Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Przyjaciel Gej

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Przyjaciel_Anonim323
ŚpioszkiKenzo
Posty: 3
Rejestracja: śr cze 10, 2026 9:17 pm

Przyjaciel Gej

Post autor: Przyjaciel_Anonim323 »

Mam przyjaciela geja ale niestety jest w bardzo toksycznym związku z chłopakiem, który go oszukuje od samego początku. Chciałbym mu pomóc bo widzę jak jest zniszczony i widzę że nasza relacja na tym cierpi. Niestety on bardzo za każdym razem broni i tłumaczy swojego partnera na każdym kroku pomimo że typ to jeden chodzący red flag. Owy chłop przeprowadził się do Warszawy ale pochodzi z wioski pod Warszawą, szukałem jakiś informacji na jego temat jedyne co udało mi się znaleźć to, to że sprzedaje swoje długi na stronie dla dłużników xd chce znaleść jakieś informacje i zweryfikować typa bo może mając inne dowody od kogoś kto go zna mój przyjaciel w końcu przejrzy na oczy a zależy mi na tym by wyrwać go z toksycznej relacji która opiera się na kłamstwach, długach, chorobliwej zazdrości, zabraniania kontaktu z przyjaciółmi. Jeżeli ktoś jest z Warszawy i chciałby mi pomóc proszę o kontakt na priv
Awatar użytkownika
0CukruWCukrze
Modna
Posty: 414
Rejestracja: pn kwie 27, 2026 8:40 pm

Post autor: 0CukruWCukrze »

Przyjaciel_Anonim323 pisze: śr cze 10, 2026 9:45 pm Mam przyjaciela geja ale niestety jest w bardzo toksycznym związku z chłopakiem, który go oszukuje od samego początku. Chciałbym mu pomóc bo widzę jak jest zniszczony i widzę że nasza relacja na tym cierpi. Niestety on bardzo za każdym razem broni i tłumaczy swojego partnera na każdym kroku pomimo że typ to jeden chodzący red flag. Owy chłop przeprowadził się do Warszawy ale pochodzi z wioski pod Warszawą, szukałem jakiś informacji na jego temat jedyne co udało mi się znaleźć to, to że sprzedaje swoje długi na stronie dla dłużników xd chce znaleść jakieś informacje i zweryfikować typa bo może mając inne dowody od kogoś kto go zna mój przyjaciel w końcu przejrzy na oczy a zależy mi na tym by wyrwać go z toksycznej relacji która opiera się na kłamstwach, długach, chorobliwej zazdrości, zabraniania kontaktu z przyjaciółmi. Jeżeli ktoś jest z Warszawy i chciałby mi pomóc proszę o kontakt na priv
nie ratuj na siłę, zwłaszcza jak nikt cię o to nie prosił. De facto wpieprzasz się innym ludziom w związek. Jeżeli twoja relacja cierpi, to powinieneś z nim porozmawiać o tym, a jeżeli rozmowa nic nie daje, to albo żyć z tym dalej jak jest, albo zerwać relację. Ty za to zamiast zachować się po dorosłemu i dojrzałemu, wybierasz opcję wojny podjazdowej i dosłownie jak z Gotowych na wszystko. W sensie zarzucasz komuś toksyczność, samemu będąc toksycznym.
Lepiej przyjrzyj się samemu sobie i swojej potrzebie - dlaczego realnie chcesz go ratować na siłę, dla jakich swoich niezaspokojonych potrzeb.
Awatar użytkownika
arwing020
Mokra Włoszka
Posty: 65
Rejestracja: pn cze 08, 2026 11:43 pm

Post autor: arwing020 »

szczerze? ja bym sobie dal siana. to nie dzieciak, ze jeszcze nie kuma co jest dobre a co zle i trzeba go pilnowac. nie chce sluchac, to sie nauczy na wlasnej skorze. fakt faktem, nie sugeruje teraz, ze jak przybiegnie z placzem to masz go kopnac w dupe i zakonczyc znajomosc - tylko, ze bedzie mial lekcje na przyszlosc by sluchac jak ktos sugeruje, ze partner to nie red flag, a caly marsz komunistow ;D

sam kiedys tez robilem za mesjasza calego swiata, chcialem ratowac wszystkie relacje i ludzi z tarapatow - ale niestety, zycie takich agentow szybko weryfikuje, szybko sie wypalisz, i sam tez po sobie wiem ze "learning the hard way" to jednak jedna z najskuteczniejszych metod.
>tfw nikt ci żywcem nie przekazał nawet złotówki prosto z serca
Przyjaciel_Anonim323
ŚpioszkiKenzo
Posty: 3
Rejestracja: śr cze 10, 2026 9:17 pm

