Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Po czym od razu wiecie, że nie nadajecie na tych samych falach?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
ZielonaLampa
PsychoFanka
Posty: 95
Rejestracja: sob cze 29, 2024 12:50 pm

Re: Po czym od razu wiecie, że nie nadajecie na tych samych falach?

Post autor: ZielonaLampa »

wiele z tego co zostało juz napisane ale tez gdy ktoś testuje moja cierpliwość, poczucie humoru itd przez głupie żarciki, lekceważenie tego co mowie, wygłaszanie kontrowersyjnych opinii z głupawym uśmieszkiem a potem kwituje to czymś w stylu "oj no to tylko takie żarty, nie znasz się na żartach?" albo "no tylko się tak z tobą droczę dla zabawy". Naprawdę, świetna zabawa testować czyjeś granice.
Awatar użytkownika
Blue Spirit
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am

Post autor: Blue Spirit »

perelka1 pisze: ndz lip 05, 2026 8:44 am Mały offtop, ale często jak sama widzę ile dziewczyn chodzi na co dzień z miną nie powiem jakiego psa to sama mam ochotę powiedzieć "więcej uśmiechu" XD I nie świadczy to o seksizmie, a tym, że większość z nas nie pracuje totalnie nad mimiką twarzy xd
Kiedy jem croissanta wracając po załatwieniu trudnej sprawy, próbuję odwinąć bardziej papierek, a gość z kilometra intensywnie się gapi, przez co czuję się niezręcznie i rzuca tekst "więcej uśmiechu!", gdy go mijam, to chyba nie ten moment, kiedy mam ochotę się szczerzyć. Uśmiecham się, kiedy mam na to ochotę, a nie idąc, przegryzając coś na szybko.. A już na pewno nie do natręta, który mnie obserwuje. Dla mnie typ to bezczelny seksista z niezdrowymi oczekiwaniami wobec kobiet. Od mężczyzn też się tego oczekuje? Mają chodzić i się uśmiechać, czy na ogół mają poważne miny lub wręcz groźne niekiedy? Moja była raczej neutralna.
Awatar użytkownika
Blue Spirit
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am

Post autor: Blue Spirit »

mallam pisze: ndz lip 05, 2026 10:40 am Pytam szczerze z czystej ciekawości - co złego jest w tych dwóch punktach? Chyba ze to jest jakiś skrot myślowy
Nie mam nic do tych osób, ale temat dotyczy nadawania na tych samych falach.

Pierwsza rzecz z cytatu: lubię coś zjeść/wypić na mieście, a taka osoba ma z tym problem, uważa to za niepotrzebne wydawanie pieniędzy, że jakość jej jedzenia/kawy jest lepsza i inne wymówki. Nie jest nam po drodze, nigdzie razem nie wyjdziemy albo wyjdziemy, ale będzie niemiła atmosfera, marudzenie etc.

Druga rzecz z cytatu: dla mnie dziwnym jest lubić coś, dlatego że jest modne. To jak bycie chorągiewką pozbawioną indywidualności, bez własnego ja. Podejrzewam, że to przekłada się też na inne dziedziny życia. Mam na myśli podążanie za wszystkim co modne, a nie to, że coś co jest modne nie może się podobać.
Pejczyk Pandory
Samarka
Posty: 679
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

perelka1 pisze: ndz lip 05, 2026 8:44 am Mały offtop, ale często jak sama widzę ile dziewczyn chodzi na co dzień z miną nie powiem jakiego psa to sama mam ochotę powiedzieć "więcej uśmiechu" XD I nie świadczy to o seksizmie, a tym, że większość z nas nie pracuje totalnie nad mimiką twarzy xd
Ale to Ty masz problem. Mi moja mina ,,nie powiem jakiego psa" w ogóle nie przeszkadza. Według mnie takie wytykanie komuś jakiejś nieodpowiedniej miny, zwłaszcza jeśli to jest jakaś kompletnie obca osoba, którą mijamy na ulicy jest tak samo krzywdzące jak krytykowanie dużego nosa, wagi albo stroju.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Parzucha
Posty: 2132
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

