Ale ja doskonale wiem jak to wygląda. I to nie zmienia faktu że takie granie na emocjach to szantaż
Oddanie dziecka do adopcji
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Lynette_Scavo
- MolieraDress
- Posty: 1162
- Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm
Re: Oddanie dziecka do adopcji
Domyślam się, że opisana historia to prowo, ale rozwala mnie atak na ludzi którzy nie przyklaskują opisanym rodzicom :D Nieśmiertelne - "a dlaczego Ty nie zaadoptujesz?" Może dlatego, że to nie ja się zdecydowałam na rodzicielstwo i to nie ja sprowadziłam to dziecko na świat? To niepopularna opinia, ale uważam, że jeżeli ktoś się decyduje na potomstwo to powinien wziąć pod uwagę nie tylko ten scenariusz gdzie rodzi się różowiutkie, zdrowe dziecko. Nie każdą wadę da się wykryć w czasie ciąży, dziecko moze być też początkowo zdrowe a stać się niepełnosprawne w wyniku powikłanego porodu, czy nawet urodzić się zdrowe a ulec wypadkowi 10 lat później. I co wtedy mam prawo powiedzieć "a nie, to ja jednak nie chce, nie jestem opiekunką medyczną"? Skazać to dziecko na życie w samotności w jakimś ośrodku? Oddajemy uszkodzony egzemplarz, a sami zrobimy sobie nowe, zdrowe ? Według mnie za dużo z moralnością to nie ma wspólnego, ale niech każdy sobie to ocenia jak chce. No i żeby nie było - nie mam absolutnie nic przeciwko aborcji.
-
Agatyszcze
Dokladnie, ja po prostu zbieram szczęke z podlogi czytając te komentarze. Chore dziecko oddane do adopcji nigdy nie zostanie zaadoptowane, powiedzmy to sobie wprost. Oddajesz swoje wlasne, chore dziecko, ktore niczemu nie zawinilo, na pastwe osrodkow i marnej opieki. Szczerze, dla mnie nie ma wytlumaczenia dla takiej postawy. No, moze jesli ktos po prostu wie, ze absolutnie nie da rady psychicznie, i ze w osrodku bedzie lepsza opieka mimo wszystko.lui21 pisze: ↑wt mar 17, 2026 11:21 pm Domyślam się, że opisana historia to prowo, ale rozwala mnie atak na ludzi którzy nie przyklaskują opisanym rodzicom :D Nieśmiertelne - "a dlaczego Ty nie zaadoptujesz?" Może dlatego, że to nie ja się zdecydowałam na rodzicielstwo i to nie ja sprowadziłam to dziecko na świat? To niepopularna opinia, ale uważam, że jeżeli ktoś się decyduje na potomstwo to powinien wziąć pod uwagę nie tylko ten scenariusz gdzie rodzi się różowiutkie, zdrowe dziecko. Nie każdą wadę da się wykryć w czasie ciąży, dziecko moze być też początkowo zdrowe a stać się niepełnosprawne w wyniku powikłanego porodu, czy nawet urodzić się zdrowe a ulec wypadkowi 10 lat później. I co wtedy mam prawo powiedzieć "a nie, to ja jednak nie chce, nie jestem opiekunką medyczną"? Skazać to dziecko na życie w samotności w jakimś ośrodku? Oddajemy uszkodzony egzemplarz, a sami zrobimy sobie nowe, zdrowe ? Według mnie za dużo z moralnością to nie ma wspólnego, ale niech każdy sobie to ocenia jak chce. No i żeby nie było - nie mam absolutnie nic przeciwko aborcji.
Jestem za aborcją. Ale badania prenatalne nie zawsze wykryją wade. Są wady tak rzadkie ze ciezko jest je wykryc na badaniach. Mam wiecej zrozumienia dla ludzi ktorzy oddają do adopcji zdrowe dziecko - bo takie dziecko ma ogromne szanse na adopcje i dają mu szanse na normalny dom. Dziecko ktore jest chore nie ma takiej szansy i porzucenie takiego dziecka dla mnie to jest po prostu okrucienstwo i absolutny brak empatii.
Co po badaniach prenatalnych, skoro chore dziecko i tak musisz urodzić. Nie ma możliwości usunięcia go tylko ze względu na to, że jest chore. No, chyba że choroba zagraża jego życiu, ale nie każda taka jest. Przykładowo dziecka z ZD nie usuniesz.Agatyszcze pisze: ↑pn kwie 13, 2026 9:49 am Dokladnie, ja po prostu zbieram szczęke z podlogi czytając te komentarze. Chore dziecko oddane do adopcji nigdy nie zostanie zaadoptowane, powiedzmy to sobie wprost. Oddajesz swoje wlasne, chore dziecko, ktore niczemu nie zawinilo, na pastwe osrodkow i marnej opieki. Szczerze, dla mnie nie ma wytlumaczenia dla takiej postawy. No, moze jesli ktos po prostu wie, ze absolutnie nie da rady psychicznie, i ze w osrodku bedzie lepsza opieka mimo wszystko.
Jestem za aborcją. Ale badania prenatalne nie zawsze wykryją wade. Są wady tak rzadkie ze ciezko jest je wykryc na badaniach. Mam wiecej zrozumienia dla ludzi ktorzy oddają do adopcji zdrowe dziecko - bo takie dziecko ma ogromne szanse na adopcje i dają mu szanse na normalny dom. Dziecko ktore jest chore nie ma takiej szansy i porzucenie takiego dziecka dla mnie to jest po prostu okrucienstwo i absolutny brak empatii.
