Po czym od razu wiecie, że nie nadajecie na tych samych falach?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- maly.ludek
- RoseGold
- Posty: 868
- Rejestracja: śr gru 20, 2023 7:21 pm
Re: Po czym od razu wiecie, że nie nadajecie na tych samych falach?
Robienie z każdej pirerdoły problemu i narzekanie.
-
dziwnerzeczy
- Tritonotti
- Posty: 188
- Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm
Jak ktoś ma inne podejście do rozmowy ode mnie i w dodatku nie słucha co się w ogóle mówi (i spędzamy razem dużo czasu, np. w pracy, bo dopiero wtedy robi się to uciążliwe).
To znaczy, przykładowo - chcesz pogadać bardziej o doświadczeniach, a ktoś inny wyciągnąć z rozmowy jakieś informacje użytkowe.
Chcesz opowiedzieć, co ci się podobało na wyjeździe gdzieś/koncercie/spacerze, a ktoś inny pyta ile kosztowało, jak tam dojechałaś, za ile były bilety, czy w obie strony czy w jedną, jaki hotel.
Chcesz opowiedzieć zabawną historię i nie masz szansy dokończyć, bo tylko wspomnisz, że po drodze gdzieś kupiłaś kawę i już dostajesz pytania o to, gdzie kupiłaś i jaką, za ile, i co fajnego tam jeszcze było i czy dużo ludzi na mieście.
I twój rozmówca nawet nie zauważy, że przerwał ci w połowie...
To znaczy, przykładowo - chcesz pogadać bardziej o doświadczeniach, a ktoś inny wyciągnąć z rozmowy jakieś informacje użytkowe.
Chcesz opowiedzieć, co ci się podobało na wyjeździe gdzieś/koncercie/spacerze, a ktoś inny pyta ile kosztowało, jak tam dojechałaś, za ile były bilety, czy w obie strony czy w jedną, jaki hotel.
Chcesz opowiedzieć zabawną historię i nie masz szansy dokończyć, bo tylko wspomnisz, że po drodze gdzieś kupiłaś kawę i już dostajesz pytania o to, gdzie kupiłaś i jaką, za ile, i co fajnego tam jeszcze było i czy dużo ludzi na mieście.
I twój rozmówca nawet nie zauważy, że przerwał ci w połowie...
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Wypytywanie jak na przesłuchaniu a o sobie 0, tak się zaufania nie buduje. 
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
O tak! Pytania ZA ILE to w ogóle nope, bo zaraz jest ocenianie czy to dużo, czy warto wydać, i już rozmowa nie jest o tym o czym miała w założeniu być. Mnie nie interesuje ile kto za co płaci i tak samo nie lubię być o to pytana.dziwnerzeczy pisze: ↑śr lip 29, 2026 6:31 pm Jak ktoś ma inne podejście do rozmowy ode mnie i w dodatku nie słucha co się w ogóle mówi (i spędzamy razem dużo czasu, np. w pracy, bo dopiero wtedy robi się to uciążliwe).
To znaczy, przykładowo - chcesz pogadać bardziej o doświadczeniach, a ktoś inny wyciągnąć z rozmowy jakieś informacje użytkowe.
Chcesz opowiedzieć, co ci się podobało na wyjeździe gdzieś/koncercie/spacerze, a ktoś inny pyta ile kosztowało, jak tam dojechałaś, za ile były bilety, czy w obie strony czy w jedną, jaki hotel.
Chcesz opowiedzieć zabawną historię i nie masz szansy dokończyć, bo tylko wspomnisz, że po drodze gdzieś kupiłaś kawę i już dostajesz pytania o to, gdzie kupiłaś i jaką, za ile, i co fajnego tam jeszcze było i czy dużo ludzi na mieście.
I twój rozmówca nawet nie zauważy, że przerwał ci w połowie...
