Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
berry blast
Trening tenisa
Posty: 2939
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: berry blast »

z moich obserwacji wynika, że kobiety wcale nie są lepszymi kierowcami od mężczyzn.
nie mają podzielnej uwagi, nie znają znaków drogowych, zasad pierwszeństwa przejazdu, i ZAWSZE jak ktoś chce mnie przejechać na pasach to jest to kobieta.

wiem, że statystyki mówią co innego, ale są one nieco przekłamane, ponieważ znaczna część kierowców to mężczyźni więc wiadomo, że liczba ich wykroczeń jest wyższa niż u kobiet.
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Myślicie, że powinien zostać wprowadzony limit podejść do egzaminu praktycznego na prawo jazdy?
Awatar użytkownika
berry blast
Trening tenisa
Posty: 2939
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

takisobiejestem pisze: sob lip 11, 2026 11:00 pm Myślicie, że powinien zostać wprowadzony limit podejść do egzaminu praktycznego na prawo jazdy?
to jest niegłupie. znajoma zdawała 13 razy. końcu zdała, ale o czymś to świadczy że oblała tyle razy. w efekcie ta osoba i tak nie jeździ bo się boi xD
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

berry blast pisze: sob lip 11, 2026 11:04 pm to jest niegłupie. znajoma zdawała 13 razy. końcu zdała, ale o czymś to świadczy że oblała tyle razy. w efekcie ta osoba i tak nie jeździ bo się boi xD
Myślisz, że maksymalnie ile razy powinno być dopuszczalne?
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

takisobiejestem pisze: sob lip 11, 2026 11:00 pm Myślicie, że powinien zostać wprowadzony limit podejść do egzaminu praktycznego na prawo jazdy?
Ja bym egzaminowała ponownie wszystkich kierowców 60+
Starsze osoby często niedowidzą, niedosłyszą ale pchają się na siłę za kółko (rutyna) i stwarzają niebezpieczeństwo na drogach.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 753
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

takisobiejestem pisze: sob lip 11, 2026 11:09 pm Myślisz, że maksymalnie ile razy powinno być dopuszczalne?
Trzy.
Awatar użytkownika
berry blast
Trening tenisa
Posty: 2939
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

takisobiejestem pisze: sob lip 11, 2026 11:09 pm Myślisz, że maksymalnie ile razy powinno być dopuszczalne?
to też zależy na czym się oblewa, ale pięć to już na pewno max
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

chleb_ze_smalcem pisze: sob lip 11, 2026 11:13 pm Trzy.
Trzy to za mało- raz możesz nie zdać teorii, raz praktyki i za trzecim razem może zdecydować jakiś pechowy czynnik..
Ja bym dała 5x i pauza na zastanowienie się nad swoim dalszym życiem! xD
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

O Matyldo! pisze: sob lip 11, 2026 11:15 pm Trzy to za mało- raz możesz nie zdać teorii, raz praktyki i za trzecim razem może zdecydować jakiś pechowy czynnik..
Ja bym dała 5x i pauza na zastanowienie się nad swoim dalszym życiem! xD
W pytaniu chodziło o część praktyczną egzaminu na prawo jazdy.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

takisobiejestem pisze: sob lip 11, 2026 11:17 pm W pytaniu chodziło o część praktyczną egzaminu na prawo jazdy.
To trzy! xD
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Uważacie, że zdanie matury powinno być trudniejsze? Od dawna mówi się o tym, że za dużo osób idzie na studia (Uczelnie oczywiście się cieszą, bo na każdego studenta otrzymują środki finansowe). Moim zdaniem napisanie matur na poziomie podstawowym na minimum 30 % nie jest większym problemem, z samego "strzelania" można uzyskać 15-20% z matmy lub angielskiego.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 753
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

