xoseraphina pisze: ↑pt kwie 17, 2026 11:32 am A moja niepopularna opinia jest taka, że nie każdy musi znać język angielski i to jeszcze na jakimś bardzo wysokim poziomie, ponieważ niektórym nie jest on do niczego potrzebny. Nie każdy chce podróżować czy pracować w korpo, niektórzy wolą przesiedzieć całe życie na swojej wiosce i to też jest okej.
Dla mnie młoda osoba, szczególnie z pokolenia Z, 20+, która nie potrafi posługiwać się angielskim komunikatywnie, cechuje się swojego rodzaju ułomnością umysłową. W dzisiejszych czasach angielski może nie być potrzebny osobom starszym, które jak napisałaś, siedzą na wiosce, mają pracę, w której go nie używają - okej, tutaj można się zgodzić. Chociaż też nie zawsze - moja babcia ostatnio kupiła sobie w chińczyku jakiś sprzęt, gdzie instrukcje były tylko po chińsku i po angielsku. No i musiałam robić za tłumacza : D W kasach na dworcach pracują znudzone panie po 50, które nadal są w szoku, gdy podchodzi do nich osoba o innym kolorze skóry i próbuje po angielsku kupić bilet - wtedy jest panika i szukanie pomocy u innych pasażerów. Osoby, które krzyczą na prawo i lewo, że angielski nie jest do niczego potrzebny, w pewnym momencie boleśnie zderzą się z sytuacją, w której wiele od tej znajomości będzie zależało. Po prostu ten moment jeszcze nie nadszedł.