Dostanę legitne źródło? Najlepiej z kwotami?
Ukraina - czy wasze podejście się zmieniło?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Ukraina - czy wasze podejście się zmieniło?
Moje podejście jako przecietnego człowieka jest bardziej negatywne niż neutralne. Wynika to z moich osobistych przeżyć. Nie raz i w pracy i w życiu prywatnym spotkałam się z obywatelami Ukrainy, którzy kombinowali, kradli, byli roszczeniowi. Jednak najciekawiej się słuchało o ukrainkach i ich podbojach romantyczyno-materialnych. Oczywiście, że to nie znaczy, że oceniam tak cały naród przez pryzmat paru osób, ale niesmak pozostał.
Nie zmienia też to tego, że dla randomowych Ukraińców jestem miła, człowiek jak człowiek, ale jeżeli chodzi o usługi kosmetyczne, lekarzy (tu szczególnie!) zawsze wybieram Polaków. Mam uprzedzenia, bo jeszcze pare lat przed wojną to juz bylo oczywiste, ze korupcja i lewe dyplomy sa u nich norma i już wtedy obywatele tego kraju nie wywali na mnie pozytywnego wrażenia. Uważam, ze kulturowo jesteśmy BARDZO różni, a polityka... no coz.. Zelenski jako polityk i to w takiej sytuacji dziala chyba zbyt emocjonalnie, że tak to osmiele sie nazwać. Może to będą ostre slowa i na wyrost, ale ośmiele się napisać, ze oni sami zapracowali sobie na takie traktowanie. Ale przemocy w żaden sposób nie usprawiedliwiam! Chociaz takie zdarzenia jak to w komunikacji miejskiej to sa codziennością xd i to Polaków w stosunku do Polaków akurat, tu akurat nie ważne skad jestes- zjebe w mpk łatwo dostac.
Nie zmienia też to tego, że dla randomowych Ukraińców jestem miła, człowiek jak człowiek, ale jeżeli chodzi o usługi kosmetyczne, lekarzy (tu szczególnie!) zawsze wybieram Polaków. Mam uprzedzenia, bo jeszcze pare lat przed wojną to juz bylo oczywiste, ze korupcja i lewe dyplomy sa u nich norma i już wtedy obywatele tego kraju nie wywali na mnie pozytywnego wrażenia. Uważam, ze kulturowo jesteśmy BARDZO różni, a polityka... no coz.. Zelenski jako polityk i to w takiej sytuacji dziala chyba zbyt emocjonalnie, że tak to osmiele sie nazwać. Może to będą ostre slowa i na wyrost, ale ośmiele się napisać, ze oni sami zapracowali sobie na takie traktowanie. Ale przemocy w żaden sposób nie usprawiedliwiam! Chociaz takie zdarzenia jak to w komunikacji miejskiej to sa codziennością xd i to Polaków w stosunku do Polaków akurat, tu akurat nie ważne skad jestes- zjebe w mpk łatwo dostac.
𝔑𝔦𝔢𝔠𝔥𝔞𝔧 𝔪𝔬𝔰𝔱𝔶, 𝔨𝔱ó𝔯𝔢 𝔰𝔭𝔞𝔩𝔢 𝔬ś𝔴𝔦𝔢𝔱𝔩𝔞 𝔪𝔦 𝔡𝔯𝔬𝔤ę
- PrzemoKondratowicz
- RARY
- Posty: 6340
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
- PrzemoKondratowicz
- RARY
- Posty: 6340
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Jesteś niepoważna do tego stopnia że to aż zabawne
Na Wandzie najciekawiej jest jak sami zainteresowani bądź ich rodzina o której jest wątek, wpada, krzyczy, piszczy i wyzywa.
Wtf typie, ja chcę tylko znać źródło tej informacji: Ogromna część tych środków jest rozkradana i zasila konta oligarchów, a przekazywana broń też nie jest w całości wykorzystywana na froncie tylko sprzedawana dalej.PrzemoKondratowicz pisze: ↑wt sie 11, 2026 10:43 am Jesteś niepoważna do tego stopnia że to aż zabawne![]()
Trzeba oddzielić dwie rzeczy. To, że ktoś poznał Ukraińca i go nie lubi, nie powinno mieć znaczenia przy wsparciu Ukrainy w związku z wojną z Rosją. Moje podejście się nie zmieniło. Nadal uważam, że Ukrainki są zajebiscie wyrachowane. I nadal uważam, że Ukraina powinna skopać Rosji dupę.
Wiesz... oczekiwanie "legitnego źródła" z dokładnymi danymi finansowymi o skali defraudacji jest nieco absurdalne i świadczy o niezrozumieniu tematu. W pierwszej kolejności poczytaj trochę o samej Ukrainie, jej sytuacji politycznej (nie tylko w kontekście wojny z Rosją) i z czego wynika skala korupcji. Obejrzyj też np. wywiad Julii Mendel z Tuckerem Carlsonem na yt. Nie czuję potrzeby poświęcania swojego czasu na wyszukiwanie i wklejanie tu kolejnych źródeł, aby usatysfakcjonować randomowego internautę, nawet jeśli uważasz, że bazuję na "instytucie danych z d*py".
Środki z UE, które pozyskują państwa członkowskie (np. Polska) podlegają kontroli i weryfikacji, na co zostały spożytkowane. Ukraina takiego zobowiązania nie ma, ponieważ państwem członkowskim nie jest. Ciągle tylko oczekuje kolejnych wypłat, co jest bardzo wygodne.
Co do kwestii rozkradania pieniędzy, poczytaj sobie np. o:
- najnowszej aferze MSZ i przywłaszczeniu sobie milionów od zagranicznych darczyńców na początku wojny (to wprawdzie nie środki UE, ale już tutaj widać, że od samego początku pieniądze nie szły tam, gdzie powinny)
- defraudacji 40 mln dolarów na pociski moździerzowe, które nigdy nie trafiły do armii
- rzekomej pomocy humanitarnej dla obwodu lwowskiego kijowskiego i przywłaszczeniu przez ministerstwo polityki społecznej pieniędzy na żywność i generatory
- zawyżaniu przez urzędników wojskowych cen dostaw żywności dla żołnierzy
- defraudacji na schrony dla samolotów
- praniu pieniędzy przez biuro prezydenta (fikcyjne kontrakty na ochronę fizyczną obiektów energetycznych)
Nie ma jednego "legitnego źródła", które zbiera to wszystko do kupy do ładnego excela, gdzie podlicza się sumę i robi wykresik - jest cała masa afer, w którą wplątani są wysocy rangą urzędnicy na różnych szczeblach. Utrzymanie stanu wojny z Rosją jest w takiej sytuacji bardzo opłacalne - rzecz jasna nie dla szeregowych obywateli, ale dla garstki wybranych.
