Hej, jak wszyscy wiemy od kilku lat pilates (szczególnie na reformerach) jest niesamowicie modny. Od jakiegoś czasu na Ig wyświetlają mi się posty „hejtujace” pilates i określające go jako „machanie rączką i nóżką”. Autorzy postów piszą, że to trening siłowy jako jedyny pozwala zapobiec osteoporozie i pomaga w przeżyciu starości oraz zapobiegnięciu jej powikłaniom poprzez rozwój mięśni pod obciążeniem.
Mam mieszane uczucia - zastanawiam się, czy serio tak jest, czy to desperacja konkurencji - trenerów personalnych i właścicieli siłowni. Takie ranty można też robić na wiele dyscyplin sportowych - tenis, pływanie, siatkówkę, piłkę nożną, taniec. Jakoś dziwnym trafem dostaje się pilatesowi.
Po treningach fitness z gumami niejednokrotnie miałam zakwasy a później widziałam efekty tych ćwiczeń.
Nigdy nie próbowałam pilatesu. Kusi mnie to, ale z drugiej strony czytam o jego braku skuteczności i pozorowanych ćwiczeniach. Wandziary, proszę podzielcie się opinią.
Pilates - opinie ogólne
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryJa wychodzę z założenia, że każdy ruch jest zdrowy. Osobiście akurat sama łączę treningi siłowe z pilatesem na reformerach. Na siłowni buduję siłę, a na pilatesie pracuję nad mobilnością i świadomością ciała.Hunde pisze: ↑wt wrz 15, 2026 9:21 am Hej, jak wszyscy wiemy od kilku lat pilates (szczególnie na reformerach) jest niesamowicie modny. Od jakiegoś czasu na Ig wyświetlają mi się posty „hejtujace” pilates i określające go jako „machanie rączką i nóżką”. Autorzy postów piszą, że to trening siłowy jako jedyny pozwala zapobiec osteoporozie i pomaga w przeżyciu starości oraz zapobiegnięciu jej powikłaniom poprzez rozwój mięśni pod obciążeniem.
Mam mieszane uczucia - zastanawiam się, czy serio tak jest, czy to desperacja konkurencji - trenerów personalnych i właścicieli siłowni. Takie ranty można też robić na wiele dyscyplin sportowych - tenis, pływanie, siatkówkę, piłkę nożną, taniec. Jakoś dziwnym trafem dostaje się pilatesowi.
Po treningach fitness z gumami niejednokrotnie miałam zakwasy a później widziałam efekty tych ćwiczeń.
Nigdy nie próbowałam pilatesu. Kusi mnie to, ale z drugiej strony czytam o jego braku skuteczności i pozorowanych ćwiczeniach. Wandziary, proszę podzielcie się opinią.
Według mnie nagonka w większości jest robiona przez osoby, które nie miały w ogóle z tym styczności.
Wcześniej po tych wszystkich filmikach sama miałam mieszane odczucia, ale przeszłam się na próbne zajęcia i naprawdę mi się spodobało, więc warto spróbować jeżeli masz taką ochotę
Ja pilates na reformerach trenuję, bo na macie nie jestem w stanie. Mam spore problemy z biodrem i reformery są dla mnie zbawieniem - odciążają kiedy trzeba, ale z każdego treningu wychodzę z zakwasami. Regularność to podstawa, wtedy widać fajne efekty, mniejsze bóle kręgosłupa. Plusem reformerow jest też to, ze zawsze mozna zmniejszy lub zwiększyć obciążenie. I mięśnie też się ładnie budują. Serio polecam, nie patrzcie na opinie ludzi, którzy kpią z innych ĆWICZĄCYCH. Wstyd dla nich. Kazdy ruch jest świetny!
Pilates na reformerach poprawił mi - przede wszystkim koordynacje i zwiększony zakres ruchów, oddech, core. Dodatkowo trenuję silowo. ALE to tak naprawde dopiero po pilatesie przy treningu silowym widzę jak inaczej pracuje cialo, oddech. Jak potrafie się ustawić i wiem na co zwrócić uwagę.
Owszem pilates na reformerach pewnie jest droższy za lekcje, pewnie można spotkac sie z krytyką. No ale warto sprobować i samemu się przekonać jak udany trening powoduje zakwasy w mięśniach o ktorych sie zapomniało
Owszem pilates na reformerach pewnie jest droższy za lekcje, pewnie można spotkac sie z krytyką. No ale warto sprobować i samemu się przekonać jak udany trening powoduje zakwasy w mięśniach o ktorych sie zapomniało
A ile się można osłuchać od facetów śmieszków, że reformery to dla kobiet które lubią klimaty rodem z 50 twarzy greya - to dramat.
Uczestniczyła na zajęciach, na ktore chodze, taka laska, która slyszala to od swojego partnera, że pilates to nie cwiczenia tylko "luźne machanie kończynami".
Prowadzaca powiedziala zeby go przyprowadzila. Nawet zrobi mu zajecia za free.
Byl. W ten dzien bylo nas 8 osob. 6 lasek i 2 facetow. Śmieszek dociążyl sobie reformer... bo przeciez "on trenuje i ma siłę". Prowadzaca go tam lekko wprowadzila, mowila co i jak . Ten 2gi gość mu nawet mowil, żeby nie przeforsowywal się z tym obciążeniem. Pan Śmieszek ledwo wstal z reformera, nogi jak galaretki.
