Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Nitka zębowo-dentystyczna

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Sunniva
Gacie z oceanu
Posty: 44
Rejestracja: ndz sty 07, 2024 5:49 pm

Nitka zębowo-dentystyczna

Post autor: Sunniva »

Właśnie idę do dentysty i natchnęło mnie na ten wątek.

Niestety, u mnie to jest dramat - chyba mam mały majątek w zębach - genetycznie słabe, prawie każdy ząb już leczony kanałowo. Mam 35 lat, moja mama w moim wieku miała już protezę.

Jak Wasze przeboje zębowo-dentystyczne?
Pamiętajcie o przeglądach! Gdybym nie chodziła regularnie na przegląd, chyba byłabym już bezzębna :')
Barasia
Mokra Włoszka
Posty: 59
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

Podobnie mam... Nie wiem czy kwestia genów, czy źle o nie dbam (?)... Na pewno jakoś się do tego przyczynia to, że w moich przestrzeniach międzyzębowych zawsze utyka masa jedzenia. Nitkuję i płuczę irygatorem co wieczór. Teraz zaczęłam nosić nitkę ze sobą i staram się po obiedzie w pracy wynitkować.
Po bardzo stresującym roku (śmierć osoby najbliższej) miałam kolejny ząb do leczenia kanałowego i jeden do ponownego leczenia kanałowego. Zepsuły się od wewnątrz, bo nie było próchnicy na zewnątrz w ogóle 🫤 Dentysta mi wtedy powiedział, że to kwestia odporności organizmu.. no wtedy bez wątpienia miałam obniżoną
Limonene
Currently:Italy
Posty: 1043
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

Jakieś 5 lat temu sobie wymyśliłam, że wybielę zęby. Dentysta stwierdzil, ze najpierw muszę wszystkie wyleczyć i dzięki Bogu xD zostawiłam co prawda kilkanascie tysięcy w gabinecie (na wybielanie ostatecznie mnie już nie było stać XD) ale od tego czasu dbam jak szalona i jest OK. U mnie było dużo zaniedbań z dzieciństwa, trochę wstyd ale u mnie w domu się po prostu nie myło zębów 😬 a jak mieliśmy jakąś pogadankę w pierwszej czy drugiej klasie o higienie jamy ustnej i dostaliśmy szczoteczki i pasty i zaczęłam myć to rodzice dosłownie się ze mnie wysmiewali, że jestem czyścioszkiem i tylko zęby myję. Nie mówiąc o tym, że stwierdzili ze jestem niepoważna jeśli myślę że co 3 miesiące będą mi kupować nową szczoteczkę xD tak że pierwsze ~10 lat mojego życia moje zęby miały prawdziwą szkołę życia, cud że próchnica tam nie zasiala spustoszenia. Potem zaczęłam je myć tak jak trzeba (2 razy dziennie przez 2 minuty), w dorosłym życiu doszło nitkowanie. Teraz mam córkę dwuletnią i to jest mój punkt honoru, żeby miała zdrowe zęby xd jak na razie dobrze nam idzie, lubi bardzo myć zęby, obserwuje jak my nitkujemy i sama też bardzo chce więc pozwalamy