O Matyldo! pisze: sob lip 11, 2026 11:15 pm Trzy to za mało- raz możesz nie zdać teorii, raz praktyki i za trzecim razem może zdecydować jakiś pechowy czynnik..
Ja bym dała 5x i pauza na zastanowienie się nad swoim dalszym życiem! xD
W końcu mówi się do trzech razy sztuka. To pięć. Pięć wydaje się rozsądne. Też rozdzieliłabym teorie i praktykę. Praktykę to nie więcej niż pięć.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

chleb_ze_smalcem pisze: sob lip 11, 2026 11:33 pm W końcu mówi się do trzech razy sztuka. To pięć. Pięć wydaje się rozsądne. Też rozdzieliłabym teorie i praktykę. Praktykę to nie więcej niż pięć.
No i zdecydowane!
Zmiana wchodzi w życie od poniedziałku! xD <3
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 753
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

takisobiejestem pisze: sob lip 11, 2026 11:27 pm Uważacie, że zdanie matury powinno być trudniejsze? Od dawna mówi się o tym, że za dużo osób idzie na studia (Uczelnie oczywiście się cieszą, bo na każdego studenta otrzymują środki finansowe). Moim zdaniem napisanie matur na poziomie podstawowym na minimum 30 % nie jest większym problemem, z samego "strzelania" można uzyskać 15-20% z matmy lub angielskiego.
Nie wiem ale egzamin z progiem zdania 30% to ciekawe zjawisko.
Awatar użytkownika
berry blast
Trening tenisa
Posty: 2939
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

chleb_ze_smalcem pisze: sob lip 11, 2026 11:51 pm Nie wiem ale egzamin z progiem zdania 30% to ciekawe zjawisko.
to prawda. jakby to był kłiz to 30% można sobie przypadkiem wyklikać.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 753
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

berry blast pisze: sob lip 11, 2026 11:58 pm to prawda. jakby to był kłiz to 30% można sobie przypadkiem wyklikać.
Faktycznie można. Za moich czasów 60% to było takie minimum ale szczerze, to przy takim wyniku 60-70% to w sumie najlepiej od razu jeszcze raz podchodzić, bo to tak jakby nie zdać.
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Moim zdaniem próg powinien wynosić 65%. Na matmie ma się kartę wzorów, kalkulator, zadania są schematyczne (co roku wiele typów zadań się powtarza), a większość z nich jest zamkniętych.

Angielski to banał na poziomie podstawowym. Ósmoklasista, który skończył szkołę podstawową z czwórką (zasłużoną) z angielskiego zdałby go bez problemu. Podejrzewam, że sporo trójkowych uczniów również. Poza tym tam też zdecydowana większość zadań to zadania zamknięte.

A na polskim najważniejsza jest znajomość lektur (zwłaszcza w wypracowaniu).
Turandot
Koczkodan
Posty: 112
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

takisobiejestem pisze: ndz lip 12, 2026 12:25 am Moim zdaniem próg powinien wynosić 65%. Na matmie ma się kartę wzorów, kalkulator, zadania są schematyczne (co roku wiele typów zadań się powtarza), a większość z nich jest zamkniętych.

Angielski to banał na poziomie podstawowym. Ósmoklasista, który skończył szkołę podstawową z czwórką (zasłużoną) z angielskiego zdałby go bez problemu. Podejrzewam, że sporo trójkowych uczniów również. Poza tym tam też zdecydowana większość zadań to zadania zamknięte.

A na polskim najważniejsza jest znajomość lektur (zwłaszcza w wypracowaniu).
W takim kształcie że po prostu 65% kompletnie się nie zgadzam. Dodałoby to stresu i już całkiem zabrało życie towarzyskie i hobby w klasie maturalnej wielu osobom. Bo jedno to czy ktoś tak zda a drugie jak ludzie się boją przez to jak są gnojeni przez nauczycieli, straszeni, zaburzenia lękowe itd i byłoby to często kosztem realnych naukowych zainteresowań.

No chyba że prowadzić coś, co skupionym na różnych przedmiotach pozwala uniknąć tego stresu a przycisnąć tylko tych co mają mało na głowie. W stylu że próg jest 65% ale jeśli ktoś zda co najmniej 2 rozszerzenia z co najmniej 2 obszarów (języki, humanistyczne, mat-przyr) na ponad 50%, wtedy z polskiego czy matematyki może mieć te 30
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Turandot pisze: ndz lip 12, 2026 3:19 am W takim kształcie że po prostu 65% kompletnie się nie zgadzam. Dodałoby to stresu i już całkiem zabrało życie towarzyskie i hobby w klasie maturalnej wielu osobom. Bo jedno to czy ktoś tak zda a drugie jak ludzie się boją przez to jak są gnojeni przez nauczycieli, straszeni, zaburzenia lękowe itd i byłoby to często kosztem realnych naukowych zainteresowań.

