Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Praca w korpo w UK

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Praca w korpo w UK

Post autor: Impossible123 »

Cześć,

moja siostra chciałaby szukać pracy w korpo w UK. Jakie są Wasze doświadczenia?

Czy łatwo odnaleźć się w międzynarodowym zespole? Czy miałyście dużą barierę językową?


Będę wdzięczna za wszystkie rady i wskazówki! 😊
CesarzowaBarłogu
Exrvuninyvtvuni
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

Czy siostra mieszka w UK czy chce aplikować z Polski? Jaka branża, stanowisko? Jaki poziom?
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

Exrvuninyvtvuni pisze: pn mar 16, 2026 7:45 pm Czy siostra mieszka w UK czy chce aplikować z Polski? Jaka branża, stanowisko? Jaki poziom?
Mieszka teraz w Polsce, ale jej narzeczony mieszka wiele lat w UK. Zaaplikowali już o pozwolenie na pobyt z tego co wiem. Pracuje jako business analyst w korpo i chciałaby na to samo stanowisko aplikować. Angielski ma mniej więcej B2, nie boi się mówic, z gramatyką trochę gorzej.
CesarzowaBarłogu
Exrvuninyvtvuni
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

Impossible123 pisze: śr mar 18, 2026 2:39 pm Mieszka teraz w Polsce, ale jej narzeczony mieszka wiele lat w UK. Zaaplikowali już o pozwolenie na pobyt z tego co wiem. Pracuje jako business analyst w korpo i chciałaby na to samo stanowisko aplikować. Angielski ma mniej więcej B2, nie boi się mówic, z gramatyką trochę gorzej.
Gramatyka nie ma tutaj większego znaczenia, większym problem będzie bezpośrednia komunikacja z osobami o brytyjskim akcencie - myślę, że dużo zależy do jakiej firmy będzie aplikować, może zespół będzie „międzynarodowy” i będzie jej łatwiej, ale może się zdarzyć, że na rozmowie nie zrozumie po prostu drugiej osoby i tu pojawia się większy problem. Jeżeli pracuje w dużej korporacji, to może ta firma ma oddział w UK? Na pewno byłoby łatwiej dostać jej pracę w tej samej firmie, biorąc pod uwagę podobne procesy.
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

Exrvuninyvtvuni pisze: śr mar 18, 2026 3:46 pm Gramatyka nie ma tutaj większego znaczenia, większym problem będzie bezpośrednia komunikacja z osobami o brytyjskim akcencie - myślę, że dużo zależy do jakiej firmy będzie aplikować, może zespół będzie „międzynarodowy” i będzie jej łatwiej, ale może się zdarzyć, że na rozmowie nie zrozumie po prostu drugiej osoby i tu pojawia się większy problem. Jeżeli pracuje w dużej korporacji, to może ta firma ma oddział w UK? Na pewno byłoby łatwiej dostać jej pracę w tej samej firmie, biorąc pod uwagę podobne procesy.
Firma jest tylko na polskim rynku. Właśnie ciekawi mnie ze strony kogoś kto podejmował tam pracę na ile on są tolerancyjni na problemy ze zrozumieniem akcentu.
CesarzowaBarłogu
Exrvuninyvtvuni
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

Impossible123 pisze: śr mar 18, 2026 3:48 pm Firma jest tylko na polskim rynku. Właśnie ciekawi mnie ze strony kogoś kto podejmował tam pracę na ile on są tolerancyjni na problemy ze zrozumieniem akcentu.
Nie będą tolerancyjni, jeżeli trafisz na brytyjski zespół, wiem coś o tym, bo sama w takim pracowałam, kiedy mieszkałam w UK. Mieliśmy kiedyś szefa, który został relokowany z Polski - firma szukała oszczędności 😋 Wytrzymał miesiąc, miał świetny angielski - tylko, że w ogóle nie rozumiał drugiej strony, więc nikomu nie chciało się powtarzać wszystkiego po dziesięć razy, były na niego skargi i on sam nie wytrzymał tego psychicznie. Był z zewnątrz, więc poza sytuacjami służbowymi nikt specjalnie z nim nie rozmawiał, więc wbrew pozorom nie miał też wielu sytuacji, żeby się podszkolić.
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

Exrvuninyvtvuni pisze: śr mar 18, 2026 3:55 pm Nie będą tolerancyjni, jeżeli trafisz na brytyjski zespół, wiem coś o tym, bo sama w takim pracowałam, kiedy mieszkałam w UK. Mieliśmy kiedyś szefa, który został relokowany z Polski - firma szukała oszczędności 😋 Wytrzymał miesiąc, miał świetny angielski - tylko, że w ogóle nie rozumiał drugiej strony, więc nikomu nie chciało się powtarzać wszystkiego po dziesięć razy, były na niego skargi i on sam nie wytrzymał tego psychicznie. Był z zewnątrz, więc poza sytuacjami służbowymi nikt specjalnie z nim nie rozmawiał, więc wbrew pozorom nie miał też wielu sytuacji, żeby się podszkolić.
Skoro mieszkałaś w UK to masz może jakies tipy na oswojenie się z tym akcentem przed rozpoczęciem pracy tam na miejscu?
CesarzowaBarłogu
Exrvuninyvtvuni
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

Impossible123 pisze: czw mar 19, 2026 8:00 am Skoro mieszkałaś w UK to masz może jakies tipy na oswojenie się z tym akcentem przed rozpoczęciem pracy tam na miejscu?
Polecam słuchać radia - mam wrażenie, że w telewizji i wiadomościach ten akcent jest bardziej przystępny, ewentualnie podcastów ale właśnie nie z profesjonalistami tylko ze zwyczajnymi ludźmi na YT. Dużo zależy też od regionu, łatwiej będzie dogadać się w Londynie niż na Północy.

Ze mną było trochę inaczej, bo ja wyjechałam przed studiami, żeby sobie dorobić i najpierw miałam pracę, która nie wymagała dużej ilości komunikacji, ale poznałam współlokatora Brytyjczyka, który sporo ze mną rozmawiał i dopiero wtedy zrobiłam większy progres, a potem pojechałam na Północ wysłana przez firmę i na miejscu, mimo, że teoretycznie już obyłam się z językiem i tak miałam na początku problem, żeby każdego zrozumieć ale moi bliscy współpracownicy mieli interes, żeby ze mną współpracować i rozmawiali ze mną przez cały dzień i po jakimś czasie się przyzwyczaiłam.

Natomiast wyjeżdżając miałam bardzo dobry poziom angielskiego, rozmawiałam dużo z osobami zza granicy, byłam tłumaczem na szkoleniach, a i tak na miejscu było mi ciężko. Dodatkowo znałam dużo osób, które mimo, że skończyły w Polsce studia, czy pracowały w zawodzie, nie były w stanie znaleźć na miejscu pracy właśnie ze względu na problemy z komunikacją. Nawet po wielu latach mieszkania tam nie zrobiły postępów, bo pracowały fizycznie z innymi imigrantami i nie miały kontaktu z językiem poza sytuacją w sklepie czy urzędzie.

Skoro na miejscu ma narzeczonego, to jak sytuacja wygląda u niego? Ma brytyjskich znajomych, dużo używa języka?
Awatar użytkownika
unfaithfully
WhiteParty
Posty: 1088
Rejestracja: czw maja 30, 2024 10:27 am

Post autor: unfaithfully »

Impossible123 pisze: śr mar 18, 2026 3:48 pm Firma jest tylko na polskim rynku. Właśnie ciekawi mnie ze strony kogoś kto podejmował tam pracę na ile on są tolerancyjni na problemy ze zrozumieniem akcentu.
Ludzie w UK sa bardzo tolerancyjni, mozesz gadac z akcentem, ale jesli jest zrozumialy, to oni lubia jak mowisz z akcentem.
Natomiast z doswiadczenia powiem, ze brytyjczycy nie lubia kontaktu z outsourcingiem z Indii, bo bardzo ciezko ich zrozumiec, wiec jesli nie masz Indyjskiego akcentu, albo innego bardzo ciezkiego do zrozumienia, to jest ok. Wazne by angielski byl na poziomie komunikatywnym- czyli zrozumialy.
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

Exrvuninyvtvuni pisze: czw mar 19, 2026 9:25 am Polecam słuchać radia - mam wrażenie, że w telewizji i wiadomościach ten akcent jest bardziej przystępny, ewentualnie podcastów ale właśnie nie z profesjonalistami tylko ze zwyczajnymi ludźmi na YT. Dużo zależy też od regionu, łatwiej będzie dogadać się w Londynie niż na Północy.

Ze mną było trochę inaczej, bo ja wyjechałam przed studiami, żeby sobie dorobić i najpierw miałam pracę, która nie wymagała dużej ilości komunikacji, ale poznałam współlokatora Brytyjczyka, który sporo ze mną rozmawiał i dopiero wtedy zrobiłam większy progres, a potem pojechałam na Północ wysłana przez firmę i na miejscu, mimo, że teoretycznie już obyłam się z językiem i tak miałam na początku problem, żeby każdego zrozumieć ale moi bliscy współpracownicy mieli interes, żeby ze mną współpracować i rozmawiali ze mną przez cały dzień i po jakimś czasie się przyzwyczaiłam.

Natomiast wyjeżdżając miałam bardzo dobry poziom angielskiego, rozmawiałam dużo z osobami zza granicy, byłam tłumaczem na szkoleniach, a i tak na miejscu było mi ciężko. Dodatkowo znałam dużo osób, które mimo, że skończyły w Polsce studia, czy pracowały w zawodzie, nie były w stanie znaleźć na miejscu pracy właśnie ze względu na problemy z komunikacją. Nawet po wielu latach mieszkania tam nie zrobiły postępów, bo pracowały fizycznie z innymi imigrantami i nie miały kontaktu z językiem poza sytuacją w sklepie czy urzędzie.

Skoro na miejscu ma narzeczonego, to jak sytuacja wygląda u niego? Ma brytyjskich znajomych, dużo używa języka?
On właśnie pracuje w polskiej firmie na miejscu, gdzie w ogóle nie używa języka angielskiego. Głównie obraca się w polskim środowisku i nie ma zbyt wielu znajomych z UK. Moja siostra jest bardzo ambitna i nie chciałaby wykonywać żadnej pracy fizycznej typu magazyn. Zależy jej żeby koniecznie pracować w swoim zawodzie. Względem kompetencji i doświadczenia stoi bardzo mocno. Jedyna obawa to język, a raczej akcent.
CesarzowaBarłogu
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

unfaithfully pisze: czw mar 19, 2026 9:45 am Ludzie w UK sa bardzo tolerancyjni, mozesz gadac z akcentem, ale jesli jest zrozumialy, to oni lubia jak mowisz z akcentem.
Natomiast z doswiadczenia powiem, ze brytyjczycy nie lubia kontaktu z outsourcingiem z Indii, bo bardzo ciezko ich zrozumiec, wiec jesli nie masz Indyjskiego akcentu, albo innego bardzo ciezkiego do zrozumienia, to jest ok. Wazne by angielski byl na poziomie komunikatywnym- czyli zrozumialy.

Moja siostra nie ma indyjskiego akcentu, problem jest tylko ze zrozumieniem "ich" akcentu. Kiedy ktoś mówi bardzo mocno brytyjskim akcentem to jest problem :(
CesarzowaBarłogu
Awatar użytkownika
unfaithfully
WhiteParty
Posty: 1088
Rejestracja: czw maja 30, 2024 10:27 am

Post autor: unfaithfully »

Impossible123 pisze: czw mar 19, 2026 10:12 am Moja siostra nie ma indyjskiego akcentu, problem jest tylko ze zrozumieniem "ich" akcentu. Kiedy ktoś mówi bardzo mocno brytyjskim akcentem to jest problem :(
No to niestety nie nada sie.
Jestem po filologii angielskiej, przed przeprowadzka do UK uwazalam, ze moj angielski jest na super poziomie. I pomimo tego, ze byl, to wyjazd zweryfikowal mi bardzo mocno wyobrazenia o moim zrozumieniu tego co ktos do mnie mowi.
Dopiero po 6 miesiacach do roku pracy w biurze transportu zaczelam ogarniac tak w pelni co do mnie mowia, rozumiec ich skroty, slang, akcent.
A musisz wiedziec, ze rozne miejsca w Anglii maja rozny akcent.

