Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
mariaow
Currently:home
Posty: 1132
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: mariaow »

Jhhn pisze: wt cze 30, 2026 8:51 am Ta popularna ostatnio 'polska dzieciofobia' to raczej fobia związana z głupimi, leniwymi rodzicami. To nie dzieci są świętymi krowami, a ich rodzice. Rodzice swoją nieporadność tłumacza zawsze 'to tylko dziecko'. Do dziecka nikt nie ma pretensji, że krzyczy, płacze czy kopie kogoś w siedzenie, a do rodziców nie zwracających im uwagi. Tutaj świetnie nawet to widać nawet w komentarzach dotyczących psa. Rodzic może nie upilnować, bo 'to przecież sekundy, nie da się, zawsze może dziecko uciec' i zawsze znajdzie się wytłumaczenie dla nich., bo to inni muszą pilnować. Za to gdy w przedszkolu dzieciak się przewróci, to lament, że jak to pani przedszkolanka nie dopilnowała jednego z 20 dzieciaków, co za brak odpowiedzialności. Naogladali się rolek na insta i tt z serii 'rodzicu, nie musisz być idealny' (lol, nikt nie jest) i 'daj dziecku przestrzeń' i w efekcie jest, co jest. Ale nadal - rodzice nigdy nie przyznają się, że to ludzie mają w większości dość ich, a nie ich dzieci, bo przecież sami musieliby wykonać jakąś pracę, a nie zrzucać wszystko na dzieci, które są dziećmi.
Zgadzam się. Jak dziecko robi coś niefajnego np. kopie w siedzenie ale słyszę, że rodzic zwraca uwagę, tłumaczy, robi cokolwiek w tej sprawie, to jest to okej. No ale surprise surprise, najczęściej ma to w dupie.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1500
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

neiclea pisze: wt cze 30, 2026 8:29 am Czy nigdy to bym nie powiedziała, mam wrażenie że jednak kiedyś nie do końca ale jeśli chodzi o obecne czasy to zgadzam się całkowicie, body positivity działa w jedną stronę xd
Niezmiernie mnie też wkurza przypisywanie chudym osobom anoreksji (która jest chorobą PSYCHICZNĄ), a jakoś nie widzę żeby grubsze dziewczyny tak nagminnie nazywano bulimiczkami.
Sama nie zliczę ile razy usłyszałam że jestem chuda i czy w ogóle coś jem, nie jestem tak przewrażliwiona żeby mieć z tym problem ale jednocześnie jakoś ciężko mi wyobrazić sobie odwrotną sytuację gdzie ktoś mówi "ale jesteś gruba, czy ty w ogóle przestajesz kiedyś jeść". Jestem świadoma, że na pewno znajdą się tacy którzy tak powiedzą ale nie da się zaprzeczyć że jest to dużo bardziej uznawane za obraźliwe i kontrowersyjne, mimo że to dokładnie ten sam poziom wypowiedzi. W każdym razie ja nie widzę najmniejszej potrzeby żeby mówić komuś którekolwiek z tych dwóch.
Jedno ma z drugim wspólnego tyle, co Michael Jackson z fizyką kwantową. Bulimiczki mogą być też chude. Może body positivity działa "w jedną stronę", bo jest kult i presja szczupłego ciała, a czy to jest zdrowe dla każdego, to już nikt nie pyta (skinny fat itd.). Ale jak ktoś jest gruby i się tego nie wstydzi, to od razu jest tysiąc głosów, że się "promuje otyłość". Ja ledwo trochę schudłam, to nie mogę się opędzić od komplementów, że boże jak ja schudłam i jak super wyglądam, a obiektywnie ani tyle nie schudłam, ani nie zamieniłam się w jakąś boginię :) Ale jak ktoś przytyje, a mimo wszystko dobrze wygląda, to nigdy nie usłyszy komentarza, że boże przytyłaś i jak super wyglądasz. Panuje daleko idąca fatphobia. Tak samo nieracjonalna, jak brak wszelkich granic, jak chodzi o otyłość, bo od pewnego momentu to jest naprawdę niezdrowe i można zaklinać rzeczywistość, że czujesz się w swoim ciele dobrze, co nie zmienia procesów w nim zachodzących. Ale nie można tego nazwać "promowaniem otyłości", bo ktoś się w necie jako gruby pokazuje. Natomiast to co kiedyś było, to było promowanie wręcz anoreksji, z wychudzonymi modelkami z żebrami na wierzchu i fatshamerskimi komentarzami w gazetach. To dopiero była patologia i nikt tego nie krytykował zbytnio (oczywiście były głosy rozsądku, ale nie ogólna narracja). A teraz są duże chęci, żeby znów powrócić to takiego "heroin chic", bo ogólnie moda z tych lat wraca. Swoją drogą, komentarze, jakie przytaczasz, każdy powinien zostawić dla siebie, niezależnie czy do chudych, czy do grubych.
Awatar użytkownika
julygirl
VlogmasEnjoyer
Posty: 1383
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

stokrotkapolna1234 pisze: wt cze 30, 2026 7:22 am To jest świetne. Nawet jesli przepisy tak mówią to co z tego. No pewnie. Nic. Niech cie ktos okradnie ale w sumie co z tego ze nie mozna.
Chyba nie zrozumialaś, postaram sie wyjaśnic dokladniej o co mi chodzilo.
Przepisy określają odpowiedzialność prawną, a nie cofają skutków zdarzenia.
Co do kradziezy to jest toargument chochoła. Nikt nie pisał, że przepisy naprawią skutki pogryzienia. Dyskusja dotyczy tego, kto i w jakim zakresie ponosi odpowiedzialność. Porównanie do kradzieży niczego tu nie wyjaśnia.
Zwróciłam tylko uwagę, że trzeba też brać pod uwagę zachowanie dziecka i jego opiekunów.
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Fluffyslippers pisze: ndz cze 28, 2026 10:57 pm Hipotetycznie. Ty i pies spacerujecie powoli, pies jest na smyczy. Od tylu podbiega do was dziecko, ciągnie psa za ogon, pies się przestraszył i mocno pogryzł dziecko w sekundę. Dalej to twoja odpowiedzialność?
To jest praktycznie nierealny scenariusz, ale za to ukochany przez internet. Dzieci podbiegają, robią nie wiadomo co w sekundę i pies gryzie.

W praktyce do pogryzień dochodzi z psami znanymi dziecku podczas normalnych interakcji. Najczęściej w domu albo u znajomych. Są również sytuacje, że psy bez dozoru albo z nieumiejętnym dozorem poruszają się po ulicy, bo np. uciekły z posesji. Ludzi w internecie to nie obchodzi. I tak winne zawsze jest dziecko i jego matka, bo "pies bez powodu nie atakuje". O tym był mój wpis. O tym, że ludzie powariowali z nienawiści do dzieci.

Natomiast moja inna opinia, jak widzę niepopularna, jest taka, że pies nigdy nie powinien ugryźć człowieka w taki sposób, aby doprowadzić do śmierci czy kalectwa. Jeżeli ja czytam usprawiedliwiające brednie, że pies zagryzł dziecko, bo "pewnie wyciągało rękę", to zastanawiam się nad stanem psychiki tej osoby. Reakcją normalnego psa na wyciągniętą rękę nie jest zagryzienie. Jeżeli pies w taki sposób reaguje, to powinien zostać uśpiony. Normalny pies odejdzie, warknie czy nawet niech będzie, że lekko capnie za rękę, ale nie rzuci się i nie zagryzie dziecka. Tak postąpi pies prdlnięty, a taki pies nie nadaje się do życia w społeczeństwie. Teraz co niektórzy by nawet chcieli, żeby pitbull, co zagryzł dziecko, miał prawo do resocjalizacji. Dla mnie strzykawa i koniec.
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

To co się dzieje z psami w przestrzeni publicznej, to jest już powoli jakiś dramat albo farsa. I te hasła w stylu "on nie gryzie", "jest łagodny". To jest zwierzę, a nie człowiek. Kiedyś znajomy weterynarz powiedział mi "pies jest i będzie psem. Zawsze trzeba go kontrolować".
Jhhn
Mokra Włoszka
Posty: 50
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 5:14 pm

Post autor: Jhhn »

lalisa pisze: wt cze 30, 2026 12:24 pm To jest praktycznie nierealny scenariusz, ale za to ukochany przez internet. Dzieci podbiegają, robią nie wiadomo co w sekundę i pies gryzie.

W praktyce do pogryzień dochodzi z psami znanymi dziecku podczas normalnych interakcji. Najczęściej w domu albo u znajomych. Są również sytuacje, że psy bez dozoru albo z nieumiejętnym dozorem poruszają się po ulicy, bo np. uciekły z posesji. Ludzi w internecie to nie obchodzi. I tak winne zawsze jest dziecko i jego matka, bo "pies bez powodu nie atakuje". O tym był mój wpis. O tym, że ludzie powariowali z nienawiści do dzieci.

Natomiast moja inna opinia, jak widzę niepopularna, jest taka, że pies nigdy nie powinien ugryźć człowieka w taki sposób, aby doprowadzić do śmierci czy kalectwa. Jeżeli ja czytam usprawiedliwiające brednie, że pies zagryzł dziecko, bo "pewnie wyciągało rękę", to zastanawiam się nad stanem psychiki tej osoby. Reakcją normalnego psa na wyciągniętą rękę nie jest zagryzienie. Jeżeli pies w taki sposób reaguje, to powinien zostać uśpiony. Normalny pies odejdzie, warknie czy nawet niech będzie, że lekko capnie za rękę, ale nie rzuci się i nie zagryzie dziecka. Tak postąpi pies prdlnięty, a taki pies nie nadaje się do życia w społeczeństwie. Teraz co niektórzy by nawet chcieli, żeby pitbull, co zagryzł dziecko, miał prawo do resocjalizacji. Dla mnie strzykawa i koniec.
Nierealny scenariusz to dziecko podbiegające do obcego psa, ale za to jak najbardziej realne jest, że Pitbull zagryza dziecko? Że niby co? xD przypadki zagryzienia są tak rzadkie, że jak się wydarza, to wszędzie w mediach masz głośno o tym. Tymczasem dosłownie wczoraj widziałam rodzinę z goldenem w restauracji, siedzących na uboczu, i obca madeczkę krzycząca do swojego dziecka IDZ POGLASZCZ PIESKA i wielka obraza, że właściciel zareagował stanowczo. Przecież to trzeba być kompletnym kretynem, żeby na coś takiego wpaść, a niestety jest codzienna sytuacja
Ostatnio zmieniony wt cze 30, 2026 2:01 pm przez Jhhn, łącznie zmieniany 1 raz.
sergioleone
Koczkodan
Posty: 119
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

Poliplott pisze: pn cze 29, 2026 7:26 pm Wystawiam się na pożarcie ale zaryzykuję xd

Uważam że plaża najbardziej obnaża prawdę o tym jak bardzo ludzie o siebie nie dbają. I głównie mam tu na myśli te wielkie brzuchy, u kobiet i mężczyzn, które są absolutnie obrzydliwe. Jakby, serio, jak można doprowadzić się do takiego stanu?
Mniam. W życiu chyba każdego człowieka przychodzi moment, że przestaje być uniwersalnie atrakcyjny (czyli jest za gruby, za chudy, za pomarszczony, za piegowaty, za obwisły, za nadmuchany, you name it); a czasami nawet jeszcze mu się wydaje, że jest całkiem-całkiem, lubi siebie, a potem słyszy na plaży zza (a jakże) parawanu "paaaaa, widziałaś, ale brzuchola ma obleśnego".

Jak mam gorszy dzień, to życzę autorkom takich komentarzy, żeby im metabolizm stanął i żeby zobaczyły, że nawet życie o metaforycznym listku sałaty i półmaratonie tuż po przebudzeniu nie gwarantuje, że "brzuchol" spadnie i że ktoś im nie syknie, pełen samozadowolenia i och jak wszechwiedząco o diecie, o braku ruchu, o doprowadzaniu się do stanu, o żałosnych wyborach żywieniowych.
A jak mam lepszy dzień, to myślę, nie no, masz prawo do swojej opinii i oby ta twoja opinia nie zatoczyła koła i nie strzeliła cię za kilka lat totalnie w brzucholka ;p

Bo, uwaga, nawet jeśli ktoś się "doprowadził", to jest to wyłącznie jego sprawa i robi tym krzywdę wyłącznie sobie. W czym to komentowanie ma pomóc, to nie wiem, choć się domyślam: lepiej komuś, że sam wygląda lepiej. No na zdrówko. Do czasu, aż nie...
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1500
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

sergioleone pisze: wt cze 30, 2026 2:00 pm Mniam. W życiu chyba każdego człowieka przychodzi moment, że przestaje być uniwersalnie atrakcyjny (czyli jest za gruby, za chudy, za pomarszczony, za piegowaty, za obwisły, za nadmuchany, you name it); a czasami nawet jeszcze mu się wydaje, że jest całkiem-całkiem, lubi siebie, a potem słyszy na plaży zza (a jakże) parawanu "paaaaa, widziałaś, ale brzuchola ma obleśnego".

Jak mam gorszy dzień, to życzę autorkom takich komentarzy, żeby im metabolizm stanął i żeby zobaczyły, że nawet życie o metaforycznym listku sałaty i półmaratonie tuż po przebudzeniu nie gwarantuje, że "brzuchol" spadnie i że ktoś im nie syknie, pełen samozadowolenia i och jak wszechwiedząco o diecie, o braku ruchu, o doprowadzaniu się do stanu, o żałosnych wyborach żywieniowych.
A jak mam lepszy dzień, to myślę, nie no, masz prawo do swojej opinii i oby ta twoja opinia nie zatoczyła koła i nie strzeliła cię za kilka lat totalnie w brzucholka ;p

Bo, uwaga, nawet jeśli ktoś się "doprowadził", to jest to wyłącznie jego sprawa i robi tym krzywdę wyłącznie sobie. W czym to komentowanie ma pomóc, to nie wiem, choć się domyślam: lepiej komuś, że sam wygląda lepiej. No na zdrówko. Do czasu, aż nie...
Pięknie podsumowane. W ogóle jestem za zajęciem się sobą, a nie innymi, ale czasami niektórzy mogliby się przestraszyć, jakby tak realnie na siebie popatrzyli - i nie mam tu na myśli wyglądu.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Jhhn pisze: wt cze 30, 2026 1:59 pm Nierealny scenariusz to dziecko podbiegające do obcego psa, ale za to jak najbardziej realne jest, że Pitbull zagryza dziecko? Że niby co? xD przypadki zagryzienia są tak rzadkie, że jak się wydarza, to wszędzie w mediach masz głośno o tym. Tymczasem dosłownie wczoraj widziałam rodzinę z goldenem w restauracji, siedzących na uboczu, i obca madeczkę krzycząca do swojego dziecka IDZ POGLASZCZ PIESKA i wielka obraza, że właściciel zareagował stanowczo. Przecież to trzeba być kompletnym kretynem, żeby na coś takiego wpaść, a niestety jest codzienna sytuacja
Pomieszałaś moją wypowiedź.

1 część dotyczy tego, że do większości ugryzień nie dochodzi na zasadzie biegnie dziecko jak szalone do obcego psa -> nagle w sekundę robi coś złego psu -> pies gryzie. Tylko to się dzieje najczęściej w domach. Takie są statystyki po prostu. To nie są obce psy, obce dzieci.

2 część dotyczy tego, że ludzie usprawiedliwiają zawsze psa i oskarżają dziecko, nawet jak pies ucieknie z posesji i zagryzie dziecko.
Avalon
Srebrna Kropeczka
Posty: 159
Rejestracja: ndz gru 03, 2023 6:37 pm

Post autor: Avalon »

Nie wiem czy niepopularna opinia ale wg mnie prawdziwa przyjaźń nie istnieje. Zawsze jak ktoś pisze o mityczny przyjacielu do którego można zadzwonić o 3 w nocy, to myślę sobie, że o o tej porze to ludzie śpią, bo o 6 wstają do roboty.
Jakby ja spróbował a zadzwonić choćby do matki w nocy z jakimś problemem toby mi chyba łeb urwała, nie mówiąc już o obcych osobach.
Barasia
Koczkodan
Posty: 109
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

stokrotkapolna1234 pisze: wt cze 30, 2026 7:22 am To jest świetne. Nawet jesli przepisy tak mówią to co z tego. No pewnie. Nic. Niech cie ktos okradnie ale w sumie co z tego ze nie mozna.
Wg mnie tej co napisała "nawet jak przepisy tak mówią to co z tego" chodziło o to, że jednak jakieś minimum mózgu w głowie warto mieć i nawet jeśli to właściciel psa odpowiada za niego, to przydałoby się swoje dziecko nauczyć, że obcych psów nie zaczepiamy, nie dotykamy, nie robimy z nimi nic. Bo to że przepisy mówią, że właściciel psa beknie za to, że bombelkowi rękę zaczepiony pies u7ebie przy samym tyłku, to niewiele zmieni w sytuacji bombelka.

Jak masz w kodeksie przepis, że nie wolno kraść, to rozumiem że nie zamykasz domu, bo przecież nie wolno kraść?
Awatar użytkownika
Fluffyslippers
PinkParty
Posty: 1870
Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm

Post autor: Fluffyslippers »

stokrotkapolna1234 pisze: wt cze 30, 2026 7:26 am Fajnie ci juz? Lepiej? Kompleksy znikły? Ojej ale super mi pocisnelas z ta forumowa prawniczka. Mam nadzieję ze sie poczułaś od razu lepiej.
I najlepsze to jest to ze nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Napisałam ze za psa zawsze odpowiada właściciel. Odpowiada. Nie pisalam o tym ze zawsze jest winny. To sa dwa zupełne inne pojęcia ale jak widac nie dociera.
Mozna miec inne zdanie i poglady i dyskutowac ale nie tutaj bo ktos ma inne zdanie wiec przypadkowo trzeba go wysmiac. Normalni pewni siebie ludzie tak nie robia. Umieja wyrazic swoje zdanie bez jakis przytykow. No ale moze lepiej ci z tym bedzie. Nie ma to jak podyskutować ale tutaj sie nie da bo wiecznie sa jakies personalne wycieczki i przytyki.
To chyba oczywiste, bo kto inny ma odpowiadac, jego biologiczni rodzice?
Makówkowe zapalenie opon mózgowych
Awatar użytkownika
iksde12345
LouiBag
Posty: 344
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Za kiepską demografię w społeczeństwach zawsze odpowiada późny kapitalizm gdzie panuje kult bezmyślnego zapier..lu, który nawet nie daje gwarancji, że będziesz żyć na wysokim poziomie. Późny kapitalizm jest także jedną z przyczyn wojny płci. Kropka
neri10
Koczkodan
Posty: 106
Rejestracja: pn lip 29, 2024 2:59 pm

Post autor: neri10 »

iksde12345 pisze: wt cze 30, 2026 4:28 pm Za kiepską demografię w społeczeństwach zawsze odpowiada późny kapitalizm gdzie panuje kult bezmyślnego zapier..lu, który nawet nie daje gwarancji, że będziesz żyć na wysokim poziomie. Późny kapitalizm jest także jedną z przyczyn wojny płci. Kropka
A może po prostu 1 raz w historii kobiety mogą decydować o tym czy chcą rodzić dzieci, mieć męża, zakładać rodziny i mają do tego prawo bo ich egzystencja to coś więcej niż możliwość zajścia w ciążę
a wojna płci nie istnieje, cope harder
Awatar użytkownika
Fluffyslippers
PinkParty
Posty: 1870
Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm

Post autor: Fluffyslippers »

neri10 pisze: wt cze 30, 2026 6:42 pm A może po prostu 1 raz w historii kobiety mogą decydować o tym czy chcą rodzić dzieci, mieć męża, zakładać rodziny i mają do tego prawo bo ich egzystencja to coś więcej niż możliwość zajścia w ciążę
a wojna płci nie istnieje, cope harder
Plus to, ze nawet jakby bardzo chciały, to zwyczajnie nie mają komu ich rodzić. Większość facetów chce dziecko tak jak dziecko chce zwierzątko.
Makówkowe zapalenie opon mózgowych
chleb_ze_smalcem
KlasaBiznes
Posty: 589
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Defreg56 pisze: pn cze 29, 2026 8:12 pm A ja uważam, że nie powinno się oceniać jak ktoś wygląda i czy ma wielki brzuchol, szczególnie na plaży.
Fajnie się ocenia ludzi jak jesteś 30 latka, która ma czas i energię chodzić sobie na siłownię 3x w tygodniu. Niestety większość zaniedbanych osób nie ma czasu ani pieniędzy ani nawet możliwości na takie rzeczy. Owszem, można jeść zdrowo, ale nie wyobrażam sobie jak 50 letni facet po 12 godzinnej zmianie idzie jeszcze na siłownię i je brokuły z kurczakiem na obiad. Sory, ale to jest klasizm.
Fakt jest taki, że już i tak coraz więcej osób o siebie dba, ale nie masz prawa do pisania komentarzy o obrzydliwych brzuchach, i uwaga, piszę to jako osoba zawodowo związana ze sportem.
Zajmij się sobą, a innym daj sobie wyglądać na plaży jak sobie chcą
Nie obchodzą mnie czyjeś brzuchy i nie zgadzam się z komentarzem na który odpowiadasz. Niech sobie każdy je ile chce na zdrowie. To co piszesz, to są jakieś dziwne projekcje. Co ma w ogóle siłownia do tego, nie musisz chodzić na siłownię żeby nie mieć otyłości 3go stopnia. Skąd wiesz, że autorka jest 30 latka jedzącą brokuły z kurczakiem na obiad po siłowni 3x w tygodniu i że jak facet ma ogromy brzuch, to na bank z powodu braku czasu na siłownię po 12 h zmianie a nie z powodu piwska i śmieciowego jedzenia xd to jest tak samo mądre jak próby przerzucania odpowiedzialności za dzieci z rodzica na obcych ludzi parę komentarzy dalej. Jakieś wieczne usprawiedliwianie, choć jaki koń jest, każdy widzi. I jeszcze ten klasizm dodany do scenariusza który sama sobie wymyśliłaś. Klasizm to chyba najmodniejsze słowo sezonu.
Awatar użytkownika
julygirl
VlogmasEnjoyer
Posty: 1383
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Nie wiem czy to jest niepopularna opinia, ale na plaży w ogóle nie zwracam uwagi na ciała innych ludzi. Nie obchodzi mnie to, ale moja uwagę przyciągają źle dobrane góry od strojów kobiet. Wiele z nich nosi stroje za luźne w obwodzie (jest efekt jak na zdjeciu) I czuje ich ból pleców. Ogólnie to wiele polek na moje oko ma źle dobrane biustonosze, a to tak ważne, choćby dla naszych kregosłupów, a np w sieciówka trudno znaleźć idealny rozmiar dla nas. Sam stanik w większym rozmiarze to juz większy wydatek, a to podstawa dla nas. Tymbardziej nurtuje mnie pytanie, dlaczego influ po powiększeniu piersi noszą czesto za małe staniki.
Załączniki
fw_1782862052598.jpg
fw_1782862052598.jpg (18.29 KiB) Przejrzano 469 razy
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
Alek88
MiamiBicz
Posty: 399
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

sergioleone pisze: wt cze 30, 2026 2:00 pm Mniam. W życiu chyba każdego człowieka przychodzi moment, że przestaje być uniwersalnie atrakcyjny (czyli jest za gruby, za chudy, za pomarszczony, za piegowaty, za obwisły, za nadmuchany, you name it); a czasami nawet jeszcze mu się wydaje, że jest całkiem-całkiem, lubi siebie, a potem słyszy na plaży zza (a jakże) parawanu "paaaaa, widziałaś, ale brzuchola ma obleśnego".

Jak mam gorszy dzień, to życzę autorkom takich komentarzy, żeby im metabolizm stanął i żeby zobaczyły, że nawet życie o metaforycznym listku sałaty i półmaratonie tuż po przebudzeniu nie gwarantuje, że "brzuchol" spadnie i że ktoś im nie syknie, pełen samozadowolenia i och jak wszechwiedząco o diecie, o braku ruchu, o doprowadzaniu się do stanu, o żałosnych wyborach żywieniowych.
A jak mam lepszy dzień, to myślę, nie no, masz prawo do swojej opinii i oby ta twoja opinia nie zatoczyła koła i nie strzeliła cię za kilka lat totalnie w brzucholka ;p

Bo, uwaga, nawet jeśli ktoś się "doprowadził", to jest to wyłącznie jego sprawa i robi tym krzywdę wyłącznie sobie. W czym to komentowanie ma pomóc, to nie wiem, choć się domyślam: lepiej komuś, że sam wygląda lepiej. No na zdrówko. Do czasu, aż nie...
Nie mam nic do dodania oprócz tego, że oczywiście największej krytyce w sytuacji gdy trzeba odsłonić ciało (plaża, upał) podlegają kobiety, mężczyzn mało kto się się czepia. Bo jak wiadomo, gruby facet nigdy nie będzie tak gruby jak gruba baba, faceci starzeją się jak wino a kobiety jak mleko itp.
Alessa
GreckieWakacje
Posty: 282
Rejestracja: wt maja 02, 2023 8:07 pm

Post autor: Alessa »

Ja czasem mam wrażenie, że kobiety w dużym stopniu same sobie to robią. Nie znam faceta, który by się przejmował paroma kilogramami na plusie. A sporo kobiet w różnym wieku nie założy dwuczęściowego kostiumu, jeśli ma małą fałdkę. Smutne to.
Defreg56
Tritonotti
Posty: 175
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

chleb_ze_smalcem pisze: śr lip 01, 2026 12:43 am Nie obchodzą mnie czyjeś brzuchy i nie zgadzam się z komentarzem na który odpowiadasz. Niech sobie każdy je ile chce na zdrowie. To co piszesz, to są jakieś dziwne projekcje. Co ma w ogóle siłownia do tego, nie musisz chodzić na siłownię żeby nie mieć otyłości 3go stopnia. Skąd wiesz, że autorka jest 30 latka jedzącą brokuły z kurczakiem na obiad po siłowni 3x w tygodniu i że jak facet ma ogromy brzuch, to na bank z powodu braku czasu na siłownię po 12 h zmianie a nie z powodu piwska i śmieciowego jedzenia xd to jest tak samo mądre jak próby przerzucania odpowiedzialności za dzieci z rodzica na obcych ludzi parę komentarzy dalej. Jakieś wieczne usprawiedliwianie, choć jaki koń jest, każdy widzi. I jeszcze ten klasizm dodany do scenariusza który sama sobie wymyśliłaś. Klasizm to chyba najmodniejsze słowo sezonu.
BREAKING NEWS: Chleb ze smalcem invents fictional scenario and gets angry about it.
Clarion
RoseGold
Posty: 864
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

Alessa pisze: śr lip 01, 2026 10:40 am Ja czasem mam wrażenie, że kobiety w dużym stopniu same sobie to robią. Nie znam faceta, który by się przejmował paroma kilogramami na plusie. A sporo kobiet w różnym wieku nie założy dwuczęściowego kostiumu, jeśli ma małą fałdkę. Smutne to.
Ja nie poświęcam dużo refleksji temu, jak wyglądam. Nie jestem jakoś bardzo szczupła, noszę rozmiar 36 i nigdy nie miałam idealnie płaskiego brzucha. I np. w okresie przed pandemią i w pandemii byłam ze swoim ciałem bardzo okej, a od jakichś dwóch lat widzę zwrot dyskursywny w social mediach typu powracający "nothing tastes as good as skinny feels" albo "skinny is the outfit", widzę u najbliższych koleżanek diety rodem z lat dwutysięcznych i obsesyjne liczenie kalorii i chociaż bardzo się staram tego nie internalizować, to ostatecznie w zeszłe wakacje usunęłam ig i tik toka, by nie widzieć m.in. treści z tym związanych, bo bardzo źle się ze sobą czułam. I liczące kalorie i zrobione kroki zegarki też mam wrażenie, że przyczyniają się do obecnej obsesji szczupłej sylwetki, mnóstwo osób, które znam, przed zaśnięciem robi kroki po mieszkaniu, by dobić do 10k, bo mają w głowie, że bez tego przytyją.
Faceci się tym nie przejmują, bo to nie na ich ciałach skupiona jest ta presja z idealnym wyglądem, a też ten dyskurs skupiony na szczupłości kobiet związany jest z backlashem dotyczących praw kobiet. Wmówiono nam znowu, że mamy być szczupłe i zająć się liczeniem kalorii i robieniem kroków, a nie myśleniem o swoich prawach w patriarchalnym społeczeństwie.
Hunde
LemonkowaCola
Posty: 536
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Clarion pisze: śr lip 01, 2026 11:01 am
Faceci się tym nie przejmują, bo to nie na ich ciałach skupiona jest ta presja z idealnym wyglądem, a też ten dyskurs skupiony na szczupłości kobiet związany jest z backlashem dotyczących praw kobiet. Wmówiono nam znowu, że mamy być szczupłe i zająć się liczeniem kalorii i robieniem kroków, a nie myśleniem o swoich prawach w patriarchalnym społeczeństwie.
Zgadzam się, choć teraz inaczej to argumentują niż w 2000 roku . Wtedy były hasła typu: zrób ciało na plażę, niech oglądają się za tobą faceci, a koleżanki zzielenieja z zazdrości. Miej satysfakcję gdy wbijesz się w rozmiar 0.
Teraz jest to bardziej zawoalowane i jesteśmy karmione innymi hasłami: wellness, jesteś tym co jesz, pracujesz na swoją starość, Matcha, pilates, żen zdrowie, równowaga i straszone skutkami zdrowotnymi otyłości.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1500
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Fluffyslippers pisze: wt cze 30, 2026 10:22 pm Plus to, ze nawet jakby bardzo chciały, to zwyczajnie nie mają komu ich rodzić. Większość facetów chce dziecko tak jak dziecko chce zwierzątko.
Ci faceci w tym kraju to albo agresywna patologia, albo dzieci. Jak kobiety mają dzieciom rodzić dzieci, to nic dziwnego, że nie chcą.
Clarion
RoseGold
Posty: 864
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

Hunde pisze: śr lip 01, 2026 11:12 am Zgadzam się, choć teraz inaczej to argumentują niż w 2000 roku . Wtedy były hasła typu: zrób ciało na plażę, niech oglądają się za tobą faceci, a koleżanki zzielenieja z zazdrości. Miej satysfakcję gdy wbijesz się w rozmiar 0.
Teraz jest to bardziej zawoalowane i jesteśmy karmione innymi hasłami: wellness, jesteś tym co jesz, pracujesz na swoją starość, Matcha, pilates, żen zdrowie, równowaga i straszone skutkami zdrowotnymi otyłości.
Tak, i teraz nie jesteś na diecie, tylko na "redukcji" XD
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1500
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Clarion pisze: śr lip 01, 2026 11:01 am Ja nie poświęcam dużo refleksji temu, jak wyglądam. Nie jestem jakoś bardzo szczupła, noszę rozmiar 36 i nigdy nie miałam idealnie płaskiego brzucha. I np. w okresie przed pandemią i w pandemii byłam ze swoim ciałem bardzo okej, a od jakichś dwóch lat widzę zwrot dyskursywny w social mediach typu powracający "nothing tastes as good as skinny feels" albo "skinny is the outfit", widzę u najbliższych koleżanek diety rodem z lat dwutysięcznych i obsesyjne liczenie kalorii i chociaż bardzo się staram tego nie internalizować, to ostatecznie w zeszłe wakacje usunęłam ig i tik toka, by nie widzieć m.in. treści z tym związanych, bo bardzo źle się ze sobą czułam. I liczące kalorie i zrobione kroki zegarki też mam wrażenie, że przyczyniają się do obecnej obsesji szczupłej sylwetki, mnóstwo osób, które znam, przed zaśnięciem robi kroki po mieszkaniu, by dobić do 10k, bo mają w głowie, że bez tego przytyją.
Faceci się tym nie przejmują, bo to nie na ich ciałach skupiona jest ta presja z idealnym wyglądem, a też ten dyskurs skupiony na szczupłości kobiet związany jest z backlashem dotyczących praw kobiet. Wmówiono nam znowu, że mamy być szczupłe i zająć się liczeniem kalorii i robieniem kroków, a nie myśleniem o swoich prawach w patriarchalnym społeczeństwie.
Ja się zawsze dziwię, komu co wmówiono, bo mi nic nie wmówiono, ja mam kompletnie wywalone, jak się komuś nie podoba, to wie, z której strony należy zamknąć drzwi. Ale wiem, że niestety inni tak nie funkcjonują i ludzie się niepotrzebnie przejmują tym, co mówią im inni, jacy mają być i treściami, jakie widzą w sm.
Co do samych treści - myślę, że nie trzeba usuwać insta i tt, można nakarmić algorytm czymś innym, on teraz szybko dość podłapuje, co chcemy mieć wyświetlane. Odzwyczaimy go od treści figurowo dietetycznych, to przestanie nam to wyświetlać. Ale najważniejsze to nie mieć wewnętrznie problemu, wtedy nawet jak coś się wyświetli, to nie zwrócimy na to uwagi. Ja w ogóle nie dostaję nigdzie tego typu treści, to co mam, to jakieś elementy sportowe, ale to bardziej jako inspiracja do ćwiczeń i żeby było urozmaicenie i to też sobie ustawiam przez oglądanie, żeby to było. W ogóle nie mam treści, które wyświetla wielu ludziom, bo algorytm chyba wie, że mnie to nie interesuje. Tak to jest, że w sm jesteśmy w swojej bańce, więc sami możemy ją też tworzyć. Natomiast treści figurowe możemy dostać też nie wprost np. w jakichś ubraniowych postach, dlatego warto mieć to w głowie poukładane, żeby się nie striggerować.