- Gdy mam do czynienia z atencjuszami, egoistami, plotkarzami, zazdrośnikami, osobami, które umyślnie szkodzą innym, ludźmi, którzy zawsze patrzą tylko na swoją korzyść, itp.,
- Gdy ktoś jest zamknięty na wszystko co jest inne (np. toleruje tylko osoby, które mają taki sam charakter jak on, gardzi osobami, które inaczej się ubierają czy mają określone zainteresowania),
- Gdy ktoś nie ma do siebie nawet odrobiny dystansu i nie jest w stanie znieść konstruktywnej krytyki (np. nigdy nie jest w stanie dopuścić do siebie, że może jednak popełnił jakiś błąd albo uważa, że wszyscy mu zazdroszczą i działają przeciwko niemu),
- Gdy ktoś ciągle narzeka i nic z tym nie robi (wiem nie zawsze się da coś zmienić, ale niejednokrotnie spotkałam się z osobami, które mogłyby zmienić daną rzecz, a wolą tylko gadać, a przecież takie ciągłe narzekanie wpływa negatywnie na osoby w ich otoczeniu),
- Gdy komuś instynktownie nie ufam, bez żadnego wyraźnego powodu, chociaż teoretycznie wydaje się być nawet ok,
- Gdy ktoś zadaje się tylko z ludźmi, których uważa za gorszych od siebie, żeby się dowartościować.
- Gdy ktoś jest zamknięty na wszystko co jest inne (np. toleruje tylko osoby, które mają taki sam charakter jak on, gardzi osobami, które inaczej się ubierają czy mają określone zainteresowania),
- Gdy ktoś nie ma do siebie nawet odrobiny dystansu i nie jest w stanie znieść konstruktywnej krytyki (np. nigdy nie jest w stanie dopuścić do siebie, że może jednak popełnił jakiś błąd albo uważa, że wszyscy mu zazdroszczą i działają przeciwko niemu),
- Gdy ktoś ciągle narzeka i nic z tym nie robi (wiem nie zawsze się da coś zmienić, ale niejednokrotnie spotkałam się z osobami, które mogłyby zmienić daną rzecz, a wolą tylko gadać, a przecież takie ciągłe narzekanie wpływa negatywnie na osoby w ich otoczeniu),
- Gdy komuś instynktownie nie ufam, bez żadnego wyraźnego powodu, chociaż teoretycznie wydaje się być nawet ok,
- Gdy ktoś zadaje się tylko z ludźmi, których uważa za gorszych od siebie, żeby się dowartościować.
Jeśli druga osoba nie ma podobnego czarnego humoru, to zazwyczaj nic z tego nie będzie xd
Jeśli w rozmowie skupia się wyłącznie na sobie, to również nie.
Jeśli uwielbia narzekać by pokazać, że ma gorzej od każdego, to też dziękuję bardzo.
Jeśli w rozmowie skupia się wyłącznie na sobie, to również nie.
Jeśli uwielbia narzekać by pokazać, że ma gorzej od każdego, to też dziękuję bardzo.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
- Echoidalia
- Pierścionek_od_passera
- Posty: 1321
- Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm
Najbardziej nie lubię,gdy:
1. Cokolwiek powiem np. koleżance z pracy, to nie ma od niej reakcji/odpowiedzi, tylko odwrócenie się i robienie czegoś innego umyślnie (najlepiej z kimś innym), żeby mi pokazać, jak mało interesujące jest to, czym się dzielę
2. Cokolwiek powiem do danej osoby, to za minutę już ona to przekazuje innej i z odpowiednimi emocjami (może nawet przekręceniem zdarzeń),żeby zrobić aferę i rozsiać plotki na mój temat
3. Piesek (kotek może mniej) jest najważniejszy w domu i traktowany jak dosłowne dziecko albo jest przeszkadzajka, która się znudziła i jest uciążliwym obowiązkiem/przedmiotowe traktowanie. Same skrajności dot. zwierzaka, tak jakby nie było złotego środka. I w rozmowie to wszystko wychodzi, w zwracaniu się do pupila tym bardziej
