Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Wasza historia leczenia trądziku

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
krispicziken
RoyalBaby
Posty: 15
Rejestracja: pt maja 24, 2024 6:45 pm

Wasza historia leczenia trądziku

Post autor: krispicziken »

Hej, walczę z trądzikiem 7 lat i właśnie rozpoczynam po dłuższej przerwie ponowne leczenie u dermatologa. Trądzik pojawił się u mnie pod koniec gimnazjum i udało mi się z nim poradzić dopiero biorąc leki od dermatologa i tabletki antykoncepcyjne (tabletki nie były przepisane na leczenie trądziku). Po odstawieniu tabletek trądzik wrócił i z każdym rokiem jest coraz gorzej, z resztą nie tylko trądzik zaczął mi utrudniać życie ale to nie post o tym.

Próbowałam zmian diety, zmieniałam wiele razy pielęgnację, szukałam przyczyn trądziku samodzielnie ale zabrakło mi na to już sił psychicznych i fizycznych. Dlatego znów zdecydowałam się na leczenie dermatologiczne, tym razem prywatnie. Na ten moment mam mnóstwo wątpliwości - widzę ile będę musiała wydać kasy na badania, leki i pielęgnację i boję się. Boję się, że znów się nie uda a kasa pójdzie w błoto mimo dobrych chęci i porządnego podejścia dermatologa.

Jakie są wasze doświadczenia z leczenie trądziku u dermatologa? Co wam pomogło a co nie? Z chęcią przyjmę opinię od osób, które miały trądzik pospolity na twarzy i plecach/osób które miały trądzik na tle hormonalnym.
Eloelo320123620
Ciastko
Posty: 8
Rejestracja: śr mar 25, 2026 6:12 pm

Post autor: Eloelo320123620 »

Ja mogę powiedzieć co wiem bo znam ten ból- mi pomogła maść benzacne czerwona (silniejsza dawka). Też kilka lat się męczyłam i próbowałam różnych antybiotyków, maści i naparów i nic. Byłam krok od tego żeby zacząć kurację acutane. Może pomoże, trzymam kciuki.
mariaow
Zdalna_mama_nowe
Posty: 1005
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Wszystko zależy niestety od przyczyny, ale brzmi jakby Twój dermatolog miał dobre podejście, więc może warto. U mnie zdiagnozowanie endometriozy i dobranie leków hormonalnych to był game changer. Ale wcześniej nikt z lekarzy się tym nie interesował, dermatolodzy sugerowali izotek, mimo że problem po nim w moim przypadku na pewno by wrócił.
Pejczyk Pandory
TrampekLV
Posty: 642
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

mariaow pisze: pt kwie 03, 2026 11:14 am Wszystko zależy niestety od przyczyny, ale brzmi jakby Twój dermatolog miał dobre podejście, więc może warto. U mnie zdiagnozowanie endometriozy i dobranie leków hormonalnych to był game changer. Ale wcześniej nikt z lekarzy się tym nie interesował, dermatolodzy sugerowali izotek, mimo że problem po nim w moim przypadku na pewno by wrócił.
Czy korzystałaś jednocześnie z porady dermatologa i endokrynologa, czy sam dermatolog ogarnął temat? Pamiętasz jakie badania wykonywalaś pod kątem hormonów? Ja podejrzewam u siebie trądzik hormonalny i planuje od razu zrobić sobie pakiet badań a potem dopiero udać się do dermatologa, żeby mi nie wciskał jakiegoś izoteku.
mariaow
Zdalna_mama_nowe
Posty: 1005
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Pejczyk Pandory pisze: sob kwie 25, 2026 9:58 pm Czy korzystałaś jednocześnie z porady dermatologa i endokrynologa, czy sam dermatolog ogarnął temat? Pamiętasz jakie badania wykonywalaś pod kątem hormonów? Ja podejrzewam u siebie trądzik hormonalny i planuje od razu zrobić sobie pakiet badań a potem dopiero udać się do dermatologa, żeby mi nie wciskał jakiegoś izoteku.
Ani to, ani to. Dermatolodzy nigdy mi niestety nie pomogli, nie dali sugestii w czym warto kopać, mimo że byłam u kilku. Endokrynolog był zainteresowany tarczycą i tyle. TLDR: diagnoza to było USG u gina specjalizującego się w endometriozie. Cała moja historia poniżej.