To nie do końca tak jest, że oni tą broń dostają za darmo. W większości ją kupują, albo biorą nasze starsze technologie, które kurzyły się przez lata i należałoby je wkrótce zutylizować lub wymienić (co kosztuje). Dla Polski ta „filantropia” militarna to szansa na zakup nowszych technologii, często w okazyjnych cenach. Ale wiadomo - idzie nota prasowa, o tym jak ładnie wspieramy sąsiadów, i ludziom się wydaje że to wsparcie militarne jakiego im udzielamy jest ogromne. Jest duże, ale nie aż takie i nie na takich zasadach jak ludziom się wydaje, korzystamy na tym również.g_nine pisze: ↑wt sie 11, 2026 11:36 am Wiesz... oczekiwanie "legitnego źródła" z dokładnymi danymi finansowymi o skali defraudacji jest nieco absurdalne i świadczy o niezrozumieniu tematu. W pierwszej kolejności poczytaj trochę o samej Ukrainie, jej sytuacji politycznej (nie tylko w kontekście wojny z Rosją) i z czego wynika skala korupcji. Obejrzyj też np. wywiad Julii Mendel z Tuckerem Carlsonem na yt. Nie czuję potrzeby poświęcania swojego czasu na wyszukiwanie i wklejanie tu kolejnych źródeł, aby usatysfakcjonować randomowego internautę, nawet jeśli uważasz, że bazuję na "instytucie danych z d*py".
Środki z UE, które pozyskują państwa członkowskie (np. Polska) podlegają kontroli i weryfikacji, na co zostały spożytkowane. Ukraina takiego zobowiązania nie ma, ponieważ państwem członkowskim nie jest. Ciągle tylko oczekuje kolejnych wypłat, co jest bardzo wygodne.
Co do kwestii rozkradania pieniędzy, poczytaj sobie np. o:
- najnowszej aferze MSZ i przywłaszczeniu sobie milionów od zagranicznych darczyńców na początku wojny (to wprawdzie nie środki UE, ale już tutaj widać, że od samego początku pieniądze nie szły tam, gdzie powinny)
- defraudacji 40 mln dolarów na pociski moździerzowe, które nigdy nie trafiły do armii
- rzekomej pomocy humanitarnej dla obwodu lwowskiego kijowskiego i przywłaszczeniu przez ministerstwo polityki społecznej pieniędzy na żywność i generatory
- zawyżaniu przez urzędników wojskowych cen dostaw żywności dla żołnierzy
- defraudacji na schrony dla samolotów
- praniu pieniędzy przez biuro prezydenta (fikcyjne kontrakty na ochronę fizyczną obiektów energetycznych)
Nie ma jednego "legitnego źródła", które zbiera to wszystko do kupy do ładnego excela, gdzie podlicza się sumę i robi wykresik - jest cała masa afer, w którą wplątani są wysocy rangą urzędnicy na różnych szczeblach. Utrzymanie stanu wojny z Rosją jest w takiej sytuacji bardzo opłacalne - rzecz jasna nie dla szeregowych obywateli, ale dla garstki wybranych.
Wbrew pozorom uważam, że dla szeregowych obywateli też całkiem tak - to, jak otworzyły się dla nich granice niemal na całym świecie, jak mają fast track w uzyskiwaniu wizy czy w ogóle wsparcia finansowego na start (choć teraz kraje już się budzą) jest bezprecedensowe w historii tego kraju, w zasadzie już teraz możliwości jak w byciu w UE bez potrzeby bycia w UE. Do tego cały czas pomoc humanitarna, jak te słynne polskie generatory które znalazły się chwilę później na olx
Jednocześnie mnie też obrzydza brak jakiejś takiej "solidarności" - ich wojna jest najcięższa i wyjątkowa, a wspierają Izrael w ludob* w Gazie i teraz splunęli w twarz popierającemu Ukraine Kosowie mówiąc w Serbii, że go nie uznają
Na pierwszy rzut oka widać, że masz zerowy kontakt z Ukraińcami i zerowe pojęcie o tym z jakimi wyzwaniami się borykają ci co opuścili kraj. Nie chce mi się rozpisywać ci tabelki, ale biurokracja ukraińska mocno utrudnia im życie zagranicą, jest ogromna presja na powrót do kraju i służbę w wojsku. Poszłabyś na front wiedząc, że ta wojna może potrwać kolejne 10 lat, bo jest impas, i obydwie strony grają już po prostu na to ile ludzi uda im się zakatować? Nie poszłabyś. Wojna jest okrutna, obrzydliwa i niegodna ludzkiego życia. Tyle ode mnie.terrible pisze: ↑czw sie 13, 2026 1:07 pm Wbrew pozorom uważam, że dla szeregowych obywateli też całkiem tak - to, jak otworzyły się dla nich granice niemal na całym świecie, jak mają fast track w uzyskiwaniu wizy czy w ogóle wsparcia finansowego na start (choć teraz kraje już się budzą) jest bezprecedensowe w historii tego kraju, w zasadzie już teraz możliwości jak w byciu w UE bez potrzeby bycia w UE. Do tego cały czas pomoc humanitarna, jak te słynne polskie generatory które znalazły się chwilę później na olx
Jednocześnie mnie też obrzydza brak jakiejś takiej "solidarności" - ich wojna jest najcięższa i wyjątkowa, a wspierają Izrael w ludob* w Gazie i teraz splunęli w twarz popierającemu Ukraine Kosowie mówiąc w Serbii, że go nie uznająno serio odrobina taktu czy jakiejś przyzwoitości , co trzeba mieć w ogóle w głowie
to co zełeński ostatnio robi to naprawdę są działania manipulującego nastolatka, najpierw cię upodli, a potem będzie wmawiał, że to twoja wina i że ty zaczęłaś/źle zrozumiałaś/nie ma co tego teraz roztrząsać bo są ważniejsze rzeczy xd chłop w zasadzie wszedł w konflikt ze wszystkimi w okolicy, nikt mi nie wmówi że to przypadek i wszyscy nagle są "prorosyjskimi marionetkami".
Otóż, mam kontakt z Ukraińcami, tymi, którzy powyjeżdżali za granicę jeszcze przed wojną w poszukiwaniu lepszego życia w krajach zachodnich UE, pracuję z wieloma z nich, studiowałam z wieloma z nich i dużej mierze stanowią grono moich znajomych i tak, to co piszę, jest w dużej mierze oparte również na rozmowach z nimi w kontekście swoich rodaków i którzy sami odradzają mi i innym kolegom z biura w ogóle angażowanie się w zbiórki, bo są rozkradane.Kikimomba pisze: ↑czw sie 13, 2026 3:30 pm Na pierwszy rzut oka widać, że masz zerowy kontakt z Ukraińcami i zerowe pojęcie o tym z jakimi wyzwaniami się borykają ci co opuścili kraj. Nie chce mi się rozpisywać ci tabelki, ale biurokracja ukraińska mocno utrudnia im życie zagranicą, jest ogromna presja na powrót do kraju i służbę w wojsku. Poszłabyś na front wiedząc, że ta wojna może potrwać kolejne 10 lat, bo jest impas, i obydwie strony grają już po prostu na to ile ludzi uda im się zakatować? Nie poszłabyś. Wojna jest okrutna, obrzydliwa i niegodna ludzkiego życia. Tyle ode mnie.
To niesamowicie pracowici ludzie, uczą się języka, asymilują, pracują, wyruszyli za lepszym życiem. Im również żyłka pulsuje gdy oglądają "rodaków-azylantów" dostających na start masę wsparcia finansowego na tyle wysokiego, by móc sobie wygodnie podróżować po Turcjach, Czarnogórach i innych Bali, a w zamian nie ucząc się kilku zdań w lokalnym języku i zastanawiając się jak wycisnąć zasiłek mieszkaniowy na każdego członka rodziny, a podczas obiadu pytającego się kolegów z pozostałych krajów jak to możliwe, że nie mamy dacz.
Mam na IG dziewczynę, której rodzinie pomogłam w pierwszych dniach wojny i mi samej żyłka pulsuje, bo przez ponad 3 miesiące nie mieli nawet na płyn do płukania tkanin i im go kupowałam, a od "wyproszenia z mieszkania" znalazły się fundusze na podróż do Włoch, Hiszpanii i całych Bałkanów.
Dziewczyny z którymi byłam na stypendium 10 lat temu i nie mogły się zachwalić Rosji zajmującej Krym bo "będzie lepsze życie" i "bogaciej" czy chwaliły się że nie znają ukraińskiego, bo rosyjski jest lepszy i bardziej użyteczny, teraz z wielkim larum udostępniają zbiórki finansowe.
Są całe grupy na fb gdzie Ukraińcy proszą o sponsoring, żeby dostać się do UK, Niemiec i innych zachodnich krajów - bynajmniej nie przez ryzyko wojny, bo piszą to siedząc aktualnie w Polsce, Węgrzech, Czechach, Słowacji
Także wybacz, że nie przejmę się za bardzo Twoimi tabelkami i presją na powrót - może obiektywnie tak jest, nie zaprzeczam, kto wie. Natomiast w swojej ocenie opieram się głównie na swoich doświadczeniach i swoim poczuciu bycia oszukaną. Zgadzam się z tym, co piszesz - wojna jest okrutna, obrzydliwa i niegodna ludzkiego życia. Z tym, że sytuacja wygląda trochę inaczej gdy masz Rosję atakującą nagle Gruzję pod fałszywym pretekstem. Tu masz Ukrainę flirtującą od lat z Rosją i trochę jak dziecko bawiące się zapałkami zdziwione, że nagle jest pożar.
Tak bardzo nie chce mi się naprostowywać tej propagandy, bo chciałabym się już położyć spać, jednak zrobię to ten jeden raz.terrible pisze: ↑czw sie 13, 2026 5:25 pm Otóż, mam kontakt z Ukraińcami, tymi, którzy powyjeżdżali za granicę jeszcze przed wojną w poszukiwaniu lepszego życia w krajach zachodnich UE, pracuję z wieloma z nich, studiowałam z wieloma z nich i dużej mierze stanowią grono moich znajomych i tak, to co piszę, jest w dużej mierze oparte również na rozmowach z nimi w kontekście swoich rodaków i którzy sami odradzają mi i innym kolegom z biura w ogóle angażowanie się w zbiórki, bo są rozkradane.
To niesamowicie pracowici ludzie, uczą się języka, asymilują, pracują, wyruszyli za lepszym życiem. Im również żyłka pulsuje gdy oglądają "rodaków-azylantów" dostających na start masę wsparcia finansowego na tyle wysokiego, by móc sobie wygodnie podróżować po Turcjach, Czarnogórach i innych Bali, a w zamian nie ucząc się kilku zdań w lokalnym języku i zastanawiając się jak wycisnąć zasiłek mieszkaniowy na każdego członka rodziny, a podczas obiadu pytającego się kolegów z pozostałych krajów jak to możliwe, że nie mamy dacz.
Mam na IG dziewczynę, której rodzinie pomogłam w pierwszych dniach wojny i mi samej żyłka pulsuje, bo przez ponad 3 miesiące nie mieli nawet na płyn do płukania tkanin i im go kupowałam, a od "wyproszenia z mieszkania" znalazły się fundusze na podróż do Włoch, Hiszpanii i całych Bałkanów.
Dziewczyny z którymi byłam na stypendium 10 lat temu i nie mogły się zachwalić Rosji zajmującej Krym bo "będzie lepsze życie" i "bogaciej" czy chwaliły się że nie znają ukraińskiego, bo rosyjski jest lepszy i bardziej użyteczny, teraz z wielkim larum udostępniają zbiórki finansowe.