Czy chodzi o minę kota sr@jącego na puszczy? :P Bo o minie psa robiącego to samo nigdy jeszcze nie słyszałem. xD Poza tym niektórzy po prostu mają bitchy face, i kobiety i mężczyźni i mają na to niewielki wpływ. Na dodatek w środkowej Europie nie jest przyjęte za normę szczerzenie się do każdej napotkanej osoby.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
mariaow
MolieraDress
Posty: 1158
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Blue Spirit pisze: ndz lip 05, 2026 12:20 pm Nie mam nic do tych osób, ale temat dotyczy nadawania na tych samych falach.

Pierwsza rzecz z cytatu: lubię coś zjeść/wypić na mieście, a taka osoba ma z tym problem, uważa to za niepotrzebne wydawanie pieniędzy, że jakość jej jedzenia/kawy jest lepsza i inne wymówki. Nie jest nam po drodze, nigdzie razem nie wyjdziemy albo wyjdziemy, ale będzie niemiła atmosfera, marudzenie etc.
Oj tak. Albo od razu wchodzi w dyskusję o tym, że w domu to za ułamek ceny sobie zrobi to coś, i że po co przepłacać, sraty pierdaty. Też z takim na tych samych falach nie ponadaje :D
dziwnerzeczy
Tritonotti
Posty: 186
Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm

Post autor: dziwnerzeczy »

Jest w tym trochę prawdy. Mam znajome z którymi nigdy nie byłam na kawie i tylko raz czy dwa na obiedzie na mieście, bo one nie wydadzą na to pieniędzy albo nie czują potrzeby a spotkać się można w domu.
Koncert? W życiu.
Jakiś grupowy wyjazd? Też nie.
To widzimy się tak raz na jakiś czas, na spacerze.