Diagnozę endo zasugerowała mi dietetyk 😅 wyszło gdzieś w rozmowie, że mam takie a takie objawy (m.in. bolesne i obfite miesiączki, trądzik wyłącznie na brodzie) i padł pomysł żeby to sprawdzić. Poszłam do ginekologa specjalizującego się w endometriozie i choroba potwierdziła się na USG. Nie każdy gin umie to diagnozować, bo chodziłam wcześniej do „zwykłych” (nie od endo) i nikt nie powiedział, że coś jest nie tak.
Później jeszcze robiłam dodatkowo rezonans bo jest bardziej szczegółowy, ale to już właśnie ze skierowania od ginekologa. Z tego co się orientuję diagnoza endo to właśnie badania obrazowe, na start USG. Hormony z krwi u mnie wychodziły okej, więc nie było tematu. Po doborze leków hormonalnych typowo pod endometriozę trądzik zniknął do zera (a miałam go od lat). Dodam, że brałam wcześniej tabletki anty z innym składem, jakieś przypadkowo dobrane gdy jeszcze o endo nie wiedziałam ani ja ani lekarze i one na ten trądzik nie działały ;) a celowane leczenie załatwiło sprawę. Trądzik to jest po prostu niejednokrotnie robota detektywistyczna 😔
tr_an
Ciastko
Posty: 5
Rejestracja: sob kwie 25, 2026 9:28 pm

Post autor: tr_an »

Rozważ całkowite wykluczenie z diety mleka krowiego i wołowiny. Mój kolega całe życie męczył sie z trądzikiem, miał naprawdę okropną cerę i żadne leki ani kosmetyki nie pomagały.

Pomógł mu przypadek - pracował wtedy w centrum handlowym i jeden z klientów, jak się okazało lekarz, zainteresował się stanem jego skóry (wyobraźcie sobie jak źle musiała wyglądać) i zasugerował alergię na białka krowie. Pomogło - dziś po tym trądziku zostały mu blizny, ale problem ustąpił.
Pejczyk Pandory
TrampekLV
Posty: 642
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

mariaow pisze: sob kwie 25, 2026 11:46 pm Ani to, ani to. Dermatolodzy nigdy mi niestety nie pomogli, nie dali sugestii w czym warto kopać, mimo że byłam u kilku. Endokrynolog był zainteresowany tarczycą i tyle. TLDR: diagnoza to było USG u gina specjalizującego się w endometriozie. Cała moja historia poniżej.

