Hej, czy miała któraś z was tak, że bała się przeprowadzki? Mam 20 lat. Mój chłopak chciałby, żebyśmy wynajęli coś razem. Z jednej strony wiem, że bardzo by mi to pomogło i byłby to krok do przodu, ale z drugiej po prostu się boję.
Mam bardzo dobry kontakt z mamą i rodzeństwem i boję się, że będę strasznie tęsknić. Że wszystko się zmieni i że przestanę być tak ważna w życiu domu rodzinnego. Mam też dwa psy i trudno mi sobie wyobrazić zostawienie ich.
Wiem, że taka jest kolej rzeczy, ale lęk wciąż jest. Boję się, że zmieni się wszystko i że nie będą już mnie tak „uważali”. Nie wiem, może któraś z was miała podobnie?
Strach przed przeprowadzką
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Tysiunia0507
- RoyalBaby
- Posty: 20
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 6:10 pm
-
Tysiunia0507
- RoyalBaby
- Posty: 20
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 6:10 pm
na pewno przeliczcie sobie dokładnie koszt przeprowadzki, sprawdźcie ile wam zostanie po opłaceniu wszystkiego. nie wiem jaki masz charakter, ale większość osób czuje kiedy jest odpowiedni moment na wyprowadzkę i odczuwalny strach/stres jest wtedy niski.Tysiunia0507 pisze: ↑ndz sty 25, 2026 12:51 pm Jesteśmy razem 2 lata i tak pracujemy mogę dodać jeszcze że i tak mieszkamy razem tylko że u mnie w domu
-
Tysiunia0507
- RoyalBaby
- Posty: 20
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 6:10 pm
W sumie wiem, że mogłabym się na to zdecydować, ale jestem bardzo przywiązana do swojej rodziny. Mam super rodziców i rodzeństwo, więc ten krok jest dla mnie po prostu trudny emocjonalnie. Finansowo się nie martwię mój chłopak jest żołnierzem, są dodatki na mieszkanie, więc wszystko jest ogarnięte. Liczyliśmy to już wiele razy i po odjęciu przykładowych opłat za mieszkanie zostaje nam około 8 tysięcy na czysto.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Miałam podobnie. Pierwsze miesiąc po wyprowadzce na stałe byłam u rodziców non stop (na szczęście blisko). Miałam nawet podobnie z psem. Ogromne wyrzuty sumienia, że nie będzie miał kto go brać na długie spacery (widziałam, że ogródek przy domu to za mało, a branie tego psa do mieszkania byłoby sadyzmem). Wyprowadzka była dla mnie ważna, czułam, że to już czas, miałam już zaplecze finansowe. No i było bliżej na uczelnię i do pracy. Byłam troszkę starsza od ciebie. Wcześniej pomieszkiwałam u znajomych nawet długo i trochę tego liznęłam, ale zabranie wszystkich rzeczy było przełomowe.
Na pocieszenie powiem, że wizyty u rodziców po wyprowzdzce to podwójna radość.
Jeśli nie masz daleko, możesz ich odwiedzać kiedy chcesz. No i jest to zawsze próba dla związku. Powodzenia.
Na pocieszenie powiem, że wizyty u rodziców po wyprowzdzce to podwójna radość.
-
Tysiunia0507
- RoyalBaby
- Posty: 20
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 6:10 pm
Coraz bardziej czuję, że to już dobry moment. I tak mieszkamy razem z moim chłopakiem, więc to po prostu kolejny krok. Moje mieszkanie jest małe, a moja wyprowadzka bardzo pomogłaby w domu siostra ma 17 lat, brat 13 i teraz dzielą pokój, a wiadomo, że ona potrzebuje już swojej przestrzeni. Dzięki temu każde z nich miałoby własny kąt. Ja z kolei przeprowadzę się do większego miasta obok, będę miała tylko około 30 minut do nich, a jednocześnie więcej możliwości, jeśli chodzi o pracę i życie towarzyskie.Po prostu muszę to sobie chyba wszystko poukładaćRzeka.chaosu pisze: ↑pn sty 26, 2026 9:10 am Miałam podobnie. Pierwsze miesiąc po wyprowadzce na stałe byłam u rodziców non stop (na szczęście blisko). Miałam nawet podobnie z psem. Ogromne wyrzuty sumienia, że nie będzie miał kto go brać na długie spacery (widziałam, że ogródek przy domu to za mało, a branie tego psa do mieszkania byłoby sadyzmem). Wyprowadzka była dla mnie ważna, czułam, że to już czas, miałam już zaplecze finansowe. No i było bliżej na uczelnię i do pracy. Byłam troszkę starsza od ciebie. Wcześniej pomieszkiwałam u znajomych nawet długo i trochę tego liznęłam, ale zabranie wszystkich rzeczy było przełomowe.
Na pocieszenie powiem, że wizyty u rodziców po wyprowzdzce to podwójna radość.Jeśli nie masz daleko, możesz ich odwiedzać kiedy chcesz. No i jest to zawsze próba dla związku. Powodzenia.
może skupienie się na urządzaniu potencjalnego mieszkania ci pomoże?Tysiunia0507 pisze: ↑pn sty 26, 2026 12:36 pm Coraz bardziej czuję, że to już dobry moment. I tak mieszkamy razem z moim chłopakiem, więc to po prostu kolejny krok. Moje mieszkanie jest małe, a moja wyprowadzka bardzo pomogłaby w domu siostra ma 17 lat, brat 13 i teraz dzielą pokój, a wiadomo, że ona potrzebuje już swojej przestrzeni. Dzięki temu każde z nich miałoby własny kąt. Ja z kolei przeprowadzę się do większego miasta obok, będę miała tylko około 30 minut do nich, a jednocześnie więcej możliwości, jeśli chodzi o pracę i życie towarzyskie.Po prostu muszę to sobie chyba wszystko poukładać
Pomyśl czy w przeszłości już się zdarzało, że intuicja Ci dobrze podpowiadała albo przed czymś ostrzegała. U mnie zawsze działa i jestem bardzo wdzięczna za to losowi. Zdarzyło mi się np. w ostatniej chwili nie podpisać umowy o kredyt hipoteczny bo czułam wewnętrznie, że nie powinnam tego robić (miny bankowców bezcenne
). Jeżeli jednak jesteś pewna tej decyzji na 100% i generalnie się na to cieszysz, to pomyśl, że pewnie zawsze będziesz mogła do domu wrócić, nawet gdybyś miała spać na kanapie 