Aplikację randkowe - wasze doświadczenia
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryAplikację randkowe - wasze doświadczenia
Zakładam ten wątek żeby luźno porozmawiać o doświadczeniach na aplikacjach, stronach randkowych, czy jest tam ktoś wartościowy czy raczej strata czasu.
Ja osobiście na aplikacji randkowej jestem od pół roku i przez ten czas nie poznałam nikogo wartościowego - mimo że mam 20 lat piszą do mnie panowie którzy mogliby być moim ojcem, mężczyźni którzy od razu wylatują z propozycją seksualną. Dodatkowo ostatnio spotkała mnie przykra sytuacja ponieważ osoba z którą pisałam okazała się totalnie inna osobę za którą się podawała.
Dzielcie się swoimi spostrzeżeniami
Ja osobiście na aplikacji randkowej jestem od pół roku i przez ten czas nie poznałam nikogo wartościowego - mimo że mam 20 lat piszą do mnie panowie którzy mogliby być moim ojcem, mężczyźni którzy od razu wylatują z propozycją seksualną. Dodatkowo ostatnio spotkała mnie przykra sytuacja ponieważ osoba z którą pisałam okazała się totalnie inna osobę za którą się podawała.
Dzielcie się swoimi spostrzeżeniami
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 790
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Mam bardzo dobre doświadczenia z aplikacjami randkowymi. Ale nie z tinderem, tam było szambo.
chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn wrz 07, 2026 12:02 am Mam bardzo dobre doświadczenia z aplikacjami randkowymi. Ale nie z tinderem, tam było szambo.
Z jakiej aplikacji korzystasz?
Ja używam sympatia. O tinderze słyszałam same złe rzeczy, więc nawet nie zakładałam.
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 790
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Z żadnej. Lata temu korzystałam ale nie pamiętam z jakiej chyba miała żółte UI.
Tinder już wtedy miał złą opinie i siedzieli tam głównie ludzie co się umawiali na ons.
- odpalskreta
- RiczAsFak
- Posty: 804
- Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm
Ja odkąd mialam 15 lat przesiadywałam na tinderze i badoo. Uważam, że większość ludzi tam jest tragiczna, szuka tylko jednego, a opisy w profilu nie są zachęcające ani trochę. Ja 4 lata temu dałam ostatnią szansę tinderowi i stwierdziłam że nie ma sensu szukać na siłę już. Dałam w prawo chłopakowi, który nawet nie był w moim guście a jedynie przez wzgląd że słuchał podobnej muzyki do mnie. Spotkaliśmy się i okazało się że w Realu wygląda trochę inaczej I duzo duzo lepiej. Właśnie zaraz będziemy obchodzić 4 rocznicę
gdybym miała teraz wrócić na tindera (odpukać) to bym nie dała rady. Teraz to totalnie nie mój vibe
Kiedyś na takich bywałam ale nigdy nic z tego nie wyszło. Nawet jak się raz czy dwa spotkałam z jakimś chłopakiem. Tak szczerze to w sumie wszystkie związki jakie miałam to poznanie się przez wspólnych znajomych. Obecnego partnera też tak poznałam 
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bieda bieda i jeszcze raz bieda. Miałam parę randek, ale nic z tego nie wyszło. Na apkach wpada się na ludzi, których nigdy byście nie poznały irl - dla mnie to największy problem. Praktycznie nikt mi się nie podoba tam, a ile mułu trzeba przekopać, żeby dotrzeć do kogoś spoko. Nie mówiąc o tym, że w rzeczywistości naprawdę mi łatwo złapać z kimś kontakt albo dostrzec w facecie coś uroczego, a na aplikacjach tego nie ma. Znam pary z tindera, boo i bumble - z tych 3 chyba bumble wypada najlepiej w korzystaniu, jednak to nie dla mnie. Co jakiś czas wracałam na apki, ale stwierdzam, że to nie dla mnie, bo najciekawszych ludzi poznaję w prawdziwym życiu i też all in all na najwięcej randek chodziłam z chłopakami poznanymi w sposób organiczny
Autorko wątku uciekaj jak najszybciej z takich przybytków!! Szkoda twojej młodości.
Osobiście nigdy nie korzystałam z takich rzeczy, ale bliska mi osoba tkwi w tych aplikacjach od jakichś 7 lat (może nawet dłużej) i nic dobrego z tego nie wyniknęło, wręcz jest coraz gorzej. Co więcej, nie spotkałam ani jednej osoby, która by nie miała jakichś problemów/dziwnych sytuacji związanych z tymi portalami.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
Osobiście nigdy nie korzystałam z takich rzeczy, ale bliska mi osoba tkwi w tych aplikacjach od jakichś 7 lat (może nawet dłużej) i nic dobrego z tego nie wyniknęło, wręcz jest coraz gorzej. Co więcej, nie spotkałam ani jednej osoby, która by nie miała jakichś problemów/dziwnych sytuacji związanych z tymi portalami.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 790
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
To na pewno wina aplikacji randkowych, że ta osoba nie może sobie nikogo znaleźć o 7 lat. Niezle wyparcie.Poetka6a pisze: ↑czw wrz 10, 2026 12:36 pm Autorko wątku uciekaj jak najszybciej z takich przybytków!! Szkoda twojej młodości.
Osobiście nigdy nie korzystałam z takich rzeczy, ale bliska mi osoba tkwi w tych aplikacjach od jakichś 7 lat (może nawet dłużej) i nic dobrego z tego nie wyniknęło, wręcz jest coraz gorzej. Co więcej, nie spotkałam ani jednej osoby, która by nie miała jakichś problemów/dziwnych sytuacji związanych z tymi portalami.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
Wiesz co, weź spróbuj przeczytać coś ze zrozumieniem.chleb_ze_smalcem pisze: ↑czw wrz 10, 2026 12:54 pm To na pewno wina aplikacji randkowych, że ta osoba nie może sobie nikogo znaleźć o 7 lat. Niezle wyparcie.
I już mi nie odpowiadaj.
Ja siedzę na różnych apkach od kilku lat (z przerwami) i jak dawniej dało się poznać kogoś fajnego do rozmowy czy spotkania, tak teraz jest dramat
Teraz wróciłam na bumble po rocznej przerwie od jakiegokolwiek randkowania i jak szybko instalowałam tak szybko będę zaraz usuwać konto 
-
fairyunicorn
- Ciastko
- Posty: 5
- Rejestracja: czw wrz 10, 2026 10:58 pm
Ja od kilku miesięcy jestem w związku z Tindera, to mój najlepszy związek w życiu so far. Mój partner to wspaniały czlowiek- ale on na tinderze znalazł sie za namową przyjaciela, było to też jego pierwsze skorzystanie z tej aplikacji oraz miał ją jedynie dwa dni zanim nas zmatchowało, więc nie był jeszcze zepsuty 
Niemniej jednak, z Tindera korzystałam przez wiele lat (nie wiem po co) i nic więcej niż okazjonalny ONS lub jedną randkę nie udało się z tego mieć. Dużo zboczencow, panów szukających kochanek lub fanów sponsoringu.
Innych apek nie miałam.
Niemniej jednak, z Tindera korzystałam przez wiele lat (nie wiem po co) i nic więcej niż okazjonalny ONS lub jedną randkę nie udało się z tego mieć. Dużo zboczencow, panów szukających kochanek lub fanów sponsoringu.
Innych apek nie miałam.