LemonkowaCola
Posty: 531
Rejestracja: śr kwie 02, 2025 5:30 pm

Post autor: Oakoak »

Push pisze: ↑sob paź 10, 2026 8:58 am Opinia, że są jakieś kolejne życia i wcielenia, w których płacimy karmę za poprzednie wcielenie nie do końca ma dla sens, jeśli w ogóle...

Co z "wiedzy", że kiedyś mieliśmy jakieś inne życie/życia, skoro i tak świadomie nigdy się nie dowiemy tego co było "przedtem" i nie możemy się do tego odnieść ani cofnąć? Ta teoria jest w dużej mierze bez sensu.

Ale jest coś jeszcze i to zasadnicza treść mojego postu - nie musimy płacić karmy za jakieś poprzednie wcielenia...czasem (często?) płacimy karmę za żywot naszych rodziców. Serio. I to jest do kitu, bo dlaczego ktoś ma płacić za grzechy, które popełnil któryś z jego rodziców? Ale tak jest - NAPRAWDĘ.
Moim zdaniem to wcale nie jest bez sensu.
W hinduizmie jest pojęcie dobrej i złej karmy.
Kiedyś na wakacjach rozmawiałam z bardzo religijnym hindusem, który przedstawił mi różnice w ogóle w samym podejściu do karmy.
Dla nas karma ma pojęcie pejoratywne, mówi się że “karma wraca” czyli coś złego wróci.
U nich mówi się przede wszystkim o karmie jako o sumie dobrych uczynków, wdzięczność dla Boga. To wcale nie takie bez sensu bo dużo mówi się o dobroci w stosunku do drugiego człowieka.
No i teraz dużą wartość dla nich ma rodzina - tutaj też trochę inaczej. Chodzi oto że żyjesz sobie w harmonii z rodziną i z bogiem. Wszelkie konflikty mogą przechodzić na kolejne pokolenia. Pewnie niektórzy z nas doświadczają tego na codzień.

No i teraz odchodząc zupełnie od aspektu religijności - jak dla mnie to ma duży sens, takie podstawowe ich założenia co do religii.
Duży focus hinduizmu i buddyzmu na drugiego człowieka to mocny atut samej religii. U nas jest dużo mniejszy, bardziej focus na Boga i pokazanie że jest wielki i masz się go bać.

Czym innym jest wiara w reinkarnację- moim zdaniem wynika z tego, że mimo zaawansowania nauki nie wiemy skąd pochodzimy. Skąd wzięło się pierwsze życie ? Plankton, niby człowiek od małpy, ale wiecie, nie ma sztywnych dowodów. Stąd też ktoś wymyślił że może dusza jest ta sama a my w poprzednim wcieleniu byliśmy robakami XD
Oakoak
LemonkowaCola
Posty: 531
Rejestracja: śr kwie 02, 2025 5:30 pm

Post autor: Oakoak »

Moja niepopularna opinia na temat świata z ostatnich dni brzmi : medialnie jesteśmy zalewani jakimiś bezsensownymi informacjami, a te istotne są jakoś pomijalne, jakby cenzurowane.

Popatrzcie na wydarzenia z ostatnich dni.
W Norwegii parę dni temu padła sieci telekomunikacyjnej. Informacja pojawiła się raz czy dwa w necie, potem zniknęła.
W kontekście sytuacji na świecie myślę że tego typu akcje są istotne, żeby to nagłaśniać, badać przyczynę, ogólnie żeby inne kraje wiedziały co i jak.

Weekend i Arabia Saudyjska. Na tik toku latają filmiki jak rakieta wali w samolot i terminal gdzie chodzą pasażerowie. Nie wiem czy wiecie, ale wszelkie loty do Azji z Europy odbywają się w dużej mierze przez Bliski Wschód. Doha, Dubaj, Rijad, Abu Dhabi.
W tym ataku parę osób zginęło i dużo zostało rannych od uderzenia czy skaleczenia od odłamków.
Śledzę w miarę informacje medialne i jakoś o tym cisza. Jedna sucha informacja, jakby się nic nie działo i nas to nie dotyczyło. A wiele ile Polaków lata teraz przez Bliski Wschód ? Multum. Przydałby się jakiś komunikat o sytuacji bieżącej.

Zamiast rzetelnych informacji w Polsce media wyglądają jak jakaś nawalanka polityczna. Wina tego lub tamtego, wysrywy o niczym, wywiady z politykami o niczym.
Oakoak
LemonkowaCola
Posty: 531
Rejestracja: śr kwie 02, 2025 5:30 pm

Post autor: Oakoak »

Oakoak pisze: ↑pn paź 12, 2026 8:51 am Moim zdaniem to wcale nie jest bez sensu.
W hinduizmie jest pojęcie dobrej i złej karmy.
Kiedyś na wakacjach rozmawiałam z bardzo religijnym hindusem, który przedstawił mi różnice w ogóle w samym podejściu do karmy.
Dla nas karma ma pojęcie pejoratywne, mówi się że “karma wraca” czyli coś złego wróci.
U nich mówi się przede wszystkim o karmie jako o sumie dobrych uczynków, wdzięczność dla Boga. To wcale nie takie bez sensu bo dużo mówi się o dobroci w stosunku do drugiego człowieka.
No i teraz dużą wartość dla nich ma rodzina - tutaj też trochę inaczej. Chodzi oto że żyjesz sobie w harmonii z rodziną i z bogiem. Wszelkie konflikty mogą przechodzić na kolejne pokolenia. Pewnie niektórzy z nas doświadczają tego na codzień.

No i teraz odchodząc zupełnie od aspektu religijności - jak dla mnie to ma duży sens, takie podstawowe ich założenia co do religii.
Duży focus hinduizmu i buddyzmu na drugiego człowieka to mocny atut samej religii. U nas jest dużo mniejszy, bardziej focus na Boga i pokazanie że jest wielki i masz się go bać.

Czym innym jest wiara w reinkarnację- moim zdaniem wynika z tego, że mimo zaawansowania nauki nie wiemy skąd pochodzimy. Skąd wzięło się pierwsze życie ? Plankton, niby człowiek od małpy, ale wiecie, nie ma sztywnych dowodów. Stąd też ktoś wymyślił że może dusza jest ta sama a my w poprzednim wcieleniu byliśmy robakami XD
Edit:
Ej mam takie pytanie do osób które dały uśmieszek w reakcji: śmieszy Was inna religia czy jakiś fragment mojej wypowiedzi ?
Mam nadzieję że to drugie, bo jeśli jesteśmy na etapie nabijania się z wierzeń religijnych innych to trochę słabo o nas świadczy jako o ludziach.
123wiosna123
Tysiąc róż
Posty: 5016
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Oakoak pisze: ↑pn paź 12, 2026 9:05 am Edit:
Ej mam takie pytanie do osób które dały uśmieszek w reakcji: śmieszy Was inna religia czy jakiś fragment mojej wypowiedzi ?
Mam nadzieję że to drugie, bo jeśli jesteśmy na etapie nabijania się z wierzeń religijnych innych to trochę słabo o nas świadczy jako o ludziach.
Śmieszy nas to ze piszesz ze to ma sens a z twojej nic tak naprawde nie wynika. Chcesz coś wyjaśnić ale nie wyjaśniasz nic.
Jeśli moje następne wcielenie to kara za to co robiłam w poprzednim ale nie pamiętam poprzedniego to jaki ma to sens?
mariaow
Currently:Greece
Posty: 1262
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Oakoak pisze: ↑pn paź 12, 2026 8:51 am Moim zdaniem to wcale nie jest bez sensu.
W hinduizmie jest pojęcie dobrej i złej karmy.
Kiedyś na wakacjach rozmawiałam z bardzo religijnym hindusem, który przedstawił mi różnice w ogóle w samym podejściu do karmy.
Dla nas karma ma pojęcie pejoratywne, mówi się że “karma wraca” czyli coś złego wróci.
U nich mówi się przede wszystkim o karmie jako o sumie dobrych uczynków, wdzięczność dla Boga. To wcale nie takie bez sensu bo dużo mówi się o dobroci w stosunku do drugiego człowieka.
No i teraz dużą wartość dla nich ma rodzina - tutaj też trochę inaczej. Chodzi oto że żyjesz sobie w harmonii z rodziną i z bogiem. Wszelkie konflikty mogą przechodzić na kolejne pokolenia. Pewnie niektórzy z nas doświadczają tego na codzień.

