GajaBaja pisze: ↑czw wrz 17, 2026 7:36 am
Jak byk są dostępne umowy, ale lepiej jest powielać manipulacje konfederacji. Ciekawe dlaczego nikt nie protestował jak Rosjanie od lat drenują polski ZUS, a problem pojawił się po rozpoczęciu wojny.
Nie rozumiem dlaczego mając tak szeroki dostęp do informacji ulegamy manipulacjom, zamiast sprawdzić umowy. Widać doskonale skutki działań Rosji- wybicie naszej inteligencji.
Jako to, co zostało po "wybitej inteligencji" będę wdzięczna za wyjaśnienie mi, w którym punkcie powielam czyjekolwiek manipulacje.
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dziennik ... a-67564846 - tu mamy rozporządzenie parlamentu europejskiego w sprawie koordynacji systemu zabezpieczenia społecznego.
I tak mamy artykuł 57:
1. Nie naruszając przepisów art. 52 ust. 1 lit. b), instytucja Państwa Członkowskiego nie jest zobowiązana do przyznania świadczeń z tytułu okresów ukończonych na podstawie stosowanego przez nią ustawodawstwa, które są uwzględniane w chwili realizacji ryzyka, jeżeli:
– długość wspomnianych okresów jest mniejsza niż jeden rok,
oraz
– uwzględniając wyłącznie te okresy, żadne prawo do świadczeń nie zostało nabyte na podstawie tego ustawodawstwa.
W Polsce, tak jak wspominałam, obcokrajowiec (nie tylko Ukrainiec), który ma wymagany wiek i staż oraz przepracował
1 dzień nabywa prawa do otrzymania wyrównania do polskiej emerytury minimalnej, dlatego podkreślałam, że nasze warunki są ewenementem w UE.
Powtórzę raz jeszcze, moje wspomnienie o dopłatach do emerytur sprzed kilku postów nie miało na celu uderzanie w samych Ukraińców, którzy takie wyrównanie otrzymują (ani w żadną inną nację), a jedynie miało przedstawić, że Polska nie pilnuje swoich interesów i nie stawia dobra własnego narodu na pierwszym miejscu, stwarzając preferencyjne furtki będące jednym z zapalników opinii publicznej.
Tu strona ZUS:
https://www.zus.pl/swiadczenia/emerytur ... .12.1948-r.
Wracając do Niemiec, który punkt mojej wypowiedzi jest niezgodny z prawdą? Podtrzymuję to, co napisałam: Niemiecka emerytura bazuje na systemie punktowym a nie na konkretnej wartości i w przypadku, gdy suma polskiej i niemieckiej emerytury nie wystarcza na przeżycie, otrzymuje się świadczenie z opieki społecznej (a nie z odpowiednika ichniejszego zusu), więc jest ono uzależnione od posiadanego majątku i dochodów gospodarstwa domowego (czyli np. również małżonka i bardzo dobrze zarabiających dzieci - powyżej 100 000 euro rocznie). Może jedyne, co wymaga doprecyzowania z mojej strony:
- Wartezeit (okres wyczekiwania) - 5-letni wymagany okres składkowy - czas przepracowany w innym kraju wlicza się do Wartezeit. Nie zmienia to jednak faktu, że zgodnie z rozporządzeniem, aby pobierać w Niemczech emeryturę, należy przepracować rok, a nie 1 dzień.
Nie będę w podobny sposób rozpisywać innych krajów UE, ale nie znalazłam ani jednego kraju z podobnymi warunkami jak w Polsce. Tzn. Szwecja czy Łotwa wypłacają groszowe emerytury po przepracowaniu 1 dnia, ale bez jakichkolwiek dodatkowych wyrównań.
I nigdy nie oglądałam TV Republika, ale widzę, że stereotypy mają się dobrze ;)