Jak zmotywować dziecko do nauki
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryJak zmotywować dziecko do nauki
Dziewczyny, czy wy też zmuszacie dzieci do odrabiania prac domowych i do nauki?? Czy tylko ja tak mam. No nie wytrzymam, coś mnie trafi chyba. Jak zmotywować do nauki, doradcie coś.
- Dorotamusz979
- Szarlotta
- Posty: 429
- Rejestracja: sob wrz 06, 2025 7:54 pm
Jedzenie i odpoczynek po szkole to chyba oczywiste. Nie o tym mowaDafneeee12 pisze: ↑czw paź 08, 2026 11:54 am Jak wraca zmęczony po szkole to też nie może sobie odpocząć najpierw tylko musi od razu wchodzić w tryb obowiązków? Sama pamiętam, że o wiele lepiej mi się uczyło, gdy byłam wypoczęta, wyluzowana i najedzona.
- Caterpillar
- Channelka
- Posty: 37
- Rejestracja: pt sie 07, 2026 10:24 am
W której klasie jest dziecko?Dorotamusz979 pisze: ↑czw paź 08, 2026 4:31 pm Jedzenie i odpoczynek po szkole to chyba oczywiste. Nie o tym mowa
Moj syn jest w 1 kl. SP, prace domowe są zadawane od poniedziałku do czwartku, zazwyczaj są to krótkie i proste ćwiczenia i tak samo nie jestesmy w stanie podejść do tematu gładko :D po szkole jest odpoczynek, jedzenie, zabawa, a pozniej sie zaczyna maraton marudzenia, odwlekania w czasie. Próbujemy wycelować odrabianie lekcji tak, żeby nie była zmęczona, ale 2niestety konczy sie to zazwyczaj obrazaniem i marudzeniem, w rezultacie wszyscy jesteśmy podirytowani. Nie mogę znależć złotego środka, ale chyba spróbujemy jakiejś tablicy motywacyjnej
To może najpierw zadanie, potem zabawa?Faraway30 pisze: ↑wt paź 13, 2026 1:26 pm Moj syn jest w 1 kl. SP, prace domowe są zadawane od poniedziałku do czwartku, zazwyczaj są to krótkie i proste ćwiczenia i tak samo nie jestesmy w stanie podejść do tematu gładko :D po szkole jest odpoczynek, jedzenie, zabawa, a pozniej sie zaczyna maraton marudzenia, odwlekania w czasie. Próbujemy wycelować odrabianie lekcji tak, żeby nie była zmęczona, ale 2niestety konczy sie to zazwyczaj obrazaniem i marudzeniem, w rezultacie wszyscy jesteśmy podirytowani. Nie mogę znależć złotego środka, ale chyba spróbujemy jakiejś tablicy motywacyjnej
Moi rodzice podeszli do tego całkowicie niepedagogicznie - kasa, po prostu kasa. Oczywiście mówimy to o czasach liceum. Wcześniej nie było problemów, po prostu najpierw nauka, potem przyjemności.