Jedną z cech w modelu Wielkiej Piątki jest "otwartość na doświadczenia" i ja jestem osobą z wysoką otwartością, więc szukam nowych smaków, książek, koncertów, doświadczeń. Ktoś inny ma niską otwartość i woli coś znajomego, do tego dochodzą też takie czynniki jak różne budżety. Żadna z nas nie jest lepsza od drugiej, ale możemy się w pewnych sprawach nie dogadać.
Awatar użytkownika
iksde12345
Migocząca Świeczka
Posty: 354
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Blue Spirit pisze: sob lip 04, 2026 11:10 pm - gość na ulicy rzuca do mnie "więcej uśmiechu!". Czysty seksizm. Jakbym żyła po to, by zadowalać go uśmiechem XD a on był w jury
- kiedy ktoś bardzo głośno mówi
- pali i/lub pije (regularnie)
- mówi, że woli ugotować sama/sam czy wypić kawę w domu
- lubi to, co jest modne
- rzuca sucharami w stylu pijanego wujka na weselu i pyta dlaczego się nie śmieję
- wyśmiewa rzeczy związane z dbaniem o zdrowie
- robi w życiu coś, żeby udowodnić innym i to widać
- ma specyficzną manierę w mowie, której nie potrafię opisać, taką pedalską
- mówi ciągle o dzieciach
- mówi ciągle o facetach (kobieta)
- jest gruba/gruby, narzeka i nadal jest gruba/gruby
- jest pozbawiona/ny empatii i szacunku wobec zwierząt
- wykazuje znikomą ekspresję mimiczną w kontakcie z drugim człowiekiem
- zachwyca się USA
Sorry, ale to nagle "zachwyca mnie USA" tak rozbawiło XDDDDDDDDDDDDDDDD
Hunde
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Chyba rozumiem, co koleżanka z tym „zachwytem USA” miała na myśli i mam w głowie kilka tekstów. Mnie też takie osoby odstręczają. Łączy się to też z typem prawka-fana USA. Przykłady:
„Trump robi porządek z Latynosami i przydałby się ktoś taki w Polsce”
„W USA mam prawo obronić własne podwórko i rodzinę. Pozwolenie na broń dla każdego”
„Jest wprawdzie prywatna opieka zdrowotna, ale będę obsłużony tak jak król”
Fanboje Elona Muska i Trumpa.
Hunde
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Wracając do tematu, to kilka grup, które wymieniliście - na przykład inne poczucie humoru, ale dodam jeszcze coś od siebie. Zaznaczę od razu, że jestem bezdzietna i od kilku lat nie mam zwierząt.
Nie dogaduję się z osobami, które są fanatykami psów i kotów. Sama bardzo lubię oba gatunki, ale mam alergię na ludzi głoszących, że zwierzęta są lepsze od ludzi, bo nie są zazdrosne/kochają bezinteresownie/nie rozczarowują jak ludzie. Pies cię „kocha”, bo dajesz mu przeżycie - dom i jedzenie. Takie osoby myślę, że zostały skrzywdzone przez ludzi i swój ból przelewają na cały gatunek ludzki gloryfikując zwierzęta domowe. To taki odpowiednik madek, które nie dadzą powiedzieć złego słowa na swoje bombelki. Takie osoby, do których nie dociera, że wycie ich kundla przeszkadza sąsiadom, że sierść ich psiecka wszędzie brzydzi innych lub powoduje alergię.
Najbardziej gotuje się we mnie, gdy pod artykułami o pogryzieniu osoby dorosłej lub dziecka przez psa piszą komentarze, że na pewno facet/dziecko prowokowało lub krzywo się spojrzało i pies miał prawo zaatakować.
Irytuje mnie również gloryfikacja patologicznych ras psów.
Pimpusie pittbule bez kagańca mające za zadanie podwyższanie ego właścicieli. Denerwują mnie też wygłaszane tezy, że nie obchodzą ich dzieci w domach dziecka czy poważnie chorzy tylko pieski. Każda jedna osoba tego typu, którą poznałam okazywała się mieć coś poważnie z głową. Nie chce mieć do czynienia nigdy z takimi ludźmi.
Zauważyłam, że często ten typ człowieka to rozwiedzione Grażyny po 45 roku życia niemające przyjaciół tylko psy. Poza tym takie osoby są męczące, nie można z nimi porozmawiać na żadne inne tematy tylko psy. To jak wyżej - odpowiednik madek gadających o kupach swoich dzieci.
Do oburzonych: nie uważam, że miejsce psa jest na łańcuchu i powinien jeść resztki po ludziach. Istnieje złoty środek i po prostu pies powinien znać swoje miejsce a nie wchodzić właścicielowi i reszcie społeczeństwa na głowę.
Hunde
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Już nie mogę edytować swojego komentarza powyżej, ale dodam, że często te osoby źle pojmują troskę o zwierzę. Przykładowo sami będą spali na podłodze byleby ich Pimpuś spał w łóżku albo będą jedli mielonke a Pimpuś cielęcince.
Jednoczenie zaniedbanie w kwestii szkolenia zwierzęcia lub zrozumienia potrzeby rasy. Przykładowo próba zrobienia z husky lub bordera kanapowa przytulankę.
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Jak ktoś jest cynikiem i nie może się powstrzymać od szpileczek. Cynicznym edgelordom wydaje się, że wiedzą więcej niż reszta, że odkryli jakieś prawdy objawione o świecie i ludziach. Przyłażą i nie wnoszą do rozmowy nic poza rzuceniem banałów, że właściwie dyskusja jest bez sensu bo przecież <tu wstaw cynicki banał>. Wszystko okraszone ulubioną przyprawą cynobaranow - srakazmem.
O jeszcze sarkazm - uciekam jak widzę w towarzystwie osobę której język rozmowy to „sarkazm i ironia”. Jezu jak mnie takie osoby działają na nerwy.
Pejczyk Pandory
Samarka
Posty: 679
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

