Jestem teraz w 21 tygodniu ciąży. Przed ciążą schudłam ponad 11kg, dużo ćwiczyłam i starałam się pilnować zdrowej, wysokobiałkowej diety. Teraz już przytyłam 4,5-5kg. Jestem głodna i mam ochotę na słodycze i niezdrowe rzeczy typu hamburger z maca, mimo to przez większość czasu jem zdrowo (jajka, twaróg, pieczywo żytnie, warzywa itp). Codziennie się ważę i sprawdzam na kalkulatorze wagi w ciąży czy przyrost wagi jest w normie.
Ogólnie jest mi ciężko z tym że tyje i że to pewnie dopiero początek.
Jak sobie z tym radziłyście/radzicie?
Tycie w ciąży- jak sobie z tym radzicie?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
sunshine111
- Siatkarka
- Posty: 1
- Rejestracja: wt lip 23, 2024 8:38 am
Jesteś w 21 tygodniu, przytyłaś 4-5 kg i uważasz, że to dużo? ;) Chyba za bardzo się na tym skupiasz.
Ja przed ciążą schudłam ok 15 kg i powiedziałam sobie, że trudno, najwyżej po ciąży też schudnę ;) jem sporo, tyle ile potrzebuję. Nie katuję się.
Na spokojnie, myśl o tym, żeby sama lepiej się czuć i, żeby z dzieckiem było wszystko w porządku.
Ja jestem w 19 tygodniu i przytyłam jakieś 4 kg. Gdyby nie rosnący brzuch, wchodziłabym we wszystkie spodnie sprzed ciąży, no ale brzuszek uniemożliwia :D
Ja przed ciążą schudłam ok 15 kg i powiedziałam sobie, że trudno, najwyżej po ciąży też schudnę ;) jem sporo, tyle ile potrzebuję. Nie katuję się.
Na spokojnie, myśl o tym, żeby sama lepiej się czuć i, żeby z dzieckiem było wszystko w porządku.
Ja jestem w 19 tygodniu i przytyłam jakieś 4 kg. Gdyby nie rosnący brzuch, wchodziłabym we wszystkie spodnie sprzed ciąży, no ale brzuszek uniemożliwia :D
-
LauraBacha3
- SushiRoll
- Posty: 245
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Całą ciążę miałam dużo ruchu, nawet więcej niż przed 
Polecam rowerek stacjonarny tylko lekki i cichy, żeby szło oglądać filmy i jedziesz
W ciąży waga rośnie i tego nie unikniesz. Finalnie spora część tej wagi to jednak dziecko i wody. Nie tyje się też liniowo. Mogą być tygodnie, gdy nie wzrośnie albo nawet coś spadnie.
Jesteś w połowie i masz 4-5kg to nie jest dramat.
Jeśli Cię to pocieszy to 2 tygodnie po porodzie miałam 2kg mniej niż przed ciążą. Jak brzuch się wciągnął to moje stare ubrania były nawet luźnie
Tyć zaczęłam później, sama w domu na macierzyńskim z pełną lodówka, gdy zasypał nas śnieg i skończyły się długie spacery a dziecko nie pozwala na rowerek
Polecam rowerek stacjonarny tylko lekki i cichy, żeby szło oglądać filmy i jedziesz
W ciąży waga rośnie i tego nie unikniesz. Finalnie spora część tej wagi to jednak dziecko i wody. Nie tyje się też liniowo. Mogą być tygodnie, gdy nie wzrośnie albo nawet coś spadnie.
Jesteś w połowie i masz 4-5kg to nie jest dramat.
Jeśli Cię to pocieszy to 2 tygodnie po porodzie miałam 2kg mniej niż przed ciążą. Jak brzuch się wciągnął to moje stare ubrania były nawet luźnie
Tyć zaczęłam później, sama w domu na macierzyńskim z pełną lodówka, gdy zasypał nas śnieg i skończyły się długie spacery a dziecko nie pozwala na rowerek
Ja przed ciążą miałam 15 do 20k kroków dziennie plus siłownia 5 dni w tygodniu xd więc naprawdę to była duża aktywność, ale też fakt że miałam całe życie podporządkowane pod to; 1 trymestr mnie trochę przeczołgał a teraz w 2 robie ok 10k dzienne plus rozciągania/yoga dla ciężarnych. Po prostu muszę się psychicznie przestawić, że nie uniknie się tycia… też słyszałam, że ciąża to jeszcze nic bo szczególnie w 1 ciąży ma się czas dla siebie, gorzej jest podobno jak się trafi wymagające dziecko albo jeśli się nie może/nie chce karmić piersią. Z kolejnej strony to jest jest ciągła walka bo znam przypadki że dziewczyny dopiero przytyły po powrocie do pracy kiedy tego czasu dla siebie miały zdecydowanie mniej niż na macierzyńskim i też nie mogły tak codziennie długo spacerowac.LauraBacha3 pisze: ↑czw lut 19, 2026 5:07 pm Całą ciążę miałam dużo ruchu, nawet więcej niż przed
Polecam rowerek stacjonarny tylko lekki i cichy, żeby szło oglądać filmy i jedziesz
W ciąży waga rośnie i tego nie unikniesz. Finalnie spora część tej wagi to jednak dziecko i wody. Nie tyje się też liniowo. Mogą być tygodnie, gdy nie wzrośnie albo nawet coś spadnie.
Jesteś w połowie i masz 4-5kg to nie jest dramat.
Jeśli Cię to pocieszy to 2 tygodnie po porodzie miałam 2kg mniej niż przed ciążą. Jak brzuch się wciągnął to moje stare ubrania były nawet luźnie
Tyć zaczęłam później, sama w domu na macierzyńskim z pełną lodówka, gdy zasypał nas śnieg i skończyły się długie spacery a dziecko nie pozwala na rowerek
Zapytam się mojego lekarza ile w moim przypadku powinnam przytyć żeby było w porządku.
-
LauraBacha3
- SushiRoll
- Posty: 245
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
No ja właśnie w ciąży rowerek, siłownia, rozciąganie, brzuch rósł ale twarz, nogi chudłyMoniMal pisze: ↑sob lut 21, 2026 2:45 pm Ja przed ciążą miałam 15 do 20k kroków dziennie plus siłownia 5 dni w tygodniu xd więc naprawdę to była duża aktywność, ale też fakt że miałam całe życie podporządkowane pod to; 1 trymestr mnie trochę przeczołgał a teraz w 2 robie ok 10k dzienne plus rozciągania/yoga dla ciężarnych. Po prostu muszę się psychicznie przestawić, że nie uniknie się tycia… też słyszałam, że ciąża to jeszcze nic bo szczególnie w 1 ciąży ma się czas dla siebie, gorzej jest podobno jak się trafi wymagające dziecko albo jeśli się nie może/nie chce karmić piersią. Z kolejnej strony to jest jest ciągła walka bo znam przypadki że dziewczyny dopiero przytyły po powrocie do pracy kiedy tego czasu dla siebie miały zdecydowanie mniej niż na macierzyńskim i też nie mogły tak codziennie długo spacerowac.
Zapytam się mojego lekarza ile w moim przypadku powinnam przytyć żeby było w porządku.
Ale mam znajomą co wygląda przed tak samo jak po a dziecko ma dość wymagające i nie cwiczy zupełnie, bo nie ma kiedy