Zawód nauczyciela - fakty, mity, patologie i przywileje
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
overhyped9
Zawód nauczyciela - fakty, mity, patologie i przywileje
Ktoś narzekał, że robi się offtop, więc zakładam osobny wątek. Tutaj można dyskutować o zawodzie nauczyciela, jego przywilejach, patologiach i realiach.
-
overhyped9
Skończyło się m.in na temacie smartfonów, dobre głosy w dyskusji:
Populiści wygrali: BĘDZIE ZAKAZ SMARTFONÓW
- Krzysztof M. Maj na YT
i https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-ni ... istwo-men/
Populiści wygrali: BĘDZIE ZAKAZ SMARTFONÓW
i https://krytykapolityczna.pl/kraj/to-ni ... istwo-men/
A na jakim wątku zrobił się ten offtop? Brzmi interesującooverhyped9 pisze: ↑czw lip 09, 2026 1:39 pm Ktoś narzekał, że robi się offtop, więc zakładam osobny wątek. Tutaj można dyskutować o zawodzie nauczyciela, jego przywilejach, patologiach i realiach.
- berry blast
- TłinkiBoss
- Posty: 3029
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
w temacie offtop o wszystkim
o nauczycielach będzie gdzieś pomiędzy stroną piątą a dwieście piątą
viewtopic.php?t=10685
O dziękować!berry blast pisze: ↑śr sie 12, 2026 1:15 pm w temacie offtop o wszystkim
o nauczycielach będzie gdzieś pomiędzy stroną piątą a dwieście piątą
viewtopic.php?t=10685
Nauczyciele są różni, dobrzy i źli jak w każdym zawodzie, ale ten "etos nauczyciela" który wciąż próbują wmuszać innym ludziom jest po prostu żenujący. Owszem, nie jest to łatwa praca, ale takich niełatwych prac jest wiele. Tymczasem nauczyciele ciągle podkreślają ILE to oni nie pracują, właściwie to oni chyba ciagle są w pracy i pracują chyba z 50 godzin tygodniowo a reszta społeczeństwa ledwo te 40, 8 godzinek i fajrant, w zasadzie sie ciagle obijają a nauczyciele od 8 rano ciężko pracują a potem dzień w dzień po nocach sprawdzają klasówki i wypełniają dokumenty... No taki obraz Wasz (mówię ogółem l środowisku). Jest to praca w "trudniejszych" warunkach i rekompensatą za to jest mniej godzin pracy w tygodniu. Jasne ze są wywiadówki, wycieczki ale no nie 5 dni w tygodniu przez 10 miesięcy bądźmy poważni. Padam ze śmiechu na argument, że oni "muszą" wypoczywać w czerwcu/lipcu/sierpniu (tak, wiem, nie macje wolnego od 20 czerwca do 1 września, ale też nie jest to miesiąc, raczej półtora). Co za pech
ciekawe dlaczego we wszystkich firmach 90% ludzi bierze dłuższy urlop właśnie w tych miesiącach z wlasnej woli. Bardzo ciekawe. Poza tym nie macie wolnego tylko w "wakacje". Jest tez tydzień wolnego podczas ferii, o świętach Bożego Narodzenia nie wspominając bo w zeszłym roku były to dwa tygodnie a zaraz potem ferie zimowe. Poza tym wszelkie "długie weekendy" 2 maja, piatek o Bożym Ciele. W większości prac jest wtedy konkurs kto pierwszy ten lepszy ten ma bo ktoś musi przyjść do pracy, nauczyciele - wolne. Wielkanoc - wolne, Dzień Nauczyciela - wolne. Ktoś słyszał o dniu bankowca? Albo urzędnika?
Dzień mojego zawodu, którego zdradzać nie chcę istnieje i niestety nie mam wtedy wolnego
. To tak pół żartem już :D
Nie wiem, mi np. nie zdarza się również, poza Sylwestrem i kiedyś Wigilią wyjść z pracy o 12, a nauczycielom się jednak "zdarza", to też jest przywilej którego większość "biurw" nie ma. Nauczycieli omija w dużej mierze praca w upałach a reszta bez klimy ma najwyżej skrócony o jedną godzinę dzień pracy. I ja naprawdę uważam, że to super, że tak macie nauczyciele. Bo dlaczego nie? Ktoś uznał, że takie system pracy jest ważny dla zachowania równowagi i jakiejś efektywności w nauczaniu.