A że zajecia odbywają sie w budynku bez windy, na 2 -gim piętrze, praktycznie tyłem schodził. Sam skwitowal, że odwołuje to co mówił.
Uczestniczyła na zajęciach, na ktore chodze, taka laska, która slyszala to od swojego partnera, że pilates to nie cwiczenia tylko "luźne machanie kończynami".
Prowadzaca powiedziala zeby go przyprowadzila. Nawet zrobi mu zajecia za free.
Byl. W ten dzien bylo nas 8 osob. 6 lasek i 2 facetow. Śmieszek dociążyl sobie reformer... bo przeciez "on trenuje i ma siłę". Prowadzaca go tam lekko wprowadzila, mowila co i jak . Ten 2gi gość mu nawet mowil, żeby nie przeforsowywal się z tym obciążeniem. Pan Śmieszek ledwo wstal z reformera, nogi jak galaretki.
A że zajecia odbywają sie w budynku bez windy, na 2 -gim piętrze, praktycznie tyłem schodził. Sam skwitowal, że odwołuje to co mówił.
Ale historia, gość dostał nauczkęJynna pisze: ↑śr wrz 16, 2026 9:42 am A ile się można osłuchać od facetów śmieszków, że reformery to dla kobiet które lubią klimaty rodem z 50 twarzy greya - to dramat.
Uczestniczyła na zajęciach, na ktore chodze, taka laska, która slyszala to od swojego partnera, że pilates to nie cwiczenia tylko "luźne machanie kończynami".
Prowadzaca powiedziala zeby go przyprowadzila. Nawet zrobi mu zajecia za free.
Byl. W ten dzien bylo nas 8 osob. 6 lasek i 2 facetow. Śmieszek dociążyl sobie reformer... bo przeciez "on trenuje i ma siłę". Prowadzaca go tam lekko wprowadzila, mowila co i jak . Ten 2gi gość mu nawet mowil, żeby nie przeforsowywal się z tym obciążeniem. Pan Śmieszek ledwo wstal z reformera, nogi jak galaretki.
A że zajecia odbywają sie w budynku bez windy, na 2 -gim piętrze, praktycznie tyłem schodził. Sam skwitowal, że odwołuje to co mówił.
Tego porównania do Greya nie słyszałam, ale za to widziałam na kilku rolkach (także zagranicznych) pod tytułem „ kobiety po 40 robią wszystko aby schudnąć oprócz treningu siłowego.”
-
LauraBacha3
- KlasaBiznes
- Posty: 573
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Teraz właśnie trwa drama między zacznij od pilatesu a trenerami z siłowni.
Polacy to już naprawdę muszą kręcić dramę ze wszystkiego - co kto je, co kto ćwiczy, co kto ubiera. Już nie jest modne "jeśli zaczynasz wybierz jakikolwiek ruch, który lubisz". Teraz nie chodzisz na siłownię - tragedia. Chodzisz i za mało wyciskasz - tragedia. Jezus Maria, dajcie żyć
Polacy to już naprawdę muszą kręcić dramę ze wszystkiego - co kto je, co kto ćwiczy, co kto ubiera. Już nie jest modne "jeśli zaczynasz wybierz jakikolwiek ruch, który lubisz". Teraz nie chodzisz na siłownię - tragedia. Chodzisz i za mało wyciskasz - tragedia. Jezus Maria, dajcie żyć
Chodzisz, ale nie wygladasz jak Chodakowska? Nie starasz sie, robisz na pol gwizdka i w ogole len z ciebie. A jak nie liczysz makro...czlowieku...LauraBacha3 pisze: ↑pt wrz 18, 2026 3:27 pm Teraz właśnie trwa drama między zacznij od pilatesu a trenerami z siłowni.
Polacy to już naprawdę muszą kręcić dramę ze wszystkiego - co kto je, co kto ćwiczy, co kto ubiera. Już nie jest modne "jeśli zaczynasz wybierz jakikolwiek ruch, który lubisz". Teraz nie chodzisz na siłownię - tragedia. Chodzisz i za mało wyciskasz - tragedia. Jezus Maria, dajcie żyć
Osobiście zagorzałą fanką pilatesu nie byłam. Sama preferowałam i wciąż preferuję np. grę w siatkówkę/koszykówkę, gdzie trochę poskaczę, wybiegam się i git. zużyję energię. Lecz z racji z problemów z kręgoslupem, musialam postawić na rozciąganie, gimnastykę i ciut przystopowanie z wyskokami, zrywami itp. I był basen oraz pilates. I bez pilatesu można żyć, lecz naprawdę są plusy gdy chodzi się na takie zajęcia.
-
Welociraptor1
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: pt sie 01, 2025 11:31 am
Ćwiczyłam pilates w ciąży (specjalne ćwiczenia dla ciężarnych), potem po, i chyba tylko joga jest lepsza, jeżeli chodzi o budowanie mięśni głębokich, rozciąganie i ogólnie niwelowanie "tu strzyka, tu chrupie, tu pobolewa". Nie są to ćwiczenia na rzeźbę czy schudnięcie, natomiast sylwetka jest rzeczywiście ładna. Natomiast zgadzam się z przedmówczynią, że bezsensowne jest czepianie się, jaki kto sport uprawia, ruch to zdrowie, niech każdy ćwiczy, co mu odpowiada.
-
Practicalmagia
- Channelka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw paź 01, 2026 10:02 pm
Trenuje pilates na macie, pilates na reformerach-łącze z treningiem pode mnie ułożonym z trenerem indywidualne treningi.