Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Alkoholizm

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Jfjcue45
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: śr mar 12, 2025 1:25 pm

Alkoholizm

Post autor: Jfjcue45 »

Hej dziewczyny,
Temat trudny. Od ponad sześciu lat jestem w związku, w przyszłym roku bierzemy ślub. Wiadomo było raz lepiej, raz gorzej, ale tak źle jak teraz to nigdy nie było.
Narzeczony kilka lat temu okłamał mnie w dość poważnej sprawie (nie zdrada). Przetrwaliśmy jakoś ten czas, dużo pracowaliśmy. Było lepiej.
W lutym zamieszkaliśmy razem. Wtedy okazało się, że ma problem z alkoholem. Najpierw myślałam, że nie jest tak poważnie. Że po prostu lubi wypić piwo wieczorem. Ale problem jest duzo poważniejszy. Wczoraj przyznał się, że ma duży problem. Nie umie sobie odmówić alkoholu. Chce podjąć się terapii i leczenia.

Czy któraś z was jest po podobnych przejściach? Udało się wyjść na prostą? Kocham go, chce z nim być, ale nie będę z osobą, która ma problem i z nim nic nie robi. Boję się, że narzeczony ma zbyt słabą psychikę, by pokonać ten nałóg
Awatar użytkownika
wampiryna
BlondDoczep
Posty: 137
Rejestracja: sob sie 23, 2025 6:11 pm

Post autor: wampiryna »

Napisałaś, że chce się podjąć leczenia i terapii, i że wyszła ta rozmowa wczoraj. To jeśli masz siłę, jeśli kochasz i uważasz, że warto to daj temu szansę. Ale tylko jeśli faktycznie podejmie się leczenia. I nie za kilka miesięcy, tylko jak najszybciej. Bo jeśli to tylko takie gadanie, to będzie to opóźniał i mydlił Ci oczy. Będziesz wiedziała kiedy.

Tylko pamiętaj, że to wszystko nie będzie łatwe dla Was obu.
Pamiętaj, że alkoholik zawsze będzie alkoholikiem. Ten problem będzie z nim już na zawsze, nawet jeśli przestanie pić.
A kolejna sprawa jest taka, że nie ma czegoś takiego jak kontrolowane picie w przypadku takich osób. Więc musisz sobie zdawać sprawę z tego, że żeby to miało sens, musi przestać pić alkohol na zawsze.

Przemyśl sobie, czy masz siłę, chęci, czy kochasz na tyle, by być z tak obciążoną osobą - by nie robić problemu ani sobie, ani jemu.

Przez większość życia miałam styczność z alkoholikiem, bo jest nim mój tata. Nie było to łatwe. Ale uświadomiło mi, że nigdy nie mogłabym być z alkoholikiem. Dla mnie byłoby to marnowanie życia, życie w ciągłym stresie i oczekiwaniu (czy przyjdzie pijany, a może to będzie kolejny dzień, w którym mu się uda być trzeźwym? Kiedy zacznie pić i to wszystko się rozsypie? Jeśli przyjdzie pijany to jak bardzo? Itp.). Zdecydowanie nie i tego się trzymałam i będę trzymać.

Przemyśl to sobie dobrze. Zwłaszcza przed ślubem. Dobrze by było, gdyby udał się na leczenie jeszcze przed nim. Może to pomogłoby Ci zdecydować.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
patriarchatowiec
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: pn sie 24, 2026 12:09 pm

Post autor: patriarchatowiec »

Jfjcue45 pisze: ↑wt wrz 08, 2026 11:05 am Hej dziewczyny,
Temat trudny. Od ponad sześciu lat jestem w związku, w przyszłym roku bierzemy ślub. Wiadomo było raz lepiej, raz gorzej, ale tak źle jak teraz to nigdy nie było.
Narzeczony kilka lat temu okłamał mnie w dość poważnej sprawie (nie zdrada). Przetrwaliśmy jakoś ten czas, dużo pracowaliśmy. Było lepiej.
W lutym zamieszkaliśmy razem. Wtedy okazało się, że ma problem z alkoholem. Najpierw myślałam, że nie jest tak poważnie. Że po prostu lubi wypić piwo wieczorem. Ale problem jest duzo poważniejszy. Wczoraj przyznał się, że ma duży problem. Nie umie sobie odmówić alkoholu. Chce podjąć się terapii i leczenia.

