Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Czy też się porównujecie do influ?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Brunetti
MiamiBicz
Posty: 373
Rejestracja: wt mar 09, 2021 1:50 pm

Czy też się porównujecie do influ?

Post autor: Brunetti »

Ostatnio mam takie przemyślenie, że cały świat influ pierze mi mózg… każdy ma kasy jak lodu - życie jak z bajki… zaczynam się porównywać i czuję się jak total przegryw
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2829
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Nie porównuję się, ale nie wiem co bym myślała, gdybym miała dziś 15 czy nawet 20 lat i obserwowała, że moje równolatki odnoszą już wielkie sukcesy, a ja noszę kapcie w worku do szkoły. Jeszcze te 10 lat temu ekspozycja na bajecznie bogate młode osoby, które nie są jakimiś gwiazdami z Hollywood, nie była powszechna. Nikt nie oglądał codziennie, że jego równolatki idą z rana na pilates w idealnym różowym markowym stroju, potem prowadzą "biznesy", a wieczorem lecą na Malediwy. Między sławami a zwykłymi ludźmi była gruba kreska. To byłoby absurdalne, żebym się porównywała np. do Seleny Gomez i jej życia. Myślę, że to może nieźle prać beret, że wszyscy naokoło mają idealne życie i to nie jacyś nieosiągalni ludzie, ale teoretycznie zwykli.
Awatar użytkownika
Jennifer
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Przestań obserwować tych ludzi. To jedyna droga, by nie dać się zwariować. Pamiętaj, że widzisz tylko to, co oni chcą tobie pokazać. Wielu influencerów nie jest tak bogata, na jakich się kreują - "ich" apartamenty są wynajmowane tylko pod robienie zdjęć, mają wypożyczone ubrania lub dostają je w paczkach PR. Może to mocne słowa, ale większość tych ludzi w głowie ma totalne zero. Kim oni będą za 20-30 lat? Większość z nich potrafi tylko machać produktami przed telefonem. Ich świat to jedno wielkie zakłamanie, nie warto tracić na nich czasu.
i am a god
Mualla
MoetGlass
Posty: 262
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

lalisa pisze: śr mar 04, 2026 2:56 pm Nie porównuję się, ale nie wiem co bym myślała, gdybym miała dziś 15 czy nawet 20 lat i obserwowała, że moje równolatki odnoszą już wielkie sukcesy, a ja noszę kapcie w worku do szkoły. Jeszcze te 10 lat temu ekspozycja na bajecznie bogate młode osoby, które nie są jakimiś gwiazdami z Hollywood, nie była powszechna. Nikt nie oglądał codziennie, że jego równolatki idą z rana na pilates w idealnym różowym markowym stroju, potem prowadzą "biznesy", a wieczorem lecą na Malediwy. Między sławami a zwykłymi ludźmi była gruba kreska. To byłoby absurdalne, żebym się porównywała np. do Seleny Gomez i jej życia. Myślę, że to może nieźle prać beret, że wszyscy naokoło mają idealne życie i to nie jacyś nieosiągalni ludzie, ale teoretycznie zwykli.
Zgadzam się w zupełności. Jak byłam nastolatka, to była gruba kreska między nami a takimi bliźniaczkami Olsen, Paris Hilton czy Arvril Lavinge. Chciałam być jak one, ale kończyło się to na takiej zdrowej fascynacji i wiedziałam, że ich życie jest dla mnie niedostępne, ale nie rozpaczałam z tego powodu. Natomiast teraz SM pokazują, że każdy może osiągać „sukces” a „nie jesteś bogaty, bo nie chcesz być bogaty” i to właśnie nas dołuje i popadamy w marazm. Moim zdaniem jedyną receptą jest ograniczenie SM. Miałam moment, że relacje znajomych z ich podróży mnie przygnębiały, bo zastanawiam się co jest ze mną nie tak. Mam niby dobry zawód, ale nie mogę sobie pozwolic na takie podróże (rozsądek mi nie pozwala), auta itd. Jednak później się okazywało, że na wakacje oszczędzali całym rokiem a wracali z nich do wynajmowanego mieszkania podczas gdy ja oszczędzałam na swoje zabezpieczenie, edukację a mieszkania mam dwa… nie piszę tego, żeby się chwalić, ale pokazać jak nasza psychika jest podatna na manipulacje, które widzi. Teraz obserwuje influ, ale tylko niektórych i to w ramach ciekawostki, jak daleko się posuną w swoim niekonsekwentnym zachowaniu, sharentigu itd. Nie ukrywam też, że czuję spokój jak widzę, że nie muszę pajacować, kupczyć swoją prywatną by mieć szacunek wśród ludzi i godne zycie. A jak instagram znikne, to u mnie się nic nie zmieni.
Awatar użytkownika
Kobieteria
Tritonotti
Posty: 194
Rejestracja: sob paź 12, 2024 9:07 pm

