Hej wszystkim
Jestem w związku od 9 lat, prawie rok po ślubie. Dla kontekstu ja i mój mąż mamy 26 lat. Ja jestem dentystką, on programistą. Od prawie roku mieszkamy w Szwajcarii. Przeprowadziłam się tam, bo mąż dostał pracę. Musicie wiedzieć, że żeby pracować jako dentystka z UE w Szwajcarii trzeba przejść taki proces nostryfikacji dyplomu, który trwa od 3 miesięcy do nawet 9. Ja w marcu złożyłam te dokumenty, czekam aż je zaakceptują. Wymagało to ode mnie przetłumaczenia wszystkiego i zdania egzaminu z niemieckiego, do którego od listopada do lutego się przygotowywałam. Cały czas nie pracuję, miałam pracę w kawiarni, ale nie chcieli mnie po 2 miesiącach, więc odeszłam. Mąż opłaca wszystko - dom, ubezpieczenie, jedzenie. Ja mam swoje oszczędności, ale są one na tyle małe w Szwajcarii, że wystarczyłyby może na 3-4 miesiąca życia tam samej. On ostatnio się zmienił. Zacznijmy do największej rzeczy - chciałby studiować medycynę i rzucić bycie programistą. Nie może studiować w Szwajcarii, więc wymagałoby to naszego powrotu do Polski, najlepiej na już, ale na się na to nie zgodziłam - chcę spróbować tam pracy chociaż przez rok, zobaczyć jak to jest w innym kraju. Co więcej ostatnio zaczął się wszystkiego czepiać - mój brzuch mu się nie podoba, nie ważę dużo bo 76 kg przy 173 cm wzrostu, więc uważam, że nie jestem za duża, ale on sugeruje mi wejście na odchudzanie razem z nim. Kolejne, może głupie, nie lubię jeździć na rolkach, bo mam uraz z dzieciństwa - ten mi wytyka, że nie znajduje sobie nowych hobby, nie chce nic z nim robić. Ale kiedy prosiłam żebyśmy gdzieś pojechali na wakacje, poszli do kina, to nie ma odzewu. Na wakacje nie, bo on planuje j e g o całe oszczędności, które zarobił teraz w Szwajcarii, przeznaczyć na życie na studiach przez 6 lat, żeby nie musiał pracować. Oszeczednosci, które miały isc na dom, mieszkanie. Kolejna rzecz - dzieci, on ich kategorycznie nie chce. Ja teraz też nie, ale nie wykluczam tego, że za kilka lat poczuję instynkt i co wtedy? Mam się rozstać z mężczyzną po 15 latach związku? Jest to dla mnie bez sensu. Z mojej perspektywy - nie pasujemy do siebie. Za dużo nas różni, jesteśmy w innych miejscach w życiu. On pewnie teraz chciałby być w związku z jakąś dziewczyną studentką, która jest na tym samym etapie życia co on. Ja uważam, że małżeństwo tak nie powinno funkcjonować.
Problem jest tylko taki, że żeby spróbować zarabiać w Szwajcarii, zobaczyć jak to jest, to muszę być tam jeszcze. Ja nawet nie wiem czy w ogóle chciałabym kończyć ten związek. Może jest szansa żeby go naprawić? Terapia par? Miałyście coś podobnego?
Już nie wiem co myśleć, czy dalej się w to angażować
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Drakerkaaa
- RoyalBaby
- Posty: 21
- Rejestracja: wt sty 09, 2024 11:41 am
-
waltherp99
- PsychoFanka
- Posty: 98
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am
Nie zmusisz go do niczego. Macie inne priorytety. On myśli o sobie. Ty o Was. Długo to trwa? Bo z boku taka nagła zmiana może wynikać również z tego, że ktoś inny już zawrócił mu w głowie i szuka sposobu żebyś to Ty podjęła decyzję za Was, stawia Cię pod ścianą i niszczy - komentarzami, niszczeniem samooceny. Być może gryzie go sumienie i żeby się "oczyścić" gra w takie coś.
Na pewno trwanie w związku, który nie ma nic wspólnego z szacunkiem i miłością, a jedynie ze względu na jego staż może Cię po prostu wykończyć psychicznie, nie wiem czy jest to tego warte.
Na pewno trwanie w związku, który nie ma nic wspólnego z szacunkiem i miłością, a jedynie ze względu na jego staż może Cię po prostu wykończyć psychicznie, nie wiem czy jest to tego warte.
Biorąc pod uwagę to, co napisałaś poczekałabym na nostryfikację dyplomu i zaczęła pracę w Szwajcarii, poszukała swojego mieszkania i od niego odeszła. Jesteś młoda, na pewno jeszcze kogoś poznasz.
A dlaczego? Bo Wasze priorytety są rozjechane i sama zauważyłaś, że nie pasujecie do siebie. Po co tracić swój czas?
On ma swoje plany, nie wydajesz mi się za specjalnie być ich częścią to raz, a dwa przemyśl, czy chcesz go wspierać w tej drodze i poświęcić marzenia o domu z ogródkiem. Bo możesz przy nim trwać, wspierać, a obudzisz się koło 40, bez stabilizacji, może chociaż z udaną karierą jeśli dobrze pójdzie. Zastanów się, czy w ogóle w tym momencie macie coś ze sobą wspólnego.
Myślę, że w głębi serca wiesz i czujesz co robić, trzymam za Ciebie kciuki.
Jeszcze co do studiowania, czemu nie może? Wydawało mi się, że można studiować medycynę z naszą maturą, tylko trzeba zdać egzamin wstępny, no tylko dobrze zdać i się dostać (mówię tu o kantonie Zurych, bo jednak kanton kantonowi nierówny, może gdzieś jest inaczej albo mam jakieś przestarzałe informacje). Konkurencja wiadomo - będzie duża. Dodatkowo są jeszcze czesne. Ale to jest realne do osiągnięcia.
Co do samej Szwajcarii, zastanów się, czy to będzie tylko przystanek, czy jest to Twoje miejsce, coś na dłużej. Szwajcaria nie jest zbyt przyjaznym miejscem dla matek (jeśli chciałabyś założyć tu kiedyś rodzinę). Wielu młodych Szwajcarów ma parcie na wyjazd z tego kraju, nie widzą dla siebie przyszłości, nie stać ich na kupno domu, mieszkania, życie jest drogie. Ale do pomieszkania, szczególnie z dobrymi zarobkami jest super, naprawdę. A najbardziej super są urlopy za granicą z przelicznikiem z Franka na lokalną walutę.
A dlaczego? Bo Wasze priorytety są rozjechane i sama zauważyłaś, że nie pasujecie do siebie. Po co tracić swój czas?
On ma swoje plany, nie wydajesz mi się za specjalnie być ich częścią to raz, a dwa przemyśl, czy chcesz go wspierać w tej drodze i poświęcić marzenia o domu z ogródkiem. Bo możesz przy nim trwać, wspierać, a obudzisz się koło 40, bez stabilizacji, może chociaż z udaną karierą jeśli dobrze pójdzie. Zastanów się, czy w ogóle w tym momencie macie coś ze sobą wspólnego.
Myślę, że w głębi serca wiesz i czujesz co robić, trzymam za Ciebie kciuki.
Jeszcze co do studiowania, czemu nie może? Wydawało mi się, że można studiować medycynę z naszą maturą, tylko trzeba zdać egzamin wstępny, no tylko dobrze zdać i się dostać (mówię tu o kantonie Zurych, bo jednak kanton kantonowi nierówny, może gdzieś jest inaczej albo mam jakieś przestarzałe informacje). Konkurencja wiadomo - będzie duża. Dodatkowo są jeszcze czesne. Ale to jest realne do osiągnięcia.
Co do samej Szwajcarii, zastanów się, czy to będzie tylko przystanek, czy jest to Twoje miejsce, coś na dłużej. Szwajcaria nie jest zbyt przyjaznym miejscem dla matek (jeśli chciałabyś założyć tu kiedyś rodzinę). Wielu młodych Szwajcarów ma parcie na wyjazd z tego kraju, nie widzą dla siebie przyszłości, nie stać ich na kupno domu, mieszkania, życie jest drogie. Ale do pomieszkania, szczególnie z dobrymi zarobkami jest super, naprawdę. A najbardziej super są urlopy za granicą z przelicznikiem z Franka na lokalną walutę.