Post autor: Przyjaciel_Anonim323 »

Jeżeli mi się żali na niego, mówi że nie wie co ma robić i prosi o jakąś pomoc ale nie potrafi go zostawić to nie jest wołanie o pomoc ? Sam sobie mówi jak jest beznadzieje i powinien to zakończyć ale zaraz zmienia zdanie. To że ktoś chce pomóc nie jest toksyczne, czasem to jest bezsilność dla osoby na której ci zależy i jest ważna w twoim życiu. Jeżeli ktoś mi opowiada o swoim związku i prosi mnie o opinię to nie jest wpieprzanie się w związek. Czasem ciężko jest akceptować i patrzeć jak ktoś ci bliski oddala się a rozmowy nie pomagają kiedy inna osoba jest omotana bo boi się być sama że po związku nikogo już nie znajdzie. Nie uważam aby tutaj były niezaspokojone potrzeby normalne że przyjaźń działa na zasadzie pomocy kiedy ktoś jej potrzebuje przynajmniej u nas tak to zawsze działało.


0CukruWCukrze pisze: śr cze 10, 2026 9:49 pm nie ratuj na siłę, zwłaszcza jak nikt cię o to nie prosił. De facto wpieprzasz się innym ludziom w związek. Jeżeli twoja relacja cierpi, to powinieneś z nim porozmawiać o tym, a jeżeli rozmowa nic nie daje, to albo żyć z tym dalej jak jest, albo zerwać relację. Ty za to zamiast zachować się po dorosłemu i dojrzałemu, wybierasz opcję wojny podjazdowej i dosłownie jak z Gotowych na wszystko. W sensie zarzucasz komuś toksyczność, samemu będąc toksycznym.
Lepiej przyjrzyj się samemu sobie i swojej potrzebie - dlaczego realnie chcesz go ratować na siłę, dla jakich swoich niezaspokojonych potrzeb.
Przyjaciel_Anonim323
ŚpioszkiKenzo
Posty: 3
Rejestracja: śr cze 10, 2026 9:17 pm

Post autor: Przyjaciel_Anonim323 »

Doby argument z tym marszem komunistow :')
Czasem ciężko jest patrzeć na to z boku jeśli słuchasz żalów i tekstów że nie wie co ma robić ale potem kiedy niby decyduje się zakończyć tą relację to jednak daje kolejną szansę bo liczy że typ się zmieni a prawda jest zupełnie inna.

arwing020 pisze: śr cze 10, 2026 10:00 pm szczerze? ja bym sobie dal siana. to nie dzieciak, ze jeszcze nie kuma co jest dobre a co zle i trzeba go pilnowac. nie chce sluchac, to sie nauczy na wlasnej skorze. fakt faktem, nie sugeruje teraz, ze jak przybiegnie z placzem to masz go kopnac w dupe i zakonczyc znajomosc - tylko, ze bedzie mial lekcje na przyszlosc by sluchac jak ktos sugeruje, ze partner to nie red flag, a caly marsz komunistow ;D

sam kiedys tez robilem za mesjasza calego swiata, chcialem ratowac wszystkie relacje i ludzi z tarapatow - ale niestety, zycie takich agentow szybko weryfikuje, szybko sie wypalisz, i sam tez po sobie wiem ze "learning the hard way" to jednak jedna z najskuteczniejszych metod.
Awatar użytkownika
arwing020
Mokra Włoszka
Posty: 65
Rejestracja: pn cze 08, 2026 11:43 pm

Post autor: arwing020 »

Przyjaciel_Anonim323 pisze: śr cze 10, 2026 10:10 pm Doby argument z tym marszem komunistow :')
Czasem ciężko jest patrzeć na to z boku jeśli słuchasz żalów i tekstów że nie wie co ma robić ale potem kiedy niby decyduje się zakończyć tą relację to jednak daje kolejną szansę bo liczy że typ się zmieni a prawda jest zupełnie inna.
no to olej te jego lamenty i niech dalej sobie do niego wraca ;D ja bym sie tylko zapytal, na ki *uj ci placze o tym toksyku, skoro nie chce go zostawic? rozumialbym twoja reakcje jeszcze jakby to byl pierwszy lub drugi raz, ale z tego co rozumiem to jest to nagminne - jak dalej nie rozumie, to niech robi po swojemu i nie zawraca tobie dupy.

