Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Pomocy, silna limerencja

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Baranekmambo123
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: sob wrz 28, 2024 11:07 am

Pomocy, silna limerencja

Post autor: Baranekmambo123 »

Jest to troche wstydliwy temat ale juz od paru lat mierze sie z silna obsesja, limerencja nie wiem dokladnie jak to nazywac, w stosunku do pewnego mezczyzny. Lata temu mielismy ze soba kontakt, byl bardzo przystojny, z dobrej rodziny, jak mniewam zwodzil mnie przez jakis czas i dawal mi mieszane sygnaly, ze niby byl zainteresowany ale wolal bym to ja inicjowala spotkania. Mniejsza z tym, z biegiem lat zauwazylam ze dla niego liczyla sie moja uwaga i moje zaangazowanie, on byl jak ksiezniczka nie sklonna do wlozenia wysilku. Byly jakies mile gesty w moja strone, czule slowa itd, lecz ja jak glupia czekalam z nadzieja ze on postawi na jakis konkret ale nigdy do tego nie doszlo.

I teraz pare juz lat od naszego ostatniego kontaktu, jestem tutaj. Tak wiem ze swiat jest pelen innych mezczyzn ktorzy beda bardziej zaangazowani od niego, ale albo jestem tak glupia ze sama nie moge sobie z tym poradzic albo zostalam jakos zmanipulowana.

Nie wiem czy ten facet ma juz nowa partnerke czy nie. Aczkolwiek ja nie mysle o nim pozytywnie, mam jedynie natretne, powracajace mysli na jego temat. W stylu ze juz takiego nie znajde jak on, choc tak naprawde wiem ze nie byl idealem. Nie bezposrednio ON ale te mysli przyczyniaja sie do mojej depresji. Nie wiem co robic, jak sie uwolnic od mysli o kims kto kiedys wydawal sie idealem. On jest/byl mocno zobserwowany samym soba zawsze, dazacym do perfekcji w pracy, sporcie i odnoszacy sukcesy, to mnie jeszcze bardziej doluje ze on nagadal mi kiedys glupot, nawijal makaron na uszy a teraz pnie sie do przodu a ja mysle o tym czemu bylam nie wystarczajaca.

Czy ktos tutaj mierzyl sie z taka wstydliwa, obsesja ?

Paradoksalnie wiem co powinnam zrobic, totalnie skupic sie na sobie i swoim rozwoju ale mam do siebie wyrzuty gdy mysli o nim wracaja. On stosowal tzw, breadcrumbing w moja strone przez co uzaleznilam sie od jego uwagi co jakis czas, bo tak wygladal ten kontakt. Dzis pozostala mi jedynie niska samocena i niemoznosc pojscia do przodu, pewnie warto by bylo w ostatecznosci udac sie na terapie.
Barasia
Mokra Włoszka
Posty: 59
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

Nie miałam dokładnie tak, ale bardzo podobnie. Facet na początku się angażował, wychodził z i inicjatywą, ja również starałam się pokazać, że mi zależy. Ale po kilku tygodniach zaczął być bardzo "zapracowany", na nasz wspólny wyjazd "odwołali mu urlop" itp, przestał odpisywać, raz na dwa tygodnie może się odezwał. Potem kilka razy proponował spotkanie i bardzo szybko po ustaleniu terminu odwoływał je. Takie szczeniackie zagrywki (facet wtedy po 30.)
Długo mi natrętne myśli wracały o nim, że może to ja coś źle zrobiłam, że może nie dość okazałam, że też jestem zaagażowana, że on był dla mnie idealny (no ewidentnie nie był)
Minęło - ja po prostu pozwoliłam tym myślom być, nie wkurzałam się na siebie, nie drążyłam, nie analizowałam dlaczego się to pojawia - mówiłam sobie, że to tylko głupie myśli, i że są to znikną. Po jakimś czasie zaczęłam widzieć, że to co mi się podobało w tym konkretnym kolesiu (wygląd, sposób bycia) ma masa facetów, nie było w nim nic wyjątkowego.
Dodam, że męczyło mnie to dłuższy czas, kilka mcy tak intensywniej, a potem coraz rzadziej i z coraz mniejszym ładunkiem emocjonalnym chyba ponad rok/mniej niż dwa lata.
rockshoot
Currently:home
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

Oh girl, znam to. Prawie 10 lat takich obsesyjnych myśli. Niby się wyleczyłam, ale zdarza mi się wciąż o nim myśleć. Ja to przeczekałam, ale sama sobie dałabym lepszą radę - terapia
sovre77
Mokra Włoszka
Posty: 52
Rejestracja: ndz sie 11, 2024 6:03 pm

Post autor: sovre77 »

Też się z tym mierzyłam. Krótki związek, parę lat limerencji, aż wróciliśmy do siebie i potem dowiedziałam się że mnie okłamywał, zdradzał - zadziałało to na mnie jak kubeł zimnej wody. Mechanizm, który widzę to że moja wtedy niska samoocena mnie pchała do tej obsesji oraz jednocześnie poczucie wyjątkowości bo choć wiedziałam, że są inni mężczyźni, to jednak uważałam że tylko on do mnie pasuje tak bardzo. Także polecam nie tracić tylu lat i wybrać terapię pod kątem podniesienia samooceny, przeżycie tego jeszcze raz w sercu jeśli trzeba, a potem poukładanie sobie wszystkiego w głowie. Do tego obowiązkowo poszerzanie granic własnego świata - więcej zainteresowań, wyjść, może imprez, randek - wszystko co pomoże ci zrozumieć że świat jest większy niż relacja sprzed lat. Dziś to łatwo brzmi, ale pamiętam jak mi było ciężko przez tamte lata. Pamiętaj że wyjście z tego to długi proces i każdy ma inną w tym drogę. Trzymam kciuki :)
Baranekmambo123
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: sob wrz 28, 2024 11:07 am

Post autor: Baranekmambo123 »

Dziekuje za odpowiedzi <333 Tak cos czuje ze niskie poczucie mojej wartosci, ktore wynika prawdopodobnie z problemow z dziecinstwa, wychowania, kompleksow przyczynia sie do tego stanu a nie ten konkretny mezczyzna. Musze zawalczyc o siebie i dac sobie samej spokoj <3