Mowisz, ze korpo w ktorym pracuje sisotra jest tylko w Polsce- podejrzewam, ze nie posluguje sie w pracy na codzien angielskim w takim razie i slownictwa typowo biurowego nie zna?
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

unfaithfully pisze: czw mar 19, 2026 10:24 am No to niestety nie nada sie.
Jestem po filologii angielskiej, przed przeprowadzka do UK uwazalam, ze moj angielski jest na super poziomie. I pomimo tego, ze byl, to wyjazd zweryfikowal mi bardzo mocno wyobrazenia o moim zrozumieniu tego co ktos do mnie mowi.
Dopiero po 6 miesiacach do roku pracy w biurze transportu zaczelam ogarniac tak w pelni co do mnie mowia, rozumiec ich skroty, slang, akcent.
A musisz wiedziec, ze rozne miejsca w Anglii maja rozny akcent.

Mowisz, ze korpo w ktorym pracuje sisotra jest tylko w Polsce- podejrzewam, ze nie posluguje sie w pracy na codzien angielskim w takim razie i slownictwa typowo biurowego nie zna?
W pracy niestety posługuje się tylko polskim. Jeżeli chodzi o biznesowy angielski to przerabia jakieś słówka/ zwroty. Wiem, że siedzi i ciśnie ten angielski, ale problemem jest ciągle akcent i strasznie stresuje się, że nie będzie rozumieć co się do niej mówi. Chciałam ją jakoś pocieszyć, ale z tego co piszecie do chyba będzie słabo z tą pracą.
CesarzowaBarłogu
Exrvuninyvtvuni
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

Impossible123 pisze: czw mar 19, 2026 10:31 am W pracy niestety posługuje się tylko polskim. Jeżeli chodzi o biznesowy angielski to przerabia jakieś słówka/ zwroty. Wiem, że siedzi i ciśnie ten angielski, ale problemem jest ciągle akcent i strasznie stresuje się, że nie będzie rozumieć co się do niej mówi. Chciałam ją jakoś pocieszyć, ale z tego co piszecie do chyba będzie słabo z tą pracą.
Ja myślę, że nikt jej nawet nie zaprosi na rozmowę - brak historii pracy w UK, brak międzynarodowego doświadczenia. Jeśli nawet to odpadnie po tym jak ktoś do niej zadzwoni i nie zrozumie nic przez telefon.
Awatar użytkownika
unfaithfully
WhiteParty
Posty: 1088
Rejestracja: czw maja 30, 2024 10:27 am

Post autor: unfaithfully »

Impossible123 pisze: czw mar 19, 2026 10:31 am W pracy niestety posługuje się tylko polskim. Jeżeli chodzi o biznesowy angielski to przerabia jakieś słówka/ zwroty. Wiem, że siedzi i ciśnie ten angielski, ale problemem jest ciągle akcent i strasznie stresuje się, że nie będzie rozumieć co się do niej mówi. Chciałam ją jakoś pocieszyć, ale z tego co piszecie do chyba będzie słabo z tą pracą.
Wiesz co, powiem Ci tak. Jej najwiekszym problemem w UK nie bedzie akcent, tylko pozwolenie na prace.
Nie wiem jak to wyglada w tym momencie, ja mieszkam w Anglii juz 10+ lat, wiec wygladalo to zupelnie inaczej kiedy ja sie przeprowadzalam.
Mam status rezydenta i chce zdawac egzamin na obywatelstwo, zeby miec podwojne.
W tym momencie jak nie masz pozwolenia na prace, to nawet na zadna rozmowe o prace Cie nie wezma, bo od razu na wstepie pytaja o Twoj share code (taki kod, ktory sie pobiera ze swojego profilu zaufanego na stronie rzadowej), zeby sprawdzic Twoj status prawny w UK.
Jej narzeczony to brytyjczyk czy polak? Jesli brytyjczyk, to byc moze, ze to bedzie mialo znaczenie przy pozwoleniu na prace i bedzie latwiej. Jesli polak, to ile lat juz jest w UK? Ma status rezydenta? A moze ma obywatelstwo?
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

