Największe podróżnicze rozczarowanie
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Największe podróżnicze rozczarowanie
Jak dla mnie Sycylia od strony Katanii, sama Katania również.
Ja chyba nie mam kraju, którym byłabym zawiedziona, raczej wybieram je pod kątem konkretnych miejsc, które chcę zobaczyć i sporo czasu spędzam na researchu. Natomiast z miast faktycznie trafiły się takie, które myślałam, że mnie oczarują a w gruncie rzeczy mnie zmęczyły.
Miejsce 1 – Wenecja – trafiłam tam niestety w trakcie festiwalu filmowego więc były tłumy większe niż normalnie. Zdecydowanie za dużo ludzi na metr kwadratowy :D
Miejsce 2 – Mediolan – byłam najpierw jako dziecko, potem jako dorosła i hm, no nie. Zdecydowanie lepiej skoczyć moim zdaniem do Rzymu albo Florencji. Ale ja też w podróżach jestem bardziej nastawiona na muzea, sztukę itd
Miejsce 3 – no i region Costa Brava bez samochodu meh. Chyba, że lubicie plażowanie. Girona była piękna ale reszta miejscówek nad wodą to po prostu taka Jastarnia
Miejsce 1 – Wenecja – trafiłam tam niestety w trakcie festiwalu filmowego więc były tłumy większe niż normalnie. Zdecydowanie za dużo ludzi na metr kwadratowy :D
Miejsce 2 – Mediolan – byłam najpierw jako dziecko, potem jako dorosła i hm, no nie. Zdecydowanie lepiej skoczyć moim zdaniem do Rzymu albo Florencji. Ale ja też w podróżach jestem bardziej nastawiona na muzea, sztukę itd
Miejsce 3 – no i region Costa Brava bez samochodu meh. Chyba, że lubicie plażowanie. Girona była piękna ale reszta miejscówek nad wodą to po prostu taka Jastarnia
- Mechikanka
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: wt maja 26, 2026 8:08 am
Bylam w zgonie ,fajne budynki poniemieckie, pomost z kajakami , dla mnie spoko ale ja mieszkam na islandii qiec to dopiero zadupie nawet sklep z lodami i zupa z kurkqmi ,pstrag ciesza
Bylam tez w zakopanem , mi siw podobalo ,widok, klimat, place dla dzieci, gubalowka tylko ceny np zelki halal 0,5 kg - 178zl
44kraje * zobaczone
trekingi, hot poty i wiecej trekingow
trekingi, hot poty i wiecej trekingow
-
melesborsi
- Tritonotti
- Posty: 196
- Rejestracja: pn lip 24, 2023 9:08 pm
Rodos-najgorsza grecka wyspa na jakiej byłam. Nic ciekawego.
Wenecja-nic co by mnie jakoś specjalnie porwało.
Neapol i rejon Kampanii-syf, śmieci.
Ogólnie cały czas jeżdżę i próbuję sie przekonac do Włoch. I poki co wciąż nie
. Ten klimat cała otoczka, jestem wiecznie przebodźcowana i czuje napięcie i jazgot w głowie.
Wenecja-nic co by mnie jakoś specjalnie porwało.
Neapol i rejon Kampanii-syf, śmieci.
Ogólnie cały czas jeżdżę i próbuję sie przekonac do Włoch. I poki co wciąż nie
- Mechikanka
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: wt maja 26, 2026 8:08 am
Rodos fajne szerokie plaze, zarowno rodos stare miasto, filerimos monastyr ,rejs do lindos i na symi , dolina motyli calkiem spoko za cene 1700 zl tydzien z hotelemmelesborsi pisze: ↑ndz sie 16, 2026 8:12 am Rodos-najgorsza grecka wyspa na jakiej byłam. Nic ciekawego.
Wenecja-nic co by mnie jakoś specjalnie porwało.
Neapol i rejon Kampanii-syf, śmieci.
Ogólnie cały czas jeżdżę i próbuję sie przekonac do Włoch. I poki co wciąż nie. Ten klimat cała otoczka, jestem wiecznie przebodźcowana i czuje napięcie i jazgot w głowie.