Diagnozę endo zasugerowała mi dietetyk 😅 wyszło gdzieś w rozmowie, że mam takie a takie objawy (m.in. bolesne i obfite miesiączki, trądzik wyłącznie na brodzie) i padł pomysł żeby to sprawdzić. Poszłam do ginekologa specjalizującego się w endometriozie i choroba potwierdziła się na USG. Nie każdy gin umie to diagnozować, bo chodziłam wcześniej do „zwykłych” (nie od endo) i nikt nie powiedział, że coś jest nie tak.
Później jeszcze robiłam dodatkowo rezonans bo jest bardziej szczegółowy, ale to już właśnie ze skierowania od ginekologa. Z tego co się orientuję diagnoza endo to właśnie badania obrazowe, na start USG. Hormony z krwi u mnie wychodziły okej, więc nie było tematu. Po doborze leków hormonalnych typowo pod endometriozę trądzik zniknął do zera (a miałam go od lat). Dodam, że brałam wcześniej tabletki anty z innym składem, jakieś przypadkowo dobrane gdy jeszcze o endo nie wiedziałam ani ja ani lekarze i one na ten trądzik nie działały ;) a celowane leczenie załatwiło sprawę. Trądzik to jest po prostu niejednokrotnie robota detektywistyczna 😔
Dzięki za wyczerpująca odpowiedź. Kurczę, ja w sumie też miałam bardzo obfite miesiączki i tak bolesne, że potrafiłam chodzić zgięta w pół w bólu. Po porodach trochę się to zmieniło, ale za to trądzik dopadł mnie że zdwojoną siłą umiejsowiając się głównie na brodzie i na szyi. Ale powiem szczerze nigdy mi nawet nie przyszło do głowy pomyśleć o endometriozie bo wydawało mi się, że trzeba mieć inne objawy a bolesne miesiączki to wydawało mi się coś do czego muszę się przyzwyczaić. Czy Ty miałaś jakieś dodatkowe objawy, czy jedynie bolesne miesiączkowanie i trądzik?
mariaow
Zdalna_mama_nowe
Posty: 1005
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Pejczyk Pandory pisze: ndz kwie 26, 2026 10:23 am Dzięki za wyczerpująca odpowiedź. Kurczę, ja w sumie też miałam bardzo obfite miesiączki i tak bolesne, że potrafiłam chodzić zgięta w pół w bólu. Po porodach trochę się to zmieniło, ale za to trądzik dopadł mnie że zdwojoną siłą umiejsowiając się głównie na brodzie i na szyi. Ale powiem szczerze nigdy mi nawet nie przyszło do głowy pomyśleć o endometriozie bo wydawało mi się, że trzeba mieć inne objawy a bolesne miesiączki to wydawało mi się coś do czego muszę się przyzwyczaić. Czy Ty miałaś jakieś dodatkowe objawy, czy jedynie bolesne miesiączkowanie i trądzik?
Głównie to. Czasem, w zaleznosci od umiejscowienia endometriozy, dziewczyny czują ból przy stosunku albo np. oddawaniu stolca czy moczu, ale to zależy od przypadku. Ja nie miałam takich objawów. Za to też się zginałam z bólu i myślałam, że taka moja uroda. Generalnie wiadomo, bóle miesiączkowe zawsze jakieś są, ale nie powinny być aż takie.

Warto sprawdzić ten trop, najwyżej dowiesz się, że to nie to i będziesz mogła szukać gdzieś indziej.
Pejczyk Pandory
TrampekLV
Posty: 642
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

mariaow pisze: ndz kwie 26, 2026 10:57 am Głównie to. Czasem, w zaleznosci od umiejscowienia endometriozy, dziewczyny czują ból przy stosunku albo np. oddawaniu stolca czy moczu, ale to zależy od przypadku. Ja nie miałam takich objawów. Za to też się zginałam z bólu i myślałam, że taka moja uroda. Generalnie wiadomo, bóle miesiączkowe zawsze jakieś są, ale nie powinny być aż takie.

Warto sprawdzić ten trop, najwyżej dowiesz się, że to nie to i będziesz mogła szukać gdzieś indziej.
Dziękuję Ci bardzo za podzielenie się swoją historią ❤️ Może to jest faktycznie jakiś trop!
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2970
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

W dużym skrócie przyjęłam Izotek i przeszło. Po odstawieniu Izoteku wróciły jakieś zaskórniki, zdarzy się wyskoczyć pryszcz, ale to nie jest już taki problem jak kiedyś. Wcześniej podejmowałam inne proby leczenia i nic to nie dawało albo tylko przez chwilę.
Awatar użytkownika
Echoidalia
FlafLover
Posty: 1205
Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm

Post autor: Echoidalia »

W moim przypadku samoistnie polepszyło się wraz z przekroczeniem 30-tki.
Plusem na pewno jest częste przebywanie na świeżym powietrzu, nawilżanie kremem minimum 2 razy dziennie (ale nie przesadzanie,bo zatykanie kupą specyfików może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego), picie wody (ewentualnie herbaty, na pewno żadnych słodzonych napojów czy %), ruch, dbanie o czyste ubranie i pościel, zdrowe jedzenie w większości czasu(bo wiadomo, że czasem sobie się pozwoli na coś innego, ale z umiarem. Na mnie np. źle działa słodka mleczna czekolada).
Tez nauczyłam się nie dotykać bez potrzeby twarzy i nie przepadam za całusami na powitanie. Ale wiadomo - tu też czasem zdarzy się wyjątek, bo przecież nie chce wyjść na niegrzeczną
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Mam ten problem. Czasem jest lepiej, czasem gorzej. Pod względem hormonów podobno wszystko w porządku. Zauważyłam, że stan skóry ma związek z jakością trawienia (mam IBS). Kiedy mam problemy z brzuchem, od razu to widać na twarzy.