Hej.
Od dziecka męczę się z tym problemem, moje paznokcie są w opłakanym stanie. Czasami były obgryzione tak, że używanie palca sprawiało mi ból. Czy którejś z was udało się przestać? Macie jakieś rady?
Obecnie mam naklejone tipsy i w miarę się to sprawdza, trzymają się dobrze, wygladaja dużo lepiej niż moje naturalne i nie kosztują fortuny jak hybrydy (lub żele, bo w moim wypadku musialabym przedłużyć, żeby jakoś funkcjonować).
Czy polecacie jakieś odżywki do paznokci? Nawet jak mi podrosną to szybko się rozdwajają, ogólnie są dość słabe.
Obgryzanie paznokci, skórek - wasze doświadczenia
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Kokol_Haret
- Gacie z oceanu
- Posty: 48
- Rejestracja: wt cze 02, 2026 3:43 pm
- gunernialne
- Licówka
- Posty: 3373
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Paznokcie przestałam kiedyś obgryzać po tym, gdy zabolał mnie przy tym ząbKokol_Haret pisze: ↑śr lip 22, 2026 5:45 pm Hej.
Od dziecka męczę się z tym problemem, moje paznokcie są w opłakanym stanie. Czasami były obgryzione tak, że używanie palca sprawiało mi ból. Czy którejś z was udało się przestać? Macie jakieś rady?
Obecnie mam naklejone tipsy i w miarę się to sprawdza, trzymają się dobrze, wygladaja dużo lepiej niż moje naturalne i nie kosztują fortuny jak hybrydy (lub żele, bo w moim wypadku musialabym przedłużyć, żeby jakoś funkcjonować).
Czy polecacie jakieś odżywki do paznokci? Nawet jak mi podrosną to szybko się rozdwajają, ogólnie są dość słabe.
-
LauraBacha3
- KlasaBiznes
- Posty: 573
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Paznokci nigdy ale skórki ciągle. Czasami mam tak, że po prostu muszę obgryzć co się da. Od dziecka przez to mam kompleks dłoni i do dziś nie wiem co zrobić
Paznokci nigdy nie obgryzałam, za to skórki niestety od małego namiętnie
Co mi „pomaga”? W zasadzie to odwrócenie uwagi. Zauważyłam, że najczęściej obgryzam skórki, gdy się czymś stresuje mocno. Albo gdy mam jakieś uporczywe myśli. Staram się po prostu nad tym pracować i „przekierować” swoją uwagę na coś innego. Najczęściej są to inne nerwowe odruchy ale za to moje palce nie wyglądają już tak źle
No i gdy już mam stan, gdzie mam pełno małych strupków, czy ran od zbyt mocnego pociągnięcia skórki, to wtedy też daje mi to na jakiś czas do myślenia.
Nic innego się nie sprawdza, bo wszystko to siedzi w głowie.
Co mi „pomaga”? W zasadzie to odwrócenie uwagi. Zauważyłam, że najczęściej obgryzam skórki, gdy się czymś stresuje mocno. Albo gdy mam jakieś uporczywe myśli. Staram się po prostu nad tym pracować i „przekierować” swoją uwagę na coś innego. Najczęściej są to inne nerwowe odruchy ale za to moje palce nie wyglądają już tak źle
No i gdy już mam stan, gdzie mam pełno małych strupków, czy ran od zbyt mocnego pociągnięcia skórki, to wtedy też daje mi to na jakiś czas do myślenia.
Nic innego się nie sprawdza, bo wszystko to siedzi w głowie.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
Miałam ten problem jako dziecko. Mama malowała mi paznokcie specjalnym lakierem, ale to nic nie dawało. W sumie to nie wiem, co wpłynęło na to, że przestałam obgryzac. Chyba okres dojrzewania i chęć malowania paznokci. Potem kilka lat miałam żele. Od ponad roku ich nie mam, ale już nie umiem mieć długich paznokci i obcinam maksymalnie krótko. Ale słyszałam o sposobie, że musisz sobie na nadgarstku nosić recepturkę i jak chcesz zacząć obgryzać to musisz sobie strzelić z gumki.Kokol_Haret pisze: ↑śr lip 22, 2026 5:45 pm Hej.
Od dziecka męczę się z tym problemem, moje paznokcie są w opłakanym stanie. Czasami były obgryzione tak, że używanie palca sprawiało mi ból. Czy którejś z was udało się przestać? Macie jakieś rady?
