Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Kuchenne kontrowersje

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Ekhmekhm
Mokra Włoszka
Posty: 68
Rejestracja: śr sty 07, 2026 2:08 am

Re: Kuchenne kontrowersje

Post autor: Ekhmekhm »

To ja tylko powiem, ze żółty ser z konfitura wiśniowa na kanapeczce to jest życie. A pizza z ananasem i jalapeños to mój podstawowy wybór jak mam się sponiewierać żarciem nad którego jakością nie mam kontroli.

Z rzeczy kontrowersyjnych według mojej matki (kocham, pozdrawiam!) - zupa pomidorowa na zimno jest tak samo dobra, a może nawet i lepsza. Już dawno nie jestem dzieckiem, ale zawsze jak mnie widzi z zimna pomidorówka, to jest tak samo zszokowana. :) tak, makaron tez może być zimny.

Makaron z truskawkami jest pyszny, ale musi być na kwaśnej śmietanie i z pokruszonym tłustym białym serem.
Kotlet z kurczaka jest lepszy niż schabowy.
A, i nie ma takiego wyrobu wędliniarskiego, którego smak nie poprawia się dzięki dodatkowi bułki ewentualnie chleba.
JuliaCe
RóżowePolo
Posty: 12
Rejestracja: ndz lip 06, 2025 5:55 pm

Post autor: JuliaCe »

Kolendra jak mydło - tu jestem w obozie większości, więc faktycznie mało kontrowersyjne 😄 Ale mam swoje - uwielbiam dobrą włoską mozzarellę di bufala zjedzoną samą, bez niczego, prosto z opakowania. Znajomi patrzą jak na wariata, bo "to się je z pomidorem i bazylią". A ja uważam, że prawdziwy produkt nie potrzebuje towarzystwa. Podobno jest kilku importerów w Polsce, którzy sprowadzają taką naprawdę świeżą - m.in. Foodiamo - i różnica względem tej z supermarketu jest kosmiczna. No i jajecznica - tylko sucha, mocno ścięta. Tu nie ma dyskusji.
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

A macie jakieś jedzeniowe guilty pleasure, ale takie nie, że chipsy i cola, tylko coś mniej oczywistego? U mnie są to serki topione w trójkącikach. Wiem, że to syf, ale no uwielbiam mieć je w lodówce i jeść od czasu do czasu. Wybieram sobie smaki jak z bombonierki :D <3
chleb_ze_smalcem
ZdalnaFanka
Posty: 490
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Brida pisze: czw maja 28, 2026 10:02 am A macie jakieś jedzeniowe guilty pleasure, ale takie nie, że chipsy i cola, tylko coś mniej oczywistego? U mnie są to serki topione w trójkącikach. Wiem, że to syf, ale no uwielbiam mieć je w lodówce i jeść od czasu do czasu. Wybieram sobie smaki jak z bombonierki :D <3
Parówki. Jednocześnie 😝😋
Alessa
SushiRoll
Posty: 230
Rejestracja: wt maja 02, 2023 8:07 pm

Post autor: Alessa »

JuliaCe pisze: czw maja 28, 2026 12:40 am No i jajecznica - tylko sucha, mocno ścięta. Tu nie ma dyskusji.
O tak! Nienawidzę, jak mi pływa na talerzu, fuj.
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

Kożuszek z mleka to samo dobro, niestety, niemal całkowicie niedostępne, chyba że ktoś ma możliwość zakupu mleka od rolnika (chociaż ja kiedyś kupiłam i okazało się rozwodnione, więc z tym też może byc różnie 🥴).

Gdy przyrządzam piersi albo wątróbkę z kurczaka, to lubię sobie odkroić i zjeść kilka niedużych kawałków takiej surowizny, z odrobiną soli i pieprzu. Cium, cium, pyszulka.

