Hej. Może ktoś mi powiedzieć jeśli ktoś pracuje lub pracował w Sinsay i jak wygląda praca tam? Myślę o zmianie pracy, ale nie wiem czy sobie poradzę. Tym bardziej, że aktualna praca co mam jest dość lekka i nie wiem jak by to było jakbym ją zmieniła.
Też chciałam nakreślić i wygadać się dlaczego obawiam się zmiany pracy na tą do tego sklepu odzieżowego. Więc...
Z jednej strony mam fajną pracę. Dwa dni robię tak, że jadę o której chcę i jak skończę mogę jechać do domu, a jeden dzień w tygodniu jestem 24h w tej pracy i czasami jak któryś kolega chce wolne to te 24h jestem np przez 3/4 dni w tej pracy. Niektórzy pracownicy są tacy mili, że chce się jechać aby z nimi się spotkać i chwilę porozmawiać, tak samo ludzie którzy w mojej pracy się przewijają to też są tacy mili, że chce z nimi się spotkać i pogadać.
A minusy, pensja jest mała i z jednej strony dobrze, że mieszkam jeszcze z rodzicami, więc te koszta życia nie są duże. Niektórzy ludzie wiadomo trafiają się i tacy którzy są upierdliwi i aż nie chce się przychodzić do pracy. Też są tacy pracownicy, że w twarz są mili aż do bólu, a za plecami obgadują równo, kopią dołki (u nas nie ma awansów, nie ma premii więc tym bardziej mnie to dobija). Wypadają święta pracujące. Muszę do tej pracy dojechać mam z 20 minut. Nie raz są takie sytuacje, że lepiej jak jest facet dlatego ja zrezygnowałam z 3 dni po 24h, ciężkie zakupy bo je też trzeba robić. Też nie raz dostaję telefon, że jutro mam przyjść do pracy na 3 dni.
Ostatnio chyba coraz bardziej myślę o zmienić pracę. Może te sytuację co ostatnio mnie spotkały nie są takie jakieś złe (których nie napisałam bo za dużo pisania), ale akurat tego dnia byłam podatna na to, że mnie to bardziej dotknęło. Nie każdy może mnie też lubić, spodziewałam się że ta osoba może być taka, jeszcze inne drobne rzeczy się nałożyły, że myślę o tym aby zmienić pracę.
Praca w Sinsay mnie ciągnie bo u mnie w mieście otwierają ten sklep, mam go na miejscu i mogę iść na pieszo (na pieszo mam z 40 zminut), dojechać rowerem, a jak będzie brzydka pogoda pojechać samochodem.
Więc możecie doradzić co tu zrobić w tej sytuacji? Zmieniać pracę czy nie? I dajcie znać kto z was robił w Sinsay i jak tam się robi?
Zmiana pracy? Ktoś robił w Sinsay?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- sherry.nee
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 83
- Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:29 am
Pracowałam w Sinsay, około 5 lat temu na stanowisku sprzedawcy, ale myślę, że niewiele się zmieniło. Oczywiście praca za najniższą krajową, ja pracowałam najpierw na pół etatu, potem na cały, chociaż teraz myślę, że odbiegają od całych etatów. Jak oceniam pracę? Miło i przyjemnie, chociaż to jest handel i praca sama w sobie jest dość ciężka pod względem przede wszystkim wielu zadań na raz i klientów. Takie podstawowe obowiązki w ciągu dnia to na pewno stanie na przymierzalni, gdzie co godzinę trzeba było każdą przymierzalnię posprzątać i zabrać ubrania na sklep, sprawdzić czy za lustrami nie ma metek z kradzieży, a potem zrobić ewidencję tych metek, również na przymierzalni odbywa się praca z dostawą gdy przyjedzie (my mieliśmy dostawę 2 razy w tygodniu i przychodziło się wtedy na 5 rano do pracy). Obsługa klientów na kasie, pakowanie zamówień online (co dla mnie samej było świetnym zajęciem), ubieranie manekinów, gdy był sezon wyprzedażowy, to co czwartek odbywało się tak zwane pogłębienie wyprzedaży, czyli zmiana cen na jeszcze niższe - bardzo monotonne zajęcie, wbrew pozorom. Replenishment, czyli dotowarowanie w ciągu dnia brakujących rozmiarów i modeli, układanie dostawy na magazynie, różne przebudowy na sklepie, zmiany ścian, wieszaków, mebli, chociaż najwięcej tego robił dekorator. Na początek dnia - odkurzanie sklepu i mycie na mokro, mycie przymierzalni, luster, na koniec dnia również odkurzanie i mop na mokro. Trzeba mieć dużo cierpliwości, twardy tyłek, bo niestety handel, nawet odzieżowy jest bezlitosny. Ale dużo też zależy od zespołu i kierowników, jak zespół i kadra są fajni, to nawet najgorsza robota jakoś idzie ;)