I dlaczego to piszę? Bo mogę. Nie dlatego że zazdroszczę i proszę mi nie pisać że mogłam iść na nauczyciela. Po prostu nie lubię tego, że pewne grupy czują się jakoś "ponad" resztą społeczeństwa i nie potrafią jasno powiedzieć tylko użalają się nadmiernie i potem dziwią się, że jest negatywny odzew. Ja np. poza dwoma wyjątkami w roku nie pracuje w soboty i uważam to za ogromny przywilej że przysługują mi wolne weekendy i nie zamierzam kogoś kto pracuje w soboty i/lub niedziele przekonywać ALE JA CIEŻEJ PRACUJĘ W POZOSTAŁE DNI O W OGÓLE TY MASZ I TAK LEPIEJ NIŻ JA. No nie, to jest zaleta mojej pracy, ogromna i było to dla mnie ważne już gdy szukałam stałej pracy.
Wystarczy powiedzieć, że są wady i zalety tego zawodu, zaletą są choćby godziny pracy i więcej wolnego od reszty społeczeństwa a wadą właśnie to że praca jest wymagająca bo to praca z dużą grupą dzieci/młodzieży a praca z ludźmi jest wyczerpującą (ale nie tylko nauczyciele pracują z ludzmi). Tylko moze warto czasem przystopować z tym uziemiężeniem bo chyba nikt tam za karę nie pracuje... Albo nie wiem, z poświęcenia siebie i dla dobra ojczyzny, no może się ktoś taki zdarzy, ale nie większość ;). Pozdrawiam i szykujcie siły bo serio wiem jak bardzo wymagająca jest praca z człowiekiem ;)
Nie wiem, mi np. nie zdarza się również, poza Sylwestrem i kiedyś Wigilią wyjść z pracy o 12, a nauczycielom się jednak "zdarza", to też jest przywilej którego większość "biurw" nie ma. Nauczycieli omija w dużej mierze praca w upałach a reszta bez klimy ma najwyżej skrócony o jedną godzinę dzień pracy. I ja naprawdę uważam, że to super, że tak macie nauczyciele. Bo dlaczego nie? Ktoś uznał, że takie system pracy jest ważny dla zachowania równowagi i jakiejś efektywności w nauczaniu.
I dlaczego to piszę? Bo mogę. Nie dlatego że zazdroszczę i proszę mi nie pisać że mogłam iść na nauczyciela. Po prostu nie lubię tego, że pewne grupy czują się jakoś "ponad" resztą społeczeństwa i nie potrafią jasno powiedzieć tylko użalają się nadmiernie i potem dziwią się, że jest negatywny odzew. Ja np. poza dwoma wyjątkami w roku nie pracuje w soboty i uważam to za ogromny przywilej że przysługują mi wolne weekendy i nie zamierzam kogoś kto pracuje w soboty i/lub niedziele przekonywać ALE JA CIEŻEJ PRACUJĘ W POZOSTAŁE DNI O W OGÓLE TY MASZ I TAK LEPIEJ NIŻ JA. No nie, to jest zaleta mojej pracy, ogromna i było to dla mnie ważne już gdy szukałam stałej pracy.
Wystarczy powiedzieć, że są wady i zalety tego zawodu, zaletą są choćby godziny pracy i więcej wolnego od reszty społeczeństwa a wadą właśnie to że praca jest wymagająca bo to praca z dużą grupą dzieci/młodzieży a praca z ludźmi jest wyczerpującą (ale nie tylko nauczyciele pracują z ludzmi). Tylko moze warto czasem przystopować z tym uziemiężeniem bo chyba nikt tam za karę nie pracuje... Albo nie wiem, z poświęcenia siebie i dla dobra ojczyzny, no może się ktoś taki zdarzy, ale nie większość ;). Pozdrawiam i szykujcie siły bo serio wiem jak bardzo wymagająca jest praca z człowiekiem ;)