Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Przyjaciółki które cały czas krytykuja

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Karolinanm31
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: ndz sty 05, 2025 4:38 pm

Przyjaciółki które cały czas krytykuja

Post autor: Karolinanm31 »

Hej, w ostatnim czasie dużo analizowałam i zastanawiałam się czy to że mna jest coś nie tak czy wiele z was przeżyło przyjaciółki które was cały czas krytykowały i próbowały cały czas znaleźć jakiś punkt który mogą skrytykować żebyście poczuły się lepiej?
W życiu miałam 4 przyjaciółki. Chcę powiedzieć na wstępie, że ja też nie jestem ideałem. Z jedną rozstałyśmy się przez brak kontaktu spowodowany moja wina(miałam trudny okres w życiu i poprostu bez powodu odcięłam się od niej/nie miałam siły dbać o przyjazn) Wyjaśniłyśmy sobie to później, ale wiadomo nie wszystko wraca do normy. Z drugą mamy kontakt ale osłabił się przez wyjazd na studia. A z tymi dwoma zostałymi ją zerwałam bo cały czas próbowały dać mi niska samoocenę. Naprzyklad jak kupiłam nowe auto, volkswagen e-up, to jedna potrafiła mi powiedzieć że nie powinnam być dumna bo to małe auto ktore wgl nie powinno byc uznawane za auto. Ona sama auta nie miala. Druga potrafila mi powiedzidc, ze mam brzydki nos ktory powinnam zooperowac. Choc wogole nie pytalam sie jej o zdanie. I wszyscy inni twierdza, ze mam normalny nos XD potrafila mi tez powiedziec ze mam brzydkie ciuchy choc wgl sie nie pytalam o zdanie. Odcięłam się od tych osob. Ja sama nie komentuje czyjegos wygladu, chyba ze kolezanka spytalaby mi sie czy np taka fryzura by jej pasowala to jestem z nia szczera. Ciesze sie osiagnieciami innych. Czy macie też takie historie? Czy to normalne tak często spotykać zawistne koleżanki?
Awatar użytkownika
0CukruWCukrze
Modna
Posty: 414
Rejestracja: pn kwie 27, 2026 8:40 pm

Post autor: 0CukruWCukrze »

Karolinanm31 pisze: ndz cze 07, 2026 6:01 pm Hej, w ostatnim czasie dużo analizowałam i zastanawiałam się czy to że mna jest coś nie tak czy wiele z was przeżyło przyjaciółki które was cały czas krytykowały i próbowały cały czas znaleźć jakiś punkt który mogą skrytykować żebyście poczuły się lepiej?
W życiu miałam 4 przyjaciółki. Chcę powiedzieć na wstępie, że ja też nie jestem ideałem. Z jedną rozstałyśmy się przez brak kontaktu spowodowany moja wina(miałam trudny okres w życiu i poprostu bez powodu odcięłam się od niej/nie miałam siły dbać o przyjazn) Wyjaśniłyśmy sobie to później, ale wiadomo nie wszystko wraca do normy. Z drugą mamy kontakt ale osłabił się przez wyjazd na studia. A z tymi dwoma zostałymi ją zerwałam bo cały czas próbowały dać mi niska samoocenę. Naprzyklad jak kupiłam nowe auto, volkswagen e-up, to jedna potrafiła mi powiedzieć że nie powinnam być dumna bo to małe auto ktore wgl nie powinno byc uznawane za auto. Ona sama auta nie miala. Druga potrafila mi powiedzidc, ze mam brzydki nos ktory powinnam zooperowac. Choc wogole nie pytalam sie jej o zdanie. I wszyscy inni twierdza, ze mam normalny nos XD potrafila mi tez powiedziec ze mam brzydkie ciuchy choc wgl sie nie pytalam o zdanie. Odcięłam się od tych osob. Ja sama nie komentuje czyjegos wygladu, chyba ze kolezanka spytalaby mi sie czy np taka fryzura by jej pasowala to jestem z nia szczera. Ciesze sie osiagnieciami innych. Czy macie też takie historie? Czy to normalne tak często spotykać zawistne koleżanki?
Dwie sprawy, które trzeba od siebie oddzielić:
a) istnienie toksycznych bab, które nie nadają się na przyjaciółki i to, że jest takich coraz więcej, więc prawdopodobieństwo wpadnięcia na taką jest większe
b) twoja własna predyspozycja do przyciągania takich bab.

To co można z tym zrobić w twoim zakresie, to przyjrzeć się punktowi b) i naprawić relację z rodzicami i naprawić to wszystko, co wynika z różnych ran z dzieciństwa. Chodzi o przymus powtarzania traumy. Jeżeli matka cię krytykowała, to będzie cię ciągnęło do słyszenia tej krytyki od innych bliskich osób.

Natomiast nawet jeżeli przejdziesz terapię i wszystko u siebie wyczyścisz, że nie będziesz już mieć tego przyciągania do takich osób, to nie gwarantuje to sukcesu. Czasy mamy jakie mamy i naprawdę może się okazać, że mimo twojego trudu włożonego w ogarnięcie samej siebie (a i tak warto dla ciebie samej a nie dla znalezienia nietoksycznej przyjaciółki) i tak nikogo nie znajdziesz do przyjaźni.