Są całe grupy na fb gdzie Ukraińcy proszą o sponsoring, żeby dostać się do UK, Niemiec i innych zachodnich krajów - bynajmniej nie przez ryzyko wojny, bo piszą to siedząc aktualnie w Polsce, Węgrzech, Czechach, Słowacji
Także wybacz, że nie przejmę się za bardzo Twoimi tabelkami i presją na powrót - może obiektywnie tak jest, nie zaprzeczam, kto wie. Natomiast w swojej ocenie opieram się głównie na swoich doświadczeniach i swoim poczuciu bycia oszukaną. Zgadzam się z tym, co piszesz - wojna jest okrutna, obrzydliwa i niegodna ludzkiego życia. Z tym, że sytuacja wygląda trochę inaczej gdy masz Rosję atakującą nagle Gruzję pod fałszywym pretekstem. Tu masz Ukrainę flirtującą od lat z Rosją i trochę jak dziecko bawiące się zapałkami zdziwione, że nagle jest pożar.
„ Dziewczyny z którymi byłam na stypendium 10 lat temu i nie mogły się zachwalić Rosji zajmującej Krym bo "będzie lepsze życie" i "bogaciej" czy chwaliły się że nie znają ukraińskiego, bo rosyjski jest lepszy (…)”
Znasz historię ZSRR? Nie znasz. Osoby rosyjskojezyczne w Ukrainie to mniejszość kulturowa, która stanowi tam duży odsetek ludności. W Ukrainie wiele osob z tzw. cichego pokolenia przybyło na teren Ukrainy z innych republik radzieckich krótko po wojnie i tam się osiedliły. To samo zjawisko miało miejsce na Białorusi, Litwie, Łotwie, Estonii, Takie osoby są na dzień dzisiejszy znaturalizowanymi obywatelami państw w których mieszkają. Zazwyczaj są dwujęzyczni, znają ruski + lokalny język. Nie znam tych dziewczyn, natomiast ktoś kto przeczyta twoj post może dojść do mylnych daleko idących wniosów nie znając kontekstu kulturowego. To, że ktoś mówi na codzień po rusku nie znaczy że jest ruską onucą, jak sugerujesz. W Ukrainie zjawisko dwujęzyczności jest czymś zupełnie normalnym i na porządku dziennym, to jakim językiem na codzień się posługuje nie świadczy o jego preferencjach politycznych. Widocznie dziewczyny które poznałaś miały pro-rosyjskie poglądy. A u nas mało jest pro-rosyjskich Polaków? Czy to oznacza, że oszukujemy NATO?
„ Są całe grupy na fb gdzie Ukraińcy proszą o sponsoring, żeby dostać się do UK, Niemiec i innych zachodnich krajów - bynajmniej nie przez ryzyko wojny, bo piszą to siedząc aktualnie w Polsce, Węgrzech, Czechach, Słowacji”
Nigdy nie widziałam takiej grupy, natomiast widziałam multum ukraińskich zbiórek, w których ludzie zrzucają się na militaria i sprzęty dla bliskich którzy służą na froncie - pickupy, kamizelki kuloodporne i inne „pierdoły” ktore szybko giną lub ulegają zniszczeniu podczas walk. Sami z domowych budżetów wspierają swoje wojsko. Mieszkam poza Polską (nie na zachodzie!) i lokalni Ukraińcy są tutaj lubianą mniejszością, szybko uczą się języka i są bardzo przedsiębiorczy. To co dzieje się w Polsce od kilku miesięcy było dla mnie ogromnym szokiem.
I to jest rzecz która wg mnie prowadzi do jeszcze większego zaogniania się sytuacji PL - UA i generalnie ktokolwiek - UA, czyli zakładanie, że ktokolwiek nie mówi idealnie o Ukrainie i Ukraińcach jako bezbronnych owieczkach wysyłanych na rzeź na ołtarzu narodów uważany jest za de*ila nabierającego się na ruską propagandę / trolla któremu płaci Kreml / pomylił "prawdziwego Ukraińca" z podającym się za Ukraińca Rosjaninem z Donbasu
no popatrz, bo tak się stało, że nawet w tym wątku, tyle osób mówi o prywatnie złych doświadczeniach z Ukraińcami, ale są na pewno zbyt głupiutcy żeby rozróżnić przebierańca od prawdziwego Ukraińca i nie nauczyli się historii ZSRR, co jest kluczowe do zrozumienia czy mieli dobre, czy złe doświadczenie z azylantami ;p
Tak jak napisałam w swoim komentarzu - opieram się na MOJEJ OCENIE I DOŚWIADCZENIU. To jest naród jak każdy inny, jak sama zresztą napisałaś. Odpierasz mój "negatywny dowód anegdotyczny" swoim "pozytywnym dowodem anegdotycznym", ba, być może opieramy się na opiniach tych samych nacji mówiąc "moi znajomi z innych krajów", co wg mnie pokazuje idealnie, że prawda leży po środku.
- Lamelelamelowe
- RóżowePolo
- Posty: 13
- Rejestracja: pt sie 14, 2026 9:23 am
Czyli to nie szczucie doprowadza do niechęci ludzi wobec Ukraińców, pobić, agresji itp. Nie! Mówienie pozytywnie o Ukraińcach to robi. Weź się zastanów co wypisujesz.terrible pisze: ↑pt sie 14, 2026 9:06 am I to jest rzecz która wg mnie prowadzi do jeszcze większego zaogniania się sytuacji PL - UA i generalnie ktokolwiek - UA, czyli zakładanie, że ktokolwiek nie mówi idealnie o Ukrainie i Ukraińcach jako bezbronnych owieczkach wysyłanych na rzeź na ołtarzu narodów uważany jest za de*ila nabierającego się na ruską propagandę / trolla któremu płaci Kreml / pomylił "prawdziwego Ukraińca" z podającym się za Ukraińca Rosjaninem z Donbasumożna pisać dosłownie (tak jak ja wyżej) że tak, pomagałam Ukraińcom w początkowej fazie wojny, tak, mam wśród znajomych Ukraińców i normalnie sobie żyjemy, a na koniec i tak zostaniesz sprowadzony do bycia kremlowską onucą bo nie mówisz o Ukrainie jednoznacznie pozytywnie i Twoje negatywne doświadczenie jest jednostkowe, bo nikt inny tak z Ukraińcami nie miał poza Tobą
no popatrz, bo tak się stało, że nawet w tym wątku, tyle osób mówi o prywatnie złych doświadczeniach z Ukraińcami, ale są na pewno zbyt głupiutcy żeby rozróżnić przebierańca od prawdziwego Ukraińca i nie nauczyli się historii ZSRR, co jest kluczowe do zrozumienia czy mieli dobre, czy złe doświadczenie z azylantami ;p
Tak jak napisałam w swoim komentarzu - opieram się na MOJEJ OCENIE I DOŚWIADCZENIU. To jest naród jak każdy inny, jak sama zresztą napisałaś. Odpierasz mój "negatywny dowód anegdotyczny" swoim "pozytywnym dowodem anegdotycznym", ba, być może opieramy się na opiniach tych samych nacji mówiąc "moi znajomi z innych krajów", co wg mnie pokazuje idealnie, że prawda leży po środku.
Do niechęci ludzi wobec Ukraińców uważam, że w największej mierze doprowadza polityka Ukrainy i sami Ukraińcy ORAZ (w mniejszej mierze) polska polityka. W historii naszych narodów Polacy nigdy nie byli tak bezinteresowni i wspierający - wpuścili właściwie wszystkich jak leci i do kraju, i do swoich domów. Obecnie powiedziałabym że jest to reakcja na roszczeniową i nacjonalistyczną postawę ukraińską - zarówno w sferze rządowej, jak i zwykłych ludzi.Lamelelamelowe pisze: ↑pt sie 14, 2026 10:08 am Czyli to nie szczucie doprowadza do niechęci ludzi wobec Ukraińców, pobić, agresji itp. Nie! Mówienie pozytywnie o Ukraińcach to robi. Weź się zastanów co wypisujesz.
W swoich wypowiedziach bazuję na moich doświadczeniach - zwykle negatywnych - w większości interakcji, w tym także podczas dania dachu nad głową za darmo na 3 miesiące całej rodzinie i wsparciu na warszawskim dworcu. Co jeszcze musi mnie spotkać, żebyś uznała, że mam prawo napisać "nie przepadam za Ukraińcami"? Jak mam jeszcze "wykazać się" wobec Ukraińców żeby nie zostać nazwaną trollem Putina i czy muszę to robić już zawsze bo jak przestaję, to znów jestem wrogiem Ukrainy? Oczywiście, możesz uznać że teraz ja szczuję, nic z tych rzeczy sie nie wydarzyło i opłaca mnie Kreml, a minus bycia na forum internetowym jest taki, że nie umiem Ci udowodnić, że jest inaczej - nie nagrywałam tych sytuacji, nie robiłam zdjęć i nie zbierałam świadków żeby pewnego dnia móc udowodnić coś randomowemu internaucie.
Nie spotkałam jednocześnie się z czymś takim z mniejszością z Wietnamu, Indii czy nawet Białorusi. Ba, sami Białorusini uważają to samo o Ukraińcach i jak sobie z nimi pogadasz, to pomylenie ich z Ukraińcem jest wielką potwarzą bo "oni się tak nie zachowują".
Oczywiście, spotkałam też super Ukraińców: pracowitych, super do pogadania, z którymi po prostu fajnie spędza się czas i w zasadzie są bardzo podobni do nas, wyjechali na długo przed wojną, natomiast byli w mniejszości, stąd raczej traktuję to jako wyjątek a nie regułę.
Myślę, że dalsza dyskusja tutaj nie ma sensu, tak jak ktoś wyżej napisać "strach napisać cokolwiek negatywnego", bo choćby odrobina zawahania co do dobroduszności Ukrainców i ich bezinteresownej "obrony całej Europy" sprowadza cię do bycia ruską onucą opłacaną przez Kreml
Pamiętajcie internauci, jeśli mieliście złe doświadczenie z Ukraińcami to jest to wasza wina i na pewno coś źle zrozumieliście albo sprowokowaliście, wasze ograniczenie umysłowe, brak znajomości historii ZSRR i Donbasu, przebudźcie się bo jesteście manipulowani przez Kreml i wspieracie Putina, który dzień po podbiciu Ukrainy stanie z wojskiem pod waszymi drzwiami!
- Lamelelamelowe
- RóżowePolo
- Posty: 13
- Rejestracja: pt sie 14, 2026 9:23 am
terrible pisze: ↑pt sie 14, 2026 1:05 pm Do niechęci ludzi wobec Ukraińców uważam, że w największej mierze doprowadza polityka Ukrainy i sami Ukraińcy ORAZ (w mniejszej mierze) polska polityka. W historii naszych narodów Polacy nigdy nie byli tak bezinteresowni i wspierający - wpuścili właściwie wszystkich jak leci i do kraju, i do swoich domów. Obecnie powiedziałabym że jest to reakcja na roszczeniową i nacjonalistyczną postawę ukraińską - zarówno w sferze rządowej, jak i zwykłych ludzi.
W swoich wypowiedziach bazuję na moich doświadczeniach - zwykle negatywnych - w większości interakcji, w tym także podczas dania dachu nad głową za darmo na 3 miesiące całej rodzinie i wsparciu na warszawskim dworcu. Co jeszcze musi mnie spotkać, żebyś uznała, że mam prawo napisać "nie przepadam za Ukraińcami"? Jak mam jeszcze "wykazać się" wobec Ukraińców żeby nie zostać nazwaną trollem Putina i czy muszę to robić już zawsze bo jak przestaję, to znów jestem wrogiem Ukrainy? Oczywiście, możesz uznać że teraz ja szczuję, nic z tych rzeczy sie nie wydarzyło i opłaca mnie Kreml, a minus bycia na forum internetowym jest taki, że nie umiem Ci udowodnić, że jest inaczej - nie nagrywałam tych sytuacji, nie robiłam zdjęć i nie zbierałam świadków żeby pewnego dnia móc udowodnić coś randomowemu internaucie.
Nie spotkałam jednocześnie się z czymś takim z mniejszością z Wietnamu, Indii czy nawet Białorusi.
Nie zrozumiałaś. Możesz pisać co zechcesz, natomiast tezy które tu wygłaszasz są dziecinie tendencyjne i ludzie mają prawo to u ciebie punktować.
Ba, sami Białorusini uważają to samo o Ukraińcach i jak sobie z nimi pogadasz, to pomylenie ich z Ukraińcem jest wielką potwarzą bo "oni się tak nie zachowują".