dawales mu jasno dac do zrozumienia, ze ten cykl zaczyna juz cie denerwowac? moze mysli, ze tobie to nie przeszkadza, i dlatego ciagle wyplakuje sie o ten sam temat, nie wiem
>tfw nikt ci żywcem nie przekazał nawet złotówki prosto z serca
Awatar użytkownika
0CukruWCukrze
Modna
Posty: 414
Rejestracja: pn kwie 27, 2026 8:40 pm

Post autor: 0CukruWCukrze »

Przyjaciel_Anonim323 pisze: śr cze 10, 2026 10:07 pm Jeżeli mi się żali na niego, mówi że nie wie co ma robić i prosi o jakąś pomoc ale nie potrafi go zostawić to nie jest wołanie o pomoc ? Sam sobie mówi jak jest beznadzieje i powinien to zakończyć ale zaraz zmienia zdanie. To że ktoś chce pomóc nie jest toksyczne, czasem to jest bezsilność dla osoby na której ci zależy i jest ważna w twoim życiu. Jeżeli ktoś mi opowiada o swoim związku i prosi mnie o opinię to nie jest wpieprzanie się w związek. Czasem ciężko jest akceptować i patrzeć jak ktoś ci bliski oddala się a rozmowy nie pomagają kiedy inna osoba jest omotana bo boi się być sama że po związku nikogo już nie znajdzie. Nie uważam aby tutaj były niezaspokojone potrzeby normalne że przyjaźń działa na zasadzie pomocy kiedy ktoś jej potrzebuje przynajmniej u nas tak to zawsze działało.
to tego nie napisałeś w pierwszym poście, tylko że go broni.
Tbh wyczuwam w tym co piszesz naciąganie rzeczywistości, żeby było na twoje. Bo chcesz zrobić po swojemu, ale oczekujesz od nas przyklaskania na to i potwierdzenia, że możesz i masz rację. A ja nadal uważam, że nie możesz.
Geje mają problem z ojcem i jest to ich bazowy problem w życiu, który potem przez przeniesienie ukierunkowują w swojej relacji romantycznej. Jeśli jesteś sam gejem też, to zajmij się sobą i relacją ze swoim ojcem. A jeśli tylko on jest, to jedyne co możesz zrobić, to doradzić mu terapię relacji z ojcem, bo żadna relacja romantyczna, w którą wejdzie, bez uzdrowienia relacji z ojcem i wybaczenia mu, mu nie wyjdzie. Jeżeli on tak silnie negocjuje, jak piszesz, i zachowuje się jak chorągiewa, to znaczy, że ten problem bazowy jest u niego wyjątkowo palącą raną do uzdrowienia. Ty nie zrobisz tego za niego. A każdy związek, w jaki będzie się pakował, będzie wyglądał tak samo i będzie efektem a nie przyczyną jego problemów w życiu. Ty się zajmuj tylko sobą. Nie masz prawa ingerować w cudze związki.
Awatar użytkownika
arwing020
Mokra Włoszka
Posty: 65
Rejestracja: pn cze 08, 2026 11:43 pm

Post autor: arwing020 »

0CukruWCukrze pisze: czw cze 11, 2026 8:58 am to tego nie napisałeś w pierwszym poście, tylko że go broni.
Tbh wyczuwam w tym co piszesz naciąganie rzeczywistości, żeby było na twoje. Bo chcesz zrobić po swojemu, ale oczekujesz od nas przyklaskania na to i potwierdzenia, że możesz i masz rację. A ja nadal uważam, że nie możesz.
Geje mają problem z ojcem i jest to ich bazowy problem w życiu, który potem przez przeniesienie ukierunkowują w swojej relacji romantycznej. Jeśli jesteś sam gejem też, to zajmij się sobą i relacją ze swoim ojcem. A jeśli tylko on jest, to jedyne co możesz zrobić, to doradzić mu terapię relacji z ojcem, bo żadna relacja romantyczna, w którą wejdzie, bez uzdrowienia relacji z ojcem i wybaczenia mu, mu nie wyjdzie. Jeżeli on tak silnie negocjuje, jak piszesz, i zachowuje się jak chorągiewa, to znaczy, że ten problem bazowy jest u niego wyjątkowo palącą raną do uzdrowienia. Ty nie zrobisz tego za niego. A każdy związek, w jaki będzie się pakował, będzie wyglądał tak samo i będzie efektem a nie przyczyną jego problemów w życiu. Ty się zajmuj tylko sobą. Nie masz prawa ingerować w cudze związki.
co ty pierdolisz za holistyczne bzdury? od kiedy orientacja/plec ma wplyw lub znaczenie na relacje z rodzicami? (poza ewentualnymi rodzicami-zjebami, ktorzy potrafia wyrzucic swoje dziecko z domu za bycie LGBT)