Jeszcze dodałabym do tego różnych ezowariatów, którzy na dzień dobry zapytają cię o znak zodiaku i na tej podstawie, nie znając cię w ogóle będą tworzyć jakąś chorą narrację na twój temat, np. że jak jesteś bykiem to walisz konia, a jak panną to lubisz bigos itp. Najbardziej jaskrawy przykład jaki przychodzi mi do głowy - rzecz wydarzyła się jakieś 10lat temu, robiłam wtedy zakupy w chińskim sklepie i jedna z ekspedientek rozmawiała ze swoją ciężarną znajomą, która też przyszła robić tam zakupy. Sprzedawczyni zapytała o termin porodu, wyszło, że dziecko będzie chyba w lipcu urodzone, więc będzie zodiakalnym rakiem, no i się zaczęło pierdolamento tej ekspedientki jaki to fatalny znak zodiaku, ludzie dwulicowi się wtedy rodzą, mało utalentowani i mało inteligentni itp., itd. Ja już pomijam to, jak można gadać takie kocopoły i w tak chamski sposób kobiecie w ciąży i wróżyć jej zjebanego potomka, to już sama fanatyczna wiara w znaki zodiaku mnie przeraża. Oczywiście czym innym jest zainteresowanie astrologią, a czym innym traktowanie tego jak jakiejś prawdy objawionej, jedynej i słusznej i na tej podstawie segregowanie ludzi.
mariaow
MolieraDress
Posty: 1158
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Pejczyk Pandory pisze: wt lip 07, 2026 5:13 pm Jeszcze dodałabym do tego różnych ezowariatów, którzy na dzień dobry zapytają cię o znak zodiaku i na tej podstawie, nie znając cię w ogóle będą tworzyć jakąś chorą narrację na twój temat, np. że jak jesteś bykiem to walisz konia, a jak panną to lubisz bigos itp. Najbardziej jaskrawy przykład jaki przychodzi mi do głowy - rzecz wydarzyła się jakieś 10lat temu, robiłam wtedy zakupy w chińskim sklepie i jedna z ekspedientek rozmawiała ze swoją ciężarną znajomą, która też przyszła robić tam zakupy. Sprzedawczyni zapytała o termin porodu, wyszło, że dziecko będzie chyba w lipcu urodzone, więc będzie zodiakalnym rakiem, no i się zaczęło pierdolamento tej ekspedientki jaki to fatalny znak zodiaku, ludzie dwulicowi się wtedy rodzą, mało utalentowani i mało inteligentni itp., itd. Ja już pomijam to, jak można gadać takie kocopoły i w tak chamski sposób kobiecie w ciąży i wróżyć jej zjebanego potomka, to już sama fanatyczna wiara w znaki zodiaku mnie przeraża. Oczywiście czym innym jest zainteresowanie astrologią, a czym innym traktowanie tego jak jakiejś prawdy objawionej, jedynej i słusznej i na tej podstawie segregowanie ludzi.
I co miała zrobić ta kobieta, wyjąć sobie dziecko z brzucha i wsadzic z powrotem w innym miesiacu? XD

Zgadzam się z tym! Tu na forum też jest wątek o znakach zodiaku, weszłam raz z ciekawości ale nie, nigdy więcej 😂 To takie samo przypinanie łatek jak pseudopsychologiczne diagnozy. Nawet nie masz szansy kogoś naprawdę poznać, bo już mu przypisałeś że jest taki, siaki i owaki i właściwie wszystko co zrobi czy powie będziesz podciągać pod tę tezę.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3118
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Nie ogarniam ludzi, którzy lubią innych zmuszać do wyznań i psychologizować. Taka Magda Gessler z Temu. Powiesz neutralną informację, a oni dopisują sobie historie i bardzo chcą mieć rację co do ciebie. Jak byłam młodsza, to dawałam się starszym babkom w pracy wiele razy wmanewrować w coś takiego. Kiwałam głową i na odczepnego "mhm", a one zadowolone. Ja w ogóle nie lubię jak obcy ludzi się wtrącają w moje życie, a już szczególnie jak próbują zgadywać jakieś uduchowione szczegóły. Nigdy mi się nie zdarzyło, że taka osoba miała rację. Niedawno babka od paznokci tak próbowała mnie psychologizować i wmawiać mi, że widać, że ja jestem taka empatyczna i wszystko robię dla innych, a o sobie nie pamiętam i żebym pozwoliła sobie na chwilę dla siebie. Stara, jestem egoistką top.
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Nie dogadam z ludźmi którzy nie potrafią zrozumieć, że astrologia to dla większości interesujących się nią nie jest żadna prawda objawiona a ciekawostka lub niezobowiązujące narzędzie do analizy siebie czy zachowań innych. Mało kto traktuje te rzeczy jako 100% dowód na coś i sposób na życie.

