Hej, czy ktoś z Was zrezygnował z pracy w zawodzie i zmienił branżę? Lubię dietetykę i bardzo dużo w to zainwestowałam (czasu i pieniędzy). Skończyłam studia magisterskie i zaliczyłam sporo kursów, żeby być dobrym specjalistą. Niestety nie odnajduję się w tym w praktyce.
Wiem, że dużo osób bardzo dobrze sobie radzi w tym zawodzie i osiąga świetnie wyniki. Próbowałam działać sama online, ale mi nie wyszło, potem nawiązałam współpracę B2B, ale sami mieli problemy finansowe, więc straciłam stały dochód. To wszystko zaczyna mnie frustrować i zastanawiam się, czy ktoś z Was zrezygnował z zawodu dietetyka?
W maju poprawiam maturę i jeśli się uda, to chcę rozpocząć studia lekarskie.
Perspektywy po dietetyce
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Bezchmurna
- Siatkarka
- Posty: 2
- Rejestracja: ndz lis 10, 2024 1:00 pm
Wiesz co, moja koleżanka skończyła dietetykę kliniczną na uniwersytecie medycznym i super rozwinęła biznes. Prowadzi własny gabinet, ale żeby to wszystko się kręciło prężnie działa w social mediach. Teraz niestety takie czasy, że trzeba świecić buzią w internecie. Ona serio non stop coś tam dodaje na swoich profilach, kręci rolki, pokazuje przepisy, nowe badania czy zalecenia. Niestety, ale teraz jest taki wysyp dietetyków, że trzeba jakoś się wybić i być wytrwałym. Pytanie, czy Ty masz problem z samym zawodem czy może np. nie lubisz pracy z pacjentem/klientem, nie lubisz być w internecie? Można też poszukać pracy jako dietetyk w POZ czy szpitalach. Wprawdzie stawki NFZ nie są wysokie, ale w ten sposób można się wypromować. Medycyna fajna sprawa, ale to jest 6 lat studiów zanim będziesz mogła pracować w zawodzie. Studia ciężkie, więc raczej nie ma mowy o dorabianiu sobie. Pytanie, czy będziesz w stanie się utrzymywać bez pracy przez tyle lat?Bezchmurna pisze: ↑czw kwie 09, 2026 3:00 pm Hej, czy ktoś z Was zrezygnował z pracy w zawodzie i zmienił branżę? Lubię dietetykę i bardzo dużo w to zainwestowałam (czasu i pieniędzy). Skończyłam studia magisterskie i zaliczyłam sporo kursów, żeby być dobrym specjalistą. Niestety nie odnajduję się w tym w praktyce.
Wiem, że dużo osób bardzo dobrze sobie radzi w tym zawodzie i osiąga świetnie wyniki. Próbowałam działać sama online, ale mi nie wyszło, potem nawiązałam współpracę B2B, ale sami mieli problemy finansowe, więc straciłam stały dochód. To wszystko zaczyna mnie frustrować i zastanawiam się, czy ktoś z Was zrezygnował z zawodu dietetyka?
W maju poprawiam maturę i jeśli się uda, to chcę rozpocząć studia lekarskie.
Tak mnie tylko zastanawia - piszesz, że skończyłaś studia magisterskie, to jakim cudem chcesz poprawiać maturę, jak na to jest tylko 5 lat? Coś mi się to czasowo nie spina.
-
Sidididididfi
- RoyalBaby
- Posty: 26
- Rejestracja: śr maja 28, 2025 10:01 pm
Koleżanka po dietetyce klinicznej w dużym mieście wojewódzkim opowiadała mi, że prawdę mówiąc jest słabo. Ma to szczęście, że oprócz pracy w centrum medycznym zobaczyli w niej tam potencjał i poza dietetyką została z czasem także kierowniczką tej placówki, więc nie narzeka, ale sama dietetyka to jej zdaniem niezbyt opłacalny zawód.
Jeśli chce poprawić któryś z przedmiotów dodatkowych, czyli np. biologię i chemię/fizykę, to może to zrobić kiedykolwiek. Sama w tym roku poprawiałam biolkę i chemię żeby iść na lek, a maturę mam daaaawno za sobąDomi9876 pisze: ↑ndz kwie 12, 2026 10:57 pm Wiesz co, moja koleżanka skończyła dietetykę kliniczną na uniwersytecie medycznym i super rozwinęła biznes. Prowadzi własny gabinet, ale żeby to wszystko się kręciło prężnie działa w social mediach. Teraz niestety takie czasy, że trzeba świecić buzią w internecie. Ona serio non stop coś tam dodaje na swoich profilach, kręci rolki, pokazuje przepisy, nowe badania czy zalecenia. Niestety, ale teraz jest taki wysyp dietetyków, że trzeba jakoś się wybić i być wytrwałym. Pytanie, czy Ty masz problem z samym zawodem czy może np. nie lubisz pracy z pacjentem/klientem, nie lubisz być w internecie? Można też poszukać pracy jako dietetyk w POZ czy szpitalach. Wprawdzie stawki NFZ nie są wysokie, ale w ten sposób można się wypromować. Medycyna fajna sprawa, ale to jest 6 lat studiów zanim będziesz mogła pracować w zawodzie. Studia ciężkie, więc raczej nie ma mowy o dorabianiu sobie. Pytanie, czy będziesz w stanie się utrzymywać bez pracy przez tyle lat?
Tak mnie tylko zastanawia - piszesz, że skończyłaś studia magisterskie, to jakim cudem chcesz poprawiać maturę, jak na to jest tylko 5 lat? Coś mi się to czasowo nie spina.