No chyba że prowadzić coś, co skupionym na różnych przedmiotach pozwala uniknąć tego stresu a przycisnąć tylko tych co mają mało na głowie. W stylu że próg jest 65% ale jeśli ktoś zda co najmniej 2 rozszerzenia z co najmniej 2 obszarów (języki, humanistyczne, mat-przyr) na ponad 50%, wtedy z polskiego czy matematyki może mieć te 30
Matura jest przepustką na studia (oczywiście można na nie pójść lub nie), myślę, że to powinno do czegoś zobowiązywać. Jak dla mnie próg 65% byłby sprawiedliwy. Nie każdy musi mieć zdaną maturę.

Niech na studia idą najlepsi uczniowie, a nie co druga osoba.
Turandot
Koczkodan
Posty: 112
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

takisobiejestem pisze: ndz lip 12, 2026 3:35 am Matura jest przepustką na studia (oczywiście można na nie pójść lub nie), myślę, że to powinno do czegoś zobowiązywać. Jak dla mnie próg 65% byłby sprawiedliwy. Nie każdy musi mieć zdaną maturę.

Niech na studia idą najlepsi uczniowie, a nie co druga osoba.
Ale w taki sposób nie sprawdzisz kto jest najlepszym uczniem. Jestem już prawie 10 lat po maturze i jest masa ludzi którzy zdali maturę tak jak napisałaś i niewiele dziś im zostało ze studiów na które poszli jako zapchaj dziurę.

Ja zdałam maturę skrajnie dobrze ze wszystkiego i nie widzę w ogóle różnicy między ludźmi. Co więcej, nawet na kierunkach gdzie jest bardzo trudno się dostać, trzeba kilku rozszerzeń jest masa ludzi którzy bardzo odstają od reszty.

Rozwiązywanie które proponujesz tylko pogłębiłoby rozwarstwienie i podział na przeciętnie zdolnych których stać i nie stać na korepetycje, na lepsze i gorsze szkoły
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Turandot pisze: ndz lip 12, 2026 4:09 am Ale w taki sposób nie sprawdzisz kto jest najlepszym uczniem. Jestem już prawie 10 lat po maturze i jest masa ludzi którzy zdali maturę tak jak napisałaś i niewiele dziś im zostało ze studiów na które poszli jako zapchaj dziurę.

Ja zdałam maturę skrajnie dobrze ze wszystkiego i nie widzę w ogóle różnicy między ludźmi. Co więcej, nawet na kierunkach gdzie jest bardzo trudno się dostać, trzeba kilku rozszerzeń jest masa ludzi którzy bardzo odstają od reszty.

Rozwiązywanie które proponujesz tylko pogłębiłoby rozwarstwienie i podział na przeciętnie zdolnych których stać i nie stać na korepetycje, na lepsze i gorsze szkoły
Wydaje mi się, że jednak to byłaby selekcja i obraz tego kto jakim jest uczniem i kto nadaje się na studia, a kto nie. Próg 30 % jest śmieszny. Uważam, że powinien wynosić 65%, studia nie powinny być powszechne, niech idą na nie najmądrzejsze jednostki.

Chodzi o to, żeby było jak najmniej osób idących na studia jako "zapchaj dziurę". To olbrzymi koszt dla państwa. Częstą praktyką jest przyjmowanie 100 osób w danym roku na np. pedagogikę, z czego wielu z nich słabo zdało maturę, ma braki i często nawet nie interesuje się kierunkiem, który studiuje. Sąsiadka poszła na pedagogikę "żeby było łatwo", mówiła, że "nie chce iść do pracy", wybrała PWSZ w jednym z miast powiatowych. Maturę pisała w zeszłym roku, nie zdała jej za pierwszym podejściem (poprawiła ją w sierpniu - finalnie zdała ją ledwo, z polskiego również napisała bardzo słabo, najlepiej poszedł jej angielski).
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Najlepiej zrobić tak, żeby było trudniej zdać maturę. Uczelnie zawsze będą chciały przyjąć jak najwięcej studentów, ponieważ mają z tego korzyści, tak więc należałoby zadziałać systemowo.