-
Agatyszcze
Nie wiem jak to do konca sie odbywa, ale z tego co wiem to caly czas w Polsce mozna dokonac terminacji ciązy. Ja jestem teraz w ciąży i jestem na grupie na fb o badaniach prenatalnych i tam czesto dziewczyny piszą, ze dokonaly w Polsce terminacji. Są szpitale, ktore caly czas to robią. Pomijam oczywisty fakt, ze mozna wyjechac i zrobic to za granicą.
Da się w Polsce, o ile ciąża jest z gwałtu albo zagraża życiu płodu/matki. W innych przypadkach odpada.Agatyszcze pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:33 pm Nie wiem jak to do konca sie odbywa, ale z tego co wiem to caly czas w Polsce mozna dokonac terminacji ciązy. Ja jestem teraz w ciąży i jestem na grupie na fb o badaniach prenatalnych i tam czesto dziewczyny piszą, ze dokonaly w Polsce terminacji. Są szpitale, ktore caly czas to robią. Pomijam oczywisty fakt, ze mozna wyjechac i zrobic to za granicą.
-
Agatyszcze
No nie. Teoretycznie tak, ale praktycznie terminacje w przypadku ciąż z wadami w Polsce odbywają się cały czas, pomimo zakazu. Ja tez bylam zdziwiona jak się dowiedzialam.
Ale dlaczego dorosły człowiek miałby się skazywać na życie wokół tego dziecka i życie z zasiłków. szczególnie jak nic nie wyszło na badaniach. Może jeszcze zróbmy rodzeństwo opiekunami dla tego choregoAgatyszcze pisze: ↑pn kwie 13, 2026 9:49 am Dokladnie, ja po prostu zbieram szczęke z podlogi czytając te komentarze. Chore dziecko oddane do adopcji nigdy nie zostanie zaadoptowane, powiedzmy to sobie wprost. Oddajesz swoje wlasne, chore dziecko, ktore niczemu nie zawinilo, na pastwe osrodkow i marnej opieki. Szczerze, dla mnie nie ma wytlumaczenia dla takiej postawy. No, moze jesli ktos po prostu wie, ze absolutnie nie da rady psychicznie, i ze w osrodku bedzie lepsza opieka mimo wszystko.
Jestem za aborcją. Ale badania prenatalne nie zawsze wykryją wade. Są wady tak rzadkie ze ciezko jest je wykryc na badaniach. Mam wiecej zrozumienia dla ludzi ktorzy oddają do adopcji zdrowe dziecko - bo takie dziecko ma ogromne szanse na adopcje i dają mu szanse na normalny dom. Dziecko ktore jest chore nie ma takiej szansy i porzucenie takiego dziecka dla mnie to jest po prostu okrucienstwo i absolutny brak empatii.
szczerze to zachowanie Twoich bliskich jest dla mnie bulwersujące. Zdecydowali się na dziecko, nie odpowiada im, więc oddają je i otwarcie mówią, że zrobią sobie kolejne? A co jeśli ich kolejne dziecko, również bedzie niepełnosprawne, albo dopiero po czasie okaże się, że ma inne niedoskonałości? Również oddadzą do adopcji? A co, jesli jedno z rodziców ulegnie wypadkowi i bedzie potrzebowało wsparcia w codziennym funkcjonowaniu? Nie pisali się na to, wiec sie rozejdą i zostawia druga osobę na przysłowiowym lodzie?
Ci ludzie nie są godni tego by być rodzicami.
Ci ludzie nie są godni tego by być rodzicami.
Ile dzieci niepełnosprawnych wychowałaś, że madz tupet, żeby kogokolwiek oceniac.joanik pisze: ↑śr sie 19, 2026 4:41 am szczerze to zachowanie Twoich bliskich jest dla mnie bulwersujące. Zdecydowali się na dziecko, nie odpowiada im, więc oddają je i otwarcie mówią, że zrobią sobie kolejne? A co jeśli ich kolejne dziecko, również bedzie niepełnosprawne, albo dopiero po czasie okaże się, że ma inne niedoskonałości? Również oddadzą do adopcji? A co, jesli jedno z rodziców ulegnie wypadkowi i bedzie potrzebowało wsparcia w codziennym funkcjonowaniu? Nie pisali się na to, wiec sie rozejdą i zostawia druga osobę na przysłowiowym lodzie?
Ci ludzie nie są godni tego by być rodzicami.
a Ciebie ile razy w życiu odrzucono, że bronisz wygodnickich rodziców? Tak malutkie dziecko potrzebuje miłości i rodziców. Nikt i nic mu tego nie zastąpi. Jest duzo innych możliwości niz pozbycie sie dziecka i urodzenie sobie nowego.
Jak trzeba byc koszmarnym, pozbawionym człowieczeństwa, żeby uważać, ze to w porządku?
Aha. Miło mnie oceniasz.joanik pisze: ↑śr sie 19, 2026 6:36 pm a Ciebie ile razy w życiu odrzucono, że bronisz wygodnickich rodziców? Tak malutkie dziecko potrzebuje miłości i rodziców. Nikt i nic mu tego nie zastąpi. Jest duzo innych możliwości niz pozbycie sie dziecka i urodzenie sobie nowego.
Jak trzeba byc koszmarnym, pozbawionym człowieczeństwa, żeby uważać, ze to w porządku?
Ale ponowię pytanie. Adopcja mnie nie interesuje, więc o to nie pytam.
Ile wychowałaś dzieci z niepełnosprawnością?
Bo prawda jest taka, że można walić sobie tutaj tekstami i ideami, a dopóki sama nie doświadczysz takiego życia, to są to tylko idee i teorie.
Bo np. ja wiem, jak to jest