No i teraz odchodząc zupełnie od aspektu religijności - jak dla mnie to ma duży sens, takie podstawowe ich założenia co do religii.
Duży focus hinduizmu i buddyzmu na drugiego człowieka to mocny atut samej religii. U nas jest dużo mniejszy, bardziej focus na Boga i pokazanie że jest wielki i masz się go bać.

Czym innym jest wiara w reinkarnację- moim zdaniem wynika z tego, że mimo zaawansowania nauki nie wiemy skąd pochodzimy. Skąd wzięło się pierwsze życie ? Plankton, niby człowiek od małpy, ale wiecie, nie ma sztywnych dowodów. Stąd też ktoś wymyślił że może dusza jest ta sama a my w poprzednim wcieleniu byliśmy robakami XD
Myślę, że pierwsza część Twojej wypowiedzi jest sensowna i interesująca i dzięki za nią, bo poszerzyła mi spojrzenie na sprawę. Natomiast co do fragmentu który pogrubiłam: ale jak to nie ma dowodów? 😅 Ewolucja jest udowodniona.
Awatar użytkownika
Brida
LemonkowaCola
Posty: 529
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Oakoak pisze: ↑pn paź 12, 2026 9:02 am Moja niepopularna opinia na temat świata z ostatnich dni brzmi : medialnie jesteśmy zalewani jakimiś bezsensownymi informacjami, a te istotne są jakoś pomijalne, jakby cenzurowane.

Zamiast rzetelnych informacji w Polsce media wyglądają jak jakaś nawalanka polityczna. Wina tego lub tamtego, wysrywy o niczym, wywiady z politykami o niczym.
Zgadzam się, dlatego ja coraz częściej zaglądam na duże zagraniczne portale informacyjne i tam sobie wybieram, co mnie interesuje. U nas raz, że jak piszesz, nawalanka polityczna, a dwa, jak już się uczepią jakiegoś tematu, to maglują to przez kilka dni jakby nic innego się nie działo.
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

Brida pisze: ↑pn paź 12, 2026 1:51 pm Zgadzam się, dlatego ja coraz częściej zaglądam na duże zagraniczne portale informacyjne i tam sobie wybieram, co mnie interesuje. U nas raz, że jak piszesz, nawalanka polityczna, a dwa, jak już się uczepią jakiegoś tematu, to maglują to przez kilka dni jakby nic innego się nie działo.
Jezu tak tak bardzo się zgadzam. Nie głosowałam na Nawrockiego, daleko mi do konfederacji ale prawdę mówiąc cofa mi się jak wchodzę na Onet a tam znowu szczucie na te partie, albo na trumpa. Ja chce poczytać o wypadkach drogowych, nie wiem, pogodzie, wydarzeniach z kraju i ze świata, o wydarzeniach kulturalnych i koncertach, o jakichś interwencjach a tu w kółko jedno i to samo. Mi jest niedobrze od tej nawalanki politycznej jedynych na drugich, odechciewa mi się kogokolwiek popierać bo to przypomina bełt polityczny. Jeszcze ciągle maglowanie jakiś „afer”. Ja rozumiem, coś się stało, warto to nadmienić, ale mam wrażenie że media tylko tym żyją i się karmią a pokolenie moich rodziców to przeżywa. Jak nie na Onecie czy WP to na tvn24. Ludzie ile można. Przestałam to czytać i przerzuciłam się na jakieś lokalne portale miejskie i gminne bo prędzej tam się dowiem co się realnie w Polsce dzieje
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Dieta 600 kcal
Posty: 2347
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

CiotkaRewelacja pisze: ↑pn paź 12, 2026 2:06 pm Jezu tak tak bardzo się zgadzam. Nie głosowałam na Nawrockiego, daleko mi do konfederacji ale prawdę mówiąc cofa mi się jak wchodzę na Onet a tam znowu szczucie na te partie, albo na trumpa. Ja chce poczytać o wypadkach drogowych, nie wiem, pogodzie, wydarzeniach z kraju i ze świata, o wydarzeniach kulturalnych i koncertach, o jakichś interwencjach a tu w kółko jedno i to samo. Mi jest niedobrze od tej nawalanki politycznej jedynych na drugich, odechciewa mi się kogokolwiek popierać bo to przypomina bełt polityczny. Jeszcze ciągle maglowanie jakiś „afer”. Ja rozumiem, coś się stało, warto to nadmienić, ale mam wrażenie że media tylko tym żyją i się karmią a pokolenie moich rodziców to przeżywa. Jak nie na Onecie czy WP to na tvn24. Ludzie ile można. Przestałam to czytać i przerzuciłam się na jakieś lokalne portale miejskie i gminne bo prędzej tam się dowiem co się realnie w Polsce dzieje
Bez szczucia się nie klika albo słabo. Jak nie onet albo tvn, to z drugiej strony republika, tam z kolei szczuje się na obóz demokratyczno-liberalny, a kiedy przypomnę sobie TVP za PiS-u to jeszcze mi niedobrze. Trochę to tak, że dostają teraz za swoje, ale rzeczywiście, kiedy się człowiek chce czegoś po prostu dowiedzieć bez czytania, jaki to PiS jest do dupy a Konfa jeszcze bardziej albo na odwrót, Niemiec Tusk i zdradziecka PO z lewakami, to wyboru za wielkiego nie ma.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

SmokAnalog pisze: ↑pn paź 12, 2026 2:16 pm Bez szczucia się nie klika albo słabo. Jak nie onet albo tvn, to z drugiej strony republika, tam z kolei szczuje się na obóz demokratyczno-liberalny, a kiedy przypomnę sobie TVP za PiS-u to jeszcze mi niedobrze. Trochę to tak, że dostają teraz za swoje, ale rzeczywiście, kiedy się człowiek chce czegoś po prostu dowiedzieć bez czytania, jaki to PiS jest do dupy a Konfa jeszcze bardziej albo na odwrót, Niemiec Tusk i zdradziecka PO z lewakami, to wyboru za wielkiego nie ma.
Nie ma i ja zaczęłam oglądać kanał zero choć się zapierałam rękami i nogami ale już nie wiedziałam gdzie czytać i nagrodach nobla, o wyzwoleniu pani Mirelli, czy o zabkowiczach XD wiem że ich content to też kula polityki ale spokojnie mi YouTube podsyła reportaże o tematyce która mnie interesuje natomiast wchodząc na Onet muszę się przekopać przez dziesięć ton badziewia jednych na drugich, żeby znaleźć cokolwiek. Ja już nie mogę na to patrzeć już nie mogę tego czytać to jest tak męczące. Ja rozumiem że polityka jest ważna ale moje życie to raczej korki, promocje, zakupy, zmiany w nie wiem opiece medycznej i ewentualnie trochę czytania dla rozrywki jak o sytuacji ajentów żabki. A nie to że Donald Trump coś zrobił ktoś się nie zgodził ale PO uważa coś tam coś tam. Naprawdę mnie to zaczęło obchodzić tyle co zeszłoroczny śnieg. To jest taka chora ilość informacji że człowiek już nie chce na to patrzeć
Addd
Srebrna Kropeczka
Posty: 157
Rejestracja: wt cze 11, 2024 3:46 pm

Post autor: Addd »

CiotkaRewelacja pisze: ↑pn paź 12, 2026 2:06 pm Jezu tak tak bardzo się zgadzam. Nie głosowałam na Nawrockiego, daleko mi do konfederacji ale prawdę mówiąc cofa mi się jak wchodzę na Onet a tam znowu szczucie na te partie, albo na trumpa. Ja chce poczytać o wypadkach drogowych, nie wiem, pogodzie, wydarzeniach z kraju i ze świata, o wydarzeniach kulturalnych i koncertach, o jakichś interwencjach a tu w kółko jedno i to samo. Mi jest niedobrze od tej nawalanki politycznej jedynych na drugich, odechciewa mi się kogokolwiek popierać bo to przypomina bełt polityczny. Jeszcze ciągle maglowanie jakiś „afer”. Ja rozumiem, coś się stało, warto to nadmienić, ale mam wrażenie że media tylko tym żyją i się karmią a pokolenie moich rodziców to przeżywa. Jak nie na Onecie czy WP to na tvn24. Ludzie ile można. Przestałam to czytać i przerzuciłam się na jakieś lokalne portale miejskie i gminne bo prędzej tam się dowiem co się realnie w Polsce dzieje
Polecam www.pap.pl.
…