Obecnie mam naklejone tipsy i w miarę się to sprawdza, trzymają się dobrze, wygladaja dużo lepiej niż moje naturalne i nie kosztują fortuny jak hybrydy (lub żele, bo w moim wypadku musialabym przedłużyć, żeby jakoś funkcjonować).
Czy polecacie jakieś odżywki do paznokci? Nawet jak mi podrosną to szybko się rozdwajają, ogólnie są dość słabe.
-
matyldaaaa
- RoyalBaby
- Posty: 18
- Rejestracja: sob sie 10, 2024 4:56 pm
Miałam z obgryzaniem paznokci problem jako dziecko. Miałam około 10 lat no i sama byłam świadoma, że ja już tak po prostu nie chcę, bo chcę mieć ładne dłonie. Mama mi kupiła w aptece coś takiego jak "gorzki pazurek", wydaje mi się, że tak się to nazywało. Jest to płyn do smarowania płytki paznokci. Nawet jak delikatnie przyłożyłam paznokcie do ust, a później oblizałam usta to poczułam, jakie to obrzydliwe w smaku i mi się odechciało obgryzać
To było ponad 10 lat temu, ale myślę, że wciąż takie produkty są w aptece. Aktualnie chodzę do stylistyki na paznokcie żelowe i jeżeli nie chodzicie, a macie problem z obgryzaniem, to polecam, bo płacąc 160-200 zł, może być Wam szkoda zgryźć stylizację.
-
whitechocolate
- Koczkodan
- Posty: 117
- Rejestracja: sob lut 01, 2025 8:34 pm
Obgryzam paznokcie od podstawówki, mimo to udało mi się zachować ładny kształt i opuszki nie zachodzą mi na płytkę. Skórek nigdy nie obgryzałam. Wiele razy przestawałam, ale na krótko. U mnie jedyną skuteczną metodą, żeby nie obgryzać paznokci przez dłuższy czas jest rekonstrukcja w salonie, ale szkoda mi czasu i pieniędzy, bo to błędne koło. Po ściągnięciu paznokcie są w opłakanym stanie i żeby je utwardzić trzeba robić kolejną rekonstrukcję i tak w kółko. W przeciwnym razie od razu się łamią i wracam do punktu wyjścia. Kupiłam do użytku domowego lampę i dobre produkty, ale nie umiem sobie dobrze opracować płytki i skórek, więc po 1-3 dniach stylizacja zaczyna odchodzić przy wolnym brzegu i bokach. Niestety nie działają na mnie gorzkie lakiery ani lakiery do wzmocnienia płytki.
Paznokci nie obgryzałam nigdy, ale skórki od dziecka obgryzam albo obrywam paznokciami.
Teraz mam najdłuższy czas gdy tego nie robię (już ponad miesiąc). Kupiłam sobie taki kremik z kwasami specjalnie do skórek i oliwkę. Kremikiem smarowałam nawet kilka razy dziennie, w sumie jak tylko czułam chęć, żeby pogmerać przy skórkach, to smarowałam tym kremem. Na noc krem i oliwka.
Paznokcie trzymam jak najkrótsze. Przy dłuższych zawsze jakoś częściej skubałam skórki. Maluję je bezbarwną odżywką.
Ogólnie to nawyk jest silny, nieraz mam ochotę poobrywać skórki, ale ewentualnie pocieram palcami o siebie albo nakładam krem. Mówię też sobie, że po prostu takim obgryzaniem i skubaniem mogę nabawić się albo jakiejś infekcji palca, albo złapać jakiegoś wirusa, bo przecież nie zawsze mam super czyste dłonie - to też mi pomaga się powstrzymać
Teraz mam najdłuższy czas gdy tego nie robię (już ponad miesiąc). Kupiłam sobie taki kremik z kwasami specjalnie do skórek i oliwkę. Kremikiem smarowałam nawet kilka razy dziennie, w sumie jak tylko czułam chęć, żeby pogmerać przy skórkach, to smarowałam tym kremem. Na noc krem i oliwka.
Paznokcie trzymam jak najkrótsze. Przy dłuższych zawsze jakoś częściej skubałam skórki. Maluję je bezbarwną odżywką.
Ogólnie to nawyk jest silny, nieraz mam ochotę poobrywać skórki, ale ewentualnie pocieram palcami o siebie albo nakładam krem. Mówię też sobie, że po prostu takim obgryzaniem i skubaniem mogę nabawić się albo jakiejś infekcji palca, albo złapać jakiegoś wirusa, bo przecież nie zawsze mam super czyste dłonie - to też mi pomaga się powstrzymać