Ale chrzanisz
Oczywiście, spotkałam też super Ukraińców: pracowitych, super do pogadania, z którymi po prostu fajnie spędza się czas i w zasadzie są bardzo podobni do nas, wyjechali na długo przed wojną, natomiast byli w mniejszości, stąd raczej traktuję to jako wyjątek a nie regułę.
Czyli żeby być prawilnym Ukraińcem, należało opuścić kraj przed wojną. To wcale nie jest 1:1 kremlowski playbook jak coś.
Myślę, że dalsza dyskusja tutaj nie ma sensu, tak jak ktoś wyżej napisać "strach napisać cokolwiek negatywnego", bo choćby odrobina zawahania co do dobroduszności Ukrainców i ich bezinteresownej "obrony całej Europy" sprowadza cię do bycia ruską onucą opłacaną przez Kreml
Pamiętajcie internauci, jeśli mieliście złe doświadczenie z Ukraińcami to jest to wasza wina i na pewno coś źle zrozumieliście albo sprowokowaliście, wasze ograniczenie umysłowe, brak znajomości historii ZSRR i Donbasu
Ok…
To żadna tajemnica, że ambicje Putina sięgają daleko poza Ukrainę i Białoruś, od lat mówi o tym otwarcie. Więc tak, niechcący napisałaś prawdę, jeśli UA przestanie się bronić - dokładnie takie były plany.przebudźcie się bo jesteście manipulowani przez Kreml i wspieracie Putina, który dzień po podbiciu Ukrainy stanie z wojskiem pod waszymi drzwiami!
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Nie wiem, kim jest ta laska, ale Mothertucker Carlson to jest postać mi zdecydowanie znana xD największy prorosyjski prostytutek między amerykańskimi dziennikarzami, który tak właził do dupy putinowi, że nie potrafił mu zadać żadnego sensownego pytania podczas tak zwanego wywiadu. Jeśli wywołujesz tu coś takiego, to nie jestem pewien, czy powinienem traktować cię poważnie i w ogóle ci odpisywać.g_nine pisze: ↑wt sie 11, 2026 11:36 am Wiesz... oczekiwanie "legitnego źródła" z dokładnymi danymi finansowymi o skali defraudacji jest nieco absurdalne i świadczy o niezrozumieniu tematu. W pierwszej kolejności poczytaj trochę o samej Ukrainie, jej sytuacji politycznej (nie tylko w kontekście wojny z Rosją) i z czego wynika skala korupcji. Obejrzyj też np. wywiad Julii Mendel z Tuckerem Carlsonem na yt. Nie czuję potrzeby poświęcania swojego czasu na wyszukiwanie i wklejanie tu kolejnych źródeł, aby usatysfakcjonować randomowego internautę, nawet jeśli uważasz, że bazuję na "instytucie danych z d*py".
Środki z UE, które pozyskują państwa członkowskie (np. Polska) podlegają kontroli i weryfikacji, na co zostały spożytkowane. Ukraina takiego zobowiązania nie ma, ponieważ państwem członkowskim nie jest. Ciągle tylko oczekuje kolejnych wypłat, co jest bardzo wygodne.
Co do kwestii rozkradania pieniędzy, poczytaj sobie np. o:
- najnowszej aferze MSZ i przywłaszczeniu sobie milionów od zagranicznych darczyńców na początku wojny (to wprawdzie nie środki UE, ale już tutaj widać, że od samego początku pieniądze nie szły tam, gdzie powinny)
- defraudacji 40 mln dolarów na pociski moździerzowe, które nigdy nie trafiły do armii
- rzekomej pomocy humanitarnej dla obwodu lwowskiego kijowskiego i przywłaszczeniu przez ministerstwo polityki społecznej pieniędzy na żywność i generatory
- zawyżaniu przez urzędników wojskowych cen dostaw żywności dla żołnierzy
- defraudacji na schrony dla samolotów
- praniu pieniędzy przez biuro prezydenta (fikcyjne kontrakty na ochronę fizyczną obiektów energetycznych)
Nie ma jednego "legitnego źródła", które zbiera to wszystko do kupy do ładnego excela, gdzie podlicza się sumę i robi wykresik - jest cała masa afer, w którą wplątani są wysocy rangą urzędnicy na różnych szczeblach. Utrzymanie stanu wojny z Rosją jest w takiej sytuacji bardzo opłacalne - rzecz jasna nie dla szeregowych obywateli, ale dla garstki wybranych.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Nie musisz mnie ani traktować poważnie ani odpisywać.SmokAnalog pisze: ↑sob sie 15, 2026 10:39 pm Nie wiem, kim jest ta laska, ale Mothertucker Carlson to jest postać mi zdecydowanie znana xD największy prorosyjski prostytutek między amerykańskimi dziennikarzami, który tak właził do dupy putinowi, że nie potrafił mu zadać żadnego sensownego pytania podczas tak zwanego wywiadu. Jeśli wywołujesz tu coś takiego, to nie jestem pewien, czy powinienem traktować cię poważnie i w ogóle ci odpisywać.
Ja za dobrze samego Carlsona nie znałam i nie wiem, jak poprowadził wywiad z Putinem. Mendel z kolei pracowała blisko z Zełeńskim, była jego sekretarzem prasowym w latach 2019-2021 i po tym wywiadzie tak naprawdę nie może wrócić na Ukrainę. Czy podjęłaby takie ryzyko dla chwili popularności i siania zamętu? Kto wie. To, co mówi o Zełeńskim pokrywa się jednak z tym, co sama obserwuję od lat.
Rzetelnym dziennikarzem wydawał mi się np. Sekielski, ale jego wywiad z Natalią Panchenko był bardzo jednostronny i też odbił się echem w mediach.
Podkreśliłeś jedno zdanie z mojej wypowiedzi. Korupcja to realny problem Ukrainy, a samo nastawienie Polaków do Ukraińców też nie zmieniło się pod wpływem ruskich trolli. Kwestia nazwy jednostki wojskowej była kroplą, która przepełniła czarę, ale warto się zastanowić, co sprawia, że ta kropla wystarczyła.