Kminek uwielbiam. Za to nie lubię arbuza 🤪.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Galileo pisze: śr cze 03, 2026 3:27 pm Kożuszek z mleka to samo dobro, niestety, niemal całkowicie niedostępne, chyba że ktoś ma możliwość zakupu mleka od rolnika (chociaż ja kiedyś kupiłam i okazało się rozwodnione, więc z tym też może byc różnie 🥴).

Gdy przyrządzam piersi albo wątróbkę z kurczaka, to lubię sobie odkroić i zjeść kilka niedużych kawałków takiej surowizny, z odrobiną soli i pieprzu. Cium, cium, pyszulka.

Kminek uwielbiam. Za to nie lubię arbuza 🤪.
Już widzę tu coś do wątku „słowa i frazy, które was irytują” :)))
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

duppajasio pisze: śr cze 03, 2026 4:43 pm Już widzę tu coś do wątku „słowa i frazy, które was irytują” :)))
Chętnie się dowiem, co to takiego.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Galileo pisze: śr cze 03, 2026 5:40 pm Chętnie się dowiem, co to takiego.
„Cium, cium, pyszulka”. FUJKA!
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

duppajasio pisze: śr cze 03, 2026 5:41 pm „Cium, cium, pyszulka”. FUJKA!
To akurat cytat z "Pulpecji", nie mój wymysł 😆. Pretensje proszę zgłaszać do Małgorzaty Musierowicz.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2642
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Galileo pisze: śr cze 03, 2026 3:27 pm Kożuszek z mleka to samo dobro, niestety, niemal całkowicie niedostępne, chyba że ktoś ma możliwość zakupu mleka od rolnika (chociaż ja kiedyś kupiłam i okazało się rozwodnione, więc z tym też może byc różnie 🥴).

Gdy przyrządzam piersi albo wątróbkę z kurczaka, to lubię sobie odkroić i zjeść kilka niedużych kawałków takiej surowizny, z odrobiną soli i pieprzu. Cium, cium, pyszulka.

Kminek uwielbiam. Za to nie lubię arbuza 🤪.
ja pikole co? to ja dezynfekuję kuchnię salon i pół sypialni po przyrządzeniu fileta a Ty sobie robisz cium cium pyszulkę z surowego mięsa ?
Awatar użytkownika
Jynna
PrinTu
Posty: 954
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

"Cium, cium, pyszulka " - powiedziała salmonella i dodała ten komentarz o jedzeniu surowych podrobów do ulubionych.
Balans między żartem a powagą
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

berry blast pisze: śr cze 03, 2026 8:46 pm ja pikole co? to ja dezynfekuję kuchnię salon i pół sypialni po przyrządzeniu fileta a Ty sobie robisz cium cium pyszulkę z surowego mięsa ?
Dokładnie tak to należy rozumieć. W końcu to temat o kontrowersjach, więc nie pojmuję oburzenia. Mnie też nie do końca pasują niektóre podane tu przykłady, a nie robię z tego afery na zasadzie "Jak możesz to jeść, a bleee, a fuj, ja to bym w życiu nie zjadła!" Nie chcesz, nie jedz, nikt przecież nie zmusza.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

Jynna pisze: śr cze 03, 2026 9:02 pm "Cium, cium, pyszulka " - powiedziała salmonella i dodała ten komentarz o jedzeniu surowych podrobów do ulubionych.
Znowu - temat jest o KONTROWERSJACH. Czemu więc ma służyć ten komentarz?
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Clarion
RiczAsFak
Posty: 811
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

