Córka zaczęła żłobek w połowie sierpnia. Od piątku ma katar, najpierw słaby, od niedzieli wieczora mocny i już przechodzi. Poza tym katarem nic jej nie jest i zachowuje się normalnie.
Za to ja umieram od trzech dni. Jak pomyślę, że ona będzie chorować co chwilę (piszą o 8-12 razach w roku) a ja za każdym razem będę łapać + za chwilę wracam do pracy i na pewno nie raz do biura przyjdzie ktoś chory, żeby dostać medal za brak zwolnienia, to boję się, że cały rok spędzę chora.
Macie jakiś sposoby na poprawę odporności?
Jakieś colostrum, inne cuda, jakieś triki?
Na spacery chodzę, ruch mam, ręce myję, wietrzę dom. Nie ubieram się jak na Syberię, gdy ledwo zawieje. Biorę wit D i omega 3.
Mam niedoczynność tarczycy z powodu zbyt małej tarczycy. Innych anomalii nie mam a i tak co ktoś kichnie, to ja złapię
Wzmocnienie odporności
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
LauraBacha3
- LemonkowaCola
- Posty: 530
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
-
LauraBacha3
- LemonkowaCola
- Posty: 530
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
O zobacz, myślałam że omega 3 wystarczy ale tran ma więcej dobroci.
Byłam u lekarza, bo już najchętniej bym się do trumny położyła. Mówię, że ma mi coś zrobić na odporność, bo to nie jest normalne, że ktoś ma katar, kichnie a ja umieram. Kiedyś nigdy nie chorowałam choćby nie wiem co się działo. Pierwszy raz w klasie maturalnej i byłam w szoku, że tak działają przychodnie, że stoisz rano na dworze godzinę przed otwarciem a babka mówi, że na dziś nie ma numerków, nara.
Zaleciła mi szczepienie na pneumokoki, broncho vaxom (mówiła że to loteria czy pomoże), laktoferynę, witaminę C i cynk oraz pyłek pszczeli jesienią i zimą
Byłam u lekarza, bo już najchętniej bym się do trumny położyła. Mówię, że ma mi coś zrobić na odporność, bo to nie jest normalne, że ktoś ma katar, kichnie a ja umieram. Kiedyś nigdy nie chorowałam choćby nie wiem co się działo. Pierwszy raz w klasie maturalnej i byłam w szoku, że tak działają przychodnie, że stoisz rano na dworze godzinę przed otwarciem a babka mówi, że na dziś nie ma numerków, nara.
Zaleciła mi szczepienie na pneumokoki, broncho vaxom (mówiła że to loteria czy pomoże), laktoferynę, witaminę C i cynk oraz pyłek pszczeli jesienią i zimą
Co u mnie działa w sezonie jesienno-zimowym (już chyba z 5 lat nie byłam chora):
- 2 spacery dziennie, codziennie (bez względu na pogodę). Ale mam psa, więc łatwiej się zmotywować :D Spaceruję ok. 5km dziennie.
- wit C + cynk, wit. D
- poranna gimnastyka
- codziennie rano szot z zakwasu z buraka (domowy lub kupuję w takich małych szklanych butelkach, są w marketach w lodówkach)
- do picia w ciągu dnia woda z miodem, imbirem i cytryną. Dużo wody.
- codziennie talerz owoców i warzyw
- jak mam to "złote mleko", to taka mieszanka przypraw mocno rozgrzewających. Niektórzy dodają do kawy, ja piję z ciepłym mlekiem roślinnym.
- 2 spacery dziennie, codziennie (bez względu na pogodę). Ale mam psa, więc łatwiej się zmotywować :D Spaceruję ok. 5km dziennie.
- wit C + cynk, wit. D
- poranna gimnastyka
- codziennie rano szot z zakwasu z buraka (domowy lub kupuję w takich małych szklanych butelkach, są w marketach w lodówkach)
- do picia w ciągu dnia woda z miodem, imbirem i cytryną. Dużo wody.
- codziennie talerz owoców i warzyw
- jak mam to "złote mleko", to taka mieszanka przypraw mocno rozgrzewających. Niektórzy dodają do kawy, ja piję z ciepłym mlekiem roślinnym.
-
LauraBacha3
- LemonkowaCola
- Posty: 530
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Lekarz mi mówił, że właśnie cynk i witamina C są bardzo ważne w sezonie jesiennym i że szybko wyciszają infekcje.Brida pisze: ↑pn wrz 07, 2026 2:29 pm Co u mnie działa w sezonie jesienno-zimowym (już chyba z 5 lat nie byłam chora):
- 2 spacery dziennie, codziennie (bez względu na pogodę). Ale mam psa, więc łatwiej się zmotywować :D Spaceruję ok. 5km dziennie.
- wit C + cynk, wit. D
- poranna gimnastyka
- codziennie rano szot z zakwasu z buraka (domowy lub kupuję w takich małych szklanych butelkach, są w marketach w lodówkach)
- do picia w ciągu dnia woda z miodem, imbirem i cytryną. Dużo wody.
- codziennie talerz owoców i warzyw
- jak mam to "złote mleko", to taka mieszanka przypraw mocno rozgrzewających. Niektórzy dodają do kawy, ja piję z ciepłym mlekiem roślinnym.
Ale mi teraz przypomniałaś złote mleko. Czytałam o tym kiedyś u Pana Tabletki ale wyleciało z głowy