Nie dogadam się z wszelkiej maści hipokrytami, takimi co mówią o skreślaniu ludzi przez wymyślone uprzedzenia, jednocześnie będąc uprzedzonymi do ludzi interesujących się czymś czego nie lubią lub w to nie wierzą.
Pejczyk Pandory
Samarka
Posty: 679
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

lalisa pisze: pt lip 10, 2026 9:45 am Niedawno babka od paznokci tak próbowała mnie psychologizować i wmawiać mi, że widać, że ja jestem taka empatyczna i wszystko robię dla innych, a o sobie nie pamiętam i żebym pozwoliła sobie na chwilę dla siebie. Stara, jestem egoistką top.
Już sam ten tekst, że widać coś po tobie, gdy mówi to osoba widząca cię pierwszy raz w życiu to jest taki sygnał alarmowy, że lepiej trzymać ją na dystans. Bo później może się okazać, że dopowiada sobie o tobie rzeczy, które nigdy nie zaistniały, tak na prawdę nie chce cię poznać i wysłuchać co masz do powiedzenia tylko nakłada na twoją osobę jakiś filtr, który ma w głowie.
Awatar użytkownika
Lolapalosa
Gacie z oceanu
Posty: 42
Rejestracja: czw kwie 06, 2023 7:07 pm

Post autor: Lolapalosa »

mariaow pisze: pt lip 10, 2026 9:16 am
Zgadzam się z tym! Tu na forum też jest wątek o znakach zodiaku, weszłam raz z ciekawości ale nie, nigdy więcej 😂 To takie samo przypinanie łatek jak pseudopsychologiczne diagnozy. Nawet nie masz szansy kogoś naprawdę poznać, bo już mu przypisałeś że jest taki, siaki i owaki i właściwie wszystko co zrobi czy powie będziesz podciągać pod tę tezę.
O rany, tak! Jakieś ascendenty w raku, znak taki i śmaki, no bez jaj :') bo akurat dzień/data/miejsce urodzenia wpływają jakkolwiek na charakter :') te bzdurki są napisane w taki sposób, by podpasować do jak największej ilości osób i część się może zgadzać, a część będzie kłamstwem. Nie pojmuję jak to może być jakimkolwiek drogowskazem przy poznawaniu kogoś. Jak ktoś mi mówi, że wierzy w takie rzeczy, to jest to dla mnie automatyczny red flag w danej znajomości. Wiadomo, absolutnie nie jest to powód do zerwania/ochłodzenia znajomości (wszystkie napotkane osoby wierzące w takie rzeczy były na szczęście świetne), ale czerwona lampka się pali.
ester i mydlo
Bagietka z szarlott
Posty: 168
Rejestracja: śr mar 27, 2024 1:05 pm

Post autor: ester i mydlo »

Dużo zależy od tego, na kogo w życiu trafimy i do kogo się zrazimy. Ja mam duży problem z ludźmi o tak zwanym liberalnym mindsecie (nie mylić z lewicowym), którym sie wydaje, że są wielce lewicowi, oświeceni i empatyczni oraz ludźmi aspirującymi do inteligenckości, którym się wydaje, że są tacy obeznani w każdym temacie i edgy jednocześnie. Czyli ogólnie - z klasistami.

