Cześć, jako że nadchodzi jesień planuję zaopatrzyć się w wełniane swetry z Reserved. Stąd pytanie - jakie macie doświadczesnia z wełną z sieciówek?
Dziś natknęłam sie na komentarze pod jakąś rolką, ze wełna z sieciowek to strata kasy bo juz po jednym praniu (wg autorki komentarza pranie odpowiednie dla welny) rzeczy wygladają na znacznie zużyte. Inne osoby potwierdziły opinię.
Jedyne doświadczenie z welnianymi rzeczami mam z lumpa, a jak wiadomo rzeczy z drugiej ręki juz przeszły wiele prań wiec zastanawiam sie jak źle jest z wełną fast fashion.
Wełna z sieciówek
Moderator: verysweetcherry- Kunegunda331
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 158
- Rejestracja: sob lut 08, 2025 10:58 am
Wełna z sieciówek
Kasia Babis z Wolbromia 



Może coś w tym być. Wełniane rzeczy kupuję tylko na Vinted, zdarzyło mi się coś z fast fashion (jakieś Reserved albo coś podobnego) - gorsza w dotyku, często gryząca. Najbardziej lubię skandynawskie marki, według mnie najlepsza jakość.
Wełna nie wymaga częstego prania - taka jest jej specyfika. Jesli nie ma mocnych zabrudzeń, to najczęściej wystarczy wietrzenie.
Ja mam wełniany sweter z Uniqlo i to jest mój ulubiony element garderoby na jesień/zimę - nic się z nim nie dzieje, nie mechaci się, mnie nie gryzie i fajnie grzeje, mimo że nie jest bardzo gruby.
W tym roku zamówiłam 100% wełaniny kardigan z Zary, czekam na paczkę.
Uważam, że obecnie w sieciówkach jest dużo fajnych, wełnianych propozycji, które nie kosztują milionów monet, a niestety nie każdy może sobie pozwolić na kaszmir za 800 zł. Lepiej jednak kupić tę wełnę w sieciówce niż poliester.
Ja mam wełniany sweter z Uniqlo i to jest mój ulubiony element garderoby na jesień/zimę - nic się z nim nie dzieje, nie mechaci się, mnie nie gryzie i fajnie grzeje, mimo że nie jest bardzo gruby.
W tym roku zamówiłam 100% wełaniny kardigan z Zary, czekam na paczkę.
Uważam, że obecnie w sieciówkach jest dużo fajnych, wełnianych propozycji, które nie kosztują milionów monet, a niestety nie każdy może sobie pozwolić na kaszmir za 800 zł. Lepiej jednak kupić tę wełnę w sieciówce niż poliester.
Kupowałam w uniqlo, w h&m, united colors of benetton. Różne te wełny są szczerze mówiąc, bo na przykład jeden sweter z uniqlo wiecznie wyglądał jak skulkowany, każdy syfek do niego się czepiał i po dniu noszenia wyglądał okropnie. Ale inny z tej samej firmy nosi się świetnie, mało kulkuje i jest bardzo fajny ogólnie.
Z h&m miałam kaszmirowy i dobrze wspominam. W końcu wywaliłam, bo po kilku latach nie dbałam już aż tak o niego i poplamiłam go, do tego sfalowały się ściągacze.
To w ogóle zdarza mi się notorycznie - ściągacze najszybciej mi się niszczą i nie wiem co robię z nimi nie tak
...
United colors of benetton dla mnie był dość nieprzyjemny, szorstki, nie wyglądał też zbyt ładnie (też każdy kłaczek się czepiał), ale miałam tylko jeden, więc może akurat ten model/kolor był kiepski.
Z h&m miałam kaszmirowy i dobrze wspominam. W końcu wywaliłam, bo po kilku latach nie dbałam już aż tak o niego i poplamiłam go, do tego sfalowały się ściągacze.
To w ogóle zdarza mi się notorycznie - ściągacze najszybciej mi się niszczą i nie wiem co robię z nimi nie tak
United colors of benetton dla mnie był dość nieprzyjemny, szorstki, nie wyglądał też zbyt ładnie (też każdy kłaczek się czepiał), ale miałam tylko jeden, więc może akurat ten model/kolor był kiepski.
Mam kardigan wełniany z Reserved i drugi raz bym go nie kupiła. Rozciągnął się, zrobił się jakiś nieforemny. Prałam go 1 raz zgodnie z zaleceniami, regularnie go golę, ale on ma taką gramaturę jakby miał 1/2 wełny której należałoby użyć. Mam sweter z MLE i to jest niebo a ziemia.
Niestety potwierdzam, w zeszłym sezonie kupiłam wełniane swetry z Mohito, Reserved i Zary i żaden z nich nie dotrzymał tego sezonu. Umiem prać wełnę (tylko ją noszę w dzianinowej odzieży), ale niestety ta wełna to jakieś nieporozumienie. Zmniejszyły swoje rozmiary i straciły formę.
-
KarolajnaW
- Parzucha
- Posty: 2091
- Rejestracja: ndz lip 30, 2023 8:32 am
Mam wełniane swetry z takich marek jak Darling Harbor, uniqlo, zara, benetton i massimo dutti i nic mi się z nimi nie dzieje, ale fakt, że staram się uważam i nie budzić, a tak to wywieszam i wietrzę, ale właśnie wolę kupić jakoś sweter za 300 zł, bo nawet jeśli cis się stanie to trudno, nie chce mi się prac ręcznie, tylko piorę w pralce jak już. Wolę mieć sweter za 300 zł dwa sezony niż poświęcać masę czasu na odpowiednie pranie i suszenie sweter za 1000
A co w sytuacji,gdy ktoś mocno się poci? Mimo podkoszulki, pot przechodzi na sweter i nic tak go nie usunie jak kolejne pranie. Wietrzenie nie zdaje egzaminu, może jakieś inne rady?gabciela pisze: ↑wt wrz 22, 2026 10:52 am Wełna nie wymaga częstego prania - taka jest jej specyfika. Jesli nie ma mocnych zabrudzeń, to najczęściej wystarczy wietrzenie.
Ja mam wełniany sweter z Uniqlo i to jest mój ulubiony element garderoby na jesień/zimę - nic się z nim nie dzieje, nie mechaci się, mnie nie gryzie i fajnie grzeje, mimo że nie jest bardzo gruby.
W tym roku zamówiłam 100% wełaniny kardigan z Zary, czekam na paczkę.
Uważam, że obecnie w sieciówkach jest dużo fajnych, wełnianych propozycji, które nie kosztują milionów monet, a niestety nie każdy może sobie pozwolić na kaszmir za 800 zł. Lepiej jednak kupić tę wełnę w sieciówce niż poliester.
Jeśli ktoś mocno się poci i czuć to na swetrze mimo koszulki, no to niestety trzeba prać - nie ma innej rady. Ale wtedy pranie ręczne w letniej wodzie i z odpowiednim detergentem. I broń Boże nie suszymy w suszarce bębnowej, tylko odciskamy nadmiar wody w ręcznik i rozkładamy na płasko.