Pochodzę z północy Polski. Miałam w swoim kręgu znajomych wiele osób z różnych krajów, ale jeden z największych szoków kulturowych doznałam poznając dziewczynę z Podkarpacia. Była przesympatyczna, a jej poglądy były bardzo konserwatywne, żyła blisko z Kościołem, a jej dalsza rodzina na porządku dziennym wtrącała się w jej życie i komentowała wybory partnera/studiów/pracy.
Być może jest tak w wielu innych częściach Polski, ale zastanawiam się czy życie na Podkarpaciu w jakiś sposób odbiega od życia w innych częściach Polski, że narzuca ten konkretny sposób myślenia? Skąd tak duża religijnosc nawet wśród młodych ludzi? Jeśli dorastaliście w tym regionie - jakie Wy widzicie różnice między Podkarpaciem, a miejscem w którym obecnie żyjecie?
Jak się żyje/dorasta na Podkarpaciu?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 753
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie znam się na Podkarpaciu ale opis (duża religijność, kościół, wtrącanie się rodziny w wybory, konserwa poglądowa) to kropka w kropkę opis którym mogłabym określić ludzi ze wschodniej Polski ogółem którym znam/ znałam. Czyli wliczyłabym lubelskie i podlaskie. Podlasian spotkałam sporo i ten opis bardzo pasuje.golum pisze: ↑czw lip 30, 2026 10:04 pm Pochodzę z północy Polski. Miałam w swoim kręgu znajomych wiele osób z różnych krajów, ale jeden z największych szoków kulturowych doznałam poznając dziewczynę z Podkarpacia. Była przesympatyczna, a jej poglądy były bardzo konserwatywne, żyła blisko z Kościołem, a jej dalsza rodzina na porządku dziennym wtrącała się w jej życie i komentowała wybory partnera/studiów/pracy.
Być może jest tak w wielu innych częściach Polski, ale zastanawiam się czy życie na Podkarpaciu w jakiś sposób odbiega od życia w innych częściach Polski, że narzuca ten konkretny sposób myślenia? Skąd tak duża religijnosc nawet wśród młodych ludzi? Jeśli dorastaliście w tym regionie - jakie Wy widzicie różnice między Podkarpaciem, a miejscem w którym obecnie żyjecie?
Podkarpacie here. Byłam zmuszana do chodzenia do kościoła, jak większość dzieci wtedy. Ja już nie chodzę, ale moi rodzice mówią, że młodych w kościele prawie w ogóle nie widać.
Co do wtrącania się rodziny, to fakt, ale moja familia jest ogólnie toksyczna.
Co do wtrącania się rodziny, to fakt, ale moja familia jest ogólnie toksyczna.
- unfaithfully
- JaZapier***
- Posty: 1760
- Rejestracja: czw maja 30, 2024 10:27 am
Ja jestem z Rzeszowa. I o ile dorastalam w wierze katolickiej, spiewalam w scholi parafialnej i chodzilam co niedziele do kosciola, tak jak jestem juz dorosla to nikt mnie do niczego nie przymusza, a moja rodzina rozumie, ze mam swoje zdanie na rozne tematy i mam do tego prawo.
Nikt mi sie tez w nic nie wtraca. Z rodzicami mam swietny kontakt i ani ja ani oni nie glosujemy na PiS.
Mysle, ze strasznie zaszufladkowalas ludzi z Podkarpacia.
Nikt mi sie tez w nic nie wtraca. Z rodzicami mam swietny kontakt i ani ja ani oni nie glosujemy na PiS.
Mysle, ze strasznie zaszufladkowalas ludzi z Podkarpacia.
-
Iwoneczka131313
- Siatkarka
- Posty: 1
- Rejestracja: pt lip 17, 2026 7:10 pm
Jestem z podkarpacia, żyje się tak jak wszędzie, tutaj też są ludzie skrajnie różni. Nie byłam religijna zbytnio większość życia, ale od 8 lat jestem i nie wyobrażam sobie inaczej. Nie rozumiem dlaczego pisze się w tym wątku o religijności jakby to było coś złego.
Podkarpacie jest wspaniałe
Podkarpacie jest wspaniałe