Cześć dziewczyny, może mierzyłyście się z podobnym problemem.
Na wizycie u ginekologa okazało się że nie widać abym miała owulację, z tego względu dostałam na 3 miesiące antykoncepcje hormonalna, aby organizm się zresetował. Na początku roku miałam aspiracyjne czyszczenie macicy po poronieniu i też musiałam później brać tabletki kilka miesięcy przez powstanie torbieli czynnościowej. Wchłonęła się i myślałam że już będzie okej. Teraz wyszedł brak owulacji. Boję się że mogę mieć problemy z zajściem w ciążę. Czy któraś miała taką sytuację?
Brak owulacji
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryZmień lekarza. Są leki na wywołanie owulacji.Qwerty321321 pisze: ↑pn sie 31, 2026 2:06 pm Cześć dziewczyny, może mierzyłyście się z podobnym problemem.
Na wizycie u ginekologa okazało się że nie widać abym miała owulację, z tego względu dostałam na 3 miesiące antykoncepcje hormonalna, aby organizm się zresetował. Na początku roku miałam aspiracyjne czyszczenie macicy po poronieniu i też musiałam później brać tabletki kilka miesięcy przez powstanie torbieli czynnościowej. Wchłonęła się i myślałam że już będzie okej. Teraz wyszedł brak owulacji. Boję się że mogę mieć problemy z zajściem w ciążę. Czy któraś miała taką sytuację?
-
Dafneeee12
- Mokra Włoszka
- Posty: 74
- Rejestracja: sob paź 25, 2025 9:07 pm
Antykoncepcja nie wróci Ci owulacji, przecież to właśnie na tym polega, że jej nie ma wtedy. Masz krwawienie z odstawienia. Zmień lekarza.
Ja miałam wiele lat policystyczne jajniki, więc miałam okres raz na 3-6 miesięcy, pewnie większość bez owulacji. Koło 30 dopiero zaczęłam mieć bardziej regularnie (po 33-36 dni cykl) i chyba dzięki temu, że nie miałam normalnej owulacji, mam nadal dużo jajeczek (kobieta ma ich określoną liczbę na całe życie, stąd menopauza, gdy się skończą).
Nie wiem, jaki wpływ to ma na poronienie i na odwrót, ale radzę Ci iść do innego lekarza, bo jak czasem słyszę co gadają ginekolodzy „starej szkoły” to mi się odechciewa.
Ja miałam wiele lat policystyczne jajniki, więc miałam okres raz na 3-6 miesięcy, pewnie większość bez owulacji. Koło 30 dopiero zaczęłam mieć bardziej regularnie (po 33-36 dni cykl) i chyba dzięki temu, że nie miałam normalnej owulacji, mam nadal dużo jajeczek (kobieta ma ich określoną liczbę na całe życie, stąd menopauza, gdy się skończą).
Nie wiem, jaki wpływ to ma na poronienie i na odwrót, ale radzę Ci iść do innego lekarza, bo jak czasem słyszę co gadają ginekolodzy „starej szkoły” to mi się odechciewa.
Nie rozumiem w jaki sposób niby tabletki anty mają Ci pomóc w braku owulacji. Zrób sobie hormony na początku cyklu, żeby sprawdzić czy organizm wrócił do normy, może prolaktyna podskoczyła albo TSH wariuje. I tak jak dziewczyny piszą zmień lekarza na bardziej kompetentnego.
- Lynette_Scavo
- Currently:revenge
- Posty: 1194
- Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm
"stara szkoła" ginekologów, twierdzą że jak odstawisz tabletki to organizm się zresetuje i owulacja wróci. Niektórzy kiedyś brali tabletki i odstawili po miesiącu albo dwóch jak chcieli mieć bliźnięta, bo też ginekolodzy uważali, że na pierwszej owulacji po jednym blistrze tabletek uwalniają się dwa jajeczka xDdomi7895 pisze: ↑pn wrz 14, 2026 12:36 pm Nie rozumiem w jaki sposób niby tabletki anty mają Ci pomóc w braku owulacji. Zrób sobie hormony na początku cyklu, żeby sprawdzić czy organizm wrócił do normy, może prolaktyna podskoczyła albo TSH wariuje. I tak jak dziewczyny piszą zmień lekarza na bardziej kompetentnego.
Ja z kolei po odstawieniu hormonów miałam cykle bezowulacyjne, pomógł mi bardzo olej z wiesiołka 3 łyżki dziennie do tego suplement ovarin, omega 3, do tego dieta przeciwzapalna (ja się na nią zdecydowałam ze względu na adenomioze ale bez adenomioze też myślę że warto spróbować)