Lubię jeść truskawki z sosem koperkowo-czosnkowym. Sos robię sama na jogurcie greckim i / lub skyrze, bo nienawidzę majonezu. Polecam XD
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2642
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Galileo pisze: śr cze 03, 2026 9:53 pm Dokładnie tak to należy rozumieć. W końcu to temat o kontrowersjach, więc nie pojmuję oburzenia. Mnie też nie do końca pasują niektóre podane tu przykłady, a nie robię z tego afery na zasadzie "Jak możesz to jeść, a bleee, a fuj, ja to bym w życiu nie zjadła!" Nie chcesz, nie jedz, nikt przecież nie zmusza.
ja nie robię afery. mam nadzieję, że nie dostaniesz zatrucia pokarmowego. nie ma w tym żadnej złośliwości. zdrówka i smacznego.
Awatar użytkownika
Jynna
PrinTu
Posty: 954
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Galileo pisze: śr cze 03, 2026 9:55 pm Znowu - temat jest o KONTROWERSJACH. Czemu więc ma służyć ten komentarz?
To był lekki żart odnoszący się do tematu dyskusji. Skoro rozmawiamy o kontrowersjach, skojarzenie z ryzykiem zdrowotnym wydało mi się naturalne. Na zdrowie!
Balans między żartem a powagą
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

berry blast pisze: śr cze 03, 2026 10:36 pm ja nie robię afery. mam nadzieję, że nie dostaniesz zatrucia pokarmowego. nie ma w tym żadnej złośliwości. zdrówka i smacznego.
Spoko, nie jem tego kilogramami, ot, parę kawałków dla smaku i tyle. Tak, wiem, że i mały kąsek może zaszkodzić, ale póki co żyję, więc nie jest źle. W końcu takie sushi to też surowizna, nie kurczak, a ryba, ale nią też można się zatruć, a przecież ludzie jedzą z wielkim smakiem, zachwalają i nikt się specjalnie nie dziwi (ja akurat nigdy w życiu nie jadłam). Tak że jedzmy i dajmy jeść innym, nawet jeżeli nie rozumiemy pewnych żywieniowych wyborów ✌️. Pozdrawiam.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Awatar użytkownika
Galileo
Mokra Włoszka
Posty: 51
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

Jynna pisze: śr cze 03, 2026 10:50 pm To był lekki żart odnoszący się do tematu dyskusji. Skoro rozmawiamy o kontrowersjach, skojarzenie z ryzykiem zdrowotnym wydało mi się naturalne. Na zdrowie!
Myślę, że u mnie to kwestia treningu - tatar i metkę wciągam jak odkurzacz od wielu lat 🤤. A tak poważnie, kiedyś tragicznie zaszkodził mi niewinny z pozoru pomidor (dodam, że dokładnie umyty!), więc różnie może być.

Jeszcze w temacie, bo zapomniałam - spróbowałam kiedyś krewetek posypanych tartą czekoladą. Oryginalne dość, nie powiem, ale jednak nie moje klimaty 😆. Uraczyła mnie koleżanka lubiąca kuchenne eksperymenty.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Awatar użytkownika
Jynna
PrinTu
Posty: 954
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Może tak być.
Krewetki posypane czekoladą. Pewnie zjadliwe. Skoro mozna podawac je z ciastem nalesnikowym i sosem miodowym. Ja bym sprobowala.
Pomidory mogą niestety wyrzadzić problemy wszelakie. Skórka jak źle siądzie to zatrucie pewne.

Ja znów dressing tj.-oliwa z oliwek, cytryna, pomidor i orzech włoski - dla mnie rozpoczyna się szczypaniem języka, a konczy w najlepszym wypadku wysypką.
Osobno te produkty mogę jeść i nic się nie dzieje, nie ma reakcji.
Balans między żartem a powagą
Naataliaa2020
RoyalBaby
Posty: 18
Rejestracja: ndz maja 11, 2025 6:52 pm

Post autor: Naataliaa2020 »

Pierś z kurczaka w kostkę w przyprawie gyros smażona na patelni a do tego jajko ugotowane na twardo i na jajko też daje sporą ilość przyprawy gyros ;P nie jest to aż tak kontrowersyjne chyba bo zarówno pierś z kurczaka jak i jajka na twardo są słone, ale nigdy nie słyszałam żeby ktoś w ten sposób jadł to razem jednym posiłku i jajka gyrosem posypywał 😁


Albo jedzenie parówek
Po paru minutach mandarynki
I potem za jakiś czas zapijam mlekiem