Nie chodzi tutaj o politykę, ale o te denerwujące nawyki typu wywyższanie się nad ludźmi z małych miejscowości - niby nie otwarcie, ale już nazywanie ich "plebsem" i "ciemną masą" niby ze względu na ich wybory polityczne mnie wkurza - nie, nie każdy ma taki sam dostęp do wiedzy czy generalnego obycia, jak się wydaje uprzywilejowanym ludziom z "porządnych" rodzin i z miasta. Stwierdzenia, że każdy ma takie same szanse i wszystko zależy od Twojej pracy, a jak nic nie osiągniesz, to jesteś leniwy/leniwa. Non-stop naśmiewanie się z wyborców PiS-u czy katolików, w tym np. osiemdziesięcioletnich staruszek wychowanych w innych czasach i innej rzeczywistości. Sama jestem lewicowa, ale nie czuję jakoś powodu gadania o tym non-stop, że Kościół to, prawica tamto, albo ciśnięcia po ludziach mających inne poglądy - zamiast tego staram się po prostu zrozumieć skąd się to wzięło. Ogólnie, jak widzę, że dla kogoś jego lewicowe ideały to bronienie Konstytucji i chodzenie na parady, a na system socjalny kręci nosem i miga się od pracy u podstaw, to nie mam o czym z nim kompletnie gadać, jeśli chodzi o światopogląd.

Oczywiście, wynika to też z zawodu, jaki wykonuję i z tego, gdzie mieszkam. Baardzo duże miasto, praca wymagająca podyplomowych kwalifikacji - jest dookoła mnie dużo fajnych, wartościowych ludzi, ale też takich, którym ego wywaliło w kosmos, bo ich rodzice mieli wyższe wykształcenie i książki w domu, a oni grają na pianinie, skończyli studia i nie robią błędów ortograficznych w swoich postach na Fejsbuku.
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Jak chłop jest trenerem personalnym xd to już wiadomo, że brak talentów i raczej nie pogadamy
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
sovre77
Mokra Włoszka
Posty: 74
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Post autor: sovre77 »