Kuzynka uczy w liceum i w technikum. Mówiła, że ona i jej wielu kolegów z pracy jest podobnego zdania - zdać maturę jest bardzo łatwo, powinno to być dużo, dużo, dużo trudniejsze.
Turandot
Koczkodan
Posty: 112
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

No nie wiem uważam że to chłopski rozum przez Ciebie przemawia. Proste rozwiązania na skomplikowane problemy.

Nie wiem jak się to ma do obecnej trudności matur ale te prawie 10 lat temu miałam ponad 85% że wszystkich podstaw i 4 rozszerzeń (z 6 przemiotow, tylko matma się dublowała podstawa i rozszerzenie), w tym z dwóch podstaw i dwóch rozszerzeń po 100% (z napisania, bez olimpiady).

znam osoby które nie spełniają Twoich wymagań i nie uważam by mniej ode mnie nadawały się na studia. Mój ówczesny chłopak też by się wg ciebie nie nadawał a miał np. prawie 80% z rozszerzonej fizyki i prawie 100 z matematyki. Kumpela miała ponad 90% z biologii, co przynajmniej wtedy, było sporym osiągnięciem i też by nie zdała. Oboje nie zdali co prawda ledwo ale nie na tyle, ile proponujesz. Jeszcze gdybyś pisała o średniej 65% to jestem w stanie się zgodzić ale każdy egzamin na tyle to jakis mokry sen kujonstwa i tyle.
Turandot
Koczkodan
Posty: 112
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

Aha. ani w szkole, ani na studiach nie byłam ani wybitna, ani pracowita. Miałam zawsze kiepską średnią, żadnych stypendiów. Nigdy nie chodziłam na korepetycje. Mimo że nie należę do osób która będzie gnoić wszystkich nauczycieli jak leci, nie spotkałam nigdy takich, którzy znają się jakkolwiek na potencjale dzieci, maturach. A ich pupilki, podawane za przykład pewnie spełniłyby te twoje magiczne 65 ale ogólnie zadawały maturę raczej kiepsko. Masowo zdarzały się kwiatki że ktoś miał być niedopuszczony do matury a potem miał z podstaw bardzo dużo. Także mnie zdanie nauczycieli umiarkowanie przekonuje.
Avalon
Tritonotti
Posty: 171
Rejestracja: ndz gru 03, 2023 6:37 pm

Post autor: Avalon »

Turandot pisze: ndz lip 12, 2026 3:19 am W takim kształcie że po prostu 65% kompletnie się nie zgadzam. Dodałoby to stresu i już całkiem zabrało życie towarzyskie i hobby w klasie maturalnej wielu osobom. Bo jedno to czy ktoś tak zda a drugie jak ludzie się boją przez to jak są gnojeni przez nauczycieli, straszeni, zaburzenia lękowe itd i byłoby to często kosztem realnych naukowych zainteresowań.

No chyba że prowadzić coś, co skupionym na różnych przedmiotach pozwala uniknąć tego stresu a przycisnąć tylko tych co mają mało na głowie. W stylu że próg jest 65% ale jeśli ktoś zda co najmniej 2 rozszerzenia z co najmniej 2 obszarów (języki, humanistyczne, mat-przyr) na ponad 50%, wtedy z polskiego czy matematyki może mieć te 30
Zgadzam się, że próg maturalny powinien być o 65%.
Szkoła średnia jest czyli liceum i technikum jest dla osób które wybierają się na studia, zatem szkoła jest jest po to żeby się uczyć, a nie praktykować życie towarzyskie. Matura nie jest obowiązkowa. Są szkoły zawodowe i kończac je też można mieć dobry zawód.