Wiem, że może się to połączenie tych 3 rzeczy wydawać się :puke: :puke: ale nie ładuje ich wszystkich na raz w jednym gryzie ;P tylko jedno po drugim 😆
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2970
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Dla mnie wielką kontrowersją jest to, jak ludzie w Polsce uważają tłuste byle jakiej jakości jedzenie doprawione glutaminianem sodu za bardzo zdrowe tylko dlatego, że zrobili je w domu. To samo z ciastami. Stare babki jedzą te wyleżałe, przesłodzone ciasta z osiedlowych cukierni, gdzie nawet nie ma masła. W sumie nawet cukru tam nie ma, tylko syrop glukozowy. Jakość okropna, ale im się wydaje, że zdrowe i domowe, bo tak im sprzedawczyni powiedziała. Zawsze stały tekst "ja sobie wolę w domu zrobić i wiem co jem". A to "wiem co jem" to sernik na zimno z proszku Delecta na najtańszych herbatnikach, w składzie tłuszcz utwardzany i aspartam.
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

lalisa pisze: wt cze 09, 2026 1:03 am Dla mnie wielką kontrowersją jest to, jak ludzie w Polsce uważają tłuste byle jakiej jakości jedzenie doprawione glutaminianem sodu za bardzo zdrowe tylko dlatego, że zrobili je w domu. To samo z ciastami. Stare babki jedzą te wyleżałe, przesłodzone ciasta z osiedlowych cukierni, gdzie nawet nie ma masła. W sumie nawet cukru tam nie ma, tylko syrop glukozowy. Jakość okropna, ale im się wydaje, że zdrowe i domowe, bo tak im sprzedawczyni powiedziała. Zawsze stały tekst "ja sobie wolę w domu zrobić i wiem co jem". A to "wiem co jem" to sernik na zimno z proszku Delecta na najtańszych herbatnikach, w składzie tłuszcz utwardzany i aspartam.
Zgadzam się. Dodałabym używanie w kuchni plastikowych misek 🤢
sergioleone
PsychoFanka
Posty: 92
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

Ogórek gruntowy z miodem, koniecznie wydrążany łyżeczką ze skórki - taki bardzo bardzo stary myk, jak nie było słodyczy żadnych.

Guilty pleasure niezrozumiane przez nikogo: śmietana 30% z kubeczka, wypijana duszkiem.

Ogólnie bita śmietana do wszystkiego i pomiędzy wszystkim
Awatar użytkownika
arwing020
Mokra Włoszka
Posty: 65
Rejestracja: pn cze 08, 2026 11:43 pm

Post autor: arwing020 »

- placki ziemniaczane to przestepstwo i chyba jedyna forma ziemniaka ktorej nigdy nie tkne (na slodko, na slono, jakkolwiek), nie wiem jak mozna tak zniszczyc ziemnniaka ktory jest dobry w kazdej innej formie

- pomidorowa z ryzem jest git, i mniej mycia jest niz jak zrobie z makaronem

- unikanie soli jak ognia z wlasnego wyboru to czysty idiotyzm, ograniczenie jak najbardziej okej, ale jedzenie bez soli czesto smakuje jak... no nie smakuje. pol biedy jak jeszcze sam sobie tak ktos gotuje, ale jak u kogos jestem i mi daje porcje jedzenia ktore zadnej przyprawy nie widzialo na oczy to az rece mi opadaja

- jak robie cos z miesem to czasem wezme maly kawalek do sprobowania, czy dobrze przyprawione (tak wiem, ryzyko salmonelli i innego syfu zawsze istnieje, jest to - pomysl, ale robie to na wlasna odpowiedzialnosc ;D)

- ryba jebie na kilometr i nawet nie jest tak smaczna w zadnej formie (ale przyznam, ze czasami wyglada bardzo apetycznie)
>tfw nikt ci żywcem nie przekazał nawet złotówki prosto z serca