Basiclab - hit czy kit?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Basiclab - hit czy kit?
Dostałam, przetestowałam, lecz nigdy nie wrócę do tej marki. Niezbyt miło wspominam ich produkt. Nigdy w życiu nie dostałam takiej reakcji alergicznej, jak po ich kremiku w różowej wersji. Bogu dziękuję, że użyłam owo 'cudenko' na dłoni, a nie na twarzy. Cały zestaw wyleciał do kosza w trybie pilnym.
Mialam od nich parę kosmetyków ale niestety nie widzę żadnej różnicy po miesiącach stosowania. Jedyne co lubię od nich to krem nawilżający familijny dla całej rodzinny, delikatnie nawilża i każdy może stosowac, jest gęsty ale delikatny jednocześnie.
Mam czwarte / piąte opakowanie kremu wyciszającego (tego zielonego) i to jest totalnie jedyny krem, który akceptuje moją trądzikową cera. Ale miałam kilka próbek i innych kosmetyków i nie wiem skąd są te ceny. A jeżeli ktoś zna krem podobny do używanego przeze mnie - chętnie się dowiem 
Jak weszli na rynek to byli jednymi z pierwszych z ciekawymi składami z aktywnymi składnikami. Jednak z biegiem czasu z tym nachalnym reklamowaniem się, ciągle wykupowaniem reklam tak aby wyskakiwały wszędzie, hurtowo wysyłanymi paczkami do influ lub współpracami z takimi influ, które nawet z pielęgnacją nie mają nic wspólnego oraz przez ciągle podwyższanie cen to zrazili mnie do siebie. Kiedyś kupowałam ich produkty a z czasem przestałam, bo skompletowanie u nich pielęgnacji już za drogo wychodzi oraz mam wrażenie, że zeszli w dół jeśli chodzi o jakość składników? Kiedyś te produkty dawały większy efekt na mojej skórze - takie mam wrażenie.
- agujeroazul
- RóżowePolo
- Posty: 12
- Rejestracja: pt gru 12, 2025 5:44 pm
Nic tej marki już nie kupię, bo kiedyś masakrycznie przepłaciłam za ich szampon "głęboko oczyszczający", czy tam chelatujący czy jak mu tam; szampon za 15 czy 25 zł ziaji czy dermeny domywa lepiej, a jak mam ochotę wydać więcej to kupuję niezawodne dercosy
Masz rację - ChatGPT
-
gronkowieczlocisty
- Siatkarka
- Posty: 2
- Rejestracja: wt mar 19, 2024 2:18 pm
Uległam ich marketingowi na instagramie i kupiłam krem z witaminą c. Ciężko mi ocenić jakikolwiek efekt kremu, bo śmierdział tak niemiłosiernie, że nie byłam w stanie go używać. Nie była to kwestia zepsucia ani nic z tym stylu. To skutecznie zniechęciło mnie do ponownych zakupów.
-
tojakasiaw
- PsychoFanka
- Posty: 97
- Rejestracja: czw lut 15, 2024 8:32 pm
Ja z BasicLabem mam taki love-hate relationship. Obserwuję ich i stosuję te produkty od baaaardzo dawna i od zawsze miałam problem z ich marketingiem :D swego czasu non stop latały kody -20%, teraz też widzę, że jest dosłownie promocja za promocją. Ich współprace z influencerkami też nie są według mnie do końca trafione.
Co do kosmetyków: królowa trehaloza w obu wariantach jedno wielkie meh, peelingi kwasowe wielkiego szału nie robią (miałam 2 zielone i fioletowy), peptydy miedziowe zrobiły mi poligon na twarzy, tak samo zielona emulsja normalizująca i primer tonizujący. Kremy pod oczy z retinalem i krem do twarzy na noc z tej samej serii - spoko, ale dupy nie urwało. Podobnie trawiasta witamina C i ta żółta emulsyjna - fajne, ale bez efektu wow i już nie wróciłam.
Uwielbiam za to emu-żel, emulsję do mycia twarzy (złoto), punktowe serum, niebieską pomadkę do ust i krem do rąk żółty (tłuścioch na zimę). Z emulsji SPF też byłam zadowolona, ale trafiła mi się wadliwa partia, więc po wymianie po prostu ją sprzedałam. Wszystko kupuję zawsze na promocji, normalne ceny są bardzo wysokie (i co jakiś czas je podwyższają, ale zawsze wcześniej informują).
Mam wrażenie, że kiedyś to faktycznie było wow, ale teraz konkurencja jest spora.
Co do kosmetyków: królowa trehaloza w obu wariantach jedno wielkie meh, peelingi kwasowe wielkiego szału nie robią (miałam 2 zielone i fioletowy), peptydy miedziowe zrobiły mi poligon na twarzy, tak samo zielona emulsja normalizująca i primer tonizujący. Kremy pod oczy z retinalem i krem do twarzy na noc z tej samej serii - spoko, ale dupy nie urwało. Podobnie trawiasta witamina C i ta żółta emulsyjna - fajne, ale bez efektu wow i już nie wróciłam.
Uwielbiam za to emu-żel, emulsję do mycia twarzy (złoto), punktowe serum, niebieską pomadkę do ust i krem do rąk żółty (tłuścioch na zimę). Z emulsji SPF też byłam zadowolona, ale trafiła mi się wadliwa partia, więc po wymianie po prostu ją sprzedałam. Wszystko kupuję zawsze na promocji, normalne ceny są bardzo wysokie (i co jakiś czas je podwyższają, ale zawsze wcześniej informują).
Mam wrażenie, że kiedyś to faktycznie było wow, ale teraz konkurencja jest spora.
-
Ciastkoczekoladowe8
- RoyalBaby
- Posty: 18
- Rejestracja: czw lut 12, 2026 8:05 pm
Nie polecam, mimo że polecała mi je kosmetyczka, to mam wrażenie że nie robią dosłownie nic. Równie dobrze mogłabym użyć byle czego z rossmanna
(