-----------
Przy okazji powiem, jaki ja mam problem ze znalezieniem przyjaciółki: zauważam wymóg innych kobiet do jednomyślności i że jak robi coś głupiego, to nie możesz jej w tym zatrzymać, tylko musisz zawsze stać po jej stronie. I też taką barierą staje się to, że jestem wierząca i nie jestem feministką. Na starcie jestem odrzucona przez inne kobiety. A przez kobiety wierzące z mojego otoczenia jestem za to odrzucona za bycie za mało konserwatywną i że np. szczepię swoje dziecko. No, tak więc, jak się nie obrócisz tam dupa.
Karolinanm31
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: ndz sty 05, 2025 4:38 pm

Post autor: Karolinanm31 »

0CukruWCukrze pisze: ndz cze 07, 2026 9:11 pm Dwie sprawy, które trzeba od siebie oddzielić:
a) istnienie toksycznych bab, które nie nadają się na przyjaciółki i to, że jest takich coraz więcej, więc prawdopodobieństwo wpadnięcia na taką jest większe
b) twoja własna predyspozycja do przyciągania takich bab.

To co można z tym zrobić w twoim zakresie, to przyjrzeć się punktowi b) i naprawić relację z rodzicami i naprawić to wszystko, co wynika z różnych ran z dzieciństwa. Chodzi o przymus powtarzania traumy. Jeżeli matka cię krytykowała, to będzie cię ciągnęło do słyszenia tej krytyki od innych bliskich osób.

Natomiast nawet jeżeli przejdziesz terapię i wszystko u siebie wyczyścisz, że nie będziesz już mieć tego przyciągania do takich osób, to nie gwarantuje to sukcesu. Czasy mamy jakie mamy i naprawdę może się okazać, że mimo twojego trudu włożonego w ogarnięcie samej siebie (a i tak warto dla ciebie samej a nie dla znalezienia nietoksycznej przyjaciółki) i tak nikogo nie znajdziesz do przyjaźni.


-----------
Przy okazji powiem, jaki ja mam problem ze znalezieniem przyjaciółki: zauważam wymóg innych kobiet do jednomyślności i że jak robi coś głupiego, to nie możesz jej w tym zatrzymać, tylko musisz zawsze stać po jej stronie. I też taką barierą staje się to, że jestem wierząca i nie jestem feministką. Na starcie jestem odrzucona przez inne kobiety. A przez kobiety wierzące z mojego otoczenia jestem za to odrzucona za bycie za mało konserwatywną i że np. szczepię swoje dziecko. No, tak więc, jak się nie obrócisz tam dupa.
Dzieki za komentarz. Możliwe, że przyciągam osoby które mnie krytykują, ale w sumie nie wiem czemu miałabym takie coś przyciągać. Mam mega dobry kontakt z rodzicami, nikt w domu mnie nie krytykowal bez potrzeby (ofc oprócz normalnego wychowania i zwracania uwagi) Nie mam potrzeby też iść na terapię. Mam ogólnie stabilne życie uczuciowe/zdrowie mentalne. Mam też dużo innych znajomych wokół siebie którzy mnie nie krytykują o wszystko, ale nie nazwałabym ich przyjaciółmi. Ale zgadzam się z tym, że trudno jest znaleźć przyjaciół i, że dużo przyjaciółek nie pozwala na wyrażanie swojej opinii np na temat mężczyzn z którymi randkuja.
Awatar użytkownika
0CukruWCukrze
Modna
Posty: 414
Rejestracja: pn kwie 27, 2026 8:40 pm

Post autor: 0CukruWCukrze »

Karolinanm31 pisze: ndz cze 07, 2026 10:37 pm Dzieki za komentarz. Możliwe, że przyciągam osoby które mnie krytykują, ale w sumie nie wiem czemu miałabym takie coś przyciągać. Mam mega dobry kontakt z rodzicami, nikt w domu mnie nie krytykowal bez potrzeby (ofc oprócz normalnego wychowania i zwracania uwagi) Nie mam potrzeby też iść na terapię. Mam ogólnie stabilne życie uczuciowe/zdrowie mentalne. Mam też dużo innych znajomych wokół siebie którzy mnie nie krytykują o wszystko, ale nie nazwałabym ich przyjaciółmi. Ale zgadzam się z tym, że trudno jest znaleźć przyjaciół i, że dużo przyjaciółek nie pozwala na wyrażanie swojej opinii np na temat mężczyzn z którymi randkuja.
no to czyli opcja a)
ale gdzie szukać dobrej jakości przyjaciółek, to nie wiem, sama szukam i nie znajduję. Więc tu nie pomogę
korcula
LouiBag
Posty: 308
Rejestracja: wt sie 26, 2025 10:26 am

Post autor: korcula »

Karolinanm31 pisze: ndz cze 07, 2026 10:37 pm Dzieki za komentarz. Możliwe, że przyciągam osoby które mnie krytykują, ale w sumie nie wiem czemu miałabym takie coś przyciągać. Mam mega dobry kontakt z rodzicami, nikt w domu mnie nie krytykowal bez potrzeby (ofc oprócz normalnego wychowania i zwracania uwagi) Nie mam potrzeby też iść na terapię. Mam ogólnie stabilne życie uczuciowe/zdrowie mentalne. Mam też dużo innych znajomych wokół siebie którzy mnie nie krytykują o wszystko, ale nie nazwałabym ich przyjaciółmi. Ale zgadzam się z tym, że trudno jest znaleźć przyjaciół i, że dużo przyjaciółek nie pozwala na wyrażanie swojej opinii np na temat mężczyzn z którymi randkuja.
dużo "przyjaciółek" też się obraża jak się im postawi granicę, że się nie życzy komentowania pewnych kwestii; przecież to że jest się czyimś przyjacielem nie oznacza z automatu że trzeba przytakiwać i głaskać i dać sobie wejść na głowę; nie jesteśmy w klasach 1-3 szkoły podstawowej :)