Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Duży pies w mieszkaniu - tak czy nie?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Jynna
MolieraDress
Posty: 1153
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Re: Duży pies w mieszkaniu - tak czy nie?

Post autor: Jynna »

Myślę, że 40 m² z ludźmi, którzy chcą się nią zajmować, wcale nie brzmi jak zły dom. 😊

Największy problem stanowi stan zdrowia suni - tu pewnie badania trzeba zrobić.
Relacja z kotami -nie wiadomo, czy suczka ma silny instynkt pogoni. Niektóre psy uczą się żyć z kotami bez problemu, inne nigdy nie będą bezpieczne. Co będzie jesli się nie zaadoptują? jeśli trzeba będzie wybierac? Koty czy ona? Wydaje mi się, że też dobrze by było to sprawdzić.
Opisujesz ją jako łagodną i spragnioną kontaktu z ludźmi. Takie psy często dobrze odnajdują się w domu, choć przywiązują się mocno do opiekunów. Może być np. szczekliwa, wpadać w jakies niszczenie mebli w amoku, stresie.

No i przede wszystkim liczy sie Wasz czas jaki mozecie jej poswiecić. Bo spacer dluzszy to jedno, ale Wasz tryb życia jest istotny.

Czy wchodzi w grę opcja wzięcia ją do siebie by zobaczyc jak sie zachowuje i reaguje w nowym otoczeniu?
welurofobia
RoyalBaby
Posty: 19
Rejestracja: czw gru 04, 2025 10:17 pm

Post autor: welurofobia »

Jynna pisze: wt lip 07, 2026 11:06 pm Myślę, że 40 m² z ludźmi, którzy chcą się nią zajmować, wcale nie brzmi jak zły dom. 😊

Największy problem stanowi stan zdrowia suni - tu pewnie badania trzeba zrobić.
Relacja z kotami -nie wiadomo, czy suczka ma silny instynkt pogoni. Niektóre psy uczą się żyć z kotami bez problemu, inne nigdy nie będą bezpieczne. Co będzie jesli się nie zaadoptują? jeśli trzeba będzie wybierac? Koty czy ona? Wydaje mi się, że też dobrze by było to sprawdzić.
Opisujesz ją jako łagodną i spragnioną kontaktu z ludźmi. Takie psy często dobrze odnajdują się w domu, choć przywiązują się mocno do opiekunów. Może być np. szczekliwa, wpadać w jakies niszczenie mebli w amoku, stresie.

No i przede wszystkim liczy sie Wasz czas jaki mozecie jej poswiecić. Bo spacer dluzszy to jedno, ale Wasz tryb życia jest istotny.

Czy wchodzi w grę opcja wzięcia ją do siebie by zobaczyc jak sie zachowuje i reaguje w nowym otoczeniu?

Jeśli chodzi o nasz czas - aktualnie mamy chyba najlepszy moment na przygarnięcie jej i poświęcenie jej tyle uwagi ile by potrzebowała. Dodatkowo nasz styl życia jest mocno spokojny, rzadko wyjeżdżamy.
Z tego, że może mieć problemy behawioralne doskonale zdajemy sobię sprawę, w razie W jesteśmy gotowi poprosić o pomoc behawiorystę.

Myślę, że właścicielka nie miałaby nic przeciwko temu abyśmy zabrali ją na test do nas - mamy 2 osobne pokoje, żeby na start dać przestrzeń jej jak i naszym kotom i stopniowo ich ze sobą zapoznawać. Wiadomo, że dopiero po wszystkich badaniach.
Dzięki za podsunięcie tego pomysłu, w zasadzie to by rozwiało wiekszosc naszych pytań <3
Jynna
MolieraDress
Posty: 1153
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

welurofobia pisze: śr lip 08, 2026 9:49 pm Jeśli chodzi o nasz czas - aktualnie mamy chyba najlepszy moment na przygarnięcie jej i poświęcenie jej tyle uwagi ile by potrzebowała. Dodatkowo nasz styl życia jest mocno spokojny, rzadko wyjeżdżamy.
Z tego, że może mieć problemy behawioralne doskonale zdajemy sobię sprawę, w razie W jesteśmy gotowi poprosić o pomoc behawiorystę.

Myślę, że właścicielka nie miałaby nic przeciwko temu abyśmy zabrali ją na test do nas - mamy 2 osobne pokoje, żeby na start dać przestrzeń jej jak i naszym kotom i stopniowo ich ze sobą zapoznawać. Wiadomo, że dopiero po wszystkich badaniach.
Dzięki za podsunięcie tego pomysłu, w zasadzie to by rozwiało wiekszosc naszych pytań <3

Nic lepszego nie przychodzi mi do głowy, pewnie dlatego, że Twój wpis brzmi odpowiedzialnie i świadmie 😊

Spróbujcie, tymczasowy dom - taka próba wg mnie powinna się udać.
Choć myślę, że skoro psiak skradł Wasze serca to z Wami pozostanie. 😉
Geguf

Post autor: Geguf »

Przestrzeń to nie jest żaden problem, dom jest od odpoczywania, od atrakcji i eksploracji są spacery. Problem to byłby może jakbyście chcieli wziąć nowofundlanda i mieszkali w kawalerce 20m.

Gwarantuję, że życie tej suni poprawiłoby się razy tysiąc, tu się w ogóle nie ma nad czym zastanawiać. Zmarnowała już pół życia zamkniętą w kojcu :/ na pewno będzie miała u was wspaniały dom.

Co do kotów - wszystko się da, tylko trzeba na początku na spokojnie. Najlepiej się poradzić jakiegoś behawiorysty, który zna się zarówno na psach i kotach. Oczywiście im silniejszy instynkt łowiecki u psa tym będzie ciężej. Najważniejsze to żeby każdy miał swoją wydzieloną strefę bez innych domowników (koty coś wysoko, żeby odpocząć od psa, pies legowisko albo klatkę - i wtedy zasada jest taka, że koty go tam nie niepokoją). Dacie radę, trzymam kciuki!