1. inne poczucie humoru, bo mnie skręca czasem jak dorośli ludzie żartują o fekaliach xd czemu śmieszy was to co moich 10-letnich siostrzeńców, pls. nie mówiąc o sprośnych żartach na poziomie dziwnego wujaszka
2. psychoza zaimkowa - może to wywoływać kontrowersje, ale gdy poznaję kogoś kto wygląda w 100% jak kobieta, ubiera się jak kobieta itd (bez wprowadzenia korekty płci, terapii i innych) a używa zaimków męskich i popada w załamkę za misgenderowanie :alien: pilnowanie języka albo żeby nie powiedzieć czegoś trochę niepoprawnego odbiera całą radość z rozmowy. osoby "tradycyjnie" trans w aktywnej korekcie to inna sprawa obvi
3. przechwałki ile to ktoś nie osiągnął, nie ma kasy, gdzie nie był, czego nie kupił, kogo nie zna i tak dalej
4. dziewczyny których życie kręci się wokół faceta i ich życie to praca/studia i chłopak. nie każdy musi mieć tysiąc hobby, ale nie chcę rozmawiać tylko o twoim chłopaku i tym że ktoś w pracy się pokłócił...
5. warszawiacy albo inni wielkomiejscy. ludzie oderwani od rzeczywistości, dla których wyjechanie 20km za warszawkę to folklor, oczywiście w pakiecie strach przed naturą/szok robaczkowy albo wielkie oczy na informację, że nie mówisz biegle po francusku i niemiecku XD
6. jak ktoś mówi że jest people pleaserem, każdy kto SAM siebie tak nazywa jest zwykłym egocentrykiem a czasem nawet o sznycie narcystycznym
7. uwaga będzie dłużej: psiarze, szanuję i lubię zwierzęta, ale zapach psa jest dla mnie trudny do zniesienia. Dla jasności - nie chodzi mi o to, że ktoś psa nie myje i ma zapaszek, tylko dosłownie o specyficzną woń psa (szczególnie duże). No i brzydzi mnie lizanie, ślady po ślinie na ubraniach, gdzie ten pies liże wszystko podczas spacerów. O szczekaniu nie mówię, a skakanie na ludzi to inna kategoria. Niestety większość właścicieli psów nie umie ich ułożyć, kompletnie nie wie jak działa psychika psa. Sama mam psa - bordera zresztą - więc wiem co to znaczy "trudny" pies: był dość posłuszny ale miał różne odruchy, trudne do wyplenienia, jednak obecnie jest grzeczniutkim pieskiem, szczeka na obcych i na komendę przestaje, nie skacze, czeka na pozwolenie od obcych osób na polizanie, zbliżenie się, nie ciągnie na smyczy, na komendę zostawia wszystko i odchodzi na swoje miejsce i tak dalej. Marzenie gdyby każdy układał psa... Największy uraz mam po psie mojego ex znajomego, który zawsze mnie obskakiwał, porwał mi dwa płaszcze, z czego drugi był piękny, vintage skórzany płaszcz z lat 90., który mój tato kupił mamie na prezent po ślubie 🥲 Oczywiście żadnego przepraszam ani nic bo to tylko piesek. I mam wrażenie że tak jest zawsze, czy pogryzie buta, skarpetkę, plecak - oj hihi to tylko piesek. Obudźcie się 💔 Dlatego jak słyszę jak ktoś kocha pieseczki i jest psią mamusią a pieska bierze ze sobą wszędzie to już robię krok w tył
Hunde
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

sovre77 pisze: pn lip 27, 2026 10:32 am 1. inne poczucie humoru, bo mnie skręca czasem jak dorośli ludzie żartują o fekaliach xd czemu śmieszy was to co moich 10-letnich siostrzeńców, pls. nie mówiąc o sprośnych żartach na poziomie dziwnego wujaszka
2. psychoza zaimkowa - może to wywoływać kontrowersje, ale gdy poznaję kogoś kto wygląda w 100% jak kobieta, ubiera się jak kobieta itd (bez wprowadzenia korekty płci, terapii i innych) a używa zaimków męskich i popada w załamkę za misgenderowanie :alien: pilnowanie języka albo żeby nie powiedzieć czegoś trochę niepoprawnego odbiera całą radość z rozmowy. osoby "tradycyjnie" trans w aktywnej korekcie to inna sprawa obvi
3. przechwałki ile to ktoś nie osiągnął, nie ma kasy, gdzie nie był, czego nie kupił, kogo nie zna i tak dalej
4. dziewczyny których życie kręci się wokół faceta i ich życie to praca/studia i chłopak. nie każdy musi mieć tysiąc hobby, ale nie chcę rozmawiać tylko o twoim chłopaku i tym że ktoś w pracy się pokłócił...
5. warszawiacy albo inni wielkomiejscy. ludzie oderwani od rzeczywistości, dla których wyjechanie 20km za warszawkę to folklor, oczywiście w pakiecie strach przed naturą/szok robaczkowy albo wielkie oczy na informację, że nie mówisz biegle po francusku i niemiecku XD
6. jak ktoś mówi że jest people pleaserem, każdy kto SAM siebie tak nazywa jest zwykłym egocentrykiem a czasem nawet o sznycie narcystycznym
7. uwaga będzie dłużej: psiarze, szanuję i lubię zwierzęta, ale zapach psa jest dla mnie trudny do zniesienia. Dla jasności - nie chodzi mi o to, że ktoś psa nie myje i ma zapaszek, tylko dosłownie o specyficzną woń psa (szczególnie duże). No i brzydzi mnie lizanie, ślady po ślinie na ubraniach, gdzie ten pies liże wszystko podczas spacerów. O szczekaniu nie mówię, a skakanie na ludzi to inna kategoria. Niestety większość właścicieli psów nie umie ich ułożyć, kompletnie nie wie jak działa psychika psa. Sama mam psa - bordera zresztą - więc wiem co to znaczy "trudny" pies: był dość posłuszny ale miał różne odruchy, trudne do wyplenienia, jednak obecnie jest grzeczniutkim pieskiem, szczeka na obcych i na komendę przestaje, nie skacze, czeka na pozwolenie od obcych osób na polizanie, zbliżenie się, nie ciągnie na smyczy, na komendę zostawia wszystko i odchodzi na swoje miejsce i tak dalej. Marzenie gdyby każdy układał psa... Największy uraz mam po psie mojego ex znajomego, który zawsze mnie obskakiwał, porwał mi dwa płaszcze, z czego drugi był piękny, vintage skórzany płaszcz z lat 90., który mój tato kupił mamie na prezent po ślubie 🥲 Oczywiście żadnego przepraszam ani nic bo to tylko piesek. I mam wrażenie że tak jest zawsze, czy pogryzie buta, skarpetkę, plecak - oj hihi to tylko piesek. Obudźcie się 💔 Dlatego jak słyszę jak ktoś kocha pieseczki i jest psią mamusią a pieska bierze ze sobą wszędzie to już robię krok w tył
Zgadzam się z kilkoma punktami, ale z ostatnim szczególnie. Zresztą napisałam posta w tym temacie i podobnym tonie. Denerwuje mnie, że ludzie na wszystko pozwalają psom, bo TO TYLKO PIESEK HIHI. Właśnie, że nie od momentu, gdy pies narusza granice innych ludzi lub zwierząt. Przykładowo wczoraj byłam w małym barze z zapiekankami i pani nosiła w kolejce swojego pieska. Robiła to tak, że pies był niemalże na wysokości lady i prawie ją dotykał łapami. Obrzydliwe to mało powiedziane. Niestety przez rozpuszczenie społeczeństwa i strach przed negatywnymi ocenami restauracje na to pozwalają :/.
Hunde
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