znam duzo gejow, ktorzy maja zaje*iste relacje ze swoimi ojcami, znam tez duzo ludzi hetero, ktorzy maja pierdolnik w domu niesamowity. argument z dupy na poziomie "jak trans to pewnie molestowany/-a za dzieciaka"
>tfw nikt ci żywcem nie przekazał nawet złotówki prosto z serca
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Parzucha
Posty: 2015
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

0CukruWCukrze pisze: czw cze 11, 2026 8:58 am to tego nie napisałeś w pierwszym poście, tylko że go broni.
Tbh wyczuwam w tym co piszesz naciąganie rzeczywistości, żeby było na twoje. Bo chcesz zrobić po swojemu, ale oczekujesz od nas przyklaskania na to i potwierdzenia, że możesz i masz rację. A ja nadal uważam, że nie możesz.
Geje mają problem z ojcem i jest to ich bazowy problem w życiu, który potem przez przeniesienie ukierunkowują w swojej relacji romantycznej. Jeśli jesteś sam gejem też, to zajmij się sobą i relacją ze swoim ojcem. A jeśli tylko on jest, to jedyne co możesz zrobić, to doradzić mu terapię relacji z ojcem, bo żadna relacja romantyczna, w którą wejdzie, bez uzdrowienia relacji z ojcem i wybaczenia mu, mu nie wyjdzie. Jeżeli on tak silnie negocjuje, jak piszesz, i zachowuje się jak chorągiewa, to znaczy, że ten problem bazowy jest u niego wyjątkowo palącą raną do uzdrowienia. Ty nie zrobisz tego za niego. A każdy związek, w jaki będzie się pakował, będzie wyglądał tak samo i będzie efektem a nie przyczyną jego problemów w życiu. Ty się zajmuj tylko sobą. Nie masz prawa ingerować w cudze związki.
what? xd Jaki bazowy problem i jak to "geje" z założenia jako grupa mają problemy z ojcem? To nie ma gejów, którzy z ojcem są OK, za to żrą się z matką albo nie są OK z żadnym z rodziców lub dla odmiany mają dobre kontakty z obojgiem rodziców? Hetero chłopak, który ma złe kontakty z ojcem stanie się gejem? xD Skąd to bierzesz?

Do autora: chyba musisz pozwolić się mu sparzyć, jeśli nie dociera do niego żadna sensowna argumentacja, a różowe okulary nie chcą spaść.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
chleb_ze_smalcem
ZdalnaFanka
Posty: 491
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Nie wiem co ma do sytuacji to, że on jest gejem. Takie zachowanie nie ma związku z orientacją. To jest toksyczne, szukanie sobie osoby na którą wylewa się negatywne emocję żeby sobie ulżyć a następnie wrócić do sytuacji wyjściowej. Tak nie robią przyjaciele, przyjaźń to relacja obustronna a nie używanie kogoś do chwilowego pocieszenia się. Ja bym postawiła granicę, że już rozmawialiśmy o jego związku, wie co o tym myślę i w razie czego pomogę ale nie chce już słyszeć o awanturach i dramach. Skoro wybiera powroty, to czego się niby spodziewa.
Awatar użytkownika
Wercia20_20
ZdalnaFanka
Posty: 452
Rejestracja: pt lis 15, 2024 8:13 pm

Post autor: Wercia20_20 »

I tak całe życie będziesz go ratować? To nie jest żaden przyjaciel, tylko co najwyżej kolega. Nie każda relacja będzie trwać wiecznie, skoro nie dogadujecie się z jakichś powodów, to czasem warto się oddalić i zastanowić, czy dla ciebie wasza znajomość jest wartościowa.
A w kwestii wsparcia kolegi- nie krytykuj, nie analizuj jego związku, co najwyżej wysłuchaj i pokiwaj głową. A jeżeli jest to dla ciebie obciążające, to się odetnij. Stawiaj swoje emocje na pierwszym miejscu i nie baw się w detektywa, dobrze ci radzę.