Post autor: Kobieteria »

Ja totalnie nigdy nie chciałam żyć życiem gwiazd. Jeśli cokolwiek z ich zycia chciałam mieć to figurę. 😆
Odnoszę wrażenie, że w czasach mojego dorastania fascynacje były w większości zdrowe i ograniczały się do plakatów na ścianach i marzeniach o autografach.
Nie chciałabym być nastolatką w dzisiejszych czasach - z pewnością bym zwariowała…
Na szczęście jestem dorosła, nie obserwuję i nie porównuje się do influ, bo zdaje sobie sprawę jak bardzo zakłamany to świat i na czym to wszystko jest zbudowane.
Fantafatima
Gacie z oceanu
Posty: 40
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:19 pm

Post autor: Fantafatima »

Dziewczyny, dajcie spokój - influ nawet nie mogą iść się wysrać bez telefonu. Wyobraźcie sobie jakbyście od samego rana musiały samodzielnie nagrywać własne Truman show. Przecież to idzie oszaleć xD

Osobiście wywaliłam prywatne ig i fb, założyłam na ig konto-duch, gdzie nic nie zamieszczam i followuje 15 osób, bo nie mają blogów. Wchodzę raz w tychodniu na prasówkę i starczy.

Jaki to komfort nie musieć streamingować swojego życia.

No, ale też rozumiem, że nawet jak się wypiszemy z tego gówna, to są jeszcze ludzie wokół. Irytuje mnie jak chodzę na jogę i pilates (bo lubię) i uczestniczki oraz właścicielka non stop robią foty/video. Wkurza mnie też instagramizacja kariery - jak chcesz być specjalistą to jest ciśnienie na BUDOWANIE MARKI OSOBISTEJ.
A już białej gorączki dostaję jak ludzie w teatrach/ filharmonii / na koncertach wyciągają telefony i stoją z nimi 95% czasu.
Brunetti
MiamiBicz
Posty: 373
Rejestracja: wt mar 09, 2021 1:50 pm

Post autor: Brunetti »

Mam 28 lat, więc rozumiem Wasze porównania do gwiazd takich jak Avril czy siostry Olsen. Nigdy zresztą nie myślałam o tym, żeby być jak Avril. Co więcej, lubię oglądać Kardashianów i wcale nie czuję się przy tym jak przegryw.

Chyba właśnie o to chodzi, o czym pisałyście — o wyraźne oddzielenie ich życia od naszego. Padł tu przykład znajomych, którzy wrzucają zdjęcia z wakacji, a potem wracają do wynajmowanego mieszkania. W dużej mierze to przecież kreacja — mało kto pokazuje w internecie rodzinne dramy czy problemy finansowe.

Zastanawiam się tylko, jak to wszystko wpłynie w przyszłości na moje dziecko, skoro nawet ja czasami łapię przez to gorszy nastrój. Ostatnio zaczęło mnie to trochę przytłaczać. To forum w pewnym sensie sprowadza mnie na ziemię — pokazuje, że rzeczywistość nie jest tak kolorowa, jak bywa przedstawiana.

Przy takim nastroju robię krótką przerwę od SM i mija.
Uważam, że mam fajne życie - pełna i zdrowa rodzina, praca biurowa, własne mikro-mieszkanie bez kredytu. Mamy perspektywy, obiektywnie dość młodzi jesteśmy. Na tle rówieśników pewnie nie odstajemy poziomem życia. Ale na tle influ przepaść ogromna, wiadomo.
Awatar użytkownika
hopsasa
RealDiamond
Posty: 761
Rejestracja: pn sie 05, 2024 8:44 pm

Post autor: hopsasa »

Nie porównuję, bo mam świadomość jak banalnie łatwo jest stworzyć na instagramie iluzję idealnego życia i jak odmiennie to wygląda w rzeczywistości.
AnastazjaMa
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: pn kwie 01, 2024 9:00 am

Post autor: AnastazjaMa »

Brunetti pisze: czw mar 05, 2026 1:50 pm Mam 28 lat, więc rozumiem Wasze porównania do gwiazd takich jak Avril czy siostry Olsen. Nigdy zresztą nie myślałam o tym, żeby być jak Avril. Co więcej, lubię oglądać Kardashianów i wcale nie czuję się przy tym jak przegryw.

Chyba właśnie o to chodzi, o czym pisałyście — o wyraźne oddzielenie ich życia od naszego. Padł tu przykład znajomych, którzy wrzucają zdjęcia z wakacji, a potem wracają do wynajmowanego mieszkania. W dużej mierze to przecież kreacja — mało kto pokazuje w internecie rodzinne dramy czy problemy finansowe.

Zastanawiam się tylko, jak to wszystko wpłynie w przyszłości na moje dziecko, skoro nawet ja czasami łapię przez to gorszy nastrój. Ostatnio zaczęło mnie to trochę przytłaczać. To forum w pewnym sensie sprowadza mnie na ziemię — pokazuje, że rzeczywistość nie jest tak kolorowa, jak bywa przedstawiana.

Przy takim nastroju robię krótką przerwę od SM i mija.
Uważam, że mam fajne życie - pełna i zdrowa rodzina, praca biurowa, własne mikro-mieszkanie bez kredytu. Mamy perspektywy, obiektywnie dość młodzi jesteśmy. Na tle rówieśników pewnie nie odstajemy poziomem życia. Ale na tle influ przepaść ogromna, wiadomo.
Twój komentarz jest nieszczery, bo używałaś chata gpt by piękniej brzmiało. Myślniki cię zdradziły, tak długi myślnik to specjalna kombinacja klawiszy. Ile razy taką wtopę już zaliczylas?
pikulina_plastelina
Mokra Włoszka
Posty: 54
Rejestracja: czw lut 06, 2025 8:35 pm

Post autor: pikulina_plastelina »

Nie porównuję się, zwłaszcza do Instagramerek. Mam poczucie, że to, co pokazują, jest kompletną, wybieloną ściemą. Mam jedną znajomą, która chciałaby być influ i od kilku lat próbuje swojego Instagrama rozwinąć (ze słabym skutkiem). Wrzuca tam fotki z podróży, sesje zdjęciowe z mężem i synkiem (obowiązkowo robione z okazji każdych świąt, urodzin dzieciaka i pór roku), storiesy z restauracji, kawiarni i siłki... Z zewnątrz wygląda to wszystko jak bajka. Tymczasem jak się ich zna, to się wie, jak chamsko się do siebie odnoszą, jaki syf mają w relacjach ze znajomymi, jak spuszczają się nad markowymi ciuchami i wydawaniem pieniędzy, a nie mają nawet jednej pasji... Ja może i bogata nie jestem, ale nie zazdroszczę takiego pustego żyćka.
Awatar użytkownika
Brida
Modna
Posty: 401
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Tak, porównuję się myśląc sobie, że ja to mam jednak zaj***ste życie :D Lepsze od nich wszystkich (ale na szczęście dla mnie pieniądze i próżność nie są wyznacznikiem dobrego życia ;) )
Awatar użytkownika
gunernialne
Parzucha
Posty: 2058
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Do influ nie bo to totalnie odrealnione życie, ale do "zwykłych ludzi" w moim wieku, którzy postują coś niebywałego mimowolnie w jakimś stopniu tak
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Awatar użytkownika
CzarnyPigularz
Koczkodan
Posty: 107
Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm

Post autor: CzarnyPigularz »

Porównywać się nie, ale za to czuje pogardę🤫
Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę :fire:
Awatar użytkownika
Saelith
KlasaBiznes
Posty: 570
Rejestracja: wt lut 24, 2026 9:50 am

Post autor: Saelith »

Usunęłam instagrama ponad rok temu. Nigdy się nie porównywałam. Gdyby czuły się piękne, to nie dodawałyby masy filtrów. 🦦
Awatar użytkownika
Wercia20_20
Szarlotta
Posty: 420
Rejestracja: pt lis 15, 2024 8:13 pm

Post autor: Wercia20_20 »

Nie, sama jestem influencerką, tylko że osiedlową.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1794
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Raczej nie. Nawet już łapię się na tym, że jeśli coś jest nachalnie promowane przez różne influ, to nie mam ochoty tego kupić. :D
Awatar użytkownika
Jynna
FejkTiffany
Posty: 653
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Zupełnie nie.
Awatar użytkownika
Cenefi
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: ndz kwie 27, 2025 5:29 pm
Instagram: Natalia (Carletta)

Post autor: Cenefi »

Nie. Trzeba być sobą a nie porównywać się do kogoś innego