4. Przechwalanie się, zwłaszcza swoim facetem czy dzieckiem czy przyjacielem. Życie jak z IG: facet codziennie do zrobionego przez siebie śniadanie dokłada tysiąc róż i wymyśla różne niespodzianki za miliony, dziecko już w wieku 8 lat kandyduje na prezydenta albo do nagrody Nobla, a przyjaciel za darmo załatwia świetny dom za granicą na wakacje i bez problemu zabiera na Ibizę na koncert najlepszego DJ'a. I to są główne tematy, żeby pokazać,jakie ktoś ma super życie (udowodnione postami na SM). Życie jak w bajce,wiele przychodzi łatwo i szybko,a ty szaraku bez znajomości i szczęścia w miłości, na pewne rzeczy zarobisz dopiero po latach albo nie zasługujesz,skoro czegoś nie masz/nie doświadczasz
5. Jak ktoś używa przesadnie sarkazmu i nie liczy się z niczyimi uczuciami
6. Podkreślanie, że ktoś kupił coś (torebkę czy sprzed AGD) za grosze, bo od kogoś odkupił albo trafił na wielką promocję na zasadzie 'mozesz mi pozazdrościć operatywności i fuksa w życiu'
7. Czepianie się kogoś w towarzystwie różnych jego mankamentów urody czy niezrobienia sobie czegoś i w danym towarzystwie taka osoba uważa się za bardziej dbająca o siebie niż inni (uwagi dot. pryszcza na ramieniu: 'o,matko,co to?jak to ci powstało?!', figury, budowy stóp czy ułożenia fryzury albo tego,że większość ma np. sztuczne rzęsy,a jakaś osoba nie ma i przez takie gadki pragnienie,by czuła się mniej wartościowa, wręcz zaniedbana) - mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam
1. Cokolwiek powiem np. koleżance z pracy, to nie ma od niej reakcji/odpowiedzi, tylko odwrócenie się i robienie czegoś innego umyślnie (najlepiej z kimś innym), żeby mi pokazać, jak mało interesujące jest to, czym się dzielę
2. Cokolwiek powiem do danej osoby, to za minutę już ona to przekazuje innej i z odpowiednimi emocjami (może nawet przekręceniem zdarzeń),żeby zrobić aferę i rozsiać plotki na mój temat
3. Piesek (kotek może mniej) jest najważniejszy w domu i traktowany jak dosłowne dziecko albo jest przeszkadzajka, która się znudziła i jest uciążliwym obowiązkiem/przedmiotowe traktowanie. Same skrajności dot. zwierzaka, tak jakby nie było złotego środka. I w rozmowie to wszystko wychodzi, w zwracaniu się do pupila tym bardziej
4. Przechwalanie się, zwłaszcza swoim facetem czy dzieckiem czy przyjacielem. Życie jak z IG: facet codziennie do zrobionego przez siebie śniadanie dokłada tysiąc róż i wymyśla różne niespodzianki za miliony, dziecko już w wieku 8 lat kandyduje na prezydenta albo do nagrody Nobla, a przyjaciel za darmo załatwia świetny dom za granicą na wakacje i bez problemu zabiera na Ibizę na koncert najlepszego DJ'a. I to są główne tematy, żeby pokazać,jakie ktoś ma super życie (udowodnione postami na SM). Życie jak w bajce,wiele przychodzi łatwo i szybko,a ty szaraku bez znajomości i szczęścia w miłości, na pewne rzeczy zarobisz dopiero po latach albo nie zasługujesz,skoro czegoś nie masz/nie doświadczasz
5. Jak ktoś używa przesadnie sarkazmu i nie liczy się z niczyimi uczuciami
6. Podkreślanie, że ktoś kupił coś (torebkę czy sprzed AGD) za grosze, bo od kogoś odkupił albo trafił na wielką promocję na zasadzie 'mozesz mi pozazdrościć operatywności i fuksa w życiu'
7. Czepianie się kogoś w towarzystwie różnych jego mankamentów urody czy niezrobienia sobie czegoś i w danym towarzystwie taka osoba uważa się za bardziej dbająca o siebie niż inni (uwagi dot. pryszcza na ramieniu: 'o,matko,co to?jak to ci powstało?!', figury, budowy stóp czy ułożenia fryzury albo tego,że większość ma np. sztuczne rzęsy,a jakaś osoba nie ma i przez takie gadki pragnienie,by czuła się mniej wartościowa, wręcz zaniedbana) - mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam
