Ile już schudłyście i na jakiej diecie jesteżcie?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- apozerska29
- Siatkarka
- Posty: 1
- Rejestracja: ndz wrz 27, 2026 6:44 am
Re: Ile już schudłyście i na jakiej diecie jesteżcie?
mam problem ze zgubieniem kilogramów, czuję że zajadam stres, próbowałam różnych diet i nic, w każdej ciężko wytrywać
Spróbuj śledzić ile dziennie kcal przyjmujesz i spalasz, czy osiągasz deficyt kaloryczny.
1) Pobierz sobie appkę typu Fitatu (wersja darmowa wystarczy) i wpisuj co danego dnia zjadłaś.
2) Zainwestuj w smartwatcha, który pokaże Ci ile kcal dziennie spalasz.
Zobaczysz czy osiągasz dzienny deficyt i czy nie brakuje w Twojej diecie jakichś makroskladnikow.
Ja nigdy nie stosowałam konkretnych diet, odchudzałam się „intuicyjnie”. Teraz widzę na liczbach z appki efekty swoich działań i dla mnie jest to mega motywujące. Jak widzę, że dużo spaliłam na treningu to bez wyrzutów zjem jakiegoś proteinowego wafla
Też mam założenie, że mogę codziennie zjeść małą słodycz, jeśli mam ochotę - tego luzu wymaga moja głowa, dla zdrowia psychicznego 
1) Pobierz sobie appkę typu Fitatu (wersja darmowa wystarczy) i wpisuj co danego dnia zjadłaś.
2) Zainwestuj w smartwatcha, który pokaże Ci ile kcal dziennie spalasz.
Zobaczysz czy osiągasz dzienny deficyt i czy nie brakuje w Twojej diecie jakichś makroskladnikow.
Ja nigdy nie stosowałam konkretnych diet, odchudzałam się „intuicyjnie”. Teraz widzę na liczbach z appki efekty swoich działań i dla mnie jest to mega motywujące. Jak widzę, że dużo spaliłam na treningu to bez wyrzutów zjem jakiegoś proteinowego wafla
Od czerwca 2025 schudłam 28kg
najpierw sama intuicyjnie, teraz od maja wpisuję wszystko w Gemini i liczy mi kaloryczność.
Jem to co wcześniej, tylko z przejściem na produkty lżejsze - majonez light keczup 0 cukru, śmietana 12% zamiast 18% itd.
Do tego od 3 miesiecy dorzuciłam dużo cardio, mam w domu rowerek i bieżnię, w wakacje jeździłam dużo na rowerze
nie mam kiedy chodzić na siłkę czy jakieś zajęcia, bo zajmuję się sama 3latkiem.
Czuję się super, z 2st otyłości i rozmiaru 46 zeszłam do górnej granicy nadwagi i rozmiaru 40/42. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek była w rozmiarzr 42 od kiedy wyszłam z rozmiarówki dziecięcej
tak że otyłość przez większość życia, nawet jeżeli kondycję miałam ok. Jestem w szoku, że to jest takie łatwe (bo dla mnie jest). Jem 1700kcal i nie wiem jak miałabym jeść więcej, bo jestem pojedzona.
Chciałabym zejść z nadwagi do wagi prawidłowej, czyli jeszcze jakieś 10-15kg i jestem ciekawa, jaki rozmiar ubrań mi to da
Nie wiem jak mogłam nie widzieć jak paskudnie wcześniej wyglądałam.
Rozważam usunięcie nadmiaru skory potem, bo na udach i na ramionach mi obwisa strasznie już teraz
chyba, że uda mi się to jakoś z ciężarami naprawić, jak będę mieć czas to skonsultuję z jakimś trenerem personalnym. Muszę też skoczyć do fizjo, bo wydaje mi się, że mam duże rozejście mięśni na brzuchu.
Jem to co wcześniej, tylko z przejściem na produkty lżejsze - majonez light keczup 0 cukru, śmietana 12% zamiast 18% itd.
Do tego od 3 miesiecy dorzuciłam dużo cardio, mam w domu rowerek i bieżnię, w wakacje jeździłam dużo na rowerze
Czuję się super, z 2st otyłości i rozmiaru 46 zeszłam do górnej granicy nadwagi i rozmiaru 40/42. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek była w rozmiarzr 42 od kiedy wyszłam z rozmiarówki dziecięcej
Chciałabym zejść z nadwagi do wagi prawidłowej, czyli jeszcze jakieś 10-15kg i jestem ciekawa, jaki rozmiar ubrań mi to da
Nie wiem jak mogłam nie widzieć jak paskudnie wcześniej wyglądałam.
Rozważam usunięcie nadmiaru skory potem, bo na udach i na ramionach mi obwisa strasznie już teraz
-
Welociraptor1
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: pt sie 01, 2025 11:31 am
U mnie w końcu udaje się zrzucić pociążowe kilogramy, ważyłam 77 kg przy 164 cm, teraz 70, chciałabym dojść do 65. "Problem" miałam taki, że od lat interesuję się zdrowym odżywianiem, staram jeść racjonalnie, warzywa, ciemne pieczywo, mało słodyczy itp a w dodatku zawsze coś tam po trochu ćwiczę (od fitness po jogę), więc ciężko było zmienić nawyki żywieniowe
mam dietę 1600 kcal ułożoną przez dietetyczkę, ale waga na serio drgnęła, gdy dołożyłam w końcu trening biegowy 3x w tygodniu. Ostatnio starszy syn zauważył, że "mamo, nie masz już takiego brzucha, ale to do ciebie nie pasuje" 
od lipca jestem pod opieką dietetyka z nature house, może smieszne moze nie. dużo osób wyśmiewa. J startowała z wagi 72 kg, obecnie 66 kg, -10 cm w udach brzuchu itp. biegam 1-3 razy w tygodniu, raz ze czuje sie lepiej, brzuch zszedł, jestem lzejsza i uczę się nawyków co jesc i nie podjadać, narazie jestem zadowolona, chce zejsc do wagi 55 kg.