Już samo to w sobie jest bardzo milenialskie. Nie wyobrażam sobie gen z albo kogoś starszego w tym formacie.Asica95 pisze: ↑sob cze 27, 2026 6:11 pm Te wszystkie oświecone glorie które publikują rolki "jestem milenialsem, więc..." lub "jestem mamą milenialsem więc moje dziecko" chcą się tym kreować na tak nowoczesne, tak najlepsze i tak cudowne jako matki, partnerki i w ogóle, a prawda jest taka że jest to żenujące. Nie ma idealnego pokolenia.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
To, co mówisz, może zadziałać, jeśli jesteś zwykłą kobietą, która drugi raz z głupoty wpakowała się w związek z kobieciarzem. Jednak ludzie mają bardziej skomplikowane osobowości i traumy. Znam kobietę, która ciągle trafia na kłamców. Faceci nawijają jej makaron na uszy. Jak to jest, że ja nawet nie znam takich ludzi? Bo oni są po prostu jak drapieżnicy. Wyczuwają ofiarę. Nigdy nie podejdą do kobiety typu no-bullshit, bo ona zrobi kontrolę faktów. Oni o tym wiedzą.mariaow pisze: ↑pt cze 26, 2026 1:41 pm Ale czekaj, jeśli wybierasz cały czas nieodpowiednich facetów to droga powinna być taka:
1. Zauważam, że wybieram złych facetów.
2. Zadaję sobie pytanie dlaczego tak jest.
Jeśli znam odpowiedź, to znaczy, że jednak mam trochę świadomości.
Jeśli nie znam, to myślę kto lub co może mi pomóc. Na przykład psychoterapeuta. Idę na terapię. Uświadamiam sobie to, co wewnątrz. Podejmuję inne decyzje.
Ścieżka, którą opisujesz, nie jest dostępna dla wszystkich. Nie każdy ma taką samą świadomość, nie każdy ma środki na terapię.
-
stokrotkapolna1234
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Nie kazdy musi isc na terapie. Wiele rzeczy mozna wypracować samemu. Nie mowie ze to bedzie to samo co terapia ale mozna zauważyć jakies schematy, to kogo wybierania itd.lalisa pisze: ↑sob cze 27, 2026 6:33 pm To, co mówisz, może zadziałać, jeśli jesteś zwykłą kobietą, która drugi raz z głupoty wpakowała się w związek z kobieciarzem. Jednak ludzie mają bardziej skomplikowane osobowości i traumy. Znam kobietę, która ciągle trafia na kłamców. Faceci nawijają jej makaron na uszy. Jak to jest, że ja nawet nie znam takich ludzi? Bo oni są po prostu jak drapieżnicy. Wyczuwają ofiarę. Nigdy nie podejdą do kobiety typu no-bullshit, bo ona zrobi kontrolę faktów. Oni o tym wiedzą.
Ścieżka, którą opisujesz, nie jest dostępna dla wszystkich. Nie każdy ma taką samą świadomość, nie każdy ma środki na terapię.
To nie jest tak ze twoja koleżanka trafia na kłamców. To ona sama decyduje sie na to z kim sie umówić. Skoro kolejny raz to sie powtarza to moze zamiast znowu szukać randek to lepiej sie zastanowić nad związkami. Jak kolejny raz umawiasz sie z facetem i znowu on jest klamca to uuz samo to powinno dac do myslenia. Oczywiście ze takie osoby upatrują sobie ofiary ale to nadal twój wybor czy z taką osobą sie umawiasz czy nie
- Fluffyslippers
- PinkParty
- Posty: 1884
- Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm
Osoby, które uważają, że to kobiety lecą na kasę, nigdy chyba nie poznaly bliżej zamożnej, ustawionej życiowo singielki z własnym mieszkanien i nie znały szczegółów z jej życia uczuciowego
Makówkowe zapalenie opon mózgowych
Ludzi już powaliło z tymi zwierzętami. Dowolna sytuacja z pogryzieniem np. dziecka i 90% komentarzy o tym, że śmierdzący bachor "prowokował" pieska, nawet jak sytuacja była zupełnie inna. Zero empatii. Jechanie po dziecku, po rodzicach, po całym świecie. Cieszenie się wręcz, że dziecko zostało pogryzione. Na szczęście teraz mamy final bossa dzika. Jak dzik poturbuje psa, to wtedy dzik najświętszy, a pies głupi kundel i dobrze mu tak. Czy ci ludzie poza internetem też są tacy chorzy? Ludzie w Polsce lubią jak drugiemu dzieje się krzywda.
Ja mam ultra łagodnego psa, który wygląda jak mały biały niedźwiadek. Mimo to, stojąc w kolejce czy siedząc na ławce, zawsze trzymam ją blisko siebie i jestem czujna. Dzieci, które przewijają się przez nasz dom, mogą się z nią przytulać i bawić, ale nigdy nie wiem, czy jakieś obce dziecko nagle nie zrobi czegoś, czego pies nie zna, nie podbiegnie w sposób, który wywoła u niego strach albo instynkt obrony wobec mnie i siebie.lalisa pisze: ↑ndz cze 28, 2026 10:40 am Ludzi już powaliło z tymi zwierzętami. Dowolna sytuacja z pogryzieniem np. dziecka i 90% komentarzy o tym, że śmierdzący bachor "prowokował" pieska, nawet jak sytuacja była zupełnie inna. Zero empatii. Jechanie po dziecku, po rodzicach, po całym świecie. Cieszenie się wręcz, że dziecko zostało pogryzione. Na szczęście teraz mamy final bossa dzika. Jak dzik poturbuje psa, to wtedy dzik najświętszy, a pies głupi kundel i dobrze mu tak. Czy ci ludzie poza internetem też są tacy chorzy? Ludzie w Polsce lubią jak drugiemu dzieje się krzywda.
I niestety notorycznie spotykałam się z matkami, które zamiast zapytać mnie, mówiły do dziecka „Patrz, piesek, idź się przywitać”
Podejrzewam, że właśnie z takimi sytuacjami większość ludzi ma doświadczenia, stąd potem pojawiają się komentarze o prowokowaniu psa. Ale niezależnie od wszystkiego uważam, że odpowiedzialność zawsze spoczywa na właścicielu. Psu nigdy nie można ufać w 100%, nawet jeśli przez całe życie nie wykazał żadnej agresji. To my mamy obowiązek przewidywać różne sytuacje i zadbać o bezpieczeństwo zarówno zwierzęcia, jak i ludzi dookoła.
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 313
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Ja bym powiedziała, że odpowiedzialność spoczywa zarówno na właścicielu psa, jak i na opiekunie dziecka. Nie powinno pozwalać na sytuację w której dziecko zostaje sam na sam z psem, bez żadnego nadzoru, choćby byłby to najłagodniejszy pies na świecie i najgrzeczniejsze dziecko na świecie. Sama mam dużego psa i gdy przychodzą do mnie znajomi/rodzina z małymi dziećmi i chcą żeby ich dzieci bawiły się z moim psem to oprócz tego, że ja pilnuje swojego psa, oczekuje od nich tego, że będą pilnować swoje pociechy bo ja nie jestem od tego żeby zwracać im uwagę, że "tak nie można robić psu". Ja mogę ogarnąć psa, kazać mu iść do siebie albo go przystopować gdy widzę że jest za mało delikatny w zabawie, ale kontrola dziecka jest już po stronie opiekuna/rodzica.jenta pisze: ↑ndz cze 28, 2026 11:43 am
Podejrzewam, że właśnie z takimi sytuacjami większość ludzi ma doświadczenia, stąd potem pojawiają się komentarze o prowokowaniu psa. Ale niezależnie od wszystkiego uważam, że odpowiedzialność zawsze spoczywa na właścicielu. Psu nigdy nie można ufać w 100%, nawet jeśli przez całe życie nie wykazał żadnej agresji. To my mamy obowiązek przewidywać różne sytuacje i zadbać o bezpieczeństwo zarówno zwierzęcia, jak i ludzi dookoła.
-
Moja jedyna
Uważam, że wybieranie kogoś ze względu na status materialny jest podobnym kryterium wyboru partnera co wybieranie kogoś ze względu na walory fizyczne.
Jeśli mężczyzna wybiera kobietę TYLKO ze względu na wygląd ( co jest częste) to jest tak samo płytki jak kobieta, która wybiera mężczyźnie TYLKO że względu na kasę.
Jeśli mężczyzna wybiera kobietę TYLKO ze względu na wygląd ( co jest częste) to jest tak samo płytki jak kobieta, która wybiera mężczyźnie TYLKO że względu na kasę.
Ludzie którzy dobrowolnie decydują się np. biegać czy jeździć rowerem w tym skwarze są nierozsądni i proszą się o katastrofę (nie mówię o kimś, kto np. musi dojechać do pracy i nie ma wyboru). Nie można sobie odpuścić 2-3 dni bez biegania, serio?
Ktoś serio to robi? Ja bylam rowerem dziś po zakupy, 10 min od domu i po prostu się rozplywałam,dosłownie nie ma czym oddychać
Odnośnie hejtu na dzieci,bo dotykają pieski: mam swojego psiaka już z 4 lata i wiecie kto bez pytania pcha zawsze łapska? Dorośli. Autentycznie dzieci zawsze mnie pytały czy mogą pogłaskać. Zdarzali sie rodzice, którzy w ich imieniu pytali i druga rzecz, lepsze jest cos takiego niż "nie dotykaj,bo cię ugryzie". Po co w dzieciach od razu zaszczepiać przekonanie,że pies to atak? Owszem,agresywne psy się zdarzają,ale wystarczy pytać przed wyciągnięciem rąk
-
Moja jedyna
Większość ludzi działających w branży artystycznej nie zasługuje na to by nazywać ich artystami, tylko co najwyżej rzemieślnikami.
- MissNobody66
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Tak. Zwłaszcza na FB jest festiwal spie*dolenia i przechwałek. Czytałam komentarze i były np. gość napisał że był po pracy biegać w bluzie w 34°C. A tu też przykład niedoje*ania mózgowego. Takim to już styki przepaliło nic nie poradzi.
- Załączniki
-
- fw_1782650359378.jpg (23.89 KiB) Przejrzano 814 razy
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
Brałabym bardzo dużą poprawke na to, co ludzie piszą w internecie. Większość z nich to typowi trolle, którzy karmią się oburzeniem innych ludzi. Cytując klasyka ,,some men just want to watch the world burn''. Najlepiej takich olać, bo w większości przypadków kłamią, by dostać trochę uwagi i tylko cieszą michę do ekranu jak szczerbaty do sera, gdy widzą jak innym pęka żyłka.
i am a god
-
Moja jedyna
Przyznam się szczerze, że swoje zdanie oparłam o wypowiedź Jana Englerta w tym temacie https://youtube.com/shorts/DdN7U728kZ0? ... r7vbvnmreeMoja jedyna pisze: ↑ndz cze 28, 2026 2:37 pm Większość ludzi działających w branży artystycznej nie zasługuje na to by nazywać ich artystami, tylko co najwyżej rzemieślnikami.
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 313
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Mam znajomą z pracy, która szczyci się tym, że w ten weekend gdy temperatura sięga 40°C pojechała nad morze i plackiem leżała na plaży żeby "naładować się" witamina D.... Już kilka razy gdy w pracy polecalysmy sobie z innymi dziewczynami dobre SPF, zaczęła się dzielić swoimi teoriami spiskowymi, że smarujemy się trucizna i "blokujemy" wit. DMissNobody66 pisze: ↑ndz cze 28, 2026 2:39 pm Tak. Zwłaszcza na FB jest festiwal spie*dolenia i przechwałek. Czytałam komentarze i były np. gość napisał że był po pracy biegać w bluzie w 34°C. A tu też przykład niedoje*ania mózgowego. Takim to już styki przepaliło nic nie poradzi.
- MissNobody66
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Właśnie ostatnio widzę wysyp dziewczyn które otwarcie mówią i piszą że nie używają spf, a tyle się mówi o czerniaku, no i ogólnie o udarach, ale ludzie dalej mają to gdzieś bo myślą że są niezniszczalni chyba.
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 313
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Zastanawiam się czy te wszystkie przeciwniczki kremów z filtrem stosują to na swoich dzieciach...Nawet te ponad 20 lat temu pamiętam jak moi rodzice zawsze dbali o to, żebym nad morzem czy nad jeziorem oprócz zakrycia głowy, była posmarowana kremem z filtrem. Raz w życiu jako dorosła już osoba spaliłam się na słońcu przez moją nieuwagę bo mimo posmarowania się SPF50, zasnęłam na słońcu plackiem i po obudzeniu się byłam tak spalona, że zakładanie koszulki było dla mnie bolesne, a ukojenie dawało mi leżenie z kefirem wylanym na plecy XDDD Dlatego zastanawiam się jak ktoś świadomie może to sobie robić i jeszcze wmawiać innym, że to prozdrowotne.MissNobody66 pisze: ↑ndz cze 28, 2026 3:57 pm Właśnie ostatnio widzę wysyp dziewczyn które otwarcie mówią i piszą że nie używają spf, a tyle się mówi o czerniaku, no i ogólnie o udarach, ale ludzie dalej mają to gdzieś bo myślą że są niezniszczalni chyba.
- iksde12345
- LouiBag
- Posty: 345
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Opalanie się jest przereklamowane. Jedna z najgłupszych "mod" w XXI wieku
-
stokrotkapolna1234
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Nawet jesli ludzie mieli takie doświadczenia jak te ktore piszesz to nie jest powod aby pisać ze dobrze jest jakiemukolwiek dziecku bo go pies pogryzł. Obowiązek I odpowiedzialność za psa spoczywa na jego właścicielu. Dziecko moze sie zaxhowywac nieodpowiednio, to jest dziecko a za psa odpowiada jego wlasciciel zawsze. Ja nie mowie ze wszystkie dzieci sa cudowne i wspaniałe ale za zwierzęta odpowiadają ich właściciele i to jest chore zeby w taki sposób pisać tej sytuacji ze dobrze temu dziecko. Żadne naprawde doświadczenia nie sprawiają ze to jest normalnejenta pisze: ↑ndz cze 28, 2026 11:43 am Ja mam ultra łagodnego psa, który wygląda jak mały biały niedźwiadek. Mimo to, stojąc w kolejce czy siedząc na ławce, zawsze trzymam ją blisko siebie i jestem czujna. Dzieci, które przewijają się przez nasz dom, mogą się z nią przytulać i bawić, ale nigdy nie wiem, czy jakieś obce dziecko nagle nie zrobi czegoś, czego pies nie zna, nie podbiegnie w sposób, który wywoła u niego strach albo instynkt obrony wobec mnie i siebie.
I niestety notorycznie spotykałam się z matkami, które zamiast zapytać mnie, mówiły do dziecka „Patrz, piesek, idź się przywitać”
Podejrzewam, że właśnie z takimi sytuacjami większość ludzi ma doświadczenia, stąd potem pojawiają się komentarze o prowokowaniu psa. Ale niezależnie od wszystkiego uważam, że odpowiedzialność zawsze spoczywa na właścicielu. Psu nigdy nie można ufać w 100%, nawet jeśli przez całe życie nie wykazał żadnej agresji. To my mamy obowiązek przewidywać różne sytuacje i zadbać o bezpieczeństwo zarówno zwierzęcia, jak i ludzi dookoła.
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 313
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Wiadomo, że za psa odpowiada właściciel i tak samo za dziecko odpowiada rodzic - dlatego w interesie opiekuna leży pilnowanie, aby jego dziecko nie podbiegało do obcych zwierząt. Gdy dochodzi do tragedii z udziałem psa i dziecka, w większości przypadków jest to splot zaniedbań obu stron: właściciela psa oraz rodziców.stokrotkapolna1234 pisze: ↑ndz cze 28, 2026 7:22 pm Nawet jesli ludzie mieli takie doświadczenia jak te ktore piszesz to nie jest powod aby pisać ze dobrze jest jakiemukolwiek dziecku bo go pies pogryzł. Obowiązek I odpowiedzialność za psa spoczywa na jego właścicielu. Dziecko moze sie zaxhowywac nieodpowiednio, to jest dziecko a za psa odpowiada jego wlasciciel zawsze. Ja nie mowie ze wszystkie dzieci sa cudowne i wspaniałe ale za zwierzęta odpowiadają ich właściciele i to jest chore zeby w taki sposób pisać tej sytuacji ze dobrze temu dziecko. Żadne naprawde doświadczenia nie sprawiają ze to jest normalne
Piszesz, że dziecko może zachowywać się nieodpowiednio, bo "to tylko dziecko” - oczywiście, dlatego właśnie rodzice powinni odpowiadać za jego bezpieczeństwo i mieć świadomość, że nie każdy napotkany pies jest przyjazny czy chętny na interakcje. Absolutnie nie twierdzę, że komukolwiek "należało się” pogryzienie - chodzi mi jedynie o obiektywne przyznanie, że w wielu takich sytuacjach ogromna część winy leży po stronie braku reakcji rodziców. I tak samo jak używamy argumentu "to tylko dzieci”, można powiedzieć "to tylko psy” XDD - w obu przypadkach kluczowy jest nadzór osoby dorosłej, która jest świadoma zagrożeń. Bezpieczeństwo zależy od zdrowego rozsądku opiekunów obu stron, a przerzucanie winy tylko na jedną z nich zazwyczaj nie rozwiązuje problemu i nie zapobiega kolejnym niebezpiecznym sytuacjom.
- Fluffyslippers
- PinkParty
- Posty: 1884
- Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm
Hipotetycznie. Ty i pies spacerujecie powoli, pies jest na smyczy. Od tylu podbiega do was dziecko, ciągnie psa za ogon, pies się przestraszył i mocno pogryzł dziecko w sekundę. Dalej to twoja odpowiedzialność?stokrotkapolna1234 pisze: ↑ndz cze 28, 2026 7:22 pm Nawet jesli ludzie mieli takie doświadczenia jak te ktore piszesz to nie jest powod aby pisać ze dobrze jest jakiemukolwiek dziecku bo go pies pogryzł. Obowiązek I odpowiedzialność za psa spoczywa na jego właścicielu. Dziecko moze sie zaxhowywac nieodpowiednio, to jest dziecko a za psa odpowiada jego wlasciciel zawsze. Ja nie mowie ze wszystkie dzieci sa cudowne i wspaniałe ale za zwierzęta odpowiadają ich właściciele i to jest chore zeby w taki sposób pisać tej sytuacji ze dobrze temu dziecko. Żadne naprawde doświadczenia nie sprawiają ze to jest normalne
Makówkowe zapalenie opon mózgowych
Dokładnie tak!Fluffyslippers pisze: ↑ndz cze 28, 2026 10:57 pm Hipotetycznie. Ty i pies spacerujecie powoli, pies jest na smyczy. Od tylu podbiega do was dziecko, ciągnie psa za ogon, pies się przestraszył i mocno pogryzł dziecko w sekundę. Dalej to twoja odpowiedzialność?
Najczęściej spotykam się z dziećmi które pytają czy mogą pogłaskać, co jest super, widać że rodzice uczą. Ale chyba zacznę odmawiać, bo jak ostatnio poinstruowałam w jaki sposób, poprosiłam żeby podstawiły rękę od dołu i dały się najpierw powąchać, żeby pies podjął decyzję czy chce interakcji, to i tak jedno z dzieci ni stąd ni zowąd chwyciło mi psa za brzuch kiedy stał bokiem i się tego nie spodziewał. Na szczęście mój pies się po prostu odsunął, ale to jest moment w którym mógłby już warknąć (słusznie) i już byłoby olaboga. A to jest tak, jakby was ktoś zapytał, czy może się przytulić - mówicie, że tak i oczekujecie wtedy objęcia ramieniem, a ktoś was obejmuje znienacka na wysokości tyłka
Kontynuujac temat upalow i opalania.
Znam osoby, ktore serio uwielbiaja jak sie leje zar. One wtedy odzywaja, maja wiecej energii i lezenie plackiem na balkonie czy spacerki w pelnym sloncu ich nie mecza.
Co do opalania. Uwazam, ze opanone cialo wyglada brzydko u osob w wieku 35+. Dodaje im kilku lat, a skora wyglada jak rodzynka. Mlode 20 letnie osoby jeszcze moze wygladaja ok i zdrowo, ale starsze to juz jak skwarki.
Znam osoby, ktore serio uwielbiaja jak sie leje zar. One wtedy odzywaja, maja wiecej energii i lezenie plackiem na balkonie czy spacerki w pelnym sloncu ich nie mecza.
Co do opalania. Uwazam, ze opanone cialo wyglada brzydko u osob w wieku 35+. Dodaje im kilku lat, a skora wyglada jak rodzynka. Mlode 20 letnie osoby jeszcze moze wygladaja ok i zdrowo, ale starsze to juz jak skwarki.