Cześć
Moje 3 letnie dziecko nie ogląda prawie wcale bajek, tzn ja nie mam nic przeciwko, ale tak wyszło że my też oglądamy i nie mamy w domu nawet telewizora. Zdarzyło się, że obejrzała ze trzy razy „bluey” po odcinku na laptopie ale to mało wygodna opcja i ona się nie dopomina więc nie kontynuujemy, ma w przedszkolu ten multimedialny ekran i wiem że coś tam na nim robią i czasem dzieciom coś puszczą krótkiego, ale tak to raczej nie ma z tym za dużo styczności.
No o właśnie z przedszkola będzie wyjazd do kina, jadą na pełnometrażową bajkę. W ogóle w sieci ta bajka jest określona jako 5+ i trwa 1,5 h.
Ja bym ją puściła do tego kina ale się boję trochę bo po 1) ona nie oglądała nic tak długiego 2) tam jest ciemno, głośno, boję się że się przestraszy, z nami w kinie nie była nigdy itp 3) nie wiem czy jakiś 3 latek wysiedzi tyle na miejscu? A z drugiej strony to nie chce żeby nie jechała jako jedyna z grupy. Czy ktoś miał podobną sytuację? Puścić czy nie? Czy to w ogóle dobry pomysł?
Trzylatek i kino
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryJa pracuje z dziećmi i jak jedziemy do kina wybieramy krotka bajkę około 45 minut. Taka jest w sam raz, maluchy 3-4 lata nie wysiedzą na dłuższej. Nawet jak lubia bajki, to siedzieć w jednym miejscu przez 1,5-2 godziny, jeszcze trzeba wziąć pod uwagi reklamy, to stanowczo za długo.
To jest za długo jak na 3-letnie dziecko, a bajka oznaczona jako 5+ je przebodźcuje. Zachowanie dziecka w kinie to problem pań z przedszkola, w domu pewnie będziesz się mierzyć z jakimś tam poziomem rozdrażnienia po takim wyjściu. Na dłuższą metę takie jednorazowe wyjscie nie ma znaczenia, na drugi dzień dziecko będzie jak nowe. Jakbym była panią z przedszkola to na pewno nie wybralabym takiej bajki. Ale jako rodzic kładąc na szali jednorazowe przebodzcowanie i zły humor dziecka wieczorem vs smutek z pominięcia wydarzenia w którym uczestniczą koledzy i koleżanki - puściłabym dziecko na coś takiego. Na plus pora dnia - z mojego doświadczenia rano dzieci mają lepszą wytrzymalosc na takie rzeczy. My bajki puszczamy tylko przed poludniem w dni wolne od przedszkola, bo wieczorne seanse potrafią rozregulować takie małe dziecko. Mam 3,5-latkę i ostatnio po raz pierwszy była w kinie na Kici Koci więc i bajka spokojna, dostosowana do poziomu dziecka, i długość sensu 30-40min rozsądniejsza. Pytanie czemu nie wybiorą czegoś bardziej dostosowanego do wieku dzieci?