Jeśli chodzi o naszych polityków to owszem, Braun, Bosak, Zajączkowska nagłaśniają przypadki agresji Ukraińców na Polaków czy różne preferencyjne rozwiązania dla Ukraińców, w ramach których są traktowani lepiej niż Polacy. Czy to ich sposób na pozyskanie elektoratu? Na pewno. Co robią jednak politycy, którzy realnie są przy władzy z Tuskiem na czele? Sami polaryzują społeczeństwo jeszcze bardziej, stając po stronie Ukraińców w sposób krzywdzący dla Polaków - to rozzuchwala Ukraińców i jeszcze bardziej frustruje Polaków. I żeby nie było, nigdy nie głosowałam na prawicę, Tusk miał moje poparcie przez wiele lat, do ruskiej onucy mi daleko, ale narracja, w ramach której Ukraina bohatersko chroni całą Europę przed Rosją i dlatego powinniśmy w nią ładować bezrefleksyjnie kolejne miliardy, a obywateli Ukrainy chronić przed złymi Polakami, jest zwyczajnie szkodliwa.
Lol, coraz bardziej podoba mi się ten wątek. Ukraińcy źli. Chcesz dowodów? Obejrzyj sobie materiały Tuckera Carslona!
Może w ogóle zacznijcie polecać oglądanie Russia Today i show Sołowiowa? Co się będziecie ograniczać.
Pamiętajcie tylko, żeby zacząć zdanie od: "nie jestem ruską onucą, ALE..." i po tym magicznym zaklęciu już można na luzie polecać Kreml TV, nikt się nie zorientuje.
Może w ogóle zacznijcie polecać oglądanie Russia Today i show Sołowiowa? Co się będziecie ograniczać.
Pamiętajcie tylko, żeby zacząć zdanie od: "nie jestem ruską onucą, ALE..." i po tym magicznym zaklęciu już można na luzie polecać Kreml TV, nikt się nie zorientuje.
1. Jakieś przykłady z tym Tuskiem i jego Winami? Tylko, proszę, podaj konkretne przykłady polaryzowania społeczeństwa poprzez stawanie po stronie krzywdzących Polaków Ukraińców, a nie sprzeciwianie się atakom na Ukraińców na tle narodowościowym oraz walkę z ksenofobią.g_nine pisze: ↑ndz sie 16, 2026 10:48 am Co robią jednak politycy, którzy realnie są przy władzy z Tuskiem na czele? Sami polaryzują społeczeństwo jeszcze bardziej, stając po stronie Ukraińców w sposób krzywdzący dla Polaków - to rozzuchwala Ukraińców i jeszcze bardziej frustruje Polaków. I żeby nie było, nigdy nie głosowałam na prawicę, Tusk miał moje poparcie przez wiele lat, do ruskiej onucy mi daleko, ale narracja, w ramach której Ukraina bohatersko chroni całą Europę przed Rosją i dlatego powinniśmy w nią ładować bezrefleksyjnie kolejne miliardy, a obywateli Ukrainy chronić przed złymi Polakami, jest zwyczajnie szkodliwa.
Mam nadzieję, że widzisz różnicę pomiędzy powyższymi.
2. Parę pytań:
Jaki kraj, uznawany do dziś przez ruskich za swoją strefę wpływów graniczy bezpośrednio z Ukrainą? Nazwa zaczyna się na P.
Co się bardziej opłaca: przekazanie pieniędzy Ukrainie i próba wykrwawienia Rosji na terytorium UA, czy zrównane z ziemią Lublin, Rzeszów, Suwałki, regularnie bombardowane Katowice, Kraków i Warszawa i umierający na linii Wisły polscy żołnierze?
Ja rozumiem, że Zajączkowska i Bosak ściskający się z AfD niektórym naprawdę przeprali umysły, ale nie jestem w stanie pojąć, skąd się wzięło urojenie, że Rosja jest niegroźna i można jej w sumie bez konsekwencji pozwolić połknąć Ukrainę.
Jak już cytujesz, to proszę, rób to dokładnie. I nie przypisuj mi poglądów, których nie mam i nie wyraziłam, bo to świadczy o Tobie, nie o mnie.Olifffka pisze: ↑pn sie 17, 2026 7:36 am 1. Jakieś przykłady z tym Tuskiem i jego Winami? Tylko, proszę, podaj konkretne przykłady polaryzowania społeczeństwa poprzez stawanie po stronie krzywdzących Polaków Ukraińców, a nie sprzeciwianie się atakom na Ukraińców na tle narodowościowym oraz walkę z ksenofobią.
Mam nadzieję, że widzisz różnicę pomiędzy powyższymi.
2. Parę pytań:
Jaki kraj, uznawany do dziś przez ruskich za swoją strefę wpływów graniczy bezpośrednio z Ukrainą? Nazwa zaczyna się na P.
Co się bardziej opłaca: przekazanie pieniędzy Ukrainie i próba wykrwawienia Rosji na terytorium UA, czy zrównane z ziemią Lublin, Rzeszów, Suwałki, regularnie bombardowane Katowice, Kraków i Warszawa i umierający na linii Wisły polscy żołnierze?
Ja rozumiem, że Zajączkowska i Bosak ściskający się z AfD niektórym naprawdę przeprali umysły, ale nie jestem w stanie pojąć, skąd się wzięło urojenie, że Rosja jest niegroźna i można jej w sumie bez konsekwencji pozwolić połknąć Ukrainę.
Napisałam, że Tusk staje po stronie Ukraińców w sposób krzywdzący dla Polaków a nie o stawaniu po stronie Ukraińców krzywdzących Polaków - jesteś w stanie w swoim wzburzeniu zauważyć różnicę czy nie za bardzo?
Przykład? Dwie sytuacje z Wrocławia.
1. Pobicie ukraińskiej pary przez Polaków - Tusk osobiście skomentował tę sprawę, odwołując się nawet do prezydenta. Media też podchwyciły temat, przedstawiając go jednak w nierzetelny sposób. I zanim po raz kolejny rozpędzisz się, aby przypisywać mi poglądy, których nie mam: nie popieram przemocy. Każdy człowiek zasługuje na szacunek i poczucie bezpieczeństwa. Jestem przeciwna wyzywaniu Ukraińców i kazaniu im sp**dalania na Ukrainę, jak jest to ostatnio modne wśród niektórych pseudo-patriotów. Media jednak grzmiały, że ukraińska para została zaatakowana paralizatorem, gdzie na nagraniu widać, że to Ukrainiec pierwszy zaczepił Polaka w taki sposób. Nikt też nie zastanawia się, skąd wzięło się nagranie. Jak osoba w bloku kilka pięter nad placem, na którym doszło do pobicia wiedziała, żeby zacząć nagrywać pusty plac zanim jeszcze cokolwiek się zaczęło? To rodzi wątpliwości.