unfaithfully pisze: czw mar 19, 2026 10:38 am Wiesz co, powiem Ci tak. Jej najwiekszym problemem w UK nie bedzie akcent, tylko pozwolenie na prace.
Nie wiem jak to wyglada w tym momencie, ja mieszkam w Anglii juz 10+ lat, wiec wygladalo to zupelnie inaczej kiedy ja sie przeprowadzalam.
Mam status rezydenta i chce zdawac egzamin na obywatelstwo, zeby miec podwojne.
W tym momencie jak nie masz pozwolenia na prace, to nawet na zadna rozmowe o prace Cie nie wezma, bo od razu na wstepie pytaja o Twoj share code (taki kod, ktory sie pobiera ze swojego profilu zaufanego na stronie rzadowej), zeby sprawdzic Twoj status prawny w UK.
Jej narzeczony to brytyjczyk czy polak? Jesli brytyjczyk, to byc moze, ze to bedzie mialo znaczenie przy pozwoleniu na prace i bedzie latwiej. Jesli polak, to ile lat juz jest w UK? Ma status rezydenta? A moze ma obywatelstwo?
Z pozwoleniem na pracę nie będzie problemu, bo temat się już procesuje. Ma poskładane wszystkie wnioski i dostała wstępną decyzję pozytywną na 6 miesięcy. Ogólnie jedyny problem dotyczy rozumienia akcentu.
CesarzowaBarłogu
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

Exrvuninyvtvuni pisze: czw mar 19, 2026 10:36 am Ja myślę, że nikt jej nawet nie zaprosi na rozmowę - brak historii pracy w UK, brak międzynarodowego doświadczenia. Jeśli nawet to odpadnie po tym jak ktoś do niej zadzwoni i nie zrozumie nic przez telefon.
To jak w UK w każdym korpo jest tyle osób z zagranicy? Przecież tam wszędzie pracują jacyś hindusi, którzy ledwo mówią (o rozumieniu nie wspomnę) i porozumiewają się akcentem, którego chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć.
CesarzowaBarłogu
Awatar użytkownika
unfaithfully
WhiteParty
Posty: 1088
Rejestracja: czw maja 30, 2024 10:27 am

Post autor: unfaithfully »

Impossible123 pisze: czw mar 19, 2026 10:46 am To jak w UK w każdym korpo jest tyle osób z zagranicy? Przecież tam wszędzie pracują jacyś hindusi, którzy ledwo mówią (o rozumieniu nie wspomnę) i porozumiewają się akcentem, którego chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć.
Skad masz informacje, ze w korpo w UK pracuja hindusi?
Impossible123 pisze: czw mar 19, 2026 10:43 am Z pozwoleniem na pracę nie będzie problemu, bo temat się już procesuje. Ma poskładane wszystkie wnioski i dostała wstępną decyzję pozytywną na 6 miesięcy. Ogólnie jedyny problem dotyczy rozumienia akcentu.
Z ciekawosci, jak sobie to zalatwila? Bo wujek google i AI mowia, ze musisz miec zalatwiona prace i pracodawca musi sie zobowiazac, zeby byc Twoim sponsorem, zeby w ogole aplikowac o wize pracownicza...
Awatar użytkownika
Impossible123
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: śr gru 03, 2025 7:33 am
Instagram: CesarzowaBarłogu

Post autor: Impossible123 »

unfaithfully pisze: czw mar 19, 2026 10:51 am Skad masz informacje, ze w korpo w UK pracuja hindusi?



Z ciekawosci, jak sobie to zalatwila? Bo wujek google i AI mowia, ze musisz miec zalatwiona prace i pracodawca musi sie zobowiazac, zeby byc Twoim sponsorem, zeby w ogole aplikowac o wize pracownicza...
Nie znam szczegółów niestety. Piszę posta, bo chciałam ją pocieszyć że jakoś sobie poradzi z tym angielskim :'(
CesarzowaBarłogu
Exrvuninyvtvuni
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

Hindusi pracujący dla korpo w UK to są osoby, które siedzą w Indiach i wykonują zdalną pracę za ułamek kwoty, który musieliby zapłacić osobie na miejscu, tak wszędzie funkcjonuje świat korporacji. Natomiast lokalnie w korporacjach nie pracują osoby bez języka, przynajmniej ja z taką sytuacją się nie spotkałam i jej sobie nie wyobrażam, co innego jest mieć akcent, a co innego nie rozumieć co mówi do Ciebie druga osoba. Hindusi czy inni emigranci w UK pracujące na wyższych stanowiskach to zazwyczaj osoby, które się już tutaj urodziły lub tutaj skończyły studia.
Dlaczego pracodawca miałby wybrać akurat Twoją siostrę, a nie osobę, która pracowała wcześniej w UK i nie ma problemów z komunikacją? Musiałby faktycznie mieć dużą niszę na rynku, a do pracy w korpo jest wielu chętnych.