Ścieżka kariery zawodowej
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryŚcieżka kariery zawodowej
Hej, Co byście na moim miejscu wybrały. Czy iść dalej w administrację, czy robić technika. Sprawa wygląda tak. Rok temu siostra z mamą namawiały mnie na technika farmaceutycznego. Ja nie chciałam, ponieważ szkoda mi było tej drogi, którą już przeszłam w administracji i chciałam znaleźć pracę, by się wyprowadzić na swoje. W październiku straciłam prace, jako pomoc księgowej. Od tego czasu też zapisałam się na studia podyplomowe z administracji publicznej. Nie znalazłam do dziś pracy. Zastanawiam się, czy jednak nie iść na tego technika. Ale szkoda mi tych moich studiów podyplomowych oraz robiłam już kurs na księgową, cały czas się uczę, a nie pracuje i nic z tego nie ma. Boje się, że rodzice będą się denerwować. Po pierwsze, że moglam iść rok wcześniej z siostrą, a drugie że szkoda ich kasy ze studiów podyplomowych. Nie wiem, co robić. Czy iść na technika, czy jednak czekać na coś z administracji. Stresuję mnie też reakcja mamy. Kiedy wybrałam studia podyplomowe, kazała mi się dobrze zastanowić, bo już trzeba układać życie. Czy są tu dziewczyny, które narobiły sobie tyle kompetencji, bo ja mam studia z bezpieczeństwa wew, kurs księgowej i teraz te studia podyplomowe. Czy jak już ma się wyrobioną cieżke, to lepiej nie ruszać już nic? Jak to u was wygląda.
a co cię bardziej interesuje? koniec końców to ty będziesz siedzieć w pracy, więc nie patrz na opinię rodzinyKlaudia28 pisze: ↑ndz lut 22, 2026 8:12 am Hej, Co byście na moim miejscu wybrały. Czy iść dalej w administrację, czy robić technika. Sprawa wygląda tak. Rok temu siostra z mamą namawiały mnie na technika farmaceutycznego. Ja nie chciałam, ponieważ szkoda mi było tej drogi, którą już przeszłam w administracji i chciałam znaleźć pracę, by się wyprowadzić na swoje. W październiku straciłam prace, jako pomoc księgowej. Od tego czasu też zapisałam się na studia podyplomowe z administracji publicznej. Nie znalazłam do dziś pracy. Zastanawiam się, czy jednak nie iść na tego technika. Ale szkoda mi tych moich studiów podyplomowych oraz robiłam już kurs na księgową, cały czas się uczę, a nie pracuje i nic z tego nie ma. Boje się, że rodzice będą się denerwować. Po pierwsze, że moglam iść rok wcześniej z siostrą, a drugie że szkoda ich kasy ze studiów podyplomowych. Nie wiem, co robić. Czy iść na technika, czy jednak czekać na coś z administracji. Stresuję mnie też reakcja mamy. Kiedy wybrałam studia podyplomowe, kazała mi się dobrze zastanowić, bo już trzeba układać życie. Czy są tu dziewczyny, które narobiły sobie tyle kompetencji, bo ja mam studia z bezpieczeństwa wew, kurs księgowej i teraz te studia podyplomowe. Czy jak już ma się wyrobioną cieżke, to lepiej nie ruszać już nic? Jak to u was wygląda.