Drugi przykład z Wrocławia - nastolatek, który zaatakował nożem 30-latkę. Sytuacja o wiele poważniejsza, a Tusk i inni czołowi politycy milczą.
Powtórzę jeszcze raz, aby powstrzymać Twoje zapędy przed pisaniem bzdur na mój temat - jestem przeciwna przemocy w każdej formie. Polacy jednak zauważają takie niespójności i fakt, że w przypadku spięć na linii Polacy-Ukraińcy, strona rządząca staje po stronie Ukraińców. I to rodzi więcej antagonizmów.
Teraz pytanie do Ciebie:
W którym miejscu napisałam, że Rosja jest niegroźna i można bez konsekwencji pozwolić jej połknąć Ukrainę albo cokolwiek takiego zasugerowałam?
Możemy mieć różne opinie, ale Ty na siłę próbujesz mi wcisnąć poglądy, które pasują do Twojej narracji i to jest strasznie słabe. Polecam nieco poszerzyć perspektywę.
Mój błąd, aczkolwiek to niewiele zmienia. Szczególnie w świetle tego, co powypisywałaś dalej.
No to dajesz, wyjaśnij w jaki sposób Tusk skomentował tę sprawę w sposób krzywdzący dla Polaków? Bo co, odwołał się "nawet do prezydenta"? A co to, el kibolo jakaś świętość z niebios, że odwołanie się do niego o reakcję jest krzywdząca dla Prawdziwych Polaków Katolików, czy o co w tej pokracznej argumentacji chodzi?g_nine pisze: ↑pn sie 17, 2026 10:02 am Przykład? Dwie sytuacje z Wrocławia.
1. Pobicie ukraińskiej pary przez Polaków - Tusk osobiście skomentował tę sprawę, odwołując się nawet do prezydenta. Media też podchwyciły temat, przedstawiając go jednak w nierzetelny sposób. I zanim po raz kolejny rozpędzisz się, aby przypisywać mi poglądy, których nie mam: nie popieram przemocy. Każdy człowiek zasługuje na szacunek i poczucie bezpieczeństwa. Jestem przeciwna wyzywaniu Ukraińców i kazaniu im sp**dalania na Ukrainę, jak jest to ostatnio modne wśród niektórych pseudo-patriotów. Media jednak grzmiały, że ukraińska para została zaatakowana paralizatorem, gdzie na nagraniu widać, że to Ukrainiec pierwszy zaczepił Polaka w taki sposób. Nikt też nie zastanawia się, skąd wzięło się nagranie. Jak osoba w bloku kilka pięter nad placem, na którym doszło do pobicia wiedziała, żeby zacząć nagrywać pusty plac zanim jeszcze cokolwiek się zaczęło? To rodzi wątpliwości.
Jakieś bydlęta napadły dwójkę ludzi kompletnie za nic, a ty jeszcze bezczelnie uprawiasz victim blaming. Gość wyjął paralizator w trakcie ataku, ale to jego wina? Wielokrotnie zdementowano to ordynarne kłamstwo o tym, że to chłopak z Ukrainy zaczął, ba zrobiła to już prokuratura, ale widać nie dociera nic poza tiktokowymi "prawdami objawionymi".
Co do nagrania - no tak, rzeczywiście, przecież żyjemy w czasach analogowych, gdzie 90% świata zachodniego wcale nie żyje z telefonem w ręce, nagrywając każde co ładniejsze latte w kawiarni. Spiseg, panie, najpewniej Międzynarodowego Trybunału Żydów, Ukraińców i Cyklistów. Ktoś widział aferę na ulicy i nagrywał? W głowie się to nie mieści Anno Domini 2026.
Czy ty jarzysz w ogóle różnicę pomiędzy atakiem na tle narodowościowym a "zwykłą" napaścią dokonaną przez randomowego bydlaka? Dlaczego Tusk i rząd mają komentować zajście, twoim zdaniem? Wyłącznie dlatego, że dokonał go Ukrainiec, no nie? Rozumiem, że Tusk ma w twoim świecie obowiązek komentować każdy rozbój i każdą napaść, jaka ma miejsce w Polsce i to jest jego rola jako premiera RP?
Uprawiasz victim blaming, domagasz się reakcji premiera na przestępstwa wyłącznie dlatego, że sprawcą jest osoba danej narodowości i jeszcze mi wciskasz, że ty przecież jesteś przeciwna przemocy i się nie zgadzasz na ataki na Ukraińców. Komedia.g_nine pisze: ↑pn sie 17, 2026 10:02 am Powtórzę jeszcze raz, aby powstrzymać Twoje zapędy przed pisaniem bzdur na mój temat - jestem przeciwna przemocy w każdej formie. Polacy jednak zauważają takie niespójności i fakt, że w przypadku spięć na linii Polacy-Ukraińcy, strona rządząca staje po stronie Ukraińców. I to rodzi więcej antagonizmów.
Dalej mi nie napisałaś w jaki sposób rząd "staje po stronie Ukraińców". Najwiecej antagonizmów rodzi szczucie, które uprawia prawa strona, a nie brak szczucia ze strony rządu.
A to czym jest dziki sprzeciw przeciwko pomocy Ukrainie i szydercze pisanie o "narracji", że Ukraina bohatersko broni resztę Europy przed Rosją? Każdy kto rozumie, że Rosja jest groźna pojmuje też, że to co się dzieje na terytorium Ukrainy bardzo szybko przeniesie się do nas, jeśli Rosja uzna, ze odniosła tam zwycięstwo. Masz dwie opcje: albo pomagamy i liczymy, ze uda się z naszą pomocą Rosję zatrzymać przed Lwowem, albo stajemy po stronie ruskich trolli zwalczających pomoc dla Ukrainy dniem i nocą, żeby tylko osłabić wsparcie Zachodu. Tu nie ma dosłownie NIC pośrodku.