Wydaje mi się, że opinie, że polscy mężczyźni są brzydcy a polskie kobiety najpiękniejsze na świecie są nieco przesadzone. Powiedzialabym, że jesteśmy dość zbliżeni jeżeli chodzi o poziom atrakcyjności z lekka przewaga dla kobiet. Raczej jesteśmy dość atrakcyjnym narodem, ale bardzo rzadko widzę kogoś kto mnie zachwyci. Może też jestem trochę opatrzona już z naszym typem, bo ostatecznie jesteśmy dość jednolitym narodem i pewne cechy urody często się powtarzają. Raczej bym określiła nas polki jako typ ładnej dziewczyny z sąsiedztwa aniżeli zjawiskowych piękności. Np. będąc we Włoszech czy Hiszpanii uśredniając kobiety podobają mi się mniej, ale z drugiej strony też mijam od czasu do czasu tak piękne dziewczyny, że zbieram szczękę z podłogi
Wydaje mi się, że mamy potencjał żeby było lepiej brakuje nam gustu

głównie mam tu na myśli karyński styl - brak umiaru, widoczne loga, brwi jak namalowane markerem, rzęsy jak szczoty, usta powiększone od razu kilkoma ml. Ogólnie wygląda to nie za ciekawie ale jeszcze jak połączymy to z polskimi cechami urody (raczej delikatne, okrągłe rysy twarzy, jaśniejsze cechy urody) to wychodzi to karykaturalnie.
Z drugiej strony dużo dziewczyn ma styl takiej szarej myszki. Nie powiem, bo często to zadbane i schludne dziewczyny, ale tak jakby na siłę starały się schować. Brak makijażu, fryzury, taki trochę kościelny styl.
Ostatnio jako mieszkanka Warszawy, widzę tez że króluje styl alternatywny, nonszalancki, nie wiem do końca jak go określić

taki trochę Berlin Vibe "nie obchodzi mnie mój wygląd, wszystko kupuje w ciuchlandach" ale czuć, że to jest dokładnie przestudiowane. Widzę, że ten styl przewija się wsrod młodych dziewczyn i chłopaków i czasami mam problem z rozróżnieniem, a na końcu okazuje się że nie patrze na 20letnia Julkę czy Kubę tylko na 70letnia Krysie xd
Mam nadzieję, że nie odbierzecie tego postu jako obraźliwy. Bardzo lubię obserwować ludzi i z racji na tematykę wątku, pozwoliłam sobie na luźniejsza analizę. Mi się bardzo podoba taki klasyczny styl i typ urody, więc pewnie i mi można by było zarzucić pospolitość, nudę i brak fantazji

także peace and love
Może trochę odbiegłam od tematyki wątku, ale myślę, że ogólnie stylem, włosami, makijażem można znacząco zwiększyć swoja atrakcyjność. Dodatkowo mam wrażenie, że próbujemy zmienić się na siłę zamiast podkreślić nasze polskie cechy urody. Chociazby słynny mysi blond, występujący często w krajach słowiańskich, to jest tak piękny, wyjątkowy kolor! A często kobiety przykrywają go brązem lub na odwrót jasnym blondem
