Hej,
Przychodzę do was z nietypowym pytaniem - o co kłócicie się ze swoimi partnerami? Co wam przeszkadza? Jak często się kłócicie?
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że bardzo często kłócę się z chłopakiem i czuję się zdezorientowana, bo nie wiem, czy to ja jestem zbyt nadwrażliwa i wszystko mi przeszkadza, czy to on jest po prostu nieodpowiednim partnerem. Nie mam dużego doświadczenia w związkach, zawsze trwały raczej krótko, więc tych kłótni nie było zbyt wiele. Teraz mija rok odkąd jestem z partnerem i kłócimy się kilka razy dziennie - głównie o błahostki, ale takie, które ciągle się powtarzają. Jak to wygląda u was? Czy kłótnie zdarzają się raz na jakiś czas czy jednak częściej?
Ciągłe kłótnie w związku
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Klaudia.sm
- Siatkarka
- Posty: 1
- Rejestracja: sob lip 08, 2023 9:25 am
- 0CukruWCukrze
- Modna
- Posty: 414
- Rejestracja: pn kwie 27, 2026 8:40 pm
Jeszcze nigdy się nie kłóciliśmy. Znamy się od 2013 roku, jesteśmy małżeństwem od 2019 roku.Klaudia.sm pisze: ↑czw maja 14, 2026 7:23 pm Hej,
Przychodzę do was z nietypowym pytaniem - o co kłócicie się ze swoimi partnerami? Co wam przeszkadza? Jak często się kłócicie?
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że bardzo często kłócę się z chłopakiem i czuję się zdezorientowana, bo nie wiem, czy to ja jestem zbyt nadwrażliwa i wszystko mi przeszkadza, czy to on jest po prostu nieodpowiednim partnerem. Nie mam dużego doświadczenia w związkach, zawsze trwały raczej krótko, więc tych kłótni nie było zbyt wiele. Teraz mija rok odkąd jestem z partnerem i kłócimy się kilka razy dziennie - głównie o błahostki, ale takie, które ciągle się powtarzają. Jak to wygląda u was? Czy kłótnie zdarzają się raz na jakiś czas czy jednak częściej?
- koparka_walec
- Gacie z oceanu
- Posty: 49
- Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm
Jakie to błahostki?Klaudia.sm pisze: ↑czw maja 14, 2026 7:23 pm Teraz mija rok odkąd jestem z partnerem i kłócimy się kilka razy dziennie - głównie o błahostki, ale takie, które ciągle się powtarzają. Jak to wygląda u was? Czy kłótnie zdarzają się raz na jakiś czas czy jednak częściej?
- Oliwkowa888
- Tritonotti
- Posty: 190
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
Rok, to jeszcze moim zdaniem powinien być etap zakochania a nie ciągłych kłótni. Usiądźcie i porozmawiajcie o Waszej relacji. Często takie wkurzanie się o bzdury ma jakieś drugie dno.
-
Ciekawska-panna
- BlondDoczep
- Posty: 149
- Rejestracja: sob lut 01, 2025 8:53 pm
Aktualnie dochodzę do wniosku, że chyba jestem z nieodpowiednią dla siebie osobą. Zaraz mija rok, ale w międzyczasie kilka razy zastanawiałam się nad zerwaniem. Aktualnie, pomijając różnice charakterów i temperamentów, pokłóciliśmy się o ukrywanie social mediów i obserwowanie różnych nagich pań. Odczytuję to jako zwykły brak szacunku do mnie i do rozmów, jakie były prowadzone na ten temat kilka miesięcy temu.
Dzisiejsze czasy są bardzo trudne, jeśli chodzi o budowanie zdrowych, pełnych zaufania i przyszłościowych związków…
Dzisiejsze czasy są bardzo trudne, jeśli chodzi o budowanie zdrowych, pełnych zaufania i przyszłościowych związków…
Mogłabym powiedzieć to samo, bo znamy się od 2017, a małżeństwem jesteśmy od 2021 i zawsze mówilam, że nie rozuniem tych relacji, w których ludzie mówią o pracy nad sobą i nad związkiem, bo wydawało mi się, ze nam to wszystko przychodzi samo.0CukruWCukrze pisze: ↑pt maja 15, 2026 11:18 pm Jeszcze nigdy się nie kłóciliśmy. Znamy się od 2013 roku, jesteśmy małżeństwem od 2019 roku.
Aż przyszedł kryzys i okazało się, że po prostu nie umiemy ze sobą rozmawiać o tym, co nam noe pasuje i nie umiemy się dostosować do drugoej osoby. Efekt? Totalnu rozjazd i rozwód w tle.
Jesteśmy ze soba 6 lat i kłótnie zdarzają się, pewnie że tak. Tylko że wyglądają inaczej niż na początku. Nie są tak intensywne, lepiej panujemy nad emocjami, nauczyliśmy się rozmawiać ze sobą, są rzadsze bo czujemy siebie nazwzajem i mniej więcej wiemy, kiedy dochodzimy do tego momentu. I np. ja, kiedy kłótnia była już tuż tuż, to kiedyś tylko ją podsycałam, nie potrafiłam odpuścić. A teraz staram się wymienić argumentami bez krzyku.
To też zależy czego dotyczą te kłótnie i czy są głównie o te same rzeczy, czy jest faktycznie poprawa, czy trafia to wszystko do drugiej strony itd. Czy kłótnie zdominowały wspólny czas i tylko męczą, a nie ma żadnej poprawy.
Nie wiem czy da się mieć związek tak zupełnie bez kłótni? Jedni stwierdzą, że tak, drudzy, że to oznaka, że już tak nie zależy.
To też zależy czego dotyczą te kłótnie i czy są głównie o te same rzeczy, czy jest faktycznie poprawa, czy trafia to wszystko do drugiej strony itd. Czy kłótnie zdominowały wspólny czas i tylko męczą, a nie ma żadnej poprawy.
Nie wiem czy da się mieć związek tak zupełnie bez kłótni? Jedni stwierdzą, że tak, drudzy, że to oznaka, że już tak nie zależy.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
- Echoidalia
- VlogmasEnjoyer
- Posty: 1378
- Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm
Rozumiem, że nie mieszkacie ze sobą? Kłótnie są OK, o ile do czegoś doprowadzają (w sensie jakichś wniosków, ustaleń) i mimo wszystko są prowadzone przy wzajemnym szacunku. Ważne jest, o co się kłócicie i jaka atmosfera ogólnie panuje wtedy. Jeśli są to fundamentalne sprawy (pieniądze, towarzystwo, używki),to ciężko wypracować wspólny front w krzyku i niesnaskach. A jeśli są to glupoty typu 'mialas być gotowa na 19.00,a jesy 19.30 i nadal nie jesteś' i są rzadkie, to jeszcze można nad tym popracować. Powtarzam - najważniejsze jest to, czego dotyczy kłótnia i czy z niej coś wyciągacie pożytecznego czy to raczej później jest zamiatanie problemu pod dywan, udawanie, że go nie ma i wtedy kłótnie stają się norma codzienna, ale to jest toxic
W zasadzie to już od lat się nie kłócimy, co najwyżej rodzi się jakaś dłuższa dyskusja w której każda strona patrzy na pewne sprawy inaczej i przedstawia swoje racje. A to są raczej też jakieś prozaiczne sprawy odnosnie np. komunikacji, seksu czy planów, które dzięki szybkiemu reagowaniu nie przeradzają się w większe problemy.