to ja napiszę coś od siebie - kilka lat temu razem z moim facetem, zamówiliśmy sobie trochę do palenia, źródło niby "sprawdzone" znajomy znajomego - i co? Trawa była "nasączona" (nie wiem jak to opisać) mefedronem najprawdopodobniej - mój facet miał takie jazdy, 3 dni dochodził do siebie, widział dziwne rzeczy, nie było z nim kontaktu. Inny specyfik też wzięliśmy na próbę - okazał się totalnie czymś innym.
Wydaje mi się że z nimi było podobnie, wzięli nie to co powinni i mąż się nigdy nie przyzna
Ola Łęczycka - śmierć w podróży poślubnej
Moderator: verysweetcherrynajpewniej trafił im się zanieczyszczony towar. Dealerzy zobaczyli białych turystów i wcisnęli im taki towar. Ola była po biotechnologii i matka tłumaczy, że znała się na chemii i nie wzięłaby byle czego. A to miała skaner w oczach? przecież bez przebadania w laboratorium nie wiadomo czy to czysty towar a nie skażony. Zawsze jak się kupuje i chcę potem zażywać to robi się to trochę w ciemno, bo przecież nikt nie bada tego przed zażyciem. Mąż nawet w momencie kupna mógł nie wiedzieć, że kupują trefny towar. Zrobili to na swoją własną odpowiedzialność.Glowacka pisze: ↑pn sty 19, 2026 11:54 am to ja napiszę coś od siebie - kilka lat temu razem z moim facetem, zamówiliśmy sobie trochę do palenia, źródło niby "sprawdzone" znajomy znajomego - i co? Trawa była "nasączona" (nie wiem jak to opisać) mefedronem najprawdopodobniej - mój facet miał takie jazdy, 3 dni dochodził do siebie, widział dziwne rzeczy, nie było z nim kontaktu. Inny specyfik też wzięliśmy na próbę - okazał się totalnie czymś innym.
Wydaje mi się że z nimi było podobnie, wzięli nie to co powinni i mąż się nigdy nie przyzna
Dokładnie. Chcieli zapalić, to wyglądało normalnie, ale w stanach to jest zupełnie inny kaliber. Zwłaszcza w Miami. Światowej stolicy narkotyków. Po prostu nie pomyśleli, ktoś im zaproponował na plaży zakup czegoś, mózg w trybie yolo no i niestety wyszło jak
Wyszło. Przykra sprawa. Szkoda dziewczyny i jej typa, ale zagadki to w tej sprawie nie ma tylko okrutne realia.
Wyszło. Przykra sprawa. Szkoda dziewczyny i jej typa, ale zagadki to w tej sprawie nie ma tylko okrutne realia.
Bawi mnie ten argument, że ona jest chemikiem to by nie ćpała. Znam masę osób po chemii i pokrewnych kierunkach, korzystających z narkotyków. Poszli na chemię właśnie dlatego, że interesowali się substancjami. Może ona też?
-
piorunek18
- RoyalBaby
- Posty: 15
- Rejestracja: wt kwie 29, 2025 7:43 pm
Dokładnie, wśród chemików i farmaceutów jest plaga narkomanów.