Czy któraś z was jest po podobnych przejściach? Udało się wyjść na prostą? Kocham go, chce z nim być, ale nie będę z osobą, która ma problem i z nim nic nie robi. Boję się, że narzeczony ma zbyt słabą psychikę, by pokonać ten nałóg
pytanie brzmi ile zarabia Twój chłop? bo jeśli ponad 40tys miesięcznie to nie jest alkoholikiem tylko ma taki styl

jeśli zarabia 15-40tys to po prostu nadużywa alkoholu

jeśli zarabia poniżej 15tys to jest alkoholikiem
Awatar użytkownika
xzolazx
LouiBag
Posty: 338
Rejestracja: śr lut 07, 2024 4:24 pm

Post autor: xzolazx »

patriarchatowiec pisze: ↑czw wrz 17, 2026 12:47 pm pytanie brzmi ile zarabia Twój chłop? bo jeśli ponad 40tys miesięcznie to nie jest alkoholikiem tylko ma taki styl

jeśli zarabia 15-40tys to po prostu nadużywa alkoholu

jeśli zarabia poniżej 15tys to jest alkoholikiem
Nie. Każdy, kto otwarcie przyznaje, że nie umie odmówić sobie alkoholu, jest alkoholikiem. Niezależnie od tego kto ile zarabia, czy to kobieta czy mężczyzna.
Lala4_am
Ciastko
Posty: 7
Rejestracja: pt kwie 10, 2026 5:22 am

Post autor: Lala4_am »

Nie idz w to
Awatar użytkownika
FigGa
RARY
Posty: 6849
Rejestracja: czw mar 21, 2024 12:40 pm

Post autor: FigGa »

patriarchatowiec pisze: ↑czw wrz 17, 2026 12:47 pm pytanie brzmi ile zarabia Twój chłop? bo jeśli ponad 40tys miesięcznie to nie jest alkoholikiem tylko ma taki styl

jeśli zarabia 15-40tys to po prostu nadużywa alkoholu

jeśli zarabia poniżej 15tys to jest alkoholikiem
Większej głupoty nie czytałam....
Serio Myślisz, że to zależy od tego ile kto zarabia? Nie... Alkoholizm to poważna choroba. Nie ważne czy jesteś milionerem czy zarabiasz najniższą krajową.
Picie to nie jest styl życia a alkohol wszystkim szkodzi tak samo.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
fantasmagorie
Tritonotti
Posty: 196
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

FigGa pisze: ↑pn wrz 21, 2026 6:57 am Większej głupoty nie czytałam....
Serio Myślisz, że to zależy od tego ile kto zarabia? Nie... Alkoholizm to poważna choroba. Nie ważne czy jesteś milionerem czy zarabiasz najniższą krajową.
Picie to nie jest styl życia a alkohol wszystkim szkodzi tak samo.
To był taki żart.
Awatar użytkownika
Anarcho_Occultist
Gacie z oceanu
Posty: 40
Rejestracja: ndz wrz 20, 2026 6:11 pm

Post autor: Anarcho_Occultist »

Jfjcue45 pisze: ↑wt wrz 08, 2026 11:05 am Wczoraj przyznał się, że ma duży problem. Nie umie sobie odmówić alkoholu. Chce podjąć się terapii i leczenia.
Świetnie, że zauważył problem. Poszukajcie terapii na NFZ w poradni leczenia uzależnień i zapiszcie się wspólnie na pierwszą wizytę (Ty również idź jako osoba współuzależniona). Zajęcia odbywają się często w godzinach popołudniowych, więc dacie radę pogodzić to z codziennym życiem.

Jeżeli partner potrzebuje dodatkowej motywacji, to jako facet, który też nadużywał, mogę podpowiedzieć, żeby zrobił badania krwi oraz USG wątroby. Często widok czarno na białym, że zabawa się kończy, daje mocny bodziec do działania.

Powodzenia!
Największy koszmar Oli Jasianek
Awatar użytkownika
FigGa
RARY
Posty: 6849
Rejestracja: czw mar 21, 2024 12:40 pm

Post autor: FigGa »

fantasmagorie pisze: ↑pn wrz 21, 2026 5:44 pm To był taki żart.
Więc to był słaby żart. Jeśli ktoś zmagal się z alkoholizmem w domu, rodzinie albo sam walczy z uzależnieniem to słabe czytając takie coś...
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Awatar użytkownika
Echoidalia
VlogmasEnjoyer
Posty: 1378
Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm

Post autor: Echoidalia »

Skoro w przyszłym roku już bierzecie ślub, to nawet jak podejmie szybko działanie terapeutyczne, to nie będziesz wiedziała, czy to będzie coś stałego w jego życiu, czy faktycznie będzie to zmiana taka jaka powinna być, czyli nie tknie procentów już nigdy. Oczywiście, nie da nikt takiej gwarancji, ale alkoholik w stanie trzeźwości po terapii i z odbudowanym życiem to jednak zawsze większą szansa na dobre życie. A tu nic nie wiadomo. Mam wrażenie, że oszukał Cię w tamtej sprawie, o której nie napisałas tu konkretnie, a także w tym, że tak długo zwlekał z przyznaniem się do nałogu i to wszystko, moim zdaniem, jest powód do odroczenia ślubu (albo nawet zrezygnowania ze związku, w którym na jaw wychodzą poważne rzeczy po czasie)