Na tej samej zasadzie można przyczepić się do kazdego punktu, który autorka tamtego posta napisala. Można powiedzieć "ja drę mordę w miejscach publicznych(...) ale jeśli ktoś walczy z tym i widząc komentarz innej osoby 'Jestem kulturalny bo nie dre japy' a sam mam wielki kompleks to przyznasz, że słabo to brzmi". Nie, nie brzmi to słabo. Autorka wyraziła swoje zdanie, nie użyła żadnych skrajnie pejoratywnych słów. Ciebie coś ukuło. Widocznie jest to punkt, nad którym Ty musisz popracować. Autorka nie jest odpowiedzialna za to jak Ty się czujesz.
Savoir-vivre i zachowania kulturalnego człowieka
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Savoir-vivre i zachowania kulturalnego człowieka
- Anastazja_smietana
- MoetGlass
- Posty: 251
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Zobaczyłaś to w bardzo dużym skrócie. Po pierwsze skąd mam wiedzieć kto czyta mój wpis, jakbym wiedziała że walczysz z nadwagą i ci smutno to bym tego nie napisała. W poście było pytanie o "zbudowanie wizerunku". Uważam że zadbany wygląd jest dość kluczową częścią, jak jesteśmy odbierani, a to dość obszerny worek, do którego poza strojem, makijażem, posturą, można wrzucić jeszcze nadużywanie używek itd. Nikt nie powiedział że musisz spełniać wszystkie podpunkty. Wiele osób zwraca uwagę na różne aspekty typu zadbane dłonie, paznokcie, moje takie nie są, ale też tego nie przeżywam, mimo że nie mam wpływu na łamliwe paznokcie. Serio, szkoda czasu na to.
Ale krzykliwość w miejscach publicznych jest powszechnie uznawana za brak kultury. Opanowanie jest częścią savoir-vivre. Wiem, bo namiętnie czytałam książkę "Wielka księga savoir-vivre'u" (taka niebieska) w dzieciństwie. Raczej z nudów niż z wyższych aspiracji.lkjhg pisze: ↑ndz maja 17, 2026 10:26 am Na tej samej zasadzie można przyczepić się do kazdego punktu, który autorka tamtego posta napisala. Można powiedzieć "ja drę mordę w miejscach publicznych(...) ale jeśli ktoś walczy z tym i widząc komentarz innej osoby 'Jestem kulturalny bo nie dre japy' a sam mam wielki kompleks to przyznasz, że słabo to brzmi". Nie, nie brzmi to słabo. Autorka wyraziła swoje zdanie. Ciebie coś ukuło. Widocznie jest to punkt, nad którym Ty musisz popracować. Autorka nie jest odpowiedzialna za to jak Ty się czujesz.
Odnosiłam się tylko do tego, że jedna Wandziara zbyt osobiście wzięła opinię innej Wandziary zamiast na przykład napisać kontropinię jak Ty w punkcie Blalisa pisze: ↑ndz maja 17, 2026 10:32 am Ale krzykliwość w miejscach publicznych jest powszechnie uznawana za brak kultury. Opanowanie jest częścią savoir-vivre. Wiem, bo namiętnie czytałam książkę "Wielka księga savoir-vivre'u" (taka niebieska) w dzieciństwie. Raczej z nudów niż z wyższych aspiracji.Szczupłość to bardzo osobisty pogląd autorki. Savoir-vivre mówi: bądź czysty, zadbany, adekwatnie ubrany, nie sprawiaj innym dyskomfortu swoim zachowaniem albo zapachem. Nie mówi "waga maks 55 kg". Oczywiście zgadzam się, że kobieta smukła zawsze będzie wyglądała bardziej elegancko, ale nadwaga wciąż nie jest brakiem kultury, przynajmniej według mnie. Tak samo nadmierna szczupłość nie oznacza, że ktoś jest chamem.
Na studiach miałam wykłady z etykiety i savoir-vivre, prowadzone przez mocno umalowaną panią profesor o widocznej nadwadze. Mam nadzieję, że ktoś złożył na nią skargęAnastazja_smietana pisze: ↑sob maja 16, 2026 10:19 pm - nie drę mordy w miejscach publicznych, staram się rozmawiać cicho. Czasem zdarza mi się słyszeć rozmowy ludzi z drugiego końca sklepu
- nie przejęłam wsiurskich odzywek, wiejskiej gwary itd.
- kiedy podnoszę coś z ziemi, czy wykonuję czynność przy ziemi, to przykucam, zamiast wypinać dupę do ludzi
- naturalny makijaż, czyste włosy, naturalne odcienie włosów
- ubrania dopasowane krojem i rozmiarem do sylwetki, bez wielkich krzykliwych napisów, cekinów
- subtelna biżuteria
- szczupła sylwetka
- chodzenie po odpowiedniej stronie chodnika, nie zajmowanie całej szerokości kiedy idę z rodziną, gdy ktoś idzie z naprzeciwka schodzimy na jedną stronę
i am a god