gunernialne pisze: ndz lip 26, 2026 2:50 pm Jak chłop jest trenerem personalnym xd to już wiadomo, że brak talentów i raczej nie pogadamy
A jeśli ktoś jest połączeniem fizjoterapeuty (wykształconego na uniwersytecie medycznym, nie wyższej szkole gotowania na gazie) i trenera personalnego? Dość popularne, jestem ciekawa co o tym sądzisz? Często fizjo prowadzą terapie manualne i treningi.
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Hunde pisze: pn lip 27, 2026 11:36 am A jeśli ktoś jest połączeniem fizjoterapeuty (wykształconego na uniwersytecie medycznym, nie wyższej szkole gotowania na gazie) i trenera personalnego? Dość popularne, jestem ciekawa co o tym sądzisz? Często fizjo prowadzą terapie manualne i treningi.
Nie no. Oczywiście ten trener personalny to tak pół żartem. Brak talentów - kinda.. po prostu jak widzę, że kolejny chłopak w wieku 20-30 lat przedstawia się jako trener personalny czy reklamuje prowadzenie online to tylko przewracam oczami. Bo moża "lepiej" i ten trener mi osobiście(!) zawsze kojarzy się z taką najmniejszą linią oporu.. Po prostu nie ma się co oszukiwać, że jest to coś niesamowitego. No po prostu lubi chłopak ćwiczyć i z tego robi zarobek... Good for him.
I oczywiście "pogadamy", ale jest coś takiego: 🙄🙄🙄 zwłaszcza właśnie, gdy ten trener to osoba z jednym papierkiem, który dostała po 30h "szkolenia" od innego trenera z podobnej łapanki.
A jak ktoś łączy różne ścieżki w obrębie tego rodzaju karier to tylko lepiej dla niego i osobiście w moim postrzeganiu jest "wyżej"
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby