Kwestia płodności powinna dotyczyć par, które planują dzieci i by nie było w przyszłości zdziwienia, że któraś strona nie może albo np. facet zrobił wazektomię, a nie poinformował o tym partnerki (są takie przypadki).CiotkaRewelacja pisze: ↑śr paź 07, 2026 6:56 pm Dałam serduszko i śmiech bo się zgadzam ze wszystkim poza badaniami na płodność. Badania na płodność to bardzo bardzo szerokie spektrum badań niektóre są bardzo drogie np kariotyp genetyka czy immunologia inne bardzo bolesne np drożność więc to za duża ingerencja państwa, inna sprawa ślub nie ma związku z posiadaniem dzieci więc nie rozumiem po co.
Co do reszty się zgadzam. Mam dużo znajomych w Skandynawii i to jest „defaultowe” rozwiązanie. Pół na pół bez alimentów. Jak się chce inaczej to dopiero wtedy wkracza sąd żeby się dogadać. Normalne dla mojej koleżanki za ma dziecko dwa tygodnie w miesiącu. W Polsce jest taki kult matki że zapomnij, pobiją cię za ten pomysł. Powiedzą że zniszczysz dziecku psychikę itp itp :p
Tak, wiem xD czekam na atak matek xD