Czy to tak naprawdę jest potrzebne?
Nasza córka poszła na zajęcia gimnastyczne na kole. Jest w zerówce. Pierwsze w jej życiu.
Ma do tego predyspozycje i wiele osób nam o tym mówiło. Ona wybrała takie zajęcia. Chodzi z radością.
Na zajęciach usłyszałam jak mamy przed sobą mówiły że moje dziecko ma jeszcze basen, boks, angielski i matematykę.
A gdzie czas na dzieciństwo? ;( a gdzie czas spędzony z dziećmi. Przecież jeden z rodziców musi być w takim momencie "taksówkarzem"
O co w tym wszystkim chodzi?