Korfu,thassos malo greckie ale przyjemne
Za to santorini - ppacilam za 94e flying cata i cieszylam sie ze bylam tam 1 dzuen wielke korki i tlumy
Kreta spora wyspa jest co robic
Nie podobalo mi sie w bulgarii ( mekka ruskich)
W gruzji batumi
Dla mnie dubai
Gran canaria
Agadir maroko ( mgly , slabe rozrywki piza hitelem )
Tunezja djerba
Sharm el.sheik tez na tydz. Max jesli ktos nie nurkuje
To miejsca max na tydzien
44kraje * zobaczone
trekingi, hot poty i wiecej trekingow
trekingi, hot poty i wiecej trekingow
- Mechikanka
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: wt maja 26, 2026 8:08 am
Nie zgidze sie zupelnie 2tyg. I serio dobry kraj na tak krotki urlop 2 pokecilabym.oman i uzbekistanwaywardwitch pisze: ↑pn gru 15, 2025 4:51 pm Sri lanka... odebrałam ten kraj jako takie Indie (negatywne konotacje) z palmami
jeżeli ktoś szuka rajskości to nie tutaj - nachalni hindusi, hałas, głodujące zwierzęta, śmieci i mentalność "białego trzeba obrać z kasy"
Bylam kosgoda blisko bentoty super plazeq szeroka wychodxily zolwie skorzaste, warany
Galle
Manuganga river
Yala park
Sinharaya forest , sigiriya,peradeniya i ogrod botaniczny , kandy , wodospady ,
Plantacje herbaty , safari ,
Indie i tajlandie bardzo lubie tylko tam to juz 3tyg minimum leciec
44kraje * zobaczone
trekingi, hot poty i wiecej trekingow
trekingi, hot poty i wiecej trekingow
Rzym. Niby ładnie, zabytki, widoczki, jedzenie, wino, ale spodziewałam się, że spotkam bezdomnych czy syf na ulicach, ale nie że aż taki. Chyba nie widziałam 2m2 bez walających się śmieci, bezdomni śpiący gdzie popadnie i trzeba patrzeć pod nogi, by żadnego nie podeptać, a koło śmietników się nie da przejść, by nie paść od tego zapachu...
Katania - byliśmy tylko jeden dzień, bo musieliśmy tam spać przed lotem rano - brud, smród, imigranci, hałas, poza główną ulicą za bardzo nic nie ma. Moja mama była przerażona, ja też nie czułam się komfortowo.
Neapol - byłoby okej, gdyby nie śmieci w samym centrum miasta w mniejszych uliczkach, walące się budynki. Mi też trochę brakowało zieleni.
Tokio mnie trochę rozczarowało, bo oczekiwałam więcej historii.
Florencja - byłam dwa razy, w trakcie covida (więc było bardzo pusto) i potem już po. Szczerze to jak już się zwiedzi Uffizi, zobaczy Davida, wejdzie na punkt widokowy i zobaczy katedrę to więcej nie ma tam co robić. A do tego jest tyle turystów, że nie da się przejść.
Bolonia - też nie ma za bardzo co zwiedzać.
Orvieto - oprócz katedry nic nie ma.
Cannes - główna ulica, deptak przy plaży, parę sklepów i to by było na tyle. Antibes za to top.
Saint Tropez - nie rozumiem zachwytów. Tłum ludzi, walące się budynki, mało fajnych restauracji. Może dla bogatych są tam lepsze miejsca dostępne, ale dużo bardziej podobało mi się Saint Maxime.
Berlin - moim zdaniem niesamowicie brzydki, widać głęboką komunę w byłej części sowieckiej, za bardzo techno klimaty, więc nie moje.
Prowansja - tragiczna komunikacja, małe, nudne miasteczka, śmierdzi. Jedynie Awinion się broni. Bez samochodu to lawendę jedynie w sklepie się zobaczy.
Zakopane - tłumy, a oprócz gór to na dobrą sprawę nic tam nie ma.
Ateny - oprócz Akropolu miasto bardzo brudne, biedne.
Piza - no tylko Krzywa Wieża i kolejki do wejścia do katedry.
Osaka jak Tokio, zbyt nowoczesna, betonowa.
Neapol - byłoby okej, gdyby nie śmieci w samym centrum miasta w mniejszych uliczkach, walące się budynki. Mi też trochę brakowało zieleni.
Tokio mnie trochę rozczarowało, bo oczekiwałam więcej historii.
Florencja - byłam dwa razy, w trakcie covida (więc było bardzo pusto) i potem już po. Szczerze to jak już się zwiedzi Uffizi, zobaczy Davida, wejdzie na punkt widokowy i zobaczy katedrę to więcej nie ma tam co robić. A do tego jest tyle turystów, że nie da się przejść.
Bolonia - też nie ma za bardzo co zwiedzać.
Orvieto - oprócz katedry nic nie ma.
Cannes - główna ulica, deptak przy plaży, parę sklepów i to by było na tyle. Antibes za to top.
Saint Tropez - nie rozumiem zachwytów. Tłum ludzi, walące się budynki, mało fajnych restauracji. Może dla bogatych są tam lepsze miejsca dostępne, ale dużo bardziej podobało mi się Saint Maxime.
Berlin - moim zdaniem niesamowicie brzydki, widać głęboką komunę w byłej części sowieckiej, za bardzo techno klimaty, więc nie moje.
Prowansja - tragiczna komunikacja, małe, nudne miasteczka, śmierdzi. Jedynie Awinion się broni. Bez samochodu to lawendę jedynie w sklepie się zobaczy.
Zakopane - tłumy, a oprócz gór to na dobrą sprawę nic tam nie ma.
Ateny - oprócz Akropolu miasto bardzo brudne, biedne.
Piza - no tylko Krzywa Wieża i kolejki do wejścia do katedry.
Osaka jak Tokio, zbyt nowoczesna, betonowa.