It is better to speak or to die? to pytanie, które pochodzi z filmu "Call me by your name" (2017).
W jednej ze scen matka głównego bohatera czyta mu fragment opowieści o pięknym rycerzu, który szaleńczo kocha się w księżniczce. Nie wie, czy wyznać jej miłość (ryzykując odrzucenie, wstyd, zmianę relacji), czy milczeć i cierpieć w milczeniu. W pewnym momencie rycerz pyta księżniczkę (lub radzi się kogoś): „Is it better to speak or to die?”
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? W tej scenie chodzi konkretnie o miłość, ale ja pytam nie tylko o nią, lecz bardziej ogólnie. Lepiej mówić, wyrażać swoje zdanie lub ujawniać to co się czuje (to speak) czy jednak milczeć, ukrywać osobiste przekonania i chronić własne emocje (to die)?
Osobiście chyba coraz bardziej skłaniam się do to die. Trzymanie - zwłaszcza takich prywatnych rzeczy dla siebie często jest chyba łatwiejsze hmm
It is better to speak or to die?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2058
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
It is better to speak or to die?
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2058
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
That's the point
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
-
chleb_ze_smalcem
- MiamiBicz
- Posty: 399
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie ogarniam. Ale ja ogólnie mało ogarniam. Niech mi ktoś wytłumaczy choćby jeden długodystansowy plus duszenia czegoś ważnego w sobie. Bo to, żeby nie zawsze wyskakiwać z jakimiś pierdołami, to wiadomo.
-
koparka_walec
- RoyalBaby
- Posty: 28
- Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm
Zacytuję tekst z jednej z moich ulubionych kreskówek z dzieciństwa:
"Tchórz umiera tysiąc razy, a bohater tylko raz."
"Tchórz umiera tysiąc razy, a bohater tylko raz."