Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

O co w waszych związkach było najwięcej kłótni?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2905
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

O co w waszych związkach było najwięcej kłótni?

Post autor: lalisa »

Dawajcie swoje najczęstsze powody i tematy do kłótni w związku czy to obecnym czy w przeszłych. Jestem mega ciekawa.

U mnie standard, czyli najczęściej o kasę. Najpierw o to, że wiecznie nie mam pieniędzy i mi brakuje, bo mało zarabiałam. Z powodu różnicy wieku partner już był na rynku pracy, a ja dopiero zaczynałam. Myślę, że ogólnie mial racje i tak to prawda wiecznie mi brakowało, nie byłam super odpowiedzialna, wiecznie nie miałam pieniędzy, a jednocześnie kupowałam sobie jakieś kosmetyki, ciuchy. Ale wiecie co? Uważam, ze takie prawo młodości. Poza tym nie brałam od niego kasy, jeśli ktoś mi się dokładał to rodzice. Potem się odwróciło i ja zarabiałam dużo więcej i nagle jemu się odwidziało, że wszystko powinno być 50/50, bo przecież ja mam więcej i powinnam płacić proporcjonalnie więcej, pokrywać sama większe wydatki. Najpierw się na to zgodziłam, potem niekoniecznie mi to jednak pasowało i o to była jazda.
rockshoot
WhiteParty
Posty: 1082
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

O to, że zamiast wyrzucić coś do śmietnika, to odstawia to na blat w kuchni
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1794
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

rockshoot pisze: czw mar 19, 2026 3:28 pm O to, że zamiast wyrzucić coś do śmietnika, to odstawia to na blat w kuchni
Witaj w teamie. :D
fantasmagorie
BlondDoczep
Posty: 132
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

Wszystko co związane ze sprzątaniem. Jedna strona odpuściła, druga bardziej się stara i może nie jest idealnie, ale generalnie żyje nam się super B)
rockshoot
WhiteParty
Posty: 1082
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

Rzeka.chaosu pisze: czw mar 19, 2026 5:49 pm Witaj w teamie. :D
Co oni mają z tym blatem?! 😂😂
Awatar użytkownika
Pamieculotna
BlondDoczep
Posty: 149
Rejestracja: pt mar 08, 2024 6:05 am

Post autor: Pamieculotna »

O brak możliwości rozkładania odpowiedzialności- Miami wszystko na głowie, planowanie, serwis samochodu, zakupy, wyjazdy, wyjścia na miasto, zakupy odzieżowe, sprzątanie. Wszystko organizowałam ja.

O brak chęci wsparcia - w kwestii gotowania, czasem muszę zostać dłużej w pracy, a nie raz było tak, że po późnym powrocie musiałam jeszcze stać nad garami, bo...

Klocilismy się też o to, że spędza cały swój czas po pracy na komputerze, grając lub gadając z chłopakami. Nic fo tego nie mam, sama lubię pograć, ale... jesteśmy dorośli, mamy dom, obowiązki. Wychodzę z założenia, że najpierw trzeba zrobić to co trzeba, a pozniej można bimbac. Mój partner ma zupełnie inne podejście.

O brak pomocy w domu - każdy ma słabszy dzień, nie zawsze wszystko musi lśnić, ale wymagałam chociaż minimalnej pomocy.

O nierówność wydatków- cała chemię do domu zawsze kupowałam ja, po wypłacie robilam mega zakupy, a partner zazwyczaj jak wyskakiwał do sklepu to po Pepsi dla siebie, ew. Jakas śmietanę czy chleb, jak brakło. Jego maszynki, dezodoranty, itp. Kupowałam ja przy okazji woich zamówień w drogerii. Nigdy nie wolalam pieniedzy do zwrotu, nie wyobrazam sobie tego. Niby to tylko pieniądze, namawiałam go na wspólne konto, ale po 13 latach wciąż się go nie dorobiliśmy.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1794
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Pamieculotna pisze: pt mar 20, 2026 10:23 am O brak możliwości rozkładania odpowiedzialności- Miami wszystko na głowie, planowanie, serwis samochodu, zakupy, wyjazdy, wyjścia na miasto, zakupy odzieżowe, sprzątanie. Wszystko organizowałam ja.

O brak chęci wsparcia - w kwestii gotowania, czasem muszę zostać dłużej w pracy, a nie raz było tak, że po późnym powrocie musiałam jeszcze stać nad garami, bo...

Klocilismy się też o to, że spędza cały swój czas po pracy na komputerze, grając lub gadając z chłopakami. Nic fo tego nie mam, sama lubię pograć, ale... jesteśmy dorośli, mamy dom, obowiązki. Wychodzę z założenia, że najpierw trzeba zrobić to co trzeba, a pozniej można bimbac. Mój partner ma zupełnie inne podejście.

O brak pomocy w domu - każdy ma słabszy dzień, nie zawsze wszystko musi lśnić, ale wymagałam chociaż minimalnej pomocy.

O nierówność wydatków- cała chemię do domu zawsze kupowałam ja, po wypłacie robilam mega zakupy, a partner zazwyczaj jak wyskakiwał do sklepu to po Pepsi dla siebie, ew. Jakas śmietanę czy chleb, jak brakło. Jego maszynki, dezodoranty, itp. Kupowałam ja przy okazji woich zamówień w drogerii. Nigdy nie wolalam pieniedzy do zwrotu, nie wyobrazam sobie tego. Niby to tylko pieniądze, namawiałam go na wspólne konto, ale po 13 latach wciąż się go nie dorobiliśmy.
Grubo. Pan mokra plama na kanapie.
Awatar użytkownika
koparka_walec
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm

Post autor: koparka_walec »

rockshoot pisze: pt mar 20, 2026 7:04 am Co oni mają z tym blatem?! 😂😂
Panie też tak robią ;)
kalalafior
Gacie z oceanu
Posty: 49
Rejestracja: pn mar 18, 2024 6:58 am

Post autor: kalalafior »

U mnie to samo z blatem, odkłada sobie śmieci w jedno miejsce żeby wyrzucić „później”. Już na szczęście nie prowadzi to do kłótni ale denerwuje mnie to. Tak samo jak go proszę żeby odstawiał kubek od razu do zmywarki a nie do zlewu, no ale mniejsza o to.

Największe tematy do kłótni to - niesprawiedliwy według mnie - podział obowiązków i opieszałość w ich wykonywaniu. Żeby np przykręcić jakąś półkę czy zrobić innego typu prace muszę czekać czasem rok, czasem dwa. To jest po prostu absurd, że nic o co go poproszę nie może zostać wykonane od razu, tylko wiecznie jest jakieś „ale”.

No i nierówny podział obowiązków przy dziecku, on się chwilę pobawi, zmieni pieluszkę ale w nocy nie wstanie do niego, nie weźmie sam na spacer….😔😔😔
chleb_ze_smalcem
Szarlotta
Posty: 437
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

O to, że zeżarł mi obiad który miałam odłożony. Już tak wcześniej robił, że zjadal bez zastanowienia czy dla mnie coś zostanie czy będę musiała sobie coś ugotować. Ale pała się przegła, teraz ostro trenuję przed zawodami i pozwoliłam sobie na trochę pizzy pierwszy raz od dawna, no to mi się zrobiło niezłe spięcie jak się okazało, że nie ma i jak mi jeszcze raz operdoli coś bez zastanowienia, to będziemy sobie gotować oddzielnie.
Nienawidzę jak odłożę sobie coś do lodówki, czekam na to cały dzień, przychodzę i zeżarte. Mam wtedy ochotę zeżreć sprawcę.
ynt992
LouiBag
Posty: 342
Rejestracja: sob paź 12, 2024 6:00 pm

Post autor: ynt992 »

Na szczęście byłych związkach. O koleżanki psiapsiółki, które rościły sobie zbyt wiele.
Awatar użytkownika
odpalskreta
TrampekLV
Posty: 645
Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm

Post autor: odpalskreta »

O jego nieróbstwo. Dorosły chłop a trzeba mu matkować i tłumaczyć co trzeba zrobić w domu. Jakąkolwiek logistyka związana z prowadzeniem domu go nie interesuje. Nie wie gdzie co jest, nie interesuje go to że trzeba coś kupić do domu. Wszystko wychodzi z mojej inicjatywy. Dziś prosiłam o ogarnięcie podłóg w mieszkaniu, to klasycznie wyjebka i do komputera żeby grać z kolegą i popijać alkoholem. A ja sama leżę w salonie i się nudzę. Dzień jak codzień.
Magda0888
LouiBag
Posty: 303
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

Co ciekawe, my się nie kłócimy, ale ja notorycznie drę mordę o bałaganiarstwo mojego męża. Jest absolutnie niereformowalny w tym temacie. To nie jest tak, że tylko ja sprzątam, robię pranie, gotowanie, itp., bo owszem, on potrafi bez gadania odkurzyć, wyprać, rozwiesić, ugotować, gdy jestem w pracy (on pracuje w domu), ale gdy mam wolne, czuje się absolutnie zwolniony z jakichkolwiek prac domowych, a co więcej, bałagani, rozlewa, rozsypuje, palcuje. Po prostu małe dziecko. A nie kłócimy się z innych powodów, bo po prostu wszystko przegadujemy na bieżąco- polecam. Nie jakieś domysły, fochy, milczenie, ale szczera rozmowa naprawdę może szybko rozwiązać wiele problemów.
ggg555

Post autor: ggg555 »

Ex zawsze miał energię na wielogodzinne ćwiczenia na siłowni, ale o pomoc przy najdrobniejszych pracach domowych nie dało się go doprosić, nagle wielkiego fitnesiarza wszystko bolało i nie miał siły, żeby poświęcić 10 minut na wyniesienie śmieci i wyregulowanie popsutej szuflady. Ostatecznie prawie wszystko robiłam sama, bo nie miałam cierpliwości czekać kilka dni, zanim łaskawie się za to weźmie. Podobny problem był z pieniędzmi - na infantylne i drogie pierdoły typu klocki lego nigdy nie było mu szkoda, ale już na jedzenie czy środki czystości tak, najchętniej żywiłby się za darmo u matki, a ubrania prał samą wodą. Genralnie jak dla mnie to było totalne odwrócenie priorytetów, dlatego się pożegnaliśmy ;)
blue moon
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: pn mar 23, 2026 4:00 pm

Post autor: blue moon »

ggg555 pisze: pt maja 01, 2026 6:25 pm Ex zawsze miał energię na wielogodzinne ćwiczenia na siłowni, ale o pomoc przy najdrobniejszych pracach domowych nie dało się go doprosić, nagle wielkiego fitnesiarza wszystko bolało i nie miał siły, żeby poświęcić 10 minut na wyniesienie śmieci i wyregulowanie popsutej szuflady. Ostatecznie prawie wszystko robiłam sama, bo nie miałam cierpliwości czekać kilka dni, zanim łaskawie się za to weźmie. Podobny problem był z pieniędzmi - na infantylne i drogie pierdoły typu klocki lego nigdy nie było mu szkoda, ale już na jedzenie czy środki czystości tak, najchętniej żywiłby się za darmo u matki, a ubrania prał samą wodą. Genralnie jak dla mnie to było totalne odwrócenie priorytetów, dlatego się pożegnaliśmy ;)
No to przynajmniej się już nie kłócicie :')