Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Nie mam przyjaciółek

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
RozowaSkarpetka
RoyalBaby
Posty: 18
Rejestracja: ndz mar 03, 2024 6:23 pm

Heart Nie mam przyjaciółek

Post autor: RozowaSkarpetka »

Hej!
Od bardzo długiego czasu nie mam żadnych znajomych, ani tym bardziej żadnej przyjaciółki. Pracuje w branży beauty i tam mam mnóstwo klientek, z którymi rozmawiam o naprzerozniejszych rzeczach. Ale każda z nich ma blisko siebie jakąś osobę, z którą może porozmawiać tak normalnie, na codzień. Mi czasami jest głupio pisać do klientki, jak jakaś nowa ploteczka wleci, więc czekam cierpliwie do następnej wizyty.
Niestety ale mam strasznie zrytą psyche jeśli chodzi o przyjaciółki. Bardzo często mnie zawodziły, kopały pode mną dołki, bardzo nadużywały moją chęć pomocy. Bardzo często martwię się o tym co ludzie o mnie myślą, czy mnie lubią. Chciałabym mieć taką jedną przyjaciółkę, której mogłabym o wszystkim powiedzieć, która jeśli jakiś temat by ją męczył, to wprost by mi o tym powiedziała, a nie obgadywała mnie za plecami do kogoś innego. Brakuje mi takiej prawdziwej osoby, która byłaby ze mną, a ja z nią. Takiej, z którą mogłabym wszystko przeżywać, angażować się.
Mam partnera, z którym jestem od 10ciu lat w zwiazku. Ale wiecie jak to bywa czasem z facetami… nie słuchają, albo mają ważniejsze sprawy niż gadanie o „babskich pierdolach i emocjach”.

Dajcie znać, czy też czasami przechodzicie takie momenty. Mój facet ma znajomych, z którymi wychodzi na piwo, albo w coś z nimi gra, albo wychodzi biegać. A ja? Siedzę wtedy sama z psami w domu. Nie przeszkadza mi to, że on wychodzi. Ale przykro mi, że nie mam takiej osoby, która mogłaby do mnie wpaść, pogadać, albo nawet pogadać przez FaceTime i po prostu się pośmiać.
Awatar użytkownika
wampiryna
RoyalBaby
Posty: 24
Rejestracja: sob sie 23, 2025 6:11 pm

Post autor: wampiryna »

Hmm… myślę, że przyciągamy do siebie określony typ osób, w zależności od tego, na jakim etapie życia się znajdujemy.
Może opiszę to na swoim przykładzie.

Miałam trzy bliskie mi przyjaciółki, żadna się ze sobą nie znała. Były naprawdę bardzo fajne, każda z nich inna od siebie. Ja byłam na takim etapie w życiu, że raczej byłam mocno we wszystkim pogubiona. Brak pewności siebie, chociaż nigdy nie byłam osobą, która „siedzi cicho”. No i uważam, że było to wszystko na tyle silne, że przyciągnęłam do siebie właśnie takie osoby, które żywiły się moją słabością. Bo potem okazało się, że każda z nich obgaduje mnie, że zazdrości, że denerwuje się, bo nie robię tego, czego „powinnam”.

Za długo by opisywać. Ale na ten moment jestem w zupełnie innym miejscu w życiu i mocno chronię siebie przed takimi ludźmi. Dzięki temu też, w moim życiu są inne osoby, z zupełnie inną mentalnością.

Natomiast rozczarowanie „przyjaciółkami” pozostało na tyle silne, że wyciągnęłam z niego lekcje i przestałam potrzebować takich osób. Z narzeczonym mogę rozmawiać o wszystkim - lubi plotki, potrafimy mieć naprawdę mnóstwo tematów do rozmów. A gdy jakiś temat mu nie leży, to tak naprawdę wystarczy mi np. to forum xd właśnie żeby sobie z kimś popisać na luzie itd.

Także może popatrz w głąb siebie. Zaakceptuj siebie, ten stan, w którym nie masz przyjaciółki i pielęgnuj swoje wnętrze. To zacznie procentować w przyszłości ale to też nie jest szybka i łatwa droga. Przekuj ten stan w swoją siłę. Brzmi patetycznie ale moim zdaniem to dobre i korzystne. A z czasem… kto wie? Może przyciągniesz do siebie najwspanialszą przyjaciółkę.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
Awatar użytkownika
AModokh
SushiRoll
Posty: 247
Rejestracja: pt wrz 27, 2024 7:59 pm

Post autor: AModokh »

Może jeśli nie udaje się znaleźć przyjaciółki w branży warto spróbować poszukać jej poza nią. Plotki plotkami ale szczera i swobodna relacja jest ważniejsza. W jednej branży często pojawia się konkurencja, porównywanie się i mieszanie życia prywatnego z pracą. Czasem nawet trudno ocenić czy ktoś chce znać Ciebie jako osobę czy bardziej to z czym jesteś związana zawodowo. No i myślę że własna inicjatywa też odgrywa dużą rolę. Nie warto czekać aż przyjaciółka sama zapuka do drzwi. Można napisać na grupie swojego miasta, spróbować aplikacji do poznawania ludzi albo po prostu odważyć się zagadać do kogoś. Nigdy nie wiadomo gdzie można poznać wartościową osobę
Nienawidzę forów, dlatego tu siedzę
lily102
LouiBag
Posty: 321
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

A jakie masz zainteresowania? W dorosłym życiu najbardziej sprawdzało mi się naturalne nawiązywanie znajomości w kręgach, które zrzeszają osoby o tych samych pasjach.
Jeśli natomiast z jakąś ze swoich klientek dogadujesz się wyjątkowo dobrze, to nie widzę powodu, żeby nie spróbować tej znajomości przenieść na grunt prywatny :) Kiedyś pracowałam jako trenerka i z niektórymi podopiecznymi dogadywałam się naprawdę super, nie chciałam tracić z nimi kontaktu. Jak zmieniłam zawód, to starałam się utrzymać kontakt z niektórymi z nich i z dwiema osobami się udało pogłębić relację :)
Kot
RoyalBaby
Posty: 15
Rejestracja: pt lut 10, 2023 8:40 pm

Post autor: Kot »

Łączę się w bólu, chociaż u mnie to kwestia tego, że wszystkie moje laski się wyprowadziły kilkaset albo i kilka tysięcy kilometrów dalej. Próbuje chodzić na jakieś babskie eventy i miałam Bumble, ale średnio to wychodzi. Poza tym nawet jak już kogoś poznaję, to trudno zgrać się częściej niż raz w miesiącu, chociaż wszystkie jesteśmy bezdzietnymi lambadziarami XD 🥲
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3121
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Nie wiem, ile masz lat, ale w dorosłym życiu po studiach rzadko kiedy są takie przyjaźnie, że się kumpele trzymają mocno, przeżywają wszystko razem i angażują. To nie "keks w wielkim mieście". Możesz być zawiedziona. Ja mam mnóstwo koleżanek, mam też dwie przyjaciółki. Już od dawna żadnej z nich nie mowię jak to ujęłaś "o wszystkim". Ja bym ci doradziła zagadać do klientek, ale też przejrzeć stare znajomości. Odzywać się, wyciągać ludzi na wyjścia. Nie ma innej metody. Ktoś musi wyjść z inicjatywą. Trzeba się spotykać, pisać ze sobą i tyle. Nie wyskakiwać od razu z emocjami.

Poza tym, zastanów się, czy tak pilnie nie szukasz emocji, bo coś w związku nie gra. 10 lat i nadal "partner". Ślubu nie ma rozumiem?
Magda0888
Migocząca Świeczka
Posty: 367
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

A ja powiem tak- nic na siłę. Nie szukaj za wszelką cenę przyjaźni, bo o prawdziwą przyjaźń jest trudno. Nie nakładaj na siebie presji, że powinnaś mieć przyjaciółkę, a już na pewno a priori nie zakładaj, że gdy poznasz jakąś fajną babkę, to ona musi spełnić Twoje kryteria przyjaźni. Bądź spontaniczna, naturalna, rozmawiaj z ludźmi. Jeżeli czujesz, że z kimś masz fajny przelot, dobrze Wam się rozmawia, czujesz się dobrze w jej towarzystwie. Jest naturalnie, tematy same Wam się nawijają, to zaproponuj spotkanie- wyjście na drinka, piwo, kawę, może lubisz sport, więc np. wspólny rower, spacer. Spróbuj się z taką osobą spotkać na neutralnym gruncie, ale nie zakładaj, że z tego stanie się przyjaźń. Myślę, że jak będziesz sobą, nie będziesz udawać lepszej wersji siebie, to zaczną się pojawiać osoby, które docenią to, jaka jesteś. Ja przykładowo nie mam przyjaciółek. Nie jestem też typem towarzyskim, ale mam w swoim życiu kilka kobiet, które bardzo cenię. Nasze relacje nie polegają na wspólnym spędzaniu czasu, ale piszemy do siebie co jakiś czas. Czasami mamy jakiś temat, który wałkujemy przez kilka dni ,,na raty''. Te kilka dziewczyn poznałam zupełnie przypadkiem- jedną spotkałam na bieganiu, druga była moją współpracowniczką, a trzecia jest moją sąsiadką, która pewnego razu poprosiła mnie o zaopiekowanie się jej kotami w trakcie urlopu. Wszystkie te dziewczyny mają potencjał na bycie przyjaciółkami i żadna z nich nie odmówiłaby mi pomocy, gdybym tego potrzebowała. Aha, z tym plotkowaniem...nie wiem, co dokładnie masz na myśli, nie wiem też w jakim jesteś wieku, ale uważaj, o czym się plotkuje, bo spoko rozmawiać o jakichś zjawiskach społecznych, wydarzeniach, modzie, trendach, książkach, celebrytach, itd., itd., ale niech będzie dla Ciebie czerwonym światłem, gdy osoba obgaduje ludzi, których faktycznie zna, bądź znacie wspólnie